Artykuły

Konferencja w Chongqing – relacja

W dniach 6-8 grudnia w Chognqing CSPA wzięło udział w konferencji organizowanej przez China Foundation For Human Rights oraz władze miasta Chongqing. W konferencji wzięło udział ponad 200 osób z blisko 30 państw. Obecni byli min. przedstawiciele fundacji z Czech, Niemiec, Wielkiej Brytani, Portugalii, Turcji, Kanady, USA, Pakistanu, Tajlandii, Malezji oraz przedstawiciele chińskich organizacji rządowych, pozarządowych i mediów .

W konferencji oprócz think-tanków uczestni uczestniczyli także przedstawiciele korpusu dyplomatycznego : Ambasady Tureckiej, Ambasady Arabii Saudyjskiej z Pekinu a także Konsulatu Brytyjskiego oraz Niemieckiego z miasta Chongqing. W ciagu 2 dni obrad odbyło się 5 sesji plenarnych:

1.Aktualna międzynarodowa sytuacja gospodarcza – możliwości i wyzwania fundacji
2.Rola Fundacji w ich rozwoju narodowym i społecznym
3.Teoria i praktyka realizacji projektów dotyczących polityki społecznej
4.Sposoby i możliwości międzynarodowej współpracy
5.Rola mediów w obecności fundacji i ich wpływ na jej rozwój.

CSPA w czasie swojego wystąpienia zaprezentowało naszą Fundacje oraz dało wyraźny sygnał, że jest gotowa do współpracy z innymi organizacjami o podobnym profilu na świecie. Zaowocowało to nawiązaniem nieformalnych kontaktów, które mamy nadzieję, przełożą się w przyszłości na realne działania oraz wzmocnienie pozycji CSPA w Polsce, jak i poza granicami naszego kraju. Podsumowując konferencję Pan Rui Vieira Nery- z Portugalii – powiedział, że przewijające się tematy ponad 30 prelengentów zabierających głos na konferencji to:
– discovery – określaną jako obserwacje nowych zjawisk i działań
– diversity – formułowaną jako różnorodność kultorową oraz
– solidarity ujmowaną jako wspólnota działania podyktowana wspólnotą interesów.
Podkreślił też rosnące zapotrzebowanie uczestników na tego typu wymianę informacji, która miała nie tylko akademicki poziom ale też opierała się na praktycznych przykładach zrealizowanych już projektów. Poza oficjalną częścią spotkania, przedstawiciele CSPA wzięli udział w 2 wycieczkach objazdowych po mieście Chongqing.

Informacje dotyczące konferencji są również publikowane na stronie www.humanrights.com.cn
Autorzy: Uczestnicy konferencji z ramienia CSPA: Sylwia Malon-Schulze i Adam Machaj

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Konferencja w Chongqing – relacja Reviewed by on 9 grudnia 2011 .

W dniach 6-8 grudnia w Chognqing CSPA wzięło udział w konferencji organizowanej przez China Foundation For Human Rights oraz władze miasta Chongqing. W konferencji wzięło udział ponad 200 osób z blisko 30 państw. Obecni byli min. przedstawiciele fundacji z Czech, Niemiec, Wielkiej Brytani, Portugalii, Turcji, Kanady, USA, Pakistanu, Tajlandii, Malezji oraz przedstawiciele chińskich organizacji rządowych,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 12

  • komunistyczna China Foundation For Human Rights ma tyle wspolnego z human rights co kolejna przybudowka KPCh Taiwan Democratic Self-Government League ma wspolnego z Tajwanem i demokracja.
    co ciekawe, w tematach paneli dyskusyjnych nie padlo slowo prawa czlowieka.
    czy ktos zadal sobie trud sprawdzenia co wypisuje ta pseudofundacja i w czym tak naprawde brali udzial nasi koledzy?
    tu jest lista opracowan na przyklad o „mniejszosciach etnicznych”:
    humanrights-china.org/zt/situation/menu_et.html w ktorych mozna wyczytac ze tybetanczycy ciesza sie wilnoscia religijna, chiny rozprawiaja sie z amerykankismi oskarzeniami o wolnosci religijnej itp
    kiedys mowiono tyko swinie siedza w kinie

    • Do pewnych spraw nalezy podejsc ze zrozumieniem. Moim zdaniem Pana komentarz jest skutkiem ograniczenia wynikajacego z nieznajomosci kultury Dalekiego Wschodu m.in. konfucjonizmu (mysle, ze ma Pan dobre intencje ale nie rozumie Pan wielu spraw). Definiowanie Praw Czlowieka w Chinach jest na pewno nieco inne niz dla ludzi Zachodu. Nie sposob mi to opisac w komentarzu ale w skrocie sie postaram. Nasza cywilizacja (lacinska) bazuje na indywidualizmie, czerpie z filozofi greckiej, prawa rzymskiego jak i na silnych wplywach chrzescijanstwa wynikiem jest demokracja, prymat jednostki nad grupa i w ogole inna forma zycia zbiorowego. Chiny bazuja na troszke innych wartosciach t.j. harmonia, wspolnota, tradycja, szacunek dla wladzy i przelozonych. Z tego powodu Prawa Czlowieka sa definiowane nieco inaczej. Teraz pytanie kto jest w zgodzie ze swoim sumieniem a kto nie? Kto stara sie narzucic innym swoje wartosci a kto z szacunkiem nie zaglada do cudzej sypialni.
      Kolejna sprawa jest to ze jak to mawial Lenin „dajcie mi osobe a ja na nia juz paragraf znajde” i to prawda. Znajda sie paragrafy na Chiny, USA, Polske i kazdy inny kraj. Ostatnio na innym portalu „walczylem” z kims na komentarze i wynalazlem mase raportow polskich organizacji pozarzadowych o sytuacji m.in niedozywionych dzieci w Polsce, o tym jak wielki % ludzi zyje ponizej minimum socjalnego itd. Czy to nie jest zlamaniem fundametalnych praw czlowieka? Czy nasz udzial w wojnach o rope to nie lamanie Praw Czlowieka. Wyobraza Pan sobie sytuacje, ze Chiny wysylaja wojska do Holandii zeby obalic tamtejszy rzad ktory legalizuje narkotyki i prostytucje? Oczywiscie misja bylaby podparta ochrona dzieci narazonych na te zlo? Czy regoly panujace u Pana w domu musza byc takie same u sasiada? Czy skoro Pan w piatek posci lub nie to bedzie Pan to samo sila narzucal swoim sasiadom?
      Co do Pana wpisu na temat wolnosci religijnej w Tybecie to takowa istnieje. Nalezy odroznic polityka Dalaj Lame od mnichow z Tybetu. Religia – tak, polityka separatystyczna w Chinach – nie. Czy podoba sie Panu formula panstwa wyznaniowego? Czy podoba sie Panu polityka kast?
      Jezeli chodzi o sama konferencje to byla to wspaniala platforma do zapoznania sie nawzajem a co za tym idzie to przelamania strachu (jezli ktos takowy posiadal). Strona chinska wykazala sie wspanialym przygotowaniem. Nikt nie wypominal nikomu co ten zle zrobil (szczegolnie u siebie w domu) ale byly poszukiwane wspolne mianowniki. Ludzie z calego niemal swiata wymienili sie doswiadczeniami (mysle, ze kazdy jak i Pan mial dobre intencje). Najwieksza krzywde jaka mozna wyrzadzic sprawie Praw Czlowieka (a szczegolnie ludziom wobec ktorych sa one lamane) to uzywanie ich jako oreza w walce o wplywy polityczne i finansowe, majac gdzies ich istote. I tu bym raczej obejzal sie na Zachod.
      Pozdrawiam,
      Adam Machaj – uczestnik w/w konferencji z ramienia CSPA

      • Panie Adamie bardzo bym chciał aby Europejczycy przyjęli trochę z tych wartości jakimi kierują się Chińczycy byłoby to zbawieniem dla dzisiejszej Europy.Jednakże daleki byłbym od twierdzenia że wszystko co Chińskie jest godne naśladowania i oglądałbym się w obydwu kierunkach.

      • Avatar Adam Izydorczyk

        @Adam Machaj

        Adamie nie wiem czy wiesz, ale twój post jest ze sobą sprzeczny :

        „Definiowanie Praw Czlowieka w Chinach jest na pewno nieco inne niz dla ludzi Zachodu.”

        Czy regoly panujace u Pana w domu musza byc takie same u sasiada? Czy skoro Pan w piatek posci lub nie to bedzie Pan to samo sila narzucal swoim sasiadom?

        Na samym początku narzucasz pewnej grupie ludzi pewne założenia jako cechy charakteryzujące ( czyli wykazujesz podejście kolektywistyczne), a potem przechodzisz do definiowania cech indywidualnych każdej jednostce. Te dwie rzeczy są ze sobą sprzeczne. Nie wydaje mi się, aby istniało jakieś jedno wielkie założenie obejmujące wszystkich ludzi – nie ma jednej definicji !! Tym bardziej nie ma jednej definicji, która byłaby przestrzegana przez wszystkie jednostki żyjące w jednym państwie. Jeśli porozmawiasz z ludźmi z różnych stron świata zobaczysz, że każdy ma własne zdanie, ale te same własne zdanie będzie również odczuwalne wśród członków jednej grupy narodowościowej etc.etc.
        Chińczycy są tak samo różni jak Polacy Anglicy oraz Niemcy.

        Najbardziej śmieszy mnie tworzenie kultu pracy wśród Chińczyków – znów pojawia się indywidualizm – Znam osoby, które pracują ciężko przez 12 godz dziennie, ale znam również osoby, które przez 9 godz udają, że pracują podpierając maszynę do picia kawy przez min 2 godz. dziennie. Kwestia wychowania i wpojenia pewnych wartości przez rodziców, środowisko etc.etc.

        więc koniec końców każdy z nas definiuje prawo człowieka troszeczkę inaczej …. każdy z nas jest niepowtarzalny i ma pewne cechy i przemyślenia, które są indywidualne, a czego nie da się ubrać w jedną grupę etc.etc.
        Nawet jeśli ja się zgadzam z PZ Zyggim w wielu sprawa i mamy bardzo podobne opinię są jeszcze na pewno jeszcze setki spraw, gdzie nasze poglądy będą inne, nawet jeśli będą to rzeczy błahe i mało istotne jak ulubione wino, ulubiona czekolada, ulubiony sposób podawania kawy czy też herbaty etc.etc.

        Zgadzam się natomiast z Adamem jeśli chodzi o cel !! czyli o wykorzystanie pewnych kwestii do walki politycznej o utrzymanie status quo. ( raczej przoduje tutaj USA i ich polityka miłości wobec wszystkiego co żyje :) )

      • Avatar Zyggi

        Całkowicie się z Panem zgadzam. Zachód zachowuje się coraz bardziej jak kiedyś ZSRR: wtrąca się tam gdzie go nie proszą, poucza wszystkich dookoła: Chiny, Białoruś, Iran, Wenezuelę, a jednocześnie sam boryka się ze strukturalnymi problemami, którym nie umie, nie chce lub boi się stawić czoła.
        Co do tego jak wielu ludzi w Polsce żyje poniżej minimum socjalnego – to trafna uwaga, jeśli spojrzeć na to jako efekt przyjętego modelu gospodarczego. Modelu, w którym państwo jawi się jako element opresyjny. Wystarczy wspomnieć o wiecznie żywej (zapewne leninowskiej) zasadzie domniemania winy podatnika wobec skarbówki…
        Co to za wolność, gdy państwo tłumi ludzką inicjatywę i wpaja ludziom poczucie bezradności? Czy to przez przypadek Europa (zwłaszcza ta postkomunistyczna) jest światowym liderem w liczbie samobójstw? A gros tych samobójstw ma podłoże ekonomiczne. Ilu ludzi odgórnie zniszczono pokrętnymi przepisami i zmiennymi jak wiatr ustawami? Najwyraźniej wielu ludzi ma dość takiej „wolności”, nie chcą tak żyć i nie widzą dla siebie nadziei. Chcieliby, aby wreszcie dano im święty spokój oraz władzę nad własnymi pieniędzmi, a przez to nad swoim losem.
        P.S. Tym, którzy myślą, że przesadzam, polecam film „Śmierć pana Lazarescu” z 2005 r. Dzięki niemu na Zachodzie tysiące zdumionych widzów zobaczyły, jak wygląda wegetacja emeryta jakich są miliony w „wolnej” Europie Środkowo-Wschodniej. Ten film to także oskarżenie tzw. „służby zdrowia”.

      • Myślę, że najlepiej na temat dylematu czy tzw.prawa człowieka mieszczą się w pojęciu wartości azjatyckich, wypowiedział się przed laty prof. Gawlikowski. Jego elaborat na ten temat można znaleźć w internecie. A w największym skócie rzecz ujmując:
        po pierwsze-problem praw człowieka stał się ważnym elementem politycznej i ideologicznej konfrontacji państw zachodnich z reżimami komunistycznymi szczególnie od czasów prezydentury Cartera,
        po drugie- problem został sztucznie przeniesiony na grunt azjatycki, bo było to wygodne narzędzie do walki politycznej z nieakceptowanymi przez USA państwmi,
        po trzecie- nieuniknione stało się stosowanie „podwójnej moralności”: innego traktowania łamania praw człowieka przez reżimy komunistyczne niż przez dyktatury prawicowe w krajach będących sojusznikami USA. Pewne elementy takiego instrumentalnego podejścia występują do dzisiaj,
        po czwarte- tzw. prawa człowieka są najczęściej odnoszone do spraw politycznych, znacznie rzadziej do praw społecznych i ekonomicznych- bo tak jest wygodniej,
        po piąte- w Chinach i nie tylko, społeczeństwo i pojedyncza osoba rozumie, iż ma OBOWIĄZKI wobec swojej grupy- wąsko i szeroko rozumianej. O prawach nie ma mowy.
        ….
        po dwiście osiemdziesiąte szóste- gdzie my jesteśmy?Na portalu azjatyckim, gdzie trzeba wyjaśniać takie oczywistości?
        A dla wszystkich tych, którzy normy, ponoć uniwersalne, białego człowieka chcą wtłoczyć do umysłu Chińczyka, Japończyka czy Hindusa, pozostawiam przemyślenie słowa :europocentyzm.

  • komunistyczna China Foundation For Human Rights ma tyle wspolnego z human rights co kolejna przybudowka KPCh Taiwan Democratic Self-Government League ma wspolnego z Tajwanem i demokracja.
    co ciekawe, w tematach paneli dyskusyjnych nie padlo slowo prawa czlowieka.
    czy ktos zadal sobie trud sprawdzenia co wypisuje ta pseudofundacja i w czym tak naprawde brali udzial nasi koledzy?
    tu jest lista opracowan na przyklad o „mniejszosciach etnicznych”:
    http://www.humanrights-china.org/zt/situation/menu_et.html w ktorych mozna wyczytac ze tybetanczycy ciesza sie wilnoscia religijna, chiny rozprawiaja sie z amerykankismi oskarzeniami o wolnosci religijnej itp
    kiedys mowiono tyko swinie siedza w kinie

  • komunistyczna China Foundation For Human Rights ma tyle wspolnego z human rights co kolejna przybudowka KPCh Taiwan Democratic Self-Government League ma wspolnego z Tajwanem i demokracja.
    co ciekawe, w tematach paneli dyskusyjnych nie padlo slowo prawa czlowieka.
    czy ktos zadal sobie trud sprawdzenia co wypisuje ta pseudofundacja i w czym tak naprawde brali udzial nasi koledzy?
    tu jest lista opracowan na przyklad o „mniejszosciach etnicznych”:
    http://www.humanrights-china.org/zt/situation/menu_et.html w ktorych mozna wyczytac ze tybetanczycy ciesza sie wilnoscia religijna, chiny rozprawiaja sie z amerykankismi oskarzeniami o wolnosci religijnej itp

    kiedys mowiono tyko swinie siedza w kinie

  • Mam nadzieję że podczas Wigilii CSPA coś na ten temat nam powiecie więcej.

    • Niestety nie bedzie mnie w Polsce w tym czasie. Z tego co wiem to Pani Sylwii rowniez. Jezeli sa jakies konkretne pytania to prosze tutaj pisac.

  • ogromne gratulacje !!!

Pozostaw odpowiedź