BLOGOSFERA

Kolejny rok w Chinach: Jestem Chińczykiem i nie mówię po chińsku

keija

Dzień dobry! Mam trzy lata i jestem Chińczykiem narodowości Kejia. Nie umiem mówić po chińsku… ojej – to znaczy po mandaryńsku nie umiem, bo przecież język Kejia to też chiński język, a znam go już naprawdę całkiem nieźle! Mandaryńskiego podobno zacznę się uczyć jak już pójdę do przedszkola, może za jakieś 2 lata.

Na codzień mieszkam z dziadkami na wsi w prowincji Zhejiang. Mama i tata mieszkają w mieście w prowincji Fujian, no bo można tam zarobić więcej pieniążków. Teraz zrobiłem sobie wakacje od dziadków i przez jakiś czas pomieszkam z rodzicami.

Większość naszych sąsiadów tu w mieście nie rozumie co do nich mówię, czasem zagadują mnie po mandaryńsku, a czasem w dialekcie Minnan. Nie szkodzi, dogadujemy się minami, rękami i nogami.

Za tydzień skończy się rok szkolny i tato powiedział, że będę miał wreszcie jakieś mniej dorosłe towarzystwo – jeden z naszych zaprzyjaźnionych sąsiadów ma dzieci w wieku szkolnym, oni też są narodowości Kejia i też na codzień mieszkają z dziadkami – tak jak ja!

Ale będzie fajnie!

___________

rokwchinach.net

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Kolejny rok w Chinach: Jestem Chińczykiem i nie mówię po chińsku Reviewed by on 25 czerwca 2014 .

Dzień dobry! Mam trzy lata i jestem Chińczykiem narodowości Kejia. Nie umiem mówić po chińsku… ojej – to znaczy po mandaryńsku nie umiem, bo przecież język Kejia to też chiński język, a znam go już naprawdę całkiem nieźle! Mandaryńskiego podobno zacznę się uczyć jak już pójdę do przedszkola, może za jakieś 2 lata. Na codzień

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • Dziękuję za komentarz!

    Co do zrozumiałości jezyka kejia (hakka) dla użykowników innych języków i dialektów chińskich – wydaje mi się, że jest dokładnie na odwrót:

    „Some consider Gan and Hakka one language, „Gan-Hakka”, or a group of languages with Hakka and Cantonese, because there are many similarities among the three.” (wiki)

    „Język hakka nie jest wzajemnie zrozumiały dla użytkowników innych odmian języka chińskiego, z wyjątkiem języka kantońskiego.” (wiki)

    Moi osobiści „mandaryńczykowładający” znajomi nie rozumieją kejia.

    Opisana przez Pana sytuacja Mei Bing z narodu Yao jest powszechna również w fujiańskim rejonie Minnan, gdzie mieszkam – pierwszym językiem większości osób tutaj jest minnan, mandaryńskiego zaczynają się uczyć dopiero w przedszkolu lub szkole, ale szybko świetnie go opanowują, choć oczywiście wiele osób mówi w putonghua (tj. po mandaryńsku) z minnańskim akcentem.

    Pozdrawiam!

    • Racja!

      Błędna analiza była przeczeniem tego co powinno być napisane. A więc kejia jest bliższy kantońskiemu. Pomyliły mi się języki… tyle jest ich w Chinach.

      Spogladam również na Pana blog: rokwchinach.net

      :)

  • Język kejia lub inaczej język hakka jest rozumiany przez ”mandaryńczkowładających”, natomiast ci co mówią po kantońsku go nie rozumieją.

    Moja mała Mei Bing, która pochodzi z narodu Yao, nauczyła sie dopiero mówić po mandaryńsku jak poszła do szkoły. W domu z dziadkami rozmawiała tylko w dialekcie swej grupy etnicznej. Mieliśmy początkowo trudności w porozumiewaniu się, gdyż ja znam tylko kilka słów w jej języku.

    Teraz już po kilku latach nauki w szkole, nie mamy problemu w porozumiewaniu się, oczywiście świetnie mówi po mandaryńsku.

Pozostaw odpowiedź