Kambodża news,News

Kambodżańskie miasto przyciąga coraz więcej Chińczyków

Sihanoukville, kambodżański kurort położony nad Zatoką Tajlandzką, za sprawą napływu chińskiego kapitału przeżywa obecnie prawdziwy boom inwestycyjny. Wbrew pozorom nie wszyscy są zadowoleni z  powstających nowych hoteli, kasyn i zwiększającego się z roku na rok napływu turystów z Chin.

Współpraca na linii Pekin-Phnom Penh od lat układa się bardzo dobrze, a chińskie inwestycje w Kambodży widoczne są na każdym kroku. W chwili obecnej, gdy z powodu zarzutów o łamanie praw człowieka czy walkę z niezależnymi mediami stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, Unią Europejską a nawet Japonią uległy zaostrzeniu, naturalnym sojusznikiem premiera Kambodży Hun Sena stały się Chiny, które nie szczędzą sił, by tę sytuację wykorzystać. Ułatwianie działalności gospodarczej Chińczykom widać szczególnie w kambodżańskiej turystycznej mekce – Sihanoukville.

Niestety, wydaje się, że z tak silnej chińskiej ekspansji niespecjalnie zadowoleni są miejscowi drobni przedsiębiorcy, upadający, bądź głoszący rychłe bankructwo. Choć liczba chińskich turystów odwiedzających miasto podwoiła się w ciągu zaledwie dwóch lat osiągając 120 tysięcy, prowadzący drobne biznesy miejscowi i najemni pracownicy branży turystycznej narzekają, że nie tylko nic na tym nie zyskują, ale nawet tracą.

Czym wytłumaczyć ten paradoks? Wynika on z chińskiego sposobu podróżowania.
Chińczycy podróżują w grupach, najchętnie przebywając we własnym towarzystwie.
Właściciele miejscowych barów i uliczni sprzedawcy jedzenia podnoszą, że w odróżnieniu od turystów z Europy czy Stanów Zjednoczonych, zawsze chętnych do spróbowania miejscowych potraw, Chińczycy stołują się najczęściej w swych własnych restauracjach.

Wzrastająca w ogromnym tempie liczba hoteli nie cieszy również tysięcy pracowników najemnych, dla których teoretycznie powinny pojawić się szanse zatrudnienia – problemem okazuje się tu bariera językowa, bowiem niewielka liczba Khmerów włada chińskim, zaś zarówno menedżerowie tych przybytków, jak i ich goście, to Chińczycy. Na spadek dochodów narzekają nawet kierowcy tuk-tuków (popularnych w tej części Azji motorowych riksz) argumentujący, że przybysze z Chin nie chcą korzystać z ich usług, jako środek transportu wybierając samochody.

Tymczasem chińska ekspansja powoduje również powolny odpływ z Sihanoukville turystów z Zachodu, do czego w niemałym stopniu przyczynił się upadek preferowanych przez backpackerów małych hotelików oferujących tanie noclegi, zastępowanych obecnie przez luksusowe hotele. Tempo, w którym odbywają się te zmiany, może świadczyć o tym, że w niedługo Sihanoukville stanie się chińską enklawą nad Zatoką Tajlandzką.

 

 

Opracowanie: Jacek Krzypkowski

Na podstawie: washingtonpost.com

Udostępnij:
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    5
    Udostępnienia
Kambodżańskie miasto przyciąga coraz więcej Chińczyków Reviewed by on 30 marca 2018 .

Sihanoukville, kambodżański kurort położony nad Zatoką Tajlandzką, za sprawą napływu chińskiego kapitału przeżywa obecnie prawdziwy boom inwestycyjny. Wbrew pozorom nie wszyscy są zadowoleni z  powstających nowych hoteli, kasyn i zwiększającego się z roku na rok napływu turystów z Chin. Współpraca na linii Pekin-Phnom Penh od lat układa się bardzo dobrze, a chińskie inwestycje w Kambodży

Udostępnij:
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    5
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź