K. Zdanowicz: Japonia – mity, stereotypy i wyobrażenia. Część I

 ›  ›  › K. Zdanowicz: Japonia – mity, stereotypy i wyobrażenia. Część I

Artykuły,Publicystyka

K. Zdanowicz: Japonia – mity, stereotypy i wyobrażenia. Część I

Autor: Yoshikazu Takada https://www.flickr.com/photos/yoshikazut/4098132478/in/album-72157616291963733/

Gdyby wymienić dwa główne nurty obecne w narracjach o Japonii, jednym z nich byłaby fascynacja japońską kulturą i zachwyt nad pięknem tradycji, przy jednoczesnym podziwie dla technologicznego zaawansowania. Przeciwwagą takiego stanowiska, a może tylko drugą stroną tego samego medalu, byłoby odnotowanie “dziwności” Japończyków, doszukując się najbardziej szokujących nowinek – automatów z używaną bielizną, słodyczy o smaku sosu sojowego, czy niekończącej się fali samobójstw. Z drugiej strony podkreśla się “grzeczność” i „ułożenie” Japończyków, wskazując na rzekomy brak “prawdziwych” przekleństw, a wśród niektórych kręgów nawet wynosi Japonię do miana ostatniego bastionu obrony przed islamizacją. Sprawdźmy, w jakim stopniu obie narracje są w tych przypadkach usprawiedliwione.

 

Niespotykane smaki słodyczy

Regionalne wydania Kit Katów – https://www.flickr.com/photos/jpellgen/5322232242/

Do tej pory na japońskim rynku ukazało się ponad 300 różnych rodzajów Kit Katów. W sprzedaży znalazły się batony o smaku: pieczonego ziemniaka, zielonej herbaty, czerwonej fasoli, kwiatów sakury czy sosu sojowego – jednego z najpopularniejszych. Nie wszystkie smaki są jednocześnie w obrocie – zmieniają się sezonowo i różnią w zależności od regionu, a niektóre pojawią tylko w limitowanych edycjach (np. Kit Kat pokryty złotem). Dlaczego akurat w Japonii zdecydowano się na przyjęcie takiej strategii marketingowej? Nawiasem mówiąc, strategii, która zastosowana później w Wielkiej Brytanii zakończyła się fiaskiem. Według Nestle osiągnięcie sukcesu na japońskim rynku było możliwe dzięki kulturze omiyage – drobnych prezentów z podróży, którymi po powrocie wypada obdarować najbliższą rodzinę oraz współpracowników. Słodycze – w tym przypadku Kit Katy – o unikalnym, regionalnym smaku, stały się jednym z możliwych upominków.   

Trudno jednak dopatrywać się sukcesu jedynie w zwyczaju kupowania pamiątek z podróży w postaci regionalnych słodyczy. Gdy Nestle dopiero wchodziło na rynek, musiało dostosować się do specyficznego sposobu wystawy produktów w sklepach. Konkurencja nie odbywała się na poziomie cen, ale atrakcyjności i świeżości produktu – półki z produktami zmieniały się z dużą częstotliwością, a innowację wspierał brak opłaty za wprowadzenie nowego produktu. By dopasować się do tego modelu, Nestle zdecydowało się na produkcję limitowanych, sezonowych edycji. Różnorodność w smakach słodyczy nie ogranicza się tylko do Kit Katów – japońskie społeczeństwo jest zaawansowane pod względem konsumpcji, a zwykły konsument oczekuje coraz to nowszych i ciekawszych smaków.  

 

„Zboczone” automaty

https://www.flickr.com/photos/pouchin/9335985450/

Automaty umożliwiające sprzedaż używanej bielizny pojawiają się na niemal każdej z list wymieniającej “najdziwniejsze automaty w Japonii”. Taka sprzedaż byłaby nielegalna – historie o automatach z używaną bielizną funkcjonują raczej jako “miejskie legendy” wśród turystów. Reporter z Techinasia odnalazł jeden z automatów rzekomo oferujących używaną bieliznę, jednak właściwe odczytanie informacji na automacie rozwiewa wątpliwości. Osoba, która nie posługuje się językiem japońskim, odczyta jedynie USEDużyty, jednak obok znajduje się kontynuacja w postaci japońskiego zapisu, która oznacza “wyprodukowany”. Możliwe, że użycie krzykliwego USED już w swoim zamierzeniu było nakierowane na anglojęzycznego turystę – dla rodzimego użytkownika języka informacja o sztuczności jest oczywista od razu. Mimo częstotliwości, z jaką podnoszona jest w internecie informacja o automatach sprzedających bieliznę, znalezienie takiego automatu wymaga dużej determinacji, a przy okazji odwiedzenia kilku zaułków ze sklepami erotycznymi.

Japonia jest krajem, w którym przypada największa liczba automatów na osobę w skali światowej – 1 maszyna na 30 osób. Dzięki odpowiednim warunkom – wybitnie niskiemu stopniu wandalizmu, a stosunkowo wysokich kosztów pracy i zagospodarowania przestrzeni – automaty mogły poszerzyć swoje funkcje ponad sprzedaż przekąsek z napojami. Od lat 70’, kiedy wprowadzono sprzedaż napojów z możliwością wyboru – na ciepło i na zimno, na fali boomu rozprzestrzeniły się automaty oferujące sprzedaż używek: papierosów i  alkoholu, jedzenia: ryżu, jajek, świeżych owoców czy zwykłych przedmiotów: zabawek, gazet, etui na telefon. Z racji wysokiego poziomu bezpieczeństwa, właściciele automatów nie muszą obawiać się aktów wandalizmów. Dzięki temu pojawiają się nie tylko w zamkniętych, strzeżonych przestrzeniach jak szkoły, czy budynki dworca, ale przede wszystkim na ulicy – bez różnicy, czy mowa o centrum miasta, czy mniej uczęszczanych zakątkach. Na wypadek nagłego deszczu czekają automaty z parasolami, a nad morzem nie powinien dziwić widok automatu z ręcznikami.

Mimo różnorodności oferowanych produktów ponad 50% automatów zajmuje się sprzedażą napojów. Charakterystyczną cechą jest niemal identyczna cena produktu w każdym automacie  – producenci nie konkurują ze sobą na podstawie cennika. Dla konsumenta bardziej niż perspektywa zaoszczędzenia “kilku groszy” atrakcyjniejszy jest sam produkt. Producenci starają się zachęcić konsumenta coraz bardziej wymyślnymi i ciekawymi smakami, podobnie jak w przypadku słodyczy. Różnorodność oferowanych napojów, ale również innych produktów, których sprzedaż w automatach powoduje wśród obcokrajowców konsternację, nie powinna świadczyć o “dziwności” Japonii, a raczej pokazywać inne możliwe techniki sprzedaży oraz efektywnego dotarcia do konsumenta.

 

Grzeczność i brak przekleństw

W obiegowej opinii utarł się stereotyp grzecznego Japończyka, a przypieczętowało go przeświadczenie o japońskim jako języku bez przekleństw. Ewentualnie napomyka się o takich słowach jak baka dureń, czy aho głupek, które w porównaniu do polskiego zasobu wulgaryzmów wydają się ubogie, a przy tym mało obraźliwe. Oczywiście nie jest prawdą, że nie istnieją “mocniejsze” przekleństwa – można się spotkać z nimi w literaturze czy filmie, jak i w japońskich słownikach przekleństw. Mimo takiej różnorodności nie są one powszechnie używane i znacznie częściej można usłyszeć słowa wymienione wyżej, które w zależności od intonacji i sposobu wymowy mogą być użyte jako żarty w gronie znajomych lub obraza skierowana do adresata.

Jednak należy zastanowić się, w jakim stopniu szukanie odpowiedników przekleństw w obcym języku jest słuszne. Takie podejście zakłada, że przeklinanie może odbywać się tylko za pomocą obraźliwych słów – rzeczowników. W języku japońskim odpowiednia forma czasownika oddaje emocje odbiorcy, zaznacza czy czynność jest dla niego przykra, czy wręcz przeciwnie. W odpowiedniej formie czasownika wyraża się również szacunek, jak i zniewagę w stronę odbiorcy. Porównując Polaka i Japończyka, prawdopodobnie ten pierwszy do wyrażenia wzburzenia posłuży się przekleństwem, a drugi- dodaniem do czasownika formy –shimau, której jedną z głównych funkcji jest oddanie negatywnych uczuć użytkownika. W języku japońskim duży nacisk jest położony na posługiwanie się odpowiednim “rejestrem”, honoryfikatywność jest równa z oddaniem szacunku adresatowi i samo zrezygnowanie z niej może być odebrane jako obraza. Poprzez dodanie do czasownika odpowiedniej formy: –kureru; –morau; –ageru, użytkownik może podkreślić wdzięczność wobec adresata za wykonanie jakiejś czynność lub posługując się formą –yaru podkreślić jego niższą pozycję.

Głównym problemem, prowadzącym do nieporozumień, wydaje się “przekładanie” naszego systemu przekleństw na język japoński, który rządzi się swoimi prawami. Nieposługiwanie się mięsistymi, obrazowymi przekleństwami nie świadczy o “grzeczności” języka, a o innej formie wyrażania zniewagi, w której dużą rolę odgrywa odpowiednio zastosowana forma czasownika, ale również sposób wypowiadania słów, posługiwania się niedopowiedzeniami, przekładanie sugestii nad bezpośrednią obrazę.

 

Naród samobójców

Według danych WHO na 2016 rok wskaźnik samobójstw w Japonii wyniósł 18.5 na 100 000 ludności – II najwyższy wynik w całej Azji (I miejsce zajmuje Korea Południowa – 26.9). W latach 90. zaobserwowano duży skok w liczbie popełnianych samobójstw, ponadto nagłośnione zostały przypadki karoshi– śmierci z przepracowania, ale też karo jisatsu – jej odpowiednika w formie targnięcia się na własne życie. Palący problem spotkał się z reakcją rządu, który rozpoczął działania prewencyjne – zwiększono odpowiedzialność firmy za zdrowie pracowników oraz wprowadzono środki mające na celu pogłębienie świadomości w przeciwdziałaniu samobójstwom wśród służby zdrowia. Rekordowy wynik zanotowano w 2003 r. – 34,427 samobójstwa. Od tego czasu liczba samobójstw maleje; 2016 roku zanotowano 21,764 przypadków – ponad 10 tysięcy mniej niż jeszcze 15 lat temu.

Temat samobójstw jest podnoszony nie tylko w Japonii, ale również głośno komentowany przez zagraniczne media. W Internecie można znaleźć wiele artykułów podnoszących problem wysokiego wskaźnika samobójstw wśród Japończyków. Przyglądając się danym WHO, Japonia faktycznie zajmuje stosunkowo wysokie miejsce na tle Azji (II miejsce – 18.5), jednak w porównaniu do średniej krajów europejskich (15.4) – różnica nie wydaje się wybitnie duża. Wskaźnik dla Polski wynosi 16.2, ale dla Litwy już 31.9, co jest najwyższym wskaźnikiem w regionie. Wyższe miejsca niż Japonia zajmują m.in.: Rosja (31.0), Białoruś (26.2), Belgia (20.7), Węgry (19.1), Słowenia (18.6).

Wymienienie innych krajów trapiących podobny problem nie ma na celu zbagatelizowanie samobójstw w Japonii, ale zwrócenie uwagi na występowanie podobnego zjawiska w innych krajach. Statystyki WHO prawdopodobnie nie oddają w 100% dokładnej liczby samobójstw, ze względu na różnice w pomiarze danych (w krajach nieuwrażliwionych na problem, samobójstwo bez widocznych oznak może być traktowane jako naturalna śmierć). Przez nagłośnienie problemu – co prawdopodobnie pomogło w inicjatywie prewencji i ostatecznie spowodowało spadek samobójstw – Japonia stała się z nim utożsamiana. Jednak tak jak pokazują statystyki, problem ten dotyczy znacznie szerszego grona krajów, niż mogłoby się wydawać.

 

Zakaz islamu  

Meczet Camii w Tokio https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/25/Tokyo_Camii_2009.jpg

W pewnych kręgach można spotkać się z przeświadczeniem o rzekomym “zakazie” praktyki islamu i wznoszenia meczetów, jak i zatrudniania lub wynajmowania mieszkań muzułmanom. Co gorsza, podobno żaden muzułmanin nigdy nie otrzyma japońskiego obywatelstwa. Trudno dotrzeć do źródeł, na podstawie których anonimowi autorzy dochodzą do takich wniosków. Równie skomplikowane wydaje się rozstrzygnięcie, co dzieje się w przypadku Japończyka decydującego się na przyjęcie islamu. Na szczęście takie rozważania są niepotrzebne, ponieważ żadne z powyższych założeń nie są prawdą.

Stołówka na Uniwersytecie Hokkaido http://www.univcoop.or.jp/activity/foreign/images/vol06-img01.jpg

Japoński rząd nie prowadzi oficjalnych statystyk dotyczących liczby osób wyznających islam. Według Ośrodka Badawczego Pew, w Japonii żyje około 185 tysięcy muzułmanów, czyli około 0,1% społeczeństwa. Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Waseda ponad 80% wiernych to obcokrajowcy, a pozostałe 20% to Japończycy, którzy dokonali konwersji ze względu na małżonka. W Japonii działa około 80 meczetów, z czego największy z nich znajduje się w Tokio. Meczet “Tokyo Camii” założony w 1938 roku przez tatarskich muzułmanów może pomieścić ponad 1200 wiernych, ponadto swoją aktywność prowadzi tam Centrum Kultury Tureckiej (Turkish Culture Center). Ze względu na studentów przebywających w Japonii na stypendium, jak i potencjalnego napływu turystów z krajów muzułmańskich w związku z Olimpiadą w Tokio w 2020 roku, można spotkać się z działaniami podejmowanymi przez organizacje studenckie lub redakcje gazet, które mają za cel przybliżenie zwyczajów wyznawców islamu. Na stołówce Uniwersytetu Hokkaido oraz Uniwersytetu Tokijskiego podawane są dania halal, a w gazecie Yomiuri Shinbun został umieszczony artykuł instruujący jak odpowiednio przyjąć muzułmańskich turystów. Nic również nie stoi na przeszkodzie w działaniu Instytut Arabsko-islamskiego (Arabic Islamic Institute) w Tokio, który zajmuje się organizacją zajęć z tłumaczeń arabsko-japońskich, kursów języka arabskiego, jak i konferencji lub sympozjów poświęconych kulturze krajów arabskich.  

 

Karolina Zdanowicz

 

 

Źródła:

Niespotykane smaki słodyczy

http://adage.com/article/global-news/global-nestle-exec-s-kit-kat-success-work-nescafe/144397/

https://www.theguardian.com/world/2015/nov/20/nestle-japan-strikes-gold-kitkat-in-single-fingered-salute-to-itself

Zboczone automaty

http://ascii.jp/elem/000/001/673/1673795/

https://www.japantimes.co.jp/life/2007/04/15/to-be-sorted/stroll-the-streets-of-vending-machine-heaven/#.WvL7xrugfIV

https://www.techinasia.com/japan-used-panty-vending-machines-fact-fiction

https://www.jvma.or.jp/information/information_3.html

Naród samobójców

Statystki WHO: http://apps.who.int/gho/data/node.sdg.3-4-viz-2?lang=en

Yoshitomo Takahashi, Japan, w: Suicide in Asia: Causes and Prevention, red. Paul S.F. Yip, Hong Kong University Press 2008, s. 7-18.

Zakaz islamu

Hirofumi Tanada, Muslim Population in the World and Japan 2011 (世界と日本のムスリム人口 2011年), Waseda Daigaku 2011, online: < https://waseda.repo.nii.ac.jp/index.php?action=pages_view_main&active_action=repository_action_common_download&item_id=22588&item_no=1&attribute_id=162&file_no=1&page_id=13&block_id=21>

Bushra, Anis,The emergence of Islam and the status of Muslim minority in Japan. “Journal of Muslim Minority Affairs” vol. 18, Issue 2

Informacje Ogólnokrajowego Stowarzyszenia Studentów:  http://www.univcoop.or.jp/activity/foreign/vol06.html

Artykuł Yomiuri Shinbun: http://www.kandagaigo.ac.jp/group_news/detail/0105_0000001975.html

http://www.pewforum.org/2011/01/27/table-muslim-population-by-country/

Strona Islamic Arabic Institute: http://www.aii-t.org/e/

https://www.nippon.com/ja/features/c01301/

Odnoszę się do tekstów:

http://monsieurb.neon24.pl/post/131866,druga-japonia

http://alexjones.pl/aj/aj-swiat/aj-wiadomosci/item/64959-dlaczego-w-japonii-nie-maja-problemow-z-muzulmanami

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Zdanowicz: Japonia – mity, stereotypy i wyobrażenia. Część I Reviewed by on 12 maja 2018 .

Gdyby wymienić dwa główne nurty obecne w narracjach o Japonii, jednym z nich byłaby fascynacja japońską kulturą i zachwyt nad pięknem tradycji, przy jednoczesnym podziwie dla technologicznego zaawansowania. Przeciwwagą takiego stanowiska, a może tylko drugą stroną tego samego medalu, byłoby odnotowanie “dziwności” Japończyków, doszukując się najbardziej szokujących nowinek – automatów z używaną bielizną, słodyczy o

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź