Artykuły,Chiny news

Konfucjusz z Opola: Przemyslaw Puszczewicz – Media społeczne w Chinach

Przedstawiamy kolejny tekst z cyklu Konfucjusz z Opola, w ramach którego prezentujemy teksty uczestników seminariów organizowanych przez Opolski Instytut Konfucjusza. Więcej o cyklu znajdą Państwo tutaj oraz tutaj.

Media społeczne w Chinach

Największy na świecie odbiorca mediów społecznych znacznie różni się od swojego odpowiednika na Zachodzie. Chiny nie posiadają jednej dominującej sieci społecznościowej dla wszystkich, jak „Facebook”. W rzeczywistości portal „Facebook” jest blokowany przez cenzurę rządową. W obliczu ogromnej różnorodności Chin żaden pojedynczy serwis społecznościowy nie zdoła podbić rynku „Państwa Środka” w najbliższej przyszłości, a już na pewno nie dokona tego serwis zagraniczny.

Zrozumienie wartości przestrzeni internetowej w procesie zaangażowania w marketing społeczny jest niezwykle ważne dla każdego, kto próbuje zdobyć chińskich konsumentów: media społeczne to większe zjawisko w drugiej gospodarce światowej niż w innych krajach, nawet USA. Chińscy konsumenci podejmują decyzje w oparciu o te same zasady co ich rówieśnicy w innych krajach, a marketing społeczny w Chinach jest relatywnie podobny jak w innych częściach globu.

Oprócz posiadania największej na świecie bazy internautów (513 mln użytkowników, ponad dwukrotnie więcej niż w USA), Chiny należą również do najbardziej aktywnego środowiska mediów społecznych. Ponad 300 milionów ludzi używa m.in blogów, forów oraz serwisów społecznościowych. To z grubsza odpowiednik łącznej populacji Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Ponadto, chińscy użytkownicy Internetu spędzają prawie 40% czasu na portalach społecznościowych, liczba ta nadal rośnie w szybkim tempie.

Apetyt na wszystko co społecznościowe zrodził oszałamiający wybór firm, z których wiele oferuje narzędzia bardziej zaawansowane niż te na Zachodzie. Na przykład chińscy użytkownicy mogli osadzić treści multimedialne w mediach społecznościowych już 18 miesięcy przed użytkownikami „Twittera” w Stanach Zjednoczonych. Za początek mediów społecznych w Chinach uznaje się rok 1994 kiedy w tryb online weszły fora i społeczności, z kolei w 1999 roku powstały pierwsze komunikatory. Strony dla użytkowników jak, np. „Dianping” pojawiły się około 2003 roku. Zaledwie rok później do użytku weszły portale społecznościowe takie jak „Renren”. „Sina Weibo” rozpoczął działalność w 2009 roku, oferując microbloging z multimediami. W 2010 pojawił się „Jiepang”, oferując usługi podobne do „Foursquare”.

Ten gwałtowny rozwój jak na razie nie pokazuje oznak osłabienia, co obserwujemy na przykładzie faktu, że coraz trudniej ocenzurować media społecznościowe w porównaniu do innych kanałów informacyjnych.

Chińscy użytkownicy mediów społecznych nie tylko są bardziej aktywni niż jakikolwiek inny kraj, ale także w ponad 80 procent przypadków, posiadają wiele kont na różnych portalach, głównie lokalnych. Korzystanie z technologii mobilnych przy dostępie do mediów społecznościowych jest również coraz bardziej popularne w Chinach, w 2010 zarejestrowano ponad 100 milionów mobilnych użytkowników społeczności, liczba ta wzrasta o około 30 procent rocznie.

Ponieważ wielu Chińczyków podchodzi sceptycznie wobec formalnych instytucji i władzy, użytkownicy nieproporcjonalnie bardziej cenią sobie rady kreatorów opinii wirtualnych społeczności.

Konkurencja w chińskiej przestrzeni mediów społecznych jest bardzo ostra. Wiele firm regularnie zatrudnia „wirtualnych pisarzy” do kreowania pozytywnych treści o sobie online i atakowania konkurencji. W wielu przypadkach, antyreklama w firmach pochodzi z fikcyjnych mikroblogów, które muszą być stale monitorowane żeby zdemaskować nieuczciwą konkurencję. Firmy zarządzające mediami społecznościowymi wciąż wprowadzają coraz to nowsze środki zapobiegawcze w celu zidentyfikowania źródła negatywnych postów i weryfikacji czy pochodzą one z konkurentów lub konsumentów rzeczywistych. Firmy muszą również liczyć się czynnikiem wpływu wirtualnych pisarzy na konsumentów przy porównywania wydajności ich marek z konkurencją. W przeciwnym razie grozi im błędna ocena prawdziwych preferencji konsumentów.

Sektor mediów społecznościowych w Chinach jest bardzo rozproszony i lokalny. Każdy portal społecznościowy czy platforma e-commerce ma co najmniej dwóch lokalnych konkurentów: w microbloggingu (lub „Weibo”), na przykład, „Sina Weibo” i „Tencent Weibo”; w sieciach społecznych, np. „Renren” (porównywalny do „Facebook.com”, skupia głównie społeczność studencką), „Kaixin001” (skupia społeczność pracowniczą), „Qzone” (zyskał przychylność społeczności obszarów niezurbanizowanych dzięki sprawnemu marketingowi), „51.com” (rozpoczął od szybkiego, silnego wzrostu w małych miastach, jednak rozwój znacznie zahamował od wejścia rywali na rynek).

Opracowanie na podstawie: http://www.littleredbook.cn/

Poza wyzwaniami jakie niesie ze sobą konkurencja, Chińscy giganci sieci społecznościowych mają jeszcze wiele do zrobienia w swoim kraju. Mikroblogi Weibo, w szczególności, stały się kluczowymi platformami, przez które rozprzestrzeniane są najświeższe wiadomości dzięki czemu stały się bardzo atrakcyjne dla internautów, mimo państwowych starań ograniczenia wpływu medium internetowego.

Dostęp do internetu rośnie w Chinach, dzięki czemu ​​nasycenie rynku z którym aktualnie zmaga się „Facebook” w USA, nie stanowi w Państwie Środka problemu.

Władze szacują, że liczba chińskich internautów może sięgnąć 800 mln w 2015 roku. Dynamika widoczna jest już dziś biorąc pod uwagę blisko 600 milionów użytkowników internetu oraz stały potencjalny wzrost.

Wyzwanie związane ze zdobyciem większej liczby użytkowników jest coraz większe, zwłaszcza przy obecnych regulacjach, które wymagają od użytkowników potwierdzenia konta oficjalnym ID. Dzięki nowemu prawu liczba spamerów jak również nieaktywnych użytkowników drastycznie spadła, jednak trudno tym samym o nowych, unikalnych, użytkowników. Sytuacja platform społecznych w Chinach może niedługo zmusić je do szukania odbiorców poza krajem i otwarcie na rynki światowe.

Chińskie Mikroblogi walczą stale również o zyski, szczególnie oparte na kosztach operacji, licencjonowaniu treści, oraz usługach. Kluczem do zwiększenia dochodów jest mobilność, dlatego też portale społecznościowe często budują specjalne strategie dla segmentu smartfonów. Troska finansowa nie ogranicza się jedynie do sieci społecznych, „Baidu” – chiński gigant na rynku wyszukiwarek będący odpowiednikiem „Google”, koncentruje się na rozwoju mobilnego rynku, który według statystyk posiada 356 milionów użytkowników.

Biorąc pod uwagę koszt operacji oraz utrzymania infrastruktury potrzebnej do otwarcia na rynki światowe, oraz potencjalny niski zwrot początkowy kosztów, Chińskie marki internetowe skupiają się wciąż na rynku wewnętrznym.

Na pierwszy rzut oka, chińskie sieci społeczne mają wystarczająco dużo priorytetów w Chinach, aby skupić się na rodzimych użytkownikach. Jednak lokalne rynki, jak południowo-wschodnia Azja może rozwinąć się w nowe obiecujące „uboczne” bazy sieci społecznościowych w Chinach.

„Tencent” zaczął korzystać już z tego potencjału wraz z wprowadzeniem mobilnej aplikacji czatu „Weixin”. Spółka jest ściśle powiązana z serwisem „Weibo”. Jeśli odniesie sukces regionalny, może pójść za ciosem i zdobyć kolejne obszary.

Również „Baidu” ujawnił plany stworzenia w Singapurze centrum badawczego rozwijając wiedzę i zdolności do wprowadzania odpowiednich nowych usług dla odpowiednich regionów. Firma jest również zainteresowana utworzeniem biura w Ameryce Łacińskiej, jednak będzie musiała odpowiednio odróżnić się od swoich rywali, jeśli ma tam odnieść sukces.

„Baidu”, jako wyszukiwarka, ma większy sens rozszerzenia swojego serwisu poza obszar kraju, jednak dla sieci społecznych w Chinach, korzyści z pełnej ekspansji na
rynki międzynarodowe są obecnie niewspółmiernie niższe niż koncentracja na
rynku krajowym.

Wyjątkowe cechy rynku chińskiego często tworzą trudności dla firm jest to jednak rynek wart poświęceń. Liczba prawie 600 milionów użytkowników mediów
społecznościowych w Chinach stwarza unikalne wyzwania w zdobywaniu konsumentów. Ludzie oczekują odpowiedzi na każdy post, firmy muszą tworzyć nowe modele dla efektywnego pozyskiwania klientów, oraz kreowania tożsamość marki. Innym problemem jest trudność w rozwoju i monitorowaniu wskaźników pozwalających zmierzyć strategie działania, biorąc pod uwagę wielkość bazy użytkowników, brak narzędzi analitycznych (np. te oferowane przez Facebook i Google na innych rynkach), oraz ograniczoną przejrzystości wiodących platform. Jednak te wyzwania nie powinny zniechęcać firm. Podobieństwo składników sukcesu w Chinach i na innych rynkach rekompensują w pewien sposób trudności prowadzenia biznesu w kraju wielu osobliwości.

Bibliografia:

  1. http://www.littleredbook.cn/
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Konfucjusz z Opola: Przemyslaw Puszczewicz – Media społeczne w Chinach Reviewed by on 15 lipca 2012 .

Przedstawiamy kolejny tekst z cyklu Konfucjusz z Opola, w ramach którego prezentujemy teksty uczestników seminariów organizowanych przez Opolski Instytut Konfucjusza. Więcej o cyklu znajdą Państwo tutaj oraz tutaj. Media społeczne w Chinach Największy na świecie odbiorca mediów społecznych znacznie różni się od swojego odpowiednika na Zachodzie. Chiny nie posiadają jednej dominującej sieci społecznościowej dla wszystkich, jak

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź