Indie,Polecane

Konflikt hindusko-muzułmański w Indiach

hindu-muslim

Nasilenie aktywności hinduskich ugrupowań nacjonalistycznych (Vishwa Hindu Parisad, Światowa Rada Hindusów (VHP), Rashtriya Swayamsevak Sangh, Narodowa Organizacja Ochotników (RSS) czy Shiv Sen (Armia Śiwy) w Indiach nie ma bezpośredniego wpływu na pozycje muzułmanów w życiu politycznym, sektorze wojskowym, kinematografii, sporcie. Sytuacja ta ma jednak zdecydowany wpływ na stosunki hindusko-muzułmańskie na poziomie kontaktów międzyludzkich. Od początku lat 60-tych zwiększa się liczba zamieszek, w których ginie coraz więcej osób. W Indiach terroryzm nacjonalistów hinduskich i fundamentalistów muzułmańskich stanowi ogromne zagrożenie dla jedności kraju. Doktryna wprowadzana przez Nehru nie odniosła sukcesu. Szczególnie sprawa Shah Bano i zburzenie Babri Masdźid w Ajodhji miała bardzo duży wpływ na stosunki hindusko-muzułmańskie. Te dwa wydarzenia spowodowały wzrost napięcia między omawianymi społecznościami.

Pozycja muzułmanów w społeczeństwie indyjskim po odzyskaniu niepodległości

Islam na kontynencie azjatyckim wyznaje ponad 20 proc. ludności. Obecnie mniejszość muzułmańska w Indiach jest drugą po Indonezji największą populacją wyznawców tej religii [1].  Według danych z 2008 roku w Indiach żyje 820 mln hindusów, 150 mln muzułmanów, 75 mln ludności plemiennej (wierzenia animistyczne), 25 mln chrześcijan,

20 mln sikhów, 14 mln buddystów i dżinistów, 250 tys. parsów oraz niewielka liczba Żydów i bahaistów. Muzułmanie stanowią około 13 proc. społeczeństwa. Są większością tylko w jednym stanie (Dżammu i Kaszmir) oraz na Lakszadiwach (wyspach położonych na Morzu Lakkadiwskim u południowo-zachodnich wybrzeży Indii), w dwudziestu ośmiu pozostałych stanach stanowią mniejszość. W sześciu stanach muzułmanie stanowią więcej niż 15 proc. elektoratu a w Kerali 22 proc [2]. Muzułmanie (72 proc. uprawionych do głosowania) chętniej chodzą na wybory niż Hindusi (69 proc.). Ta tendencja rośnie [3]. Warto zauważyć, że muzułmanie stanowią jedną trzecią mieszkańców miast. To powoduje, że pomimo tego, że są mniejszością w danym stanie to jednak osiągają bardzo wysokie stanowiska urzędowe. W stanach Bihar, Radźasthan, Gudźarat, Kerala, Maharasthra bardzo często pełnią stanowiska gubernatorów[4].

Muzułmanie w Indiach są ciągle gorzej wykształceni i biedniejsi niż hindusi. Nie istnieje dobrze wykształcona muzułmańska klasa średnia tak jak w przypadku hindusów. Ciągle bardzo mały procent muzułmanów pracuje w sektorze publicznym. 40 proc. wyznawców mahometan żyje w miastach poniżej granicy ubóstwa a sytuacja na obszarach wiejskich jest jeszcze gorsza. Analfabetyzm wśród muzułmanów jest wyższy niż średnia krajowa. Niewiele dziewczynek chodzi do szkoły, a chłopcy w większości uczęszczają do medrasów, które nie uczą żadnego zawodu[5]. Po podziale kraju w 1947 roku na Indie i Pakistan wykształceni muzułmanie w większości wyjechali do Pakistanu. Prawie cała wówczas istniejąca klasa średnia opuściła Indie. Jedynym stanem gdzie muzułmanie kształcili się i walczyli o lepszy standard życia był Kaszmir pod rządami Sheikh Abdullaha w latach 1947-53. Utworzone zostały wówczas liczne szkoły nie tylko dla chłopców, ale także dla dziewcząt (np. Women’s College in Srinagar)[6].

Muzułmanie są obecni w życiu politycznym i kulturalnym Indii. Pierwszym ministrem edukacji po uzyskaniu przez nie niepodległości był muzułmanin Maulana Abdul Kalam Azad. Dwóch z pięciu pierwszych prezydentów Indii było muzułmanami (Dr Zakir Husain w latach 1967-69 oraz  Farukhruddin Ali Ahmad w latach 1974-77)[7]. Poprzednik obecnej prezydent Indii Pratibhy Patil,  A.P.J. Abdul Kalam również był muzułmaninem [8]. Za czasów rządów Indiry Gandhi na kilka miesięcy przed wybuchem wojny między Pakistanem Wschodnim i Zachodnim, która doprowadziła do powstania niepodległego państwa Bangladesz (1971 rok), prezesem Rady Ministrów był muzułmanin Fakhruddin Ali Ahmed. Podczas wojny indyjskie siły powietrze w północnym sektorze były dowodzone również przez muzułmanina Air Chief Marshal Latif. Był on dowódcą sił powietrznych od 1978 do 1981 roku. W latach 1981-85 był gubernatorem stanu Maharasztra. Pełnił również funkcję ambasadora Indii we Francji[9].

Kolejnym przykładem muzułmanina, który osiągnął sukces w Indiach jest Mohammed Currim Chagla, który był na początku swojej kariery dziennikarzem, następnie pełnił wysokie funkcje w władzach stanu Maharasztra, stał między innymi na czele sądu w Mumbaiu. Następnie pełnił funkcje ambasadora w Londynie i Waszyngtonie. Po powrocie do kraju był Ministrem Edukacji oraz Ministrem Spraw Zagranicznych [10].

Z rodziny Zaki na początku lat 90-tych pochodziło trzech generałów w armii indyjskiej, oraz licznych oficerów w siłach powietrznych. Rodzina ta ma już ośmiopokoleniowe tradycje w wojsku. Z kolei A.P.J. Abdul Kalam był naukowcem, który pracował nad udoskonaleniem pierwszego indyjskiego pocisku dalekiego zasięgu. Osiągnął sukces. To dowodzi, że religia nie jest przeszkodą czy też utrudnieniem, aby osiągnąć sukces w Indiach. Nie trzeba być hindusem, aby zostać milionerem. Dawoodi Bohras jeden z czołowych indyjskich handlowców swoją karierę oparł na tolerancji religijnej
i apolityczności. Kilka ogólnoindyjskich firm, które należą do muzułmanów to Wipro, Wockhardt, Himalaya Health Care, Hamdard Laboratories, Cipla i Mirza Tanners. Do grona najbogatszych Indusów należą również muzułmanie: Yusuf Hamied i Azim Premji[11].

Muzułmanie mają bardzo duże wpływy w przemyśle filmowym. Bollywood jest często nazywany Kahawood ze względu na bardzo dużą ilości aktorów, scenarzystów, reżyserów z takim nazwiskiem. Jeden z najważniejszych aktorów współczesnego kina indyjskiego – Shah Rukh Khana i Ali Khan są muzułmanami[12]. Muzułmański poeta Rahi Masoom Raza napisał scenariusz do telewizyjnej wersji Mahabharaty. Serial ma 52 odcinki. Mahabharta jest jednym z najważniejszych dzieł dla hindusów [13].

Filmy indyjskie w większości pokazują pozytywny obraz muzułmanów jako szczerych przyjaciół, dobrych policjantów, lojalnych żołnierzy. Film „Bombaj” z 1995 roku pierwszy raz w historii Indii pokazał, że muzułmanin może poślubić hinduskę. Film wywołał szok, ale zmienił w dużej mierze nastawienie Indusów do tego problemu[14]. Kinematografia w Indiach ma największy wpływa na społeczeństwo.  Tylko około 5 procent [15] mieszkańców kraju kupuje książki i gazety. Taka tendencja utrzymuje się w społeczeństwie indyjskim już od wielu lat. Świadczy o tym wypowiedź Jawaharlala Nehru, który w 1955 roku stwierdził, że wpływ filmu na społeczeństwo indyjskie jest silniejszy niż gazet i książek[16].

Doktryna sekularyzmu według Jawaharlal Nehru

Doktryna sekularyzmu wdrażana przez pierwszego premiera Indii Jawaharlal Nehru nie osiągnęła sukcesu. Sekularyzm w rozumieniu zachodniego świata jest powszechnie definiowany jako koncepcja braku integracji lub współzależności religii z publicznymi sprawami społeczeństwa. Dla Indusów to słowo ma inne znaczenie. Sekularyzm to współistnienie w państwie wielu religii, z których żadna nie jest szczególnie traktowana. Wszystkie wyznania otrzymują taką samą pomoc od państwa i są z nim tak samo mocno związane [17].

Nehru uważał sekularyzm za odseparowanie religii od państwa, polityki, systemu edukacji. Jednak nigdy nie udało mu się wprowadzić go w Indiach w takiej formie. Postrzegał religię jako prywatną i indywidualną sprawę każdego obywatela. Każde wyznanie miało takie same prawa i było darzona takim samym szacunkiem. Uważał, że bez sekularyzmu niemożliwe jest funkcjonowanie demokracji w Indiach. Komunalizm określał jako zjawisko społeczne polegające na wykorzystywaniu różnic religijnych i podtrzymywaniu antagonizmów między wspólnotami (komunami) dla osiągnięcia celów politycznych. Komunalizm w jego mniemaniu był indyjską formęąfaszyzmu. Podkreślał, że zasady sekularyzmu muszą być podstawą tak zróżnicowanego państwa, jakim były i ciągle są Indie[18].

Doktryna Nehru „jedność w różnorodności”, była bardzo silnie promowana w latach 50-tych i 60-tych[19]. Jednak polityka sekularyzmu w Indiach nie była wdrażana w poprawny sposób. Chęć zapewnienia mniejszości takich samych praw jak większości prowadziła do dysfunkcji systemu. Hindusi dostrzegali minusy swojego statusu jako większości.  Uważali, że w zsekularyzowanym państwie mniejszości są zdecydowanie faworyzowane, a polityka wobec większości jest neutralna lub też niekorzystna jak w przypadku Hindu Code Bill z 1956 roku. Według tej regulacji za wyznawców hinduizmu uważano wszystkich, którzy nie identyfikowali siebie jako muzułmanów, parsów, chrześcijan i żydów. Oznaczało to, że te mniejszości mają możliwość  tworzenia własnego prawa, które często było bardziej korzystne niż prawo hinduskie. Ciekawym przypadkiem był wniosek Ramakrishna Mission, aktywnej grupy misjonarskiej, która świadczy wiele usług socjalnych dla hindusów (nauczanie, opieka duchowa) o uznanie jej za organizację mniejszości narodowej, aby uzyskać ulgi podatkowe. Problem wynika z tego, że rząd indyjski chcąc zabezpieczyć prawa mniejszości prowadzi do stanu zagrożenia większości. Muzułmanie zaczęli w coraz większym stopniu być postrzegani przez hindusów jako zagrożenie dla ich statusu jako większości. Od czasu uzyskania niepodległości rząd indyjski wprowadzał coraz to nowe ustawy, które miały zagwarantować równość wszystkich obywateli. Naród indyjski miał tworzyć wspólnotę. Efekt jest odwrotny. Coraz silniej Indusi postrzegają siebie poprzez religię, kastę, region w którym mieszkają, język którym mówią[20].

Po roku 1947 rząd indyjski dokładał wszelkich starań, aby muzułmanie, którzy pozostali w Indiach identyfikowali się z krajem, w którym mieszkają. Najważniejsze było poczucie jedności a dopiero potem wyznawana religia. W niepodległych Indiach aktywnie działa Jinnah’s Muslim League, która w wyborach parlamentarnych jest jednym
z koalicjantów Partii Kongresowej. Jednak muzułmanie proporcjonalne do innych Indusów są rzadziej zatrudniani w sektorze publicznym. Jednak nie wynika to z dyskryminacji tej mniejszości. Większość dobrze wykształconych muzułmanów jak już zauważono po podziale kraju wyjechała do Pakistanu. Z kolei ze względu na złe warunki życia w Indiach wielu muzułmanów staje się bardzo zachowawczy i konserwatywni, szukając ratunku dla swojej ciężkiej sytuacji życiowej w religii. Prowadzi to do odseparowania tej mniejszości od reszty społeczeństwa[21].

Rząd indyjski aktywnie wspiera mniejszość muzułmańską. Jednostki edukacji i promowania kultury mniejszości narodowych są w bardzo dużej mierze finansowane przez państwo. Finansowanie obejmuje szkoły o charakterze religijnym. Państwo dofinansowuje nawet hidżrę, czyli rytualne pelgrzymki muzułmanów do Mekki. Jednak taka polityka rządu sprawia, że z doktryny equal distance, czyli takim samym dystansie państwa do konkretnych religii rząd przyjmuje w  doktrynę equal engagement, czyli co prawda ciągle równe, ale już angażowanie się w kwestię religii, takie jak finansowanie i wsparcie polityczne. A to kłóci się z ideą sekularyzmu[22]. W Indiach trudno mówić o laicyzmie, gdyż nie ma tam podziału na sferę sacrum i profanum. Życie jest traktowane w sposób holistyczny[23].

Nacjonalistyczne ugrupowania hinduskie

Jednak największą przeszkodą w budowaniu jednolitego indyjskiego narodu jest wzrastający nacjonalizm hinduski. Vishwa Hindu Parisad – Światowa Rada Hindusów (VHP), Rashtriya Swayamsevak Sangh – Narodowa Organizacja Ochotników (RSS) czy Shiv Sen – Armia Śiwy[24].  Odpowiedzią mahometan na działania hinduskich nacjonalistów jest muzułmański fundamentalizm. Jego przykładem jest  zakaz sprzedaży w Indiach książki Salmana Rushdiego Szatańskie wersety. Dużą rolę w jej zakazaniu miał Sayed Shahabuddin. Zanim zwrócił się w stronę fundamentalizmu był uznawanym dyplomatą. Jednak w 1977 roku zrezygnował z obowiązków ambasadora i wystartował w wyborach parlamentarnych. Ze światłego specjalisty od stosunków międzynarodowych stał się fundamentalistą. Shahabuddin prowadził swoją działalność polityczną w stanie Uttar Pradesh. Był znany z nawoływania muzułmanów do bojkotu obchodów Święta Republiki, które jest obchodzone 26 stycznia od 1950 roku , czyli od chwili ustanowienia Indii republiką. Twierdził, że państwo zostało zdominowane przez hindusów i że muzułmanie nie mają w nim żadnych praw ani perspektyw[25].

Pomimo umacniającego się fundamentalizmu muzułmanie wciąż wspierają Partię Kongresową w wyborach parlamentarnych. Ponadto działają w wielu organizacjach zorganizowanych w oparciu o kryteria terytorialne aby chronić swoje interesy jak np. Majlis-i-Ittehad-i-Muslimeen, które aktywnie działa w Hajdarabadzie.

Jednym z największych sukcesów muzułmanów była sprawa Shah Bano z 1986 roku (zostanie omówiona w dalszej części opracowania), kiedy organizacja Jamiyyat-ul-Ulama-e-Hind doprowadziła to zachowania muzułmańskiego ustawodawstwa. Z kolei organizacja Anjuman Taraqqi-e-Urdu (Hind) prowadzi działania, aby język urdu została uznany za język państwowy[26].

Aby zrozumieć coraz bardziej skomplikowane stosunki miedzy muzułmanami i hindusami należy przestawić założenia hinduskich nacjonalistów. Dążą oni do ograniczenia roli mahometan w Indiach. Uważają islam za religię, która jest równoznaczna ze stagnacją i militaryzmem. Ponadto twierdzą, że jest niebezpieczny, ponieważ powoduje oddalenie się człowieka od natury[27]. Islam jest przedstawiany, jako religia nietolerancyjna, despotyczna i pełna ignorancji. A jego wyznawcy uważani są za głównych wrogów hindusów. Najbardziej skrajni nacjonaliści uważają, że historia od czasu powstania Sułtanatu Delhijskiego do końca Mogolskiego Imperium w XVIII wieku w ogóle nie miała miejsca. Według tego rozumowania muzułmanie są zdolni budować tylko imperia oparte na wojnie i przemocy, a tylko  wyznawcy hinduizmu mogą budować imperia oparte na kulturze i współpracy. Cały wkład muzułmanów do nauki, literatury, sztuki również nie jest uznawany przez najbardziej skrajnych nacjonalistów hinduskich[28].

Zasady hindutwy (nacjonalizmu hinduskiego) zostały przedstawione przez Vinayak Damodar Savarkara (1883-1966) w jego pracy Who is a Hindu?. Ideologia hindutwy zakłada, że muzułmanie i chrześcijanie są wrogami hindusów. Mogą być oni traktowani na równi z nimi tylko wtedy, kiedy przyjmą ich kulturę i religię. Historia Indii to historia obrony hindusów przed wrogami, którzy chcieli zmienić hinduska kulturę i religię. Obecnie jedność  kraju jest zagrożona, gdyż politycy chcąc zdobywać głosy mniejszości twierdzą, że naród indyjski to wszyscy ludzie, którzy mieszkają w Indiach, a nie tylko hindusi. Hindusi muszą się bardzo starać, aby obronić się przed wrogami, którzy ich otaczają. Ideologia hindutwy powstała po to, aby pomóc stworzyć prawdziwy hinduski naród. Indie to kraj Hindusów a nie Indusów[29].

W 1925 roku powstał RSS, która określał siebie jako organizację apolityczną o charakterze kulturowym, która miała uświadamiać hindusom poczucie odrębności. RSS został założony przez Keshava Balirama Hegdawara[30]. Madhav Sadashiv Golwalkar (1906-1973) jeden z głównych ideologów hinduskich nacjonalistów stał na czele RSS od 1940 do 1973 roku.. W swoim najważniejszej książce We, or our Nationhood Defined ? (1954 rok) bezpośrednio odwołuje się do polityki Hitlera w kwestii czystości rasy i oczyszczenia narodu[31]. Golwarkar uważał, że jedność hindusów i muzułmanów w walce o niepodległość była iluzoryczna. Tak naprawdę to muzułmanie wykorzystywali hindusów, aby osiągnąć swoje cele[32]. Golwarkar określał mahometan jako bestie, demony. Nie uważał ich za cywilizowaną społeczność. Określał ich jako wrogów, z którymi trzeba walczyć i jak najszybciej ich pokonać. Za czasów kolonialnych uzyskali siłę i dużą pewność siebie. Golwarkar posądza muzułmanów o to, że mają oni dziki plan aby rządzić Indiami. Przed epoka kolonialną rządzili i jest pewien, że po usunięciu Brytyjczyków z Indii będą chcieli odbudować stary porządek i zechcą sięgnąć po władzę[34].

RSS od samego początku miało charakter paramilitarny – świątynie Wisznu bardzo często były używane i prawdopodobnie ciągle są używane jak składy amunicji.  W RSS stanowiska etatowe mogą pełnić tylko mężczyźni pozostający w celibacie. Przywódca RSS jest mianowany dożywotnio przez swojego poprzednika. RSS w 1975 roku posiadało 8,5 tysiąca jednostek szkoleniowych a w 1982 już około 20 tysięcy. Dochody ze składek członkowskich w 1981 roku wyniosły około 10 mln rupii, czyli w granicach miliona dolarów[35]. Ideologia od powstania  organizacji nie uległa zmianie, ale jej siła i wpływy w Indiach są coraz większe. RSS posiada także oddzielną komórkę dla kobiet. Mogą do niej należeć nie tylko dorosłe kobiety, ale także dziewczynki w wieku szkolnym.

RSS zorganizowany został wokół Shakas, lokalnych komórek, w których młodzi ludzie otrzymują szkolenie fizyczne i ideologiczne, analogiczne do muzułmańskich medres. Obecnie RSS posiada swoją reprezentacje w większości indyjskich stanów a ideologia hindutwy jest adoptowana do lokalnych warunków. Organizacja prowadzi  działalność charytatywną na dużą skalę. Przykładowo w stanie Orisa wybudowała liczne szkoły, gdzie kształci się, a właściwie indoktrynuje, ludność plemienną. Ponadto RSS zawsze czynnie uczestniczy w odbudowie zniszczeń po katastrofach naturalnych oraz rozbudowuje lokalną infrastrukturę.

Na czele organizacji stali kolejno K.B. Hedgewar, M.S. Golwarkar, Balasheb Deoras. W marcu 1994 roku jej przywódcą  po raz pierwszy został nie bramin – Rajendra Singh[36].

RSS doprowadziło do powstania VHP, które zostało założone 29 sierpnia 1964 roku (w dniu urodzin Kriszny, jak podkreślają jej członkowie) w Mumbai’u.  Pierwszym przywódcą VHP został sekretarz RSS, Shivram Shankar Apte. RSS, VHP, BJP (obecnie druga siła polityczna w Indiach powstała w 1981 roku jako spadkobierca Indyjskiego Zgromadzenia Ludowego, Bharatiya Jana Sangh) to tak zwana sangha parivar, czyli rodzina organizacji, której celem jest walka o Indie dla hindusów. Głównym celem VHP jest ujednolicenie hinduizmu. Ustalenie konkretnej doktryny, która będzie wspólna dla wszystkich wyznawców. Wtedy będą oni mieli silniejszą pozycję wobec muzułmanów i chrześcijan[37]. W  lutym 1981 roku około tysiąca mieszkańców wioski położonej w Tamil Nadu nawróciło się na islam. Zmienili nie tylko religię, ale także swoje imiona i nazwiska oraz nazwę wioski, w której mieszkali na Rehmatnagar. RSS i inne organizacje nacjonalistyczne twierdziły, że to Arabowie z Bilskiego Wschodu dzięki swoim petrodolarom kupują mieszkańców Indii ,aby przechodzili na islam. RSS uważała, że to ogromne zagrożenie dla hindusów i że należy z tym procederem walczyć. Co prawda w regionie wioski obecni byli islamscy duchowni, ale sami mieszkańcy przyznali, że to nie oni mieli wpływ na ich decyzję. Harijanie nie chcieli już być dalej dyskryminowani ze względu na niski status społeczny, jaki posiadali wyznając hinduizm. Zapragnęli być traktowani na równi z innymi obywatelami. Dlatego też twierdzą, że aby to osiągnąć przeszli na islam[38]. Po tym incydencie VHP dużo większa wagę przyłożyła to działań wśród warstw upośledzonych. Metody działania takie same jak RSS – organizacja ośrodków nauczania oraz działalność charytatywna[39]. Misjonarze VHP podróżują po kraju, aby muzułmanów i chrześcijan przekonać do przejścia na „jedyną właściwą i prawdziwą religię”, jaką jest hinduizm[40].

Za ogromne zagrożenie  jest uważny bardzo szybki przyrost demograficzny muzułmanów, co według nacjonalistów będzie się wiązać z chęcią uzyskania przez nich coraz większej autonomii aż w końcu doprowadzi do rozpadu kraju. Jednak oficjalne statystyki rządowe nie potwierdzają tego scenariusza. Przyrost naturalny wśród muzułmanów jest zaledwie 0,15 proc. wyższy niż u hindusów i systematycznie spada[41].

Zamieszki po odzyskaniu niepodległości

Większość poważnych zamieszek na tle religijnym zaczęła wybuchać w Indiach w latach 60-tych. Najpoważniejsze rozruchy od czasów podziału 1947 roku, wybuchły w styczniu 1961 roku w mieście Jabalpur. Hinduska dziewczynka popełniła samobójstwo po tym jak dwóch muzułmanów ją zgwałciło. Wiadomość ta została opublikowana w lokalnej gazecie – „Jana Sangh”. Tłumy hindusów atakowały muzułmańskie domy i sklepy. Większość z nich została spalona. Zamieszki rozszerzyły się na tereny wiejskie. Najbardziej ucierpiały najbiedniejsi muzułmanie z terenów wiejskich- głównie tkacze i wytwórcy papierosów bidi. Zginęło kilkaset osób[42]. W latach 1963-1964 hindusi mieszkający we Wschodnim Pakistanie (obecnie Bangladesz) byli szykanowani przez muzułmanów. Zaowocowało to falą migracji tysięcy hindusów do Indii. W Kalkacie w wyniku zamieszek zginęło ponad 400 osób  w większości byli to muzułmanie[43].

Statystyki National Integration Council wskazują, że pod koniec lat 60-tych wzrosła ilość konfliktów miedzy muzułmanami i hindusami. Zanotowano 132 incydenty w  roku 1966, 220 w roku 1967 i aż 346 w roku 1969. Najwięcej zamieszek odnotowano w stanie Bihar i Uttar Pradesh. Były to zazwyczaj stosunkowo niegroźne przypadki takie jak granie muzyki przez hindusów w pobliżu meczetu, zabicie krowy przez muzułmanów w pobliżu hinduistycznej świątyni. Powodem wzrostu liczby zamieszek była bezsilność rządów stanowych, ale także ciągle gorące nastroje po wojnie z Pakistanem w 1965 roku. Muzułmanie indyjscy bardzo niesłusznie byli uważni przez wielu hindusów za piątą kolumnę. Po raz kolejny odrodziły się slogany szerzące nienawiść w stosunku do muzułmanów jak np. Wracajcie do Pakistanu albo Wyślemy Was do grobu[44].

Jedne z najbardziej brutalnych zamieszek wybuchły w Ahmadabadzie – mieście, które jest położone w zachodnich Indiach w stanie Gujarat nad rzeką Sabarmati. 12 września 1969 roku grupa sadhu modliła się w świątyni. Wówczas do świątyni wdarła się grupa muzułmanów i zniszczyła kilka posągów. Pomimo tego, że  duchowni muzułmańscy przeprosili za to wydarzenie niemal natychmiastowo, hindusi nie przyjęli przeprosin. Jeszcze tego samego dnia na ulicach Ahmadabadu płonęły egzemplarze Koranu, a sklepy należące do muzułmanów były niszczone. Zamieszki bardzo szybko rozprzestrzeniły się poza teren miasta. Policja nie była w stanie uspokoić sytuacji w mieście. Po tygodniu walk do miasta przyjechało wojsko, aby uspokoić sytuację. Według oficjalnych danych zginęło wówczas ponad 1200 osób. Niektórzy badacze twierdzą, że liczba zabitych mogła wynosić nawet 2500 osób. Około trzydziestu tysięcy osób straciło dach nad głową, większość stanowili muzułmanie.

Kolejne zamieszki w Ahamdabadzie miały miejsce w 1990 roku. Raoof Valiullah – członek Muslim Congess ,deputowany w wyższej izbie indyjskiego parlamentu stwierdził, że zamieszki, które wybuchły w Ahmadabadzie były narzędziem w rękach polityków. Jego pogląd podziela Ela Bhatt założycielka jednej z najprężniej działającej organizacji SEWA, czyli Self Employed Women’s Association[45].

Zamieszki wybuchły także w mieście Ranchi w Biharze latem 1967 roku oraz  w Jalgaon w Maharasthrze 1970. Wówczas kilka tysięcy ludzi poniosło śmierć. Nieoficjalne statystyki mówią, że dziewięciu na dziesięciu zabitych stanowili muzułmanie. Również większość zniszczonych sklepów i domów należała do mahometan.

W 1967-68 roku, kiedy liczba zamieszek gwałtownie wzrosła, prezydentem Indii był muzułmanin dr Zakir Hussain podobnie jak prezes Sądu Najwyższego – M. Hidayatullah. Warto zauważyć, że muzułmanie do 1967 roku głównie głosowali na  Indyjski Kongres Narodowy jednak w wyborach w 1967 roku, aby pokazać swoje niezadowolenie z prowadzonej polityki, duża część muzułmanów zagłosowała na inne partie[46].

Benares przez hindusów jest uważany za święte miasto. Jest to miejscowość poświęcona Siwie. To właśnie w Benaresie odbywają się rytualne kąpiele w Gangesie, a u podnóży słynnych ghatów odbywa się kremacja zwłok. Jedna trzeciea mieszkańców Benaresu  to muzułmanie. Wykonują oni tradycyjne maski dla hindusów na ich przedstawienie Ram Lila.

W marcu 2006 roku w Benaresie wybuchła bomba w świątyni poświęconej  Hanumanowi. Hanuman jest uważany przez hindusów za boga, który chroni przed niebezpieczeństwami. Gdy nastąpił wybuch, w świątyni było bardzo dużo wiernych, gdyż był to wtorek – dzień poświęcony Hanumanowi. Zamach był bardzo dobrze zaplanowany. Bomba wybuchła również na głównej stacji kolejowej w Benaresie. Policji udało się odnaleźć i rozbroić pięć bomb. Trzy z nich zostały odnalezione w kompleksie świątyń Hanumana. Kolejna na centralnych ghatach w  miejscu gdzie miały się odbyć rytualne modły. Ostatnią odnaleziono w restauracji przeznaczonej głównie dla zagranicznych turystów. Zanim udało się ustalić, kto jest winny zamachom, rząd stanowy i policja oskarżyły o ataki radykalne organizację muzułmańskie, które mają swoje zaplecze w Pakistanie. Istniało bardzo poważne zagrożenie, że hindusi zaatakują muzułmanów mieszkających w Benaresie. Lokalna telewizja prowadziła obszerne relacje z terenu gdzie wybuchły bomby, ukazując najkrwawsze sceny oraz liczne wywiadu ze świadkami eksplozji. Osobą, której udało się zapobiec przemocy był Veer Bhadra Mishra, który był głównym kapłanem w świątyni Sankat Mochan. Wiedział, że jak najszybciej należy przywrócić do użytku kompleks świątyń Hanumana. Udało mu się to bardzo szybko zrealizować. Ponadto wydawał liczne oświadczenia, w których nawoływał mieszkańców miasta do spokoju i opanowania. Jego apele zostały wsparte przez muzułmańskiego przywódcę duchowego Mufti Abdul Batin Nomani (znany jako Mufti Benaresu). Razem odwiedzali rannych po zamachach bombowych w szpitalach. Dzięki tej współpracy w mieście nie doszło do wybuchu poważnych zamieszek. Zupełnie inną strategię mieli politycy BJP. Podburzali oni hindusów, aby wypędzili muzułmanów z miasta, aby mogli „odzyskać prawdziwą wolność”[47].

Poważne zamieszki wybuchały również w Indiach na początku lat 80-tych. W sierpniu 1980 roku w stanie Uttar Pradesh do rozruchów doszło w mieście Moradabad, a we wrześniu i październiku 1982 roku w Meerut. Niespokojnie było także w Biharze w Biharsharif wiosną 1981 roku, w Gujaracie w mieście Vadodara jesienią 1981 roku, Godhra również jesienią 1981 roku oraz Ahmadabadzie w styczniu 1982 roku[48]. W lutym 1983 roku ponad trzy tysiące muzułmanów z wioski Nellie zostało zabitych przez assamskich hindusów i ludność plemienną. Setki domów zostało spalonych. Ponad sześć tysięcy osób zostało bez dachu nad głową. Wśród zabitych było bardzo dużo kobiet i dzieci. Zamieszki wywołane przez hindusów miały na celu bojkot wyborów parlamentarnych[49].

W stolicy stanu Andhra Pradesh, Hajdarabadzie zamieszki wybuchły we wrześniu 1983 roku, w Maharastrze niespokojnie było w Mumbaiu oraz Bhiwandi na przełomie maja i czerwca 1984 roku. Większość z tych zamieszek trwała około tygodnia i wobec bezsilności policji została zakończona przez wojsko. Ze statystyk wynika, że zamieszki w większości wybuchały z błahych powodów takich jak kłótnie o cenę jedzenia,  ubrań, przejazdu rikszą lub też wtedy gdy obydwie społeczności obchodziły swoje święta w tym samym czasie i przechodziły ulicami miasta. Nawet najdrobniejsze sprzeczki bardzo szybko za sprawą plotek roznosiły się po całym mieście i prowadziły do zamieszek w których ginęło kilkaset osób. Niestety zdarzało się, że policja zamiast zapobiegać rozruchom wręcz podjudzała hindusów a nawet czasami policjanci uczestniczyli w niszczeniu i paleniu muzułmańskich sklepów i domów.

Zamieszki najczęściej wybuchały w miastach gdzie muzułmanie stanowili około 20-30 proc. mieszkańców oraz  w miejscach gdzie szybko się bogacili. Jednak bogata część muzułmanów nie cierpiała w czasie zamieszek tak jak biedota. Bogaci mahometanie mieszkali w zamkniętych osiedlach, gdzie stosunkowo łatwo było zapewnić bezpieczeństwo. Natomiast biedni, którzy mieszkali w slumsach w wyniku podpaleń tracili wszystko co posiadali, nie tylko dach nad głową, ale także narzędzia za pomocą których pracowali, przez co zostawali bez środków do życia[50].

Od 1954 do 1982 roku doszło to 6993 odnotowanych przypadków przemocy na podłożu religijnym. Nacjonalistyczne organizację hinduskie uważają, że muzułmanie powinni zadośćuczynić hindusom za krzywdy, które im wyrządzili w ponad tysiącletnim okresie panowania na subkontynencie indyjskim. VHP, BJP czy też Shiw Sen uważają, że takim gestem pojednawczym może być oddanie hindusom terenu, na którym stał Babri Masdźid. Część muzułmanów nawet jest skłonna przystać na taki warunek, ale istnieje obawa, że hindusi zażądają następnych meczetów. Z kolei muzułmańscy fundamentaliści nie chcą się zgodzić na to, gdyż jeden z ważniejszych problemów jednoczących ich współwyznawców przeciw hindusom przestałby istnieć.

Hindusi również protestują przeciw temu, że mniejszości narodowe w Indiach mają większe prawa niż większość. Nie istnieje np. ogólno indyjski jeden kodeks cywilny. Muzułmanie posiadają własne ustawodawstwo w tym zakresie.  Rząd Rajiva Gandhiego do ustawodawstwa państwa laickiego wprowadził postanowienia szariatu (Muslim Women Divorce Bill). Ponadto muzułmanie mają gwarancję odrębnego szkolnictwa. (art. 30 konstytucji). Brak jest w konstytucji zapisu o gwarancji dla hinduskich szkół wyznaniowych. Działalność mediów znacznie zaostrza problem. Często nie potwierdzone informacje na temat konfliktów muzułmańsko – hinduskich powodują bardzo szybkie rozprzestrzenianie się zamieszek[51].

Sprawa Shah Bano

Bardzo istotne dla stosunków hindusko-muzułmańskich był werdykt sądu z 1985 roku  w sprawie przyznania alimentów rozwódce Shah Bano. Z pozoru nieistotna decyzja sądu stała się precedensowym wyrokiem, który wprowadził do indyjskiego ustawodawstwa zasady szariatu. W 1981 roku apelację na wyrok sądu niższej instancji do Sądu Najwyższego złożył starszy mężczyzna, Mohammed Ahmed Khan. Khan odwoływał się od decyzji sądu niższej instancji, który zasądził mu alimenty dla jego byłej żony. Cztery lata minęły zanim Sąd Najwyższy wziął sprawę na wokandę.  Khan twierdził, że wypłacił już swojej byłej żonie, 72-letniej Shah  Bano, należne jej odszkodowanie i że nie powinna już otrzymywać od niego żadnych pieniędzy (prawo muzułmańskie stanowi, że mąż po rozwodzie wypłaca byłej żonie zasiłek przez okres trzech miesięcy)[52]. Sąd Najwyższy uznał, że zgodnie z Criminal Procedure Code, Section 125 kobieta po rozwodzie może żądać alimentów, jeśli jej były mąż ponownie wziął ślub jak też było w przypadku Khana oraz jeśli  rozwiedziona kobieta  nie wyszła ponownie za mąż i nie może sama się utrzymywać jak w przypadku Shah Bano. Sąd udowodnił jednocześnie, że zapisy Section 125 przewyższają prawo cywilne i podtrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. 23 kwietnia 1985 roku Sąd Najwyższy oddalił apelację Khana.  Wyrok sądu niższej instancji stwierdzał, że Khan ma płacić żonie alimenty w wysokości 179,20 rupii miesięcznie (około 5 dolarów).

Jednostkowa sprawa Shah Bano doprowadziła do działań mających na celu uniformizację kodeksu cywilnego. Prawa zostały zawarte w artykule 44 w konstytucji. Środowiska muzułmańskie były oburzone ingerencją Sądu Najwyższego w prawo islamu. Przywódcy muzułmańscy uznali wyrok Sądu Najwyższego za atak na islam. Z meczetów w całym kraju mułłowie nawoływali do protestów. Niewielka część uczonych muzułmańskich poparła wyrok. Uważali, że należy zmienić prawo muzułmańskie i wprowadzić zapis o tym, że mąż powinien łożyć na utrzymanie żony dopóki ta ponownie nie wyjdzie za mąż lub nie umrze. Trzy miesiące po ogłoszeniu wyroku przez Sąd Najwyższy, G.M. Banatwala wniósł prywatny wniosek do parlamentu, aby unieważnić Section 125, ale minister stanu Spraw Wewnętrznych Arif Mohammed Khan zaprotestował. Khan był zwolennikiem progresywnego stanowiska w sprawie Shah Bano. Khan popierał swoje stanowiska słowami jednego z najbardziej znanych muzułmańskich nacjonalistów – Maulana Azada, który napisał w jednej ze swoich prac, że Koran mówi o tym, że rozwiedziona kobieta znajduje się w bardzo szczególnych okolicznościach. Należy jej się pomoc w każdym zakresie, gdyż jest ona istotą słabszą od mężczyzny i sama nie jest w stanie o siebie zadbać. Arif Mohammed Khan miał wsparcie ministra oraz Partii Kongresowej. Jednak dyskusja w sprawie Shah Bano nie toczyła się tylko w parlamencie. W rodzinnym mieście rozwódki Indore trwały protesty i demonstracje. Istniała obawa o zdrowie i bezpieczeństwo kobiety. Shah Bano ze względu na ciągle zaostrzającą się sytuację została zmuszona do wydania orzeczenia, które zostało upublicznione 15 listopada 1985 roku. Shah Bano powiedziała, że nie akceptuje wyrok sądu, a większość pieniędzy, które otrzymała odda na cele dobroczynne. Ponadto podkreśliła, że jest przeciwna jakimkolwiek  interwencją sądów indyjskich w Muslim Personal Law.

Pod koniec 1985 roku Partia Kongresowa traciła coraz więcej elektoratu w północnych Indiach. Nastroje w partii zmieniały się z liberalnych (Arif Khan) na coraz bardziej konserwatywne. Z. A. Ansari w ponad trzygodzinnej przemowie w parlamencie zaatakował wyrok Sądu Najwyższego. Wyrok uznał za dyskryminujący, nieodpowiedni a sędziów nazwał ludźmi o zbyt małych kompetencjach i wiedzy, żeby w jakikolwiek sposób mogli interpretować prawo muzułmańskie.

W lutym 1986 roku Kongres zaprezentował projekt Musilm Women’s Bill w parlamencie. Skutkiem tego było unieważnienie wyroku sądu. Musilm Personal Law zostało wyjęte spod kompetencji Criminal Procedure Code. Uznano, że mąż jest zobowiązany jedynie do wypłaty byłej żonie tylko trzymiesięcznego zasiłku, a na rodzinę rozwódki przypada obowiązek jej utrzymania. W maju 1986 roku ustawa stała się częścią prawa indyjskiego. Arif Mohammed Khan wówczas zrezygnował ze wszystkich pełnionych przez siebie stanowisk i na znak protestu wystąpił z Partii Kongresowej. Ówczesny premier Rajiv Gandhi został zmuszony przez członków Kongresu Narodowego, z którego się wywodził, do unieważnienia decyzji Sądu najwyższego. Zbyt istotne były w wyborach głosy mniejszości muzułmańskiej[53]. Rajiv Gandhi był przez wielu oskarżany, że jego postępowanie było spowodowane tylko strachem przed utratą głosów muzułmanów a nie dobrem muzułmańskich kobiet i ideą sprawiedliwości[54].

W 1986 roku został wprowadzony w życie tzw. The Muslim Women’s Act. Sprawy związane z rozwodem wśród muzułmanów zostały wyjęte z prawa cywilnego dotyczącego wszystkich mieszkańców Indii. Muzułmanie uzyskali osobny kodeks z gwarancją nienaruszalności ich praw[55].

Sprawa Shah Bano wpłynęła za zintensyfikowanie działalności hinduskich nacjonalistów. Ugięcie się rządu pod żądaniami muzułmanów było dla RSS, VHP czy BJP kolejnym dowodem na to, że mahometanie dążą do przejęcia kontroli nad Indiami.

Kwestia Babri Masdźid

W 1992 roku, sześć lat po wyroku działania nacjonalistów doprowadził to jednego z najbardziej znaczących we współczesnej historii Indii wydarzeń – zburzenia położonego w Ajodhji Babri Masdźid. Do pierwszych  udokumentowanych  zamieszek doszło na terenie meczetu w 1855 roku. W 1934 w wyniku poważnych rozruchów część świątyni została zniszczona (trzy kopuły zostały uszkodzone). Ze względu na coraz liczniejsze protesty meczet został zamknięty. W 1983 VHP zaczęła kampanie na rzecz „wyzwolenia miejsca Ramy”. 1 lutego 1986 roku sąd miasta Ajodhja wydał wyrok w sprawie otwarcia meczetu dla hindusów, aby mogli cały rok oddawać cześć Ramie w niewielkiej części świątyni[56].

W 1990 r. została podjęta nieudana próba zburzenia meczetu. Zwolennicy Lal Krishny Advaniego, przywódcy BJP zostali ostrzelani przez siły porządkowe. Według nieoficjalnych statystyk śmierć poniosło około tysiąc osób. W 1992 roku hindusi rozpoczęli budowę świątyni Ramy. Jednak 6 grudnia tłum w ciągu około czterech godzin zrównał meczet z ziemią. Nową budowlę postanowiono wybudować na ruinach meczetu. Tym razem policja nie powstrzymywała hinduskich nacjonalistów. Uważa się, że sprawująca wówczas władzę w stanie BJP zabroniła jakichkolwiek interwencji[57].

Po zniszczeniu Babri Masdźid na terenie północnych i wschodnich Indii wybuchły liczne zamieszki. 246 osób zginęło w stanie Gujarat, 120 w Madhja Pradesh, 100 w Asamie, 201 w Uttar Pradesh, 60 w Karnatece[58].

Muzułmanie stracili dużo więcej niż hindusi na pogorszeniu się stosunków między grupami. Przede wszystkim stracili kontakt handlowe oraz wielu z nich straciło pracę u hinduskich pracodawców. Cała społeczność muzułmańska czuję się zagrożona. Mahometanie muszą ciągle udowadniać swoją lojalność wobec Indii. Szczególną okazją ku temu są rozgrywki krykieta Indii i Pakistanu, kiedy od muzułmanów wymagane jest, aby na swoich domach mieli indyjskie flagi i bardzo żywiołowo wspierali narodową drużynę[59].

Mecz Indii i Pakistanu 2003 roku w ramach Pucharu Świata zakończył się zwycięstwem Indii. Muzułmanie oczywiście musieli silnie manifestować swoją radość. Radość po wygranej w Ahmadabadzie jak w kilku innych miastach przerodziła się w zamieszki, które jednak szybko zostały uspokojone[60].

Szkoła muzułmańska Darul Uloom wydała maju 2008 roku wydała fatwę potępiającą zabijanie niewinnych ludzi, przelew krwi i naruszanie pokoju. Organizacje muzułmańskie w Indiach wyraziły jednocześnie sprzeciw wobec traktowania ich jako terrorystów[61]. W lipcu  2008 roku w Ahmadabadzie eksplodowało 16 ładunków wybuchowych. W wyniku wybuchów zginęło 45 osób. Rząd o dokonanie zamachu oskarżył muzułmańskich ekstremistów. We wrześniu 2008 roku w serii ataków w dzielnicach handlowych w Delhi zginęło 21 osób. Do zamchu przyznało się islamistyczne ugrupowanie Indyjscy Mudżahedini. Z kolei w październik 2008 roku zginęło 76 osób w Assamie. Zamachy w Mumbaiu
z listopada 2008 roku zaogniły stosunki hindusko-muzułmańskie w tym regionie. Zginęło ponad 150 osób. Do zamachów przyznało się  islamskie ugrupowanie Siły Bezpieczeństwa Islamskiego-Indyjscy Mudżahedini.  Zdecydowana akcja policji i wojska ograniczyła do minimum ryzyko wybuchu zamieszek[62].

Wnuk byłej premier Indii – Indiry Gandhi został oskarżony o podżeganie do nienawiści wobec muzułmanów w trakcie kampanii przed wyborami parlamentarnymi w kwietniu 2009 roku. Varun Gandhi jest kandydatem BJP z okręgu wyborczego w Pilibhit w stanie Uttar Pradesh. Nie przyznał się do winy.  Kandydat BJP podczas wiecu miał powiedzieć, że jego nacjonalistyczne ugrupowanie „obcięłoby muzułmanom głowy”[63].

Prowadzone są liczne projekty, które mają na celu poprawę stosunków między tymi dwoma grupami. Tworzone są zakłady pracy, w których pracują zarówno muzułmanie jak i hindusi. Ponadto powstaje coraz więcej miejsc takich jak kluby handlowe ale także miejsca związane z rozrywką, do których mogą chodzić zarówno muzułmanie jak i hindusi. Celem tych kampanii jest promocja dialogu między tymi religiami.

[1]Jackowski A., Święta przestrzeń świat. Podstawy geografii religii, Kraków 2003, wyd. Uniwersytet Jagielloński. s. 63.

[2]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 113-116

[3]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, s. 751.

[4]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 113-116

[5]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 650-655.

[6]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 372-374.

[7]Schimmel A., Islam in the Indian subcontinent, Leiden 1980, wyd. Tuta Sub Aegide Pallas, ss. 245-247.

[8]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, s. 751.

[9]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 52-55.

[10]Ibidem.

[11]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 117-126.

[12]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 730-731.

[13]Tully M., India’s unending journey, Kent 2007, wyd. Rider, ss.131-135.

[14]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 730-731.

[15]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, s. 105.

[16]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 52-55.

[17]Chandra B., India after independence 1947-2000, New Delhi 2000, wyd. Penguin Books, s. 181.

[18]Gerlach T., Indie w świadomości Indusów, Wrocław 1988, wyd. Ossolineum, ss. 152-154.

[19]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 120-126.

[20]Idibiem.

[21]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 117-126.

[22]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, s. 138.

[23]Ibidiem.

[24]Schimmel A., Islam in the Indian subcontinent, Leiden 1980, wyd. Tuta Sub Aegide Pallas, ss. 245-247.

[25]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.

[26]Nanda M., Prophets Facing Backward, New Delhi 2004, wyd. Permanent Black, s. 14.

[27]Nanda M., Prophets Facing Backward, New Delhi 2004, wyd. Permanent Black, ss. 97-98.

[28]Sharma J., Terrifying Vision, New Delhi 2007, wyd. Penguin Viking, ss. XX-XXIV.

[29]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.

[30]Sharma J., Terrifying Vision, New Delhi 2007, wyd. Penguin Viking, ss. XX-XXIV.

[31]Sharma J., Terrifying Vision, New Delhi 2007, wyd. Penguin Viking, s. 36.

[32]Sharma J., Terrifying Vision, New Delhi 2007, wyd. Penguin Viking, ss. 67-72.

[33]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.

[34]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 645-650.

[35]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.

[36]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 563-565.

[37]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.

[38]Tully M., India’s unending journey, Kent 2007, wyd. Rider, s. 72-75.

[39]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.

[40]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 324-325.

[41]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 372-374.

[42]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 431-432.

[43]Tully M., India’s unending journey, Kent 2007, wyd. Rider, ss.104-106.

[44]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 431-432.

[45]Tully M., India’s unending journey, Kent 2007, wyd. Rider, ss.248-253.

[46]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 563-565.

[47]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, s. 557.

[48]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 563-565.

[49]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.

[50]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, s. 45.

[51]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, s. 45.

[52]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 579-582.

[53]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, s. 45.

[54]Das G., India Unbound, New Delhi 2007, wyd. Penguin Books, ss. 226-227

[55]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss.582-585.

[56]Chandra B., India after independence 1947-2000, New Delhi 2000, wyd. Penguin Books, s. 439-443.

[57]Ibidiem.

[58]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 655-659.

[59]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, s. XXVI

[60] Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 333-334.

[61]http://timesofindia.indiatimes.com/India/Deobands-first-A-fatwa-against-terror/articleshow/3089161.cms

[62]http://timesofindia.indiatimes.com/Cities/Flashback_Mumbai_2008/articleshow/3918719.cms

[63]http://timesofindia.indiatimes.com/India/Varun-Gandhis-speech-worse-than-what-was-aired-CEC/articleshow/4418155.cms

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Konflikt hindusko-muzułmański w Indiach Reviewed by on 21 stycznia 2010 .

Nasilenie aktywności hinduskich ugrupowań nacjonalistycznych (Vishwa Hindu Parisad, Światowa Rada Hindusów (VHP), Rashtriya Swayamsevak Sangh, Narodowa Organizacja Ochotników (RSS) czy Shiv Sen (Armia Śiwy) w Indiach nie ma bezpośredniego wpływu na pozycje muzułmanów w życiu politycznym, sektorze wojskowym, kinematografii, sporcie. Sytuacja ta ma jednak zdecydowany wpływ na stosunki hindusko-muzułmańskie na poziomie kontaktów międzyludzkich. Od początku

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • Ps. Chodziło oczywiście o Buddystów palonych żywcem, zabijanych z zimną krwią przez Islamistów w TAJLANDII. A katolików zabijanych przez tą Pokojową Religię w Indonezji.

    POLECAM:
    http://religiapokoju.blox.pl/html

  • Poprawa stosunków? Nic podobnego nie będzie NIGDY możliwe. Islam jest religią której nastawioną na bezwzględne OPANOWANIE ŚWIATA! Mahomet chyba dość wyraźnie o tym mówił w późniejszych latach działalności.
    Islam jedynie WYDAJE SIĘ religią pokoju – gdy społeczność muzułmanów na danym terenie jest w mniejszości. Wszystko się zmienia gdy wzrasta ich liczba. Fakty można zobaczyć choćby w dzisiejszej Holandii. Jeśli komuś zdarzyło się mieszkać w dzielnicy muzułmańskiej – to wie o czym mówię. Islamiści nie integrują się społecznie – tworzą swoje ‚państwa’ w państwie. W ogromnym stopniu pomaga w tym zachodnia polityka wspomagająca mniejszości. Kilkadziesiąt lat, przekroczenie 50% ogółu społeczeństwa (co przy przyroście demograficznym rzędu 6-7 promili w tej grupie etnicznej – w stosunku do ujemnego przyrostu wśród rdzennych europejczyków) będzie już tylko krokiem do wprowadzenia Shariatu. Proponuje spojrzeć na państwa bliskiego wschodu ażeby uzmysłowić sobie czym jest Shariat, proponuje spojrzeć na to jak pokojowi potrafią być muzułmanie – na przykładach rzezi katolików w Tajlandii.
    Islam to niebezpieczna dla współczesnego świata religia – nie należy jej bagatelizować – (a takie niestety tendencje są we współczesnej opinii społecznej zauważalne) – nie chodzi jedynie o terrorystów – którzy pokazują skrajne postacie Islamu. Chodzi o całokształt religii, której cel jest od setek lat jasny: podporządkować imieniu Allaha cały świat.

  • Shah Rukh Khan, nie Khana. I prawdopodobnie chodzi o Khanwood, nie Kahawood. W ogóle zatrzęsienie literówek.

Pozostaw odpowiedź