Wydarzenia i zapowiedzi

Konkurs! Wygraj japoński kryminał – bestseller „Przeczucie” Tetsuyi Hondy

 

Zapraszamy Państwa do kolejnego konkursu organizowanego przez CSPA!

Tym razem do wygrania najnowszy kryminał japońskiego pisarza Tetsuyi Hondy „Przeczycie”- to pierwsza część cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawie. W samej tylko Japonii sprzedało się ponad 4 miliony egzemplarzy serii. Stała się ona podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu.

Aby wygrać książkę, należy odpowiedzieć w komentarzu poniżej na pytanie „Za co lubisz japońską kulturę?”

Autor najciekawszej odpowiedzi dostanie od nas najnowszy egzamplarz książki.

Na odpowiedzi czekamy do poniedziałku 21 sierpnia do godziny 22:00

Powodzenia! ;)

 

Udostępnij:
  • 8
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    8
    Udostępnienia
Konkurs! Wygraj japoński kryminał – bestseller „Przeczucie” Tetsuyi Hondy Reviewed by on 19 sierpnia 2017 .

  Zapraszamy Państwa do kolejnego konkursu organizowanego przez CSPA! Tym razem do wygrania najnowszy kryminał japońskiego pisarza Tetsuyi Hondy „Przeczycie”- to pierwsza część cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawie. W samej tylko Japonii sprzedało się ponad 4 miliony egzemplarzy serii. Stała się ona podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu. Aby wygrać książkę, należy

Udostępnij:
  • 8
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    8
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 18

  • Za rewolucję Meji, która pozwoliła Japonii zachować to, co stare (może poza samurajami) i wycisnąć z Europy to, co nowe (w dużej mierze za pomocą bismarckowskich Niemiec)… Ale tak naprawdę to – mimo, że tygodniami mogłabym pisać o kimonach, samurajach, harakiri, to najbardziej cenię w japońskiej kulturze kino. I wcale nie mam na myśli dziewczynek z długą grzywką wychodzących ze studni wszelkiego rodzaju – choć pamiętam, że przez tydzień po seansie bałam się włączyć telewizor…
    Moja Japonia to jest przede wszystkim Akiro Kurosawa. Choć paradoksalnie najbardziej lubię jego niejapoński film, jakim był Dersu Uzała. Ale to nie jest tak, że Japonii tam nie ma – ona jest, wychodzi z każdej klatki filmu. Przyczajona, niespokojna…

    Tak sobie myślę, że ostatnio oceniałam kulturę Japonii z zupełnie niejapońskiego punktu widzenia – bo z perspektywy „Człowieka z Wysokiego Zamku”, w wersji serialowej. Książkową też znam – żeby nie było, ale nie o to teraz chodzi. I gdybym miała w jednym zdaniu (no może w dwóch) powiedzieć, za co cenię kulturę Japonii, to powiedziałabym, że za wszystko to, co reprezentuje Nobusuke Tagomi (grany przez Cary-Hiroyuki Tagawę).

    Cóż – może dlatego właśnie kulturę Japonii nalezy cenić – pojawia się nawet tam, gdzie się jej nie spodziewamy. Delikatnie. Z klasą. Ktoś nade mną napisał tak pięknie o nierealności w realności.
    Ja chyba też właśnie o tym piszę…

  • Gdyby kultura była człowiekiem byłaby Japonką. Prosta i wysublimowana jednocześnie. Perfekcyjna, spokojna, trochę zamknięta w sobie. Jednak najważniejszą cechą takiego człowieka byłaby jej elastyczność. Oprócz tego byłaby nad wyraz tajemnicza, piękna w swym bycie, rozpraszająca uwagę i intrygująca. Obok takiej kultury nie da się przejść obojętnie. Wystarczy poświęcić jej choćby moment, by zakochać się po uszy. Kultura w tym wykonaniu to taka bajka w rzeczywistości. To właśnie za jej nierealność w realności lubię ją najbardziej.

  • Japońską kulturę lubię za wyróżniające się stroje! Kimono, które noszą kobiety są naprawdę piękne i ta tradycja jest przekazywana z pokoleń na pokolenia! Na całym świecie ciągle zmienia się moda nosimy różne rzeczy, a w Japonii Kimono jest było i zapewne będzie!
    Japońska kultura kojarzy się również z pysznym jedzeniem! Co prawda również odważnym, bo sushi, które jako pierwsze przychodzi mi do głowy to jednak surowa ryba! Ale jakże smaczna!
    Japonia ma również charakterystyczne budowle, gdzie dachy od razu rzucają się w oczy! I asymetria, która jest tak często stosowana w architekturze daje przepiękny efekt!

  • Japonia to kraj zdecydowanie odmienny od całego świata z bardzo bogatą kulturą i do tego piękną W japońskiej kulturze podoba mi się dystans i pokora nie tylko do siebie samego, ale i do pędzącego w szalonym tempie świata. Jest w niej coś kojącego i tajemniczego, niedopowiedzianego. To także umiłowanie natury, z której czerpie się siłę i mocne przywiązanie do tradycji, która jest mocno zakorzeniona w życiu Japończyków. Nie jestem fanką mangi ani anime, ale jestem zainteresowana tym krajem i jego kulturą jako czymś innym, orientalnym, tak dalekim od naszych zachowań. To czysta ciekawość innej mentalności, obyczajów, zwyczajów, języka, folkloru i tej ferii barw. I nie ukrywam, że moim marzeniem jest pojechać do Kraju Kwitnącej Wiśni….

  • Lubie wiele aspektów japońskiej kultury ale najbardziej za tą niedorzeczność sytuacji damsko męskich :) Wiem że w Japonii relacje między ludzkie są postrzegane inaczej, inne są też konwenanse ale i tak bawi mnie to że w filmach czy dramach bohaterowie mają problem ze złapaniem ukochanego za rękę nie mówiąc już o pocałunku. W anime jest nieco inaczej, postacie są dużo bardziej wyuzdane bądź nierealnie romantyczne. Uwielbiam to <3

  • W japońskiej kulturze – czy to w literaturze, czy w muzyce, czy w filmie – istnieje to trudne do opisania, nieuchwytne „coś”. I to właśnie „coś” definiuje dla mnie całość kulturowych cudów docierających z dalekiego Wschodu; w każdej książce znajduję ten delikatny zapach Azjatyckiego kraju, betonowej dżungli, wszędzie rozpoznam ten dźwięk zgiełku wielkiego miasta i martwą ciszę zlanych deszczem gór spowitych mgłami – po prostu wiem, choć nie umiem tego logicznie wytłumaczyć, że tak pachną i brzmią rytuały literackich bohaterów żyjących w świecie tak podobnym, ale jednak innym od mojego.
    Najbardziej jednak kocham wszechobecny szacunek, którego tak bardzo brakuje nam w naszej, nomen omen, kulturze. Można ledwie akceptować, można absolutnie nie znosić – ale nie oznacza to, że należy niszczyć. Chciałabym, byśmy byli kiedyś w stanie patrzeć na kulturę Japonii z szacunkiem tak głębokim, z jakim artyści japońscy pochylają się nad chociażby dziełami Chopina.

  • Za to, że uzupełnia we mnie tę część, której nie mam po polsku.

  • Za szacunek który potrafią w każdej sytuacji okazać każdemu. Jest to warte naśladowania

  • Jakoś tak wyszło, że media często przedstawiają Japonię, jako miejsce pełne dewiantów i dziwaków, skupiając się na tym, co wcale nie jest tam bardziej powszechne, niż w Polsce, choć może tam ludzie maja do tych spraw dystans i bardziej tolerancyjne podejście. Mam na myśli np. dorosłych facetów w stroju typu lolita.
    A to, za co kocham japońską kulturę, to spokój, z jakim mi się ona kojarzy. Nawet oglądając anime, które wielu uważa za głupie bajki, można zaobserwować umiłowanie twórców tego gatunku, do momentów zamyślenia, skupienia uwagi na ruchu wiatru, aury. Czuć wręcz takie oderwanie od wszechobecnego pośpiechu.

  • Japońską kulturę najbardzej lubię za to, że po wgłębieniu się w nią jest chyba dla każdego fascynująca, natomiast bez tego wgłębienia, powierzchownie tylko na nią patrząc, wydaje się jednolita i nudna.

  • Odmienność. Dzięki niej lepiej doceniam zróżnicowanie poszczególnych ludzi i ich kręgów kulturowych.

  • Japonska kultura to kultura przez duze K – plena tajemnic, dystyngowanego suspense I eleganckiego jezyka. Japonskie filmy I ksiazki roznia sie od innych,sa dopracowane w najmniejszym szczegole,tak po japonsku. Sa pelne azjatyckiego spokoju,nawiazan do ludowych wierzen I stylu, ktorego nie da sie skopiowac

  • Lubię japońską kulturę za to, że pokazuje, że zachodni sposób myślenia nie jest jedynym wartym uwagi, a przy tym czyni to sposób nieprzesadnie hermetyczny

  • Lubię japońską kulturę za jej eklektyczność i zdolność asymilacji obcych idei. Kultura japońska (sztuka, religia, literatura, obyczajowość) to mieszanka rodzimych elementów z pierwiastkami chińskimi, indyjskimi, koreańskimi i europejskimi. Buddyzm miesza się z szintoizmem, a japońskie święta z Halloween i Bożym Narodzeniem. Technologiczny postęp idzie tu pod rękę z tradycją – na ważne ceremonie zakłada się tradycyjne stroje, podczas upałów wachluje się wachlarzami uchiwa, a kurorty w starym stylu są równie popularne, co nowoczesne hotele w europejskim stylu. Japonia przez wieki znajdowała się pod znacznym wpływem obcych kultur, ale nie dała całkowicie się zdominować, lecz wchłonęła poszczególne elementy i stworzyła z nich coś unikalnego.

  • Przede wszystkim za świetne kino. „Tron we krwi” Kurosawy sprawił, że zacząłem inaczej patrzeć na twórczość Szekspira i europejski dramat.

Pozostaw odpowiedź