Artykuły

Kartki z kalendarza Wojciecha Tomaszewskiego: Chiński romans wszechczasów

Walentynki to chyba najbardziej odpowiedni czas, żeby pisać o miłości. W tym przypadku będzie to o chińskim romansie wszechczasów, pomiędzy cesarzem Xuanzongiem a przepiękną Yang Guifei, najsłynniejszą pięknością w dziejach Chin.

Yang Yuhuan, bo tak brzmi jej prawdziwe nazwisko i imię (Guifei to tytuł) urodziła się w 719 r. w prowincji Shanxi, w początkowych latach panowania cesarza Xuanzonga z dynastii Tang. Pochodziła z rodziny urzędniczej co w dawnych Chinach oznaczało wysoki albo bardzo wysoki status społeczny w zależności od sprawowanej funkcji. Jeden z jej przodków był dostojnikiem, za czasów panowania poprzedniej dynastii, dynastii Sui. Miała trzy starsze siostry, które podobno też wyróżniały się urodą. Była jeszcze dzieckiem kiedy zmarł jej ojciec. Jako dziewczynka, prawdopodobnie 12-letnia, została przyjęta do pałacu cesarskiego, do pałacowej obsługi żeńskiej części dworu, gdzie następnie, w wieku lat 14 została żoną księcia Li Mao osiemnastego syna cesarza Xuanzonga i została nagrodzona tytułem księżnej Shou. Wyróżniająca się niebywałą urodą młodziutka synowa przyciągnęła także uwagę cesarza. Xuanzong, który po śmierci swojej małżonki Wu, czuł się samotny i przeto zapragnął ją mieć dla siebie. Jednak nawet cesarz nie mógł ot tak po prostu zabrać ją synowi i wziąć ją sobie.

Jego dziadek, cesarz Gaozong romansował potajemnie z konkubiną swojego ojca, słynną później Wu Zetian, co było uważane za kazirodztwo. Po śmierci ojca oddal ją do klasztoru taoistycznego jako mniszkę i dopiero po jakimś, będąc „oczyszczona” ze związku ze zmarłym cesarzem, wróciła do pałacu, żeby zostać oficjalną konkubiną swojego kochanka, a potem cesarzową. Huanzong wykorzystał ten precedens. Yang Yuhan została odebrana synowi i została, pod jakimś pretekstem, oddana do klasztoru jako mniszka. Po pewnym czasie wróciła do pałacu i żeby zostać małżonką cesarza Xuanzonga, a syn został nagrodzony nową żoną.

W cesarskich Chinach można było mieć jedną żonę, (tylko cesarz mógł mieć 4 żony), ale też oprócz niej nieokreśloną liczbę konkubin. Przy czym zazwyczaj ilość tych dam zależała od zamożności ich pana. Z tego też powodu najwięcej konkubin miał cesarz. Ilość kobiet należących do cesarza była ściśle określona. W sumie było ich zazwyczaj w około 122, ale nie zawsze, ponieważ różne dynastie wydawały własne przepisy w tym względzie. Za czasów dynastii Tang było ich o wiele mniej (kilkadziesiąt). Żeńska część dworu liczyła kilka tysięcy kobiet i dziewcząt. Były one podzielone na dwie kategorie: kobiety w haremie (małżonki cesarskie i konkubiny i ich córki) oraz personel pałacowy, którego zadaniem była obsługa kobiet w haremie i zajmowanie się ich sprawami (edukacja, organizowanie audiencji, obsługa poczty, gotowanie, sprawy medyczne, utrzymywanie porządku, dbanie o biżuterie..itd.). Właśnie ten personel liczył kilka tysięcy osób. Personel pałacowy składał się z urzędniczek zarządzających, asystentek i dziewcząt do posług. Ta ostatnia grupa byłazdecydowanie najliczniejsza. Do pracy w pałacu przyjmowano dziewczęta z określonych grup społecznych, ale wbrew pozorom nabór był dość szeroki i dziewczęta do posług były przyjmowano niemal z całej populacji, z wyjątkiem córek ludzi uważanych za zhańbionych : np. zdrajców, prostytutek, więźniów..itp. Natomiast do pracy jako urzędniczki i asystentki, przyjmowano zazwyczaj dziewczęta z rodzin urzędniczych i wojskowych. Dla wielu rodzin, szczególnie tych nie należących do elity społecznej, angaż do personelu pałacowego, był szansą na lepsze życie dla córki. Praca w personelu dawała też szansę bycia zauważoną i awansu do cesarskiego haremu jako konkubina. Ca. 80% cesarskich małżonek i konkubin właśnie pochodziło z awansu, z personelu. Jednakże biorąc pod uwagę, że liczba dziewcząt pracujących jako personel pałacowy wynosiła kilka tysięcy, szansę dostania się do cesarskiego czy książęcego haremu miał znikomy procent. Wybierano, oczywiście te najpiękniejsze. Taką też drogę przeszła Yang Yuhuan.

Awans do haremu to nie tylko całkowita zmiana życia, kiedy z obsługującej staje się obsługiwaną, ale też wielki prestiż i możliwość polepszenia pozycji społecznej i materialnej swojej rodziny, jako że cesarze zazwyczaj faworyzowali w większym lub mniejszym zakresie rodziny swoich kobiet. Kobiety w haremie, podobnie jak urzędnicy w Chinach, były zhierarchizowane i miały różne rangi. Najwyżej stały cztery cesarskie żony nazywane: szlachetną małżonką, czystą małżonką, cnotliwą małżonką i przezacną małżonką. Jedna z nich pełniła funkcję głównej żony, którą zazwyczaj cesarz, po naradzie z doradcami, obdarzał tytułem cesarzowej. Na niższym od nich szczeblu było 9 głównych konkubin a jeszcze niżej konkubiny zwane w kolejności: jasnymi, pięknymi, utalentowanymi, a dalej 3 następne kategorie. Tak mniej więcej wyglądała ta hierarchia kiedy Yang Yuhuan znalazła się w cesarskim haremie, owdowiałego cesarza Xuanzonga. Po jakimś czasie cesarz uhonorował swoją ukochaną, rangą najwyższą czyli szlachetną małżonką, po chińsku: guifei. Dzięki temu przeszła do historii pod nazwą Yang Guifei. Ponieważ nie było w tym czasie cesarzowej, Yang Guifei stała się pierwszą kobieta w Chinach.

Epoka dynastii Tang, to okres największego znaczenia Chin w ówczesnym świecie. Ta dynastia (618 – 907 r.) jest uważana za największą z chińskich, a okres pierwszej połowy VIII w., na który przypada zdecydowana większość lat panowania cesarza Xuanzonga, jest uważany za najbardziej pomyślny w dziejach dynastii. Cesarz Xuanzong objął władzę W 712 r. po abdykacji swojego ojca, na jego korzyść. Uważany był za wyjątkowo zdolnego i w pełni zaangażowanego w sprawy państwowe. Twierdzono nawet, że dorówna swojemu pradziadkowi, słynnemu cesarzowi Taizongowi. (Taizong uważany jest obecnie za największego cesarza w dziejach Chin). Wszystko to zaczęło się zmieniać, kiedy Xuanzongzakochał się w Yang Yuhuan.

W Chinach konkubiny były traktowane instrumentalne. Na rozwój tej instytucji niewątpliwie miał wpływ system ceremonii życia rodzinnego. Najważniejszą ceremonią było składanie ofiar przodkom. Miała ona wielowątkowe znaczenie. Konsolidowała rodzinę, pokazywała wzory do naśladowania. Żyjący po tamtej stronie przodkowie mogli się też wcielać w następne pokolenia, czuwali na rodem, ale brak ofiar powodował skutek odwrotny, a nieraz wręcz złośliwość przodków. Ostatecznie brak ofiar prowadzili do „umarcia” przodków po tamtej stronie świata. Ofiary przodkom mogli składać tylko mężczyźni, dlatego też pierwszym zadaniem młodego małżeństwa było doczekanie się syna. Ponieważ w małżeństwie nie zawsze rodzili synowie, to wymyślono instytucje konkubiny czyli zazwyczaj młodej dziewczyny, którą oddawana przez własna rodzinę była kupowana i która mieszkała z rodziną pana i miała za zadanie urodzić syna. Dzieci konkubiny były traktowane równoprawnie z dziećmi żony, nawet do tego stopnia, że żonę swojego ojca nazywały matką, a swoją własną matkę nazywały ciocią. Rzecz jasna, w przypadku cesarza, który miał mnóstwo konkubin nie chodziło o utrzymanie rodu, ale o przyjemność. Np. Xuanzong miał ponad dwudziestu synów. Nic bardziej nie świadczy o instrumentalnych traktowaniu cesarskich konkubin, jak pewne zwyczaje za czasów późniejszych dynastii, polegające na tym, w obawie przed zamachem (konkubina mogła ukryć nóż w szerokich rękawach), eunuchowie zupełnie nagą konkubinę owijali w pościel i przynosili ją na noc do cesarskiej sypialni.

Jednakże cesarz zakochał się w przepięknej Yang, niemal do szaleństwa. Z jego strony była to wielka miłość do młodej dziewczyny (różnica wieku wynosiła 34 lata). To było wyjątkowe uczucie, obsesja, które budziło wielką dezaprobatę na dworze. Trzeba jednak dodać, że z jej strony też to było wielkie uczucie do cesarza. Stali się nierozłączni. Z pewnością też zbliżyło ich, że oboje mieli artystyczne dusze. Cesarz bardzo lubił grać na różnych instrumentach, a ona uwielbiała śpiewać i i tańczyć. Yang Gufei, która w późniejszych czasach została zaliczona do czterech największych piękności dawnych Chin, była opiewana przez współczesnych poetów na różne sposoby. Mówiono, że była tak piękna, że kwiaty chowały się ze wstydu, a jej włosy były jak chmura. Nic dziwnego, że cesarz do tej pory niesłychanie pilnie nadzorujący stan spraw państwowych zaczął się zaniedbywać w swoich obowiązkach, a wręcz stały mu się obojętne. Faktyczna władza przeszła w ręce długoletniego kanclerza, Li Linfu, znanego z niebywałego sprytu politycznego, ale podejmującego decyzje głównie pod kątem ochrony własnego interesu, m.in. poprzez eliminowanie bardziej zdolnych ludzi na dworze, co ostatecznie osłabiło cesarstwo w godzinie próby. Być może skutkiem takiej polityki, to jest odsunięcia się cesarza od spraw państwowych, była klęska wojsk chińskich w bitwie pod Talas w 751 r. na terenie obecnej Azji Centralnej, która zadecydowała, że ten region świata, poprzednio buddyjski, stał się ostatecznie muzułmański.

Cesarz, chińskim zwyczajem nagrodził jej krewnych, ale uczynił to ponad zwykłą miarę. Jej ojca uhonorował pośmiertnie. Jej wuja i kuzynów mianował na wysokie stanowiska. Jej trzy siostry otrzymały wysokie tytuły. Swoją córkę, księżniczkę Taihua wydał, za jednego z jej kuzynów. Jednak największą karierę zrobił jej inny kuzyn, Yang Guozhong, który po latach został kanclerzem, na miejsce Li Linfu.

Yang Guifei stała się potężną osoba na dworze i różni ludzie szukali jej protekcji. Jednym z nich był dowódca północnej granicy w okolicach obecnego Pekinu, generał An Lushan. Ten turecki z pochodzenia generał zrobił tak dobre wrażenie na cesarzu jak i na jego faworytce, że wkrótce stał się adoptowanym synem Yang Guifei, a ona faktycznie jego protektorką. Niestety An Lushan, który był protegowanym poprzedniego kanclerza, popadł w konflikt z kanclerzem Yangiem oraz z następcą tronu i bojąc się, że zostanie zdymisjonowany wzniecił bunt przeciw cesarstwu. W tym czasie nastąpiły jedna po drugiej klęski żywiołowe, które spowodowały głód. Zgodnie z chińskimi wyobrażeniami, cesarz posiadający mandat Nieba do sprawowania władzy, był odpowiedzialny za utrzymanie harmonii żywiołów w naturze. Jeśli następowały klęski żywiołowe to znaczyło, że Niebo wycofało swój mandat. Do An Lushana, który był gubernatorem wojskowym aż trzech okręgów nadgranicznych przyłączyły się rzesze zbuntowanych chłopów a także zwerbowani przez niego pograniczni koczownicy z plemienia Kitanów i innych. Bez trudu sforsował Żółta Rzekę i ogłosił się cesarzem nowej dynastii Yan. Zdobył druga stolicę cesarstwa Loyang a następnie skierował się do głównej stolicy cesarstwa Changanu (obecnie Xian w prowincji Shaanxi).

Cesarz wraz z Yang Guifei, z dworem, gwardią i z resztkami armii opuścili stolicę udając się na południe do obecnej prowincji Sichuan. Po drodze jednak gwardia zbuntowała się, odmówiła dalszej marszruty i zabiła kanclerza Yanga a także innych członków klanu Yang, łącznie z jej trzema siostrami oraz zażądała głowy pięknej Yang Guifei, winiąc klan Yangów za katastrofę dynastii i kraju. Cesarz stanął przed dramatycznym wyborem. Zdawał sobie sprawę, że odmowa spowoduje śmierć nie tylko ukochanej ale też jego. Był już starym człowiek, a według ówczesnych czasów zapewne bardzo starym. Miał 70 lat. Mimo to początkowo odmówił, jednak pod wpływem nacisków dowódców, niemal gróźb, zgodził się na stracenie pięknej Yang Guifei. Została wyprowadzona do buddyjskiej kaplicy i tam uduszona rzemieniem od końskiej uprzęży. Według innej wersji miała się powiesić na białej szarfie. A według legendy, miała nie uniknąć śmierci i być wysłana do Japonii, gdzie zmarła śmiercią naturalną. Ponieważ ścigające cesarza wojska buntowników znajdowały się o niecały dzień drogi, nie było czasu na uroczysty pogrzeb i Yang Guifei została pochowana bezpośrednio do ziemi.

Po śmierci ukochanej, cesarz już nigdy nie doszedł do siebie. Po kilku tygodniach abdykował na rzecz jednego z synów, Suzonga, który podjął skuteczną walkę z rebelią. Nowy cesarz po odbiciu stolicy zaprosił ojca do Changanu. Po drodze z Sichuanu, ex-cesarz zatrzymał się w miejscu śmierci ukochanej, żeby dokonać ekshumacji zwłok i złożenia ich do trumny. W Changanie, Xuanzong spędzał większość czasu snując się po pałacu wyznaczonym mu przez syna, i wpatrując się w portret Yang Guifei, który zamówił u miejscowego malarza.

Yang Guifei to postać kultowa w chińskiej kulturze. Jeszcze za czasów cesarstwa napisano kilka dramatów na jej temat. Wystawiono też kilka oper o niej. Pisano też powieści i wiele wierszy. Najbardziej znany to poemat pt. Pieśń wiecznego smutku, który napisał żyjący wiek później, jeden najwybitniejszych poetów epoki Tang, Bai Juyi.

Romans i życie Yang Guifei to niezwykle interesujący temat dla kina. Już kilkadziesiąt lat temu nakręcono dwa filmy. Pierwszy z nich, w stylu teatralnym, w Japonii, w kraju gdzie historia Yang jest dobrze znana, został zrealizowany przez słynnego reżysera Mizoguchi. Drugi został nakręcony w Hong Kongu. Nie ulega wątpliwości, że współczesna kinematografia chińska, dysponująca przecież niemal nieograniczonymi zasobami finansowymi, prędzej czy później, stworzy wielki fresk historyczny o tym chińskim romansie wszechczasów na miarę takich filmów jak: Hero czy Trzy Królestwa.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Kartki z kalendarza Wojciecha Tomaszewskiego: Chiński romans wszechczasów Reviewed by on 15 lutego 2012 .

Walentynki to chyba najbardziej odpowiedni czas, żeby pisać o miłości. W tym przypadku będzie to o chińskim romansie wszechczasów, pomiędzy cesarzem Xuanzongiem a przepiękną Yang Guifei, najsłynniejszą pięknością w dziejach Chin. Yang Yuhuan, bo tak brzmi jej prawdziwe nazwisko i imię (Guifei to tytuł) urodziła się w 719 r. w prowincji Shanxi, w początkowych latach

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 7

  • Ale ten Cesarz miał zdrowie ,albo permanentnie zaniedbywał te biedne kobiety bo pewnie tak było,czysty snobizm.

    • To też bardzo energiczne konkubiny potrafiły brać los w swoje ręce. Bardzo pouczające są dzieje bliskich przodków cesarza Xuanzonga, tj. jego pradziadka, cesarza Taizonga, jego dziadka Gaozonga (późniejszego cesarza) i konkubiny Wu (późniejszej cesarzowej/cesarza Wu Zetian).
      Cesarz Taizong (uważany za najwybitniejszego cesarza w dziejach Chin),
      kiedy był już ciężko chory, był pielęgnowany przez swoją konkubinę Wu.
      Historycy do tej pory nie wiedzą dlaczego Wu została wybrana. Była ona
      zaledwie „talentem” czyli konkubiną piątego stopnia. Nie mniej bezpośredni dostęp do cesarza miała tylko ona i następca tronu Gaozong.
      Wu postanowiła działać. Wiedziała, że jako bezdzietna konkubina, po
      śmierci cesarza zostanie oddana jako mniszka do klasztoru taoistycznego
      gdzie spędziłaby resztę życia. Nawiązała zakazany romans z księciem
      Gaozongiem. Oboje ryzykowali. Romans syna z kurtyzaną ojca uważany
      był za kazirodztwo. Jej groziła dekapitalizacja, a jemu co najmniej utrata
      widoków na koronę. Niemniej się im udało. Cesarz zmarł. Gaozong wstąpił na tron. Jednakże Gaozong nie mógł ją wziąść bezpośrednio do swojego haremu. Została oddana do klasztoru, gdzie jako mniszka
      została „oczyszczona” ze związku ze zmarłym cesarzem i po jakimś czasie
      powróciła na dwór. Tam rzeczywiście okazała, że jest „talentem”. Po jakimś czasie doprowadziła do tego, że cesarz Gaozong oddalił, a następnie uwięził cesarzową Wang. Wu, która wtedy była już główną
      postacią na dworze kazała w okrutny sposób zabić cesarzową. Potem
      sama została cesarzową. Gaozong był słabym władcą i dodatku cierpiał
      na postepujący paraliż wywołany prawdopodobnie udarami. Faktyczna
      władza przeszła w ręcę cesarzowej Wu. (Na jednym z późniejszych obrazów jest namalowana scena jak schorowany cesarz składa ofiary a
      obok stoi cesarzowa Wu, która obrzuca małżonka wyniosłym i lekceważacym spojrzeniem). Po śmierci męża i usunięciu po kolej dwóch następnych cesarzy (swoich synów) Wu sama ogłosiła się cesarzem i jako jedyna kobieta cesarz w historii Chin, panowała 15 lat. Do historii
      przeszła pod nazwą Wu Zetian.

      cesarzową

  • Film Mizoguchiego z roku 1955, pt. Yokihi (EN: Imperial Concubine Yang, AKA Princess Yang Kwei Fei; PL: Cesarzowa Jang Kuei-fei)) został wspaniale wydany przez Eurekę, w parze z innym filmem tego reżysera, Akasen chitai (EN: Street of Shame, PL: Ulica hańby), razem z 64-stronicową książeczką zawierającą eseje na ich temat. Ponieważ dosyć trudno wyszukuje się tę pozycję wydawniczą w sieci, podaję stronę, gdzie go można znaleźć – http://eurekavideo.co.uk/moc/catalogue/yokihi/
    Oczywiście, jest to film kostiumowy, w dodatku niezwykle barwny, jednak trudno mi się zgodzić, że został on zrealizowany w stylu teatralnym …

    • p. KenShin
      Dziękuję za informację.
      Ten film widziałem, jeśli się nie mylę, ze dwadzieścia parę lat temu w TVP.
      Ponownie oglądałem go kilka tygodni temu w internecie. To jest film, który
      w tej chwili odbieram jako staromodny, nawet na tle ówczesnych filmów.
      Jest on bardzo konwencjonalny, dlatego użyłem słowo: teatralny
      W tym miesiącu oglądałem filmy Kurosawy z lat 50-tych: Siedmiu samurajów, Rashomon i Tron we Krwi. Wszystkie one są dynamiczne i znakomicie przetrwały próbę czasu.

      • Avatar stefan

        Mogę zawsze oglądać te filmy i nigdy nie nudzą.

  • Kolejny bardzo ciekawy artykuł, który przeczytałem z przyjemnością.
    Zwróciłem uwagę na kilka błędów i literówek, które można poprawić:

    1)”Ostatecznie brak ofiar prowadzili do „umarcia”” przodków – być może jest to celowy zamysł autora, ale jeśli nie to bardziej odpowiednim słowem byłoby „śmierci”

    2) „Ponieważ w małżeństwie nie zawsze rodzili synowie” – tu powinno być „nie zawsze rodzili SIĘ synowie”

    • Dziękuję za przeczytanie artykułu
      „umarcia” – to rzeczywiście mój zamysł.
      Przepraszam za inne błędy stylistyczne i gramatyczne..

Pozostaw odpowiedź