Chiny news

Komisarz ds. gospodarczych Unii Afrykańskiej: wolimy Chiny niż Zachód

Podczas szczytu Unii Afrykańskiej w Ugandzie komisarz ds. gospodarczych tej organizacji stwierdził, że Czarny Ląd powinien skończyć z uzależnieniem od pomocy z Zachodu i bardziej zdecydowanie zwrócić się w kierunku Pekinu. Zdaniem Maxwella Mkwezalamby liczne warunki i obostrzenia, którymi kraje wysokorozwinięte obwarowują przydział środków, powodują znaczące opóźnienia w dopływie pieniędzy do Afryki.

Tymczasem w ubiegłym roku Chiny obiecały przyznać krajom regionu 10 mld dolarów w pożyczkach, które będą udzielane w ciągu najbliższych trzech lat. Poza tym Państwo Środka hojnie wspiera projekty rozwoju infrastruktury na kontynencie.

Część obserwatorów oskarża przy tym Pekin o wyrachowanie argumentując, że celem polityki ChRL w Afryce jest wyciśnięcie z kontynentu zasobów naturalnych, tak aby zaspokoić potrzeby własnej, dynamicznie rozwijającej się gospodarki. W tym kontekście często przytaczanym przykładem jest konflikt w Darfurze, w którego rozwiązanie – zdaniem krytyków – Pekin zaangażował się w stopniu dalece niewystarczającym. Jednocześnie zaś tylko w ubiegłym roku azjatycki gigant nabył od Sudanu ropę za kwotę 6,3 mld dolarów.  Z kolei Chiny odpierają tak sformułowane zarzuty twierdząc, że mianowały własnego wysłannika ds. konfliktów w tym regionie Afryki.

W rozmowie z dziennikarzami Mkwezalamba przyznał wprawdzie, że ściślejsza współpraca z niezachodnimi partnerami może prowadzić do nieporozumień w kontaktach z takimi instytucjami jak Bank Światowy, ale w jego ocenie prochińska orientacja Afryki to właściwy wybór.

Zbigniew Sabat

Flaga Unii Afrykańskiej

Flaga Unii Afrykańskiej

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Komisarz ds. gospodarczych Unii Afrykańskiej: wolimy Chiny niż Zachód Reviewed by on 26 lipca 2010 .

Podczas szczytu Unii Afrykańskiej w Ugandzie komisarz ds. gospodarczych tej organizacji stwierdził, że Czarny Ląd powinien skończyć z uzależnieniem od pomocy z Zachodu i bardziej zdecydowanie zwrócić się w kierunku Pekinu. Zdaniem Maxwella Mkwezalamby liczne warunki i obostrzenia, którymi kraje wysokorozwinięte obwarowują przydział środków, powodują znaczące opóźnienia w dopływie pieniędzy do Afryki. Tymczasem w ubiegłym

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Pardon, w ostatnim zdaniu miało być:
    Rozumiem, że zdaniem tych obserwatorów Zachód zachowuje się wobec Afryki w sposób bezinteresowny, jak jakiś dobry wujek.

  • P.S. Cyt.: „Część obserwatorów oskarża przy tym Pekin o wyrachowanie argumentując, że celem polityki ChRL w Afryce jest wyciśnięcie z kontynentu zasobów naturalnych, tak aby zaspokoić potrzeby własnej, dynamicznie rozwijającej się gospodarki.”
    Rozumiem, że wobec tych obserwatorów Zachód zachowuje się wobec Afryki w sposób bezinteresowny, jak jakiś dobry wujek ;-)

  • Pomijając kwestie historyczne (Chińczycy, w odróżnieniu od białych nie handlowali czarnymi niewolnikami ani nie interweniowali militarnie w Afryce) Afrykanie zdają się zauważać, że Chiny jako partner gospodarczy na dzień dzisiejszy oferują Afryce lepsze warunki handlu i szeroko rozumianej współpracy gospodarczej. Poza tym, Chiny z definicji nie narzucają żadnych warunków politycznych. A że zdarza im się współpracować z różnymi brutalnymi reżimami (vide: Sudan) – no, cóż, Zachodowi też zdarzało się wspieranie różnych lokalnych fuehrerków, takich jak Suharto, Mobutu czy Saddam Husajn…

  • Ja też wolałbym Chiny niż ZachUd…

Pozostaw odpowiedź