Komentarze

Katarzyna Sarek: Kontrola SMSów w Chinach kolejną odsłoną cenzury

smsRozpoczęta na wielką skalę w grudniu 2009 r. rządowa kampania walki z pornografią i piractwem – saohuang dafei, wkroczyła na kolejne obszary prywatności szarego obywatela. Największy operator komórkowy, państwowy China Mobile, który obecnie obsługuje 522 mln użytkowników, zgodnie z zaleceniami władz rozpoczął filtrowanie SMS-ów pod kątem wyszukiwania pornograficznych i wulgarnych treści. Drugi liczący się na rynku operator China Unicom (ok. 140 mln abonentów) jak na razie nie dołączył się do akcji uzdrawiania obyczajów. W kilku prowincjach jak Guangdong, Liaoning, Henan i w obszarze miejskim Szanghaju lokalne władze w porozumieniu z China Mobile oficjalnie ogłosiły rozpoczęcie akcji filtrowania wiadomości tekstowych.

W oparciu o listę słów dostarczonych przez policję zaprogramowano system, który wyłapuje SMSy zawierające dane wyrażenia i automatycznie blokuje opcję ich wysyłania i otrzymywania. Każdy taki przypadek przechodzi następnie do działu weryfikacji i jeśli rzeczywiście wiadomości zawierają zakazane treści, informacja o numerach jest przekazywana do odpowiedniego komisariatu. Właściciel zablokowanego numeru pragnący odzyskać możliwość SMSowania, musi udać się na policję i tam sporządzić pismo zapewniające, że w przyszłości więcej nie będzie rozsiewał gorszących treści. Tak w teorii. W praktyce często zdarza się, że numery telefonów są blokowane z błahych powodów, jak np. wysyłanie życzeń noworocznych do wszystkich znajomych, co system odczytuje jako spamowanie, czy prywatna intymna korespondencja pomiędzy małżonkami.

Co charakterystyczne dla zarządzeń w Chinach, lista słów uznanych za wulgarne czy obraźliwe nie jest publicznie dostępna. Znane są jedynie ogólnikowo zakreślone granice zakazanych słów, które „wyrażają albo sugerują zachowania seksualne, powodują skojarzenia seksualne, posiadają prowokujące i poniżające treści, wyraźnie eksponują czy opisują organy płciowe” a także „poniżają, straszą i przeszkadzają w codziennym życiu”. Jedynie w prowincji Henan władze wydały oficjalne rozporządzenie, w którym szczegółowo określiły definicje rozsyłania „wielu pornograficznych SMSów” – czyli powyżej trzech, do „wielu osób” – także powyżej trzech i przewidziany zakres kar, np. 5 dni aresztu i 500 RMB grzywny, stopniowany w zależności od liczby wysłanych wiadomości. Jednak w nim także nie można znaleźć spisu zakazanych słów.

W zależności od prowincji operator stosuje odmienną politykę dotyczącą walki z pornografią. Np. w Changzhou, prow. Jiangsu nie filtruje się automatycznie SMSów, a jedynie na prośbę osoby, która nie życzy sobie otrzymywania wulgarnych wiadomości blokuje się wskazany numer. Najostrzejsza polityka jest wdrażana w Szanghaju, gdzie pod koniec stycznia operator China Mobile ogłosił, że numery komórek, z których będą wysyłane pornograficzne wiadomości zostaną skasowane na zawsze, bez możliwości odzyskania ich w przyszłości. W wielu innych chińskich miastach mimo braku oficjalnych akcji również są blokowane numery, z których wysyłany jest spam czy pornografia.

Dość pruderyjni Chińczycy zasadniczo nie mają nic przeciwko blokowaniu wulgarnych SMSów, które wraz ze spamem, próbami wyłudzenia i reklamami są utrapieniem każdego posiadacza komórki. Ich sprzeciw i oburzenie budzi przede wszystkim brak wyraźnie zakreślonych granic i upublicznionej listy zakazanych słów. Nie podoba im się również to, że prywatne wiadomości skierowane do konkretnej osoby, która nie ma nic przeciwko erotycznej treści, również mają podlegać kontroli.

Odczucia większości dosadnie wyraził na swoim blogu Han Han, niezwykle popularny i kontrowersyjny młody pisarz: „właśnie tak działa nasz rząd, zawsze daje nam czasownik i rzeczownik, a potem nigdy nie wyjaśnia co one znaczą, [..] mówi, że nie można wysyłać pornograficznych wiadomości, a nie wyjaśnia, co to jest pornograficzna wiadomość”.

Władze jednak zadbały o atrakcyjną alternatywę, która ma zapełnić pustkę po wymiecionej z przestrzeni publicznej pornografii. Trwa promowanie nowego zjawiska – „czerwonych wiadomości” – hong duanzi. Są to głównie SMSy ( choć mogą to być również niewielkie dzieła plastyczne, muzyczne czy literackie), które według słów Xu Long, dyrektora China Mobile w prowincji Guangdong „posiadają postępowe, zdrowe ideologicznie i intelektualnie treści, o skoncentrowanej, zwartej formie, pomagające ludziom w postępie i rozwoju.” Są to zazwyczaj krótkie teksty nawiązujące do przyjaźni, zdrowia, szczęścia, ochrony środowiska i innych społecznie pożądanych zjawisk, które wpisują się w politykę budowania „harmonijnego społeczeństwa” propagowanego przez obecną parę przywódców Hu i Wen. Rząd w Pekinie ogłosił wzmocnienie kontroli nad mediami elektronicznymi i oczyszczenie ich z niepożądanych treści kluczowym składnikiem polityki wzmacniania bezpieczeństwa państwa w 2010 r. Konsekwentna polityka blokowania stron o niewygodnej dla władz treści czy odcinania obywateli od popularnych portali społecznościowych jak np. Facebook czy Twitter pokazuje kierunek polityki rządu i chęć informatycznego odcięcia Chińczyków od reszty świata. Kontrolowanie treści SMSów to kolejna odsłona zacieśniającej się cenzury mediów i informacji w Chinach.

Katarzyna Sarek z wykształcenia archeolog i sinolog, pierwszy raz przyjechała do Chin w 2002 i spędziła tam z przerwami 8 lat. Obecnie mieszka i pracuje w Szanghaju. Współpracuje z pismami „Archeologia Żywa” i „Mówią Wieki”, w których publikuje artykuły poświęcone dawnym Chinom.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Katarzyna Sarek: Kontrola SMSów w Chinach kolejną odsłoną cenzury Reviewed by on 4 marca 2010 .

Rozpoczęta na wielką skalę w grudniu 2009 r. rządowa kampania walki z pornografią i piractwem – saohuang dafei, wkroczyła na kolejne obszary prywatności szarego obywatela. Największy operator komórkowy, państwowy China Mobile, który obecnie obsługuje 522 mln użytkowników, zgodnie z zaleceniami władz rozpoczął filtrowanie SMS-ów pod kątem wyszukiwania pornograficznych i wulgarnych treści. Drugi liczący się na

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • Niezle, czy da sie zrobic taki system zeby inteligetnie to odczytywal. Dziwie sie Chinczykom ze sie zgadzaja na taka paranoje. Ja to bardzo lubie pisac sprosne smsy…

  • Bardzo ciekawy artykul- bardzo ciekawe spojrzenie.

Pozostaw odpowiedź