Indie

Konflikt w Ajodhji- Muzułmanie w Indiach.

 

1157733_man_in_bambora_india

Ajodhja to niewielka miejscowość położona w północnych Indiach w stanie Uttar Pradeś w pobliżu Fajzabadu. Nie jest popularnym celem podróży zagranicznych turystów, jednak dla hindusów i muzułmanów to miejsce szczególne, w którym rozgrywa się konflikt o prawa do niewielkiego kawałka ziemi i budynku, który na nim stoi. Spór ten toczy się już od XVI wieku i nic nie wskazuję na to aby szybko się zakończył…

 

 

Ajodhja jest jednym z siedmiu świętych miejsc hinduizmu. Hindusi wierzą, że w miejscu tym urodził się Rama, władca królestwa Kośala, główny bohater eposu Ramajana. Rama jest uważany za siódmego awatara boga Wisznu, jednego z najważniejszych bogów hinduizmu. Fundamentaliści hinduscy twierdzą, że mongolski władca Babur po przybyciu w 1528 roku do Ajodhji aby podkreślić dominacje Mongołów wydał rozkaz zburzenia świątyni poświęconej Ramie (Ram Dżanambhuni) i na jej ruinach rozkazał wybudować meczet ku własnej czci – Babri Masdźid, czyli Meczet Babura. Muzułmanie nie wierzą, że świątynia ku czci Ramy stała w miejscu gdzie został wybudowany meczet. Hindusi natomiast są tego pewni, dlatego też ich celem było zniszczenie meczetu i postawienia na jego miejscu świątyni ku czci Ramy, w której będą wielbić jednego ze swoich najważniejszych awatarów boga Wisznu. Do pierwszych zamieszek na tle religijnym na terenie Ajodhji doszło w 1853 roku. Ich przyczyną była coraz słabsza pozycja muzułmanów, nie tylko w regionie ale i w całym kraju, który był w coraz większej mierze kontrolowany przez Brytyjczyków. Sześć lat później na terenie miasta dochodziło do coraz bardziej niebezpiecznych starć. Władze brytyjskie zostały zmuszone do ogrodzenia terenu na którym stał meczet, aby ochronić go przed zburzeniem. Hindusi mieli wówczas i nadal mają przewagę liczebną w regionie. Administracji brytyjskiej nie udało się znaleźć rozwiązania problemu. Rok 1947 i odzyskanie niepodległości nie zmieniły sytuacji. Niepodległy rząd indyjski nie mogąc poprzeć jednoznacznie racji hindusów czy muzułmanów, postanowił zamknąć meczet, co na pewien czas uspokoiło sytuację. Okres od odzyskania niepodległości do lat 80-tych dla Ajodhji i jej mieszkańców był względnie spokojny. Dramatyczne wydarzenia miały dopiero nadejść. W 1984 roku dwa lata przed planowanym otwarciem meczetu powstał specjalny komitet, którego celem było „wyzwolenie” miejsca Ramy, czyli zburzenia Babri Masdźid i wzniesienia na jego miejscu świątyni ku jego czci. Za zorganizowanie akcji były odpowiedzialne dwie główne organizacje: Viszwa Hindu Pariszad, VHP (Światowa Rada Hindusów) oraz Bharatija Janta Party, prawicowo- nacjonalistyczna BJP (Indyjska Partia Ludowa). BJP, która rosła w siłę od lat 80-tych, sprzeciwiała się egalitaryzmowi w społeczeństwie, odwołując się do resentymentów wywołanych przez podziały klasowe, oraz organizując kampanie przeciw muzułmanom. Przywódcą ideowym komitetu został Lal Kriszna Advani, późniejszy minister spraw wewnętrznych w rządzie Atal Bihari Vajpayee’a a w 2009 roku, lider BJP w kwietniowych wyborach parlamentarnych. W związku z coraz aktywniejsza działalnością VHP coraz większa liczba Hindusów popierała projekt organizacji. Pierwsza akcja mająca na celu zburzenie meczetu podjęta w 1990 roku nie powiodła się. Meczet został tylko uszkodzony. Sytuacja była coraz bardziej poważna. Sąd stanowy wkrótce po niedanej próbie zburzenia meczetu wydał zakazał budowy świątyni Ramy na terenie miasta. Jednak hinduscy nacjonaliści nie uznali tego wyroku. Postanowili po raz kolejny podjąć próbę zburzenia Babri Masdźid. Konsekwencją tego były wydarzenia z 6 grudnia 1992 roku, kiedy to według danych policji ponad 200 tys. hinduskich nacjonalistów używając m.in. kilofów i młotów zburzyło wzniesiony w XVI wieku meczet. W wyniki zamieszek wywołanych wydarzeniem z 6 grudnia w całych Indiach zginęło ponad 3 tys. osób. Hindusi na ruinach zburzonego meczetu wybudowali prowizoryczną świątynie ku czci Ramy. Aby zapobiec dalszym starciom ludności rząd indyjski zdecydował się na zajęcie spornego terenu i oddanie go pod badania archeologiczne, aby wykazać czy pod ruinami zburzonego meczetu są pozostałości świątyni ku czci Ramy. Wydarzenia z grudnia 1992 roku miały swoje skutki poza granicami Indii. W Pakistanie spalono żywcem Hinduskę wraz z piątką jej dzieci, w Bangladeszu podłożono ogień pod ponad 30 hinduistycznych świątyń. Kilka świątyń spalono także we wschodnim Afganistanie a nawet w Wielkiej Brytanii. Shashi Tharoor (indyjski polityk, dyplomata, pisarz) twierdzi, że wydarzenia z grudnia 1992 roku były największymi i najbardziej brutalnymi zamieszkami na tle religijnym od czasu uzyskania przez Indie niepodległości. Podkreśla, że nie miały one powodów terytorialnych jak w przypadku Kaszmiru a jedynie kwestie czystko religijne. Społeczeństwo indyjskie po wydarzeniach z 1992 roku stopniowo zmieniało swoje preferencje polityczne. Nasiliła się niechęć do mniejszości muzułmańskiej. Wybory do parlamentu w 1998 roku wygrała prawicowa Indyjska Partia Ludowa (BJP). Była to druga wyborcza porażka Partii Kongresowej od czasu odzyskania niepodległości (po raz pierwszy w roku 1977 Partia Kongresowa nie zdobyła władzy). Jednak po wygranych wyborach lider partii Atal Bihari Vajpayee, by uzyskac większośc w parlamencie musiał zawrzeć koalicje z ponad 20 małymi partiami, których podstawą programową był świecki charakter państwa. Vajpayee nie mógł jawnie poprzeć działań VHP względem działań na terenie Ajodhji gdyż groziło to rozpadem koalicji i kolejnymi zamieszkami. Przedłużające się badania archeologiczne, które miały na celu ustalenie, czy faktycznie meczet Babura został wybudowany na miejscu świątyni poświęconej Ramie oraz niezdecydowane stanowisko rządu indyjskiego sprawiły, że hinduscy nacjonaliści postanowili rozpocząć budowę świątyni ku czci Ramy przed orzeczeniem sądu. Według planów świątynia ma mieć aż 150 metrów długości. Model świątyni obejrzało około 50 mln pielgrzymów podczas święta Kumbh Mela w Allahbadzie w lutym 2002 roku. Projekt świątyni i wykonanie modelu zorganizowała Światowa Rada Hindusów (VHP). Ponadto między 19 a 21 stycznia 2002 roku w Allahabadzie odbyło się posiedzenie tzw. religijnego parlamentu. Rezultatem był apel do rządu indyjskiego o podjęcie zdecydowanych kroków względem wydania zezwoleń na budowę świątyni Ramy. Jednakże zdecydowany podział, który zaistniał wśród hinduistów osłabił pozycje VHP w negocjacjach z rządem. Z czterech szankaraczarii (głównych szkół religijnych) tylko jedna w pełni poparła działania i plany VHP, dwie zachowały neutralność, a jedna wyraziła zdecydowany sprzeciw. Kolejnym ciosem dla VHP było publiczne oświadczenie przewodniczącego zrzeszenia akhar (13 zakonów hinduistycznych) Marant Govindanand- „VHP nie ma prawa wypowiadać się na temat świątyni, bo nie jest stroną w tym sporze”. Ponadto Govindanand oświadczył, że istnieje już inny projekt Rama Mandir (świątyni Ramy), który zostanie zrealizowany, gdy rząd przekaże teren pod jej budowę. W pokojowym tonie wypowiadał się także jeden z liderów religijnych Bramchari Ram Chetanye Maharaj, który stwierdził, że Ajodhja powinna stać się symbolem współpracy i zgody pomiędzy hindusami a muzułmanami a nie elementem walki politycznej. Ze względu na te liczne głosy sprzeciwu budowa świątyni został wstrzymana. Napięcie w regionie było jednak wciąż bardzo duże. Wynikiem wzajemnej niechęci muzułmanów i hindusów były dramatyczne wydarzenia z 27 lutego 2002 roku. Członkowie VHP, którzy wracali z wiecu w Ajodhji podczas postoju pociągu na dworcu w Gudżaracie w mieście Godhra wdali się w utarczki słowne z Muzułmanami. W wyniku podpalenia przez muzułmanów wagonów ekspresu Sabarmati śmierć poniosło 58 osób, głównie członkiń kobiecego skrzydła VHP. Na skutek tego incydentu wybuchły zamieszki w całym stanie, które doprowadziły do śmierci ponad 900 osób. Sytuacja była coraz bardziej poważna i groziła wybuchem zamieszek na szerszą skale. Kolejnym punktem zapalnym sporu było oświadczenie VHP. Według astrologów 15 marca 2002 roku, a konkretnie o godzinie 14.15 miała się zacząć budowa świątyni ku czci Ramy. Do Ajodhji przyjechało ponad 15 tys. zwolenników VHP. Rząd indyjski wysłał odziały wojska aby powstrzymać działania VHP. Zbrojna operacja groziła licznymi ofiarami. Ostatecznie VHP ugięło się pod presją rządu i odstąpiło od planu budowy świątyni. Aby uspokoić napięte stosunki pomiędzy społecznością hinduską i muzułmańską Sąd Najwyższy Indii w marcu 2002 roku zakazał Hindusom odprawiana uroczystości religijnych na terenie miasta. Łatwo można się domyśleć, że wywołało to liczne protesty VHP. BJP jako partia rządząca nie mogła jawnie popierać VHP. Spowodowane to było nie tylko protestami mniejszości muzułmańskiej, ale także partii koalicyjnych. Znamienna była reakcja na przemówienie przedstawiciela rządu Soli Sorabjee przed Sądem Najwyższym, który nalegał, aby ten zezwolił Hindusom na odprawianie, choć symbolicznych obrzędów. Sąd nie wyraził na to zgody a sprawa wywołała liczne protesty. W sierpniu 2003 roku sąd w Lacknow orzekł, że na podstawie badań archeologicznych ustalono, że pod ruinami zburzonego przez hinduskich nacjonalistów meczetu Babura, znajduje się świątynia z X-XI wieku z posągami przedstawiającymi hinduistycznych bogów. Cześć specjalistów od stosunków hindusko-muzułmańskich uważa, że to było jedną z przyczyn ataków bombowych w Bombaju przeprowadzonych zaledwie godzinę po ujawnieniu wyników pracy sądu. Eksplozja dwóch samochodów pułapek zabiła 44 osoby a i raniła ponad 100 innych. W wyborach w maju 2004 roku BJP przegrała z Partią Kongresową. Po porażce z polityki wycofał się 81-letni premier były premier Vajpayee, a kilka dni później przejście na polityczną emeryturę ogłosił 77-letni Advani. W styczniu 2005 roku nowym szefem partii został wybrany 54-letni Radżnath Singh. 5 lipca 2005, pięciu islamskich fundamentalistów zaatakowało świątynię Ramy w Ajodhji. Zostali zastrzeleni przez indyjskie służby bezpieczeństwa. Od wybuchu bomby zginęła 1 osoba. Przez kolejne lata nie doszło do poważnych starć miedzy stronami konfliktu. Jednak sytuacja w mieście jest dalej napięta. Rząd indyjski jest zobligowany do podjęcia zdecydowanych działań na rzecz dialogu między poróżnionymi społecznościami. Dzięki takim działaniom Ajodhja z symbolu walki hindusko-muzułmańskiej może stać się symbolem pojednania. Jedynie dialog i współpraca może doprowadzić do rozwiązania konfliktu. Ale czy jest to możliwe?

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Konflikt w Ajodhji- Muzułmanie w Indiach. Reviewed by on 19 kwietnia 2009 .

  Ajodhja to niewielka miejscowość położona w północnych Indiach w stanie Uttar Pradeś w pobliżu Fajzabadu. Nie jest popularnym celem podróży zagranicznych turystów, jednak dla hindusów i muzułmanów to miejsce szczególne, w którym rozgrywa się konflikt o prawa do niewielkiego kawałka ziemi i budynku, który na nim stoi. Spór ten toczy się już od XVI

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • bardzo dziękuje za komentarze – to niestety kolejna literówka – oczywiście zdaje sobie sprawę, że Babur nie był Mongołem tylko Mogołem – a jak wiadomo różnica jest zasadnicza. literówki – nie sposób się z tego wytłumaczyć. błędy gramatyczne- no to jeszcze gorzej – w poniedziałek już ich nie będzie – mam nadzieje, że znajdę i poprawię wszystkie.

  • Szanowna Pani Aleksandro, cesarz Babur (Zahir ud-din Muhammad Babur) nie był Mongołem tylko Mogołem (ang. Mughal), tzn. przedstawicielem muzułmańskiej (sunnickiej) dynastii Wielkich Mogołów. Wśród jego potomków byli Mongołowie (Czyngiz Chan i Timur), ale byli też Persowie i Uzbecy. Na jego dworze używano języka perskiego.

  • Wszystko OK, art w porzadku. ale to ma byc muzulamnin na zdjeciu?

    • Tak, to jest muzułmanin. Nie rozumiem jednak ogromnej ilości literówek i błędów gramatycznych w tym tekście.

Pozostaw odpowiedź