Japonia news

Kolejna agencja ratingowa obniżyła ocenę wiarygodności japońskiego długu publicznego

Główne ratingi kredytowe, autor: 	Htournyol, CCBY

Główne ratingi kredytowe, autor: Htournyol, CCBY

Amerykańska agencja ratingowa Moody’s poszła w ślady konkurencyjnej Standard & Poor’s i obniżyła swoją ocenę wiarygodności japońskiego długu. Tym samym z poziomu określanego jako  „stabilny” (wg skali firmy 0 Aa2), Japonia  znalazła się na poziomie „negatywnym”.

Jak tłumaczą analitycy Moody’s degradacja Japonii odzwierciedla lęki inwestorów, że obecna  polityka ekonomiczna i fiskalna rządu nie wystarczy na zredukowanie w zamierzanym czasie olbrzymiego zadłużenia państwa.  Obecnie dług publiczny Japonii wynosi 200% jej PKB i, z sumą ok. 10 bilionów dolarów jest największy wśród rozwiniętych gospodarek świata. Poza tym Japonia mierzy się z deflacją, starzeniem się społeczeństwa i sporami międzypartyjnymi, które stanowią poważną przeszkodę dla stworzenia w najbliższym czasie skutecznego pakietu reform. Obecny centro-lewicowy premier Japonii, piąty w przeciągu minionych pięciu lat, musi stawić czoła konserwatywnej opozycji, która przejęła izbę wyższą parlamentu i skutecznie blokuje działania jego administracji, pęknięciom we własnej partii i skrajnie niskiemu poparciu społecznemu oraz coraz głośniejszym głosom żądającym jego dymisji.

Źródło: AFP

Opracowanie: Małgorzata Pawłowska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Kolejna agencja ratingowa obniżyła ocenę wiarygodności japońskiego długu publicznego Reviewed by on 22 lutego 2011 .

Amerykańska agencja ratingowa Moody’s poszła w ślady konkurencyjnej Standard & Poor’s i obniżyła swoją ocenę wiarygodności japońskiego długu. Tym samym z poziomu określanego jako  „stabilny” (wg skali firmy 0 Aa2), Japonia  znalazła się na poziomie „negatywnym”. Jak tłumaczą analitycy Moody’s degradacja Japonii odzwierciedla lęki inwestorów, że obecna  polityka ekonomiczna i fiskalna rządu nie wystarczy na

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Trochę się dziwię że Panowie nie wiecie o fakcie istnienia dwóch agencji ratingowych w Chinach. Ale tylko trochę, ponieważ jak zawsze powtarzam, Chińczycy nie znają chyba słowa PR. Więc świat i o tym też nie wie.
    Otóz w dniu 10.7.2010 r. Dagong Global Credit Rating po raz pierwszy przyznała oceny kredytowe. I tak : przyznano USA ocenę AA. Wielka Brytania i Francja są na poziomie AA-, a Belgia, Hiszpania i Włochy na poziomie A-, tym samym, co Malezja.
    Tymczasem Chiny otrzymały ocenę AA+, podobnie jak Niemcy, Holandia i Kanada.
    Najwyższe ratingi AAA Dagong przyznał Norwegii, Danii, Szwajcarii oraz Singapurowi, a także Australii i Nowej Zelandii.

    W dniu 27.09.2010r National Association of Financial Market Institutional Investors (NAFMII) stworzył swoją własną agencję ratingową o nazwie China Credit Rating.
    Chińczycy uważają, że oceny firm amerykańskich nie są obiektywne, a pomiędzy agencjami a kredytobiorcami, którym są wystawiane ratingi, istnieją zbyt mocne powiązania.

    Również za „irracjonalne” i „nieodzwierciedlające możliwości spłaty” uważa oceny Moody’s, S&P i Fitcha chińska agencja Dagong Global Credit Rating

  • Podano 10 bln USD .. a ja się pytam czy te zobowiązania są dolarowe ?
    Nie interesowałem się dokładnie długiem Japonii, ale przeczuwam, że w większości jest to dług wewnętrzny ( czyli sponsorowane przez społeczeństwo i instytucje finansowe umiejscowione w Japonii ) więc oprócz obywateli, którzy skupują obligację dokładnie to samo robią banki japońskie, które w depozytach posiadają wkłady obywateli japońskich. Więc jeśli ktoś zostanie ……….. to będą to obywatele tego kraju
    Po 2 lepiej mieć zobowiązania wobec własnych obywateli niż organizacji międzynarodowych lub innych państw ( tutaj obywatele są bezradni ) i de facto rząd zdecyduje w jaki sposób dług zostanie spłacony .. bo może być także przez inflację :)
    Po 3 jak już wspomniałem ciekawe jakiej metodologii używają japończycy do liczenia długu … metodą kasową metodą memoriałową lub kasowo-memoriałową … bo rożne metodologię dają różne wyniki np. dla Polski .. od niby „50 %” do aż 600 % :+) biorąc przyszłe zobowiązania, które mają na sobie nasze instytucje pokroju ZUSu KRUSu i innych to mamy śmiesznie :+)
    Po 4 jakie są zobowiązania innych państw wobec Japonii ? np. USA, które są im winne blisko 1 bln usd :+)
    Po 5 przez ostatnie 20 lat tyle państw bankrutowało, że to już stało się nudne i dalej wszyscy żyją .. popatrzcie na Argentynę Ekwador Gruzję Ukrainę Pakistan Urugwaj Wenezuela Rosja …. długi da się spłacić i trzeba o tym pamiętać wystarczy 5-10 lat sensownej polityki i można obniżyć dług tak jak w przypadku Bułgarii z prawie 100 % do 20 %
    Po 6 jak napisał Zyggi powinny zacząć wreszcie funkcjonować agencje ratingowe, które będą bardziej sensownie podchodzić do zadłużenia !! Nie tylko dla instytucji finansowych będzie to korzystne, ale także dla obywateli tych państw .. Bo rating dla USA Polski Szwecji i kilki innych państw eurosojuza jest mocno przesadzony :+)

    • Jeśli chodzi o Japonię, to jest to kraj o dużym długu wewnętrznym, a nie zagranicznym. Co prawda przedwojenna Japonia była jednym z bardziej zadłużonych krajów. Środki pozyskane z zagranicznych pożyczek inwestowano głównie w przemysł ciężki i zbrojeniówkę, znajdujące się w rękach grup kapitałowych takich jak Mitsubishi, Mitsui, Sumitomo itd. Ale wtedy japońscy militaryści wychodzili z praktycznego założenia, że zadłużenie to nie jest aż taki problem, skoro i tak za jakiś Japonia zawojuje świat, a wierzycieli skróci się o głowę. :-)
      Po II wojnie, gdy Japonii odebrano „samurajski miecz”, kolejne rządy dużo uważniej dbały, by nie zadłużać kraju za granicą. Rząd zapożyczał się u rodzimych grup finansowych, co tym ostatnim było jak najbardziej na rękę. Toteż japońska finansjera zawsze sowicie sponsorowała rządzącą przez tyle dekad Partię Liberalno-Demokratyczną, ta zaś odwdzięczała się prowadzeniem polityki sprzyjającej japońskim bankom i koncernom. Sytuacja poniekąd podobna jak w USA, tyle że tam są 2 partie, a ponieważ dolar był i jeszcze jest walutą rozliczeniową nr 1 w świecie, więc Amerykanie pozwalali sobie na pożyczki w innych krajach.

  • A czy może istnieją jakieś nie-amerykańskie agencje ratingowe? Może ich zapytajmy o zdanie? Bo trochę przykro słuchac monologów wciąż tej samej wyroczni, zwłaszcza gdy chodzi o ocenę czyjegoś zadłużenia, a wyrocznia – Wuj Sam – sama jest zadłużona po uszy…

Pozostaw odpowiedź