Artykuły,Publicystyka

J. K. Wojtyński: Jakie implikacje ekonomiczno-militarne dla Japonii będzie miała wygrana Donalda Trumpa?

 

17 listopada br. odbyło się spotkanie prezydenta-elekta Donalda Trumpa z premierem Japonii Shinzō Abe. Tuż przed spotkaniem, premier Abe bardzo ogólnikowo zaznaczył, ze podczas wizyty ma on zamiar poruszyć tematy wzajemnego zaufania, dobrej koniunktury oraz pokoju na świecie (Hunt i in., 2016). Jednak, głównym celem spotkania dla premiera Japonii, jak zdradza Tomohiko Taniguchi, było rozeznanie się w stosunku medialnej retoryki Trumpa z okresu kampanii prezydenckiej do faktycznej polityki zagranicznej, jaką prezydent-elekt wcieli w życie po pełnym przejęciu władzy 20 stycznia 2017 roku (Hunt i in., 2016). Warto zaznaczyć, że było to pierwsze spotkanie prezydenta-elekta z przedstawicielem zagranicznego Państwa. W świetle ogólnie przyjętych międzynarodowych norm świadczyłoby to o ogromnej wartość jaką relacja z Japonią ma dla Stanów Zjednoczonych. Wydźwięk ten koliduje, jednak, z komentarzami Trumpa, w których portretował on Japonię w bardzo negatywnych barwach.

Zeszłotygodniowe spotkanie stało w znaczącym kontraście do poprzedniej wizyty premiera Japonii w Stanach Zjednoczonych. W kwietniu ubiegłego roku Abe nie tylko uczestniczył w spotkaniu z prezydentem Obamą, ale także, został zaproszony do wygłoszenia przemówienia w amerykańskim kongresie. Podczas swojego godzinnego występu, Abe podkreślał rangę i wagę ścisłej współpracy obu krajów w sferze kulturowej, ekonomicznej, militarnej oraz geostrategicznej.

Jaka rolę odgrywa Japonia dla USA?

Od czasów II wojny światowej Japonia stanowiła dla Stanów Zjednoczonych kluczową rolę w umacnianiu wpływów w regionie Azji Wschodniej. Z tego powodu, Stany Zjednoczone od przeszło siedmiu dekad utrzymują w Japonii liczny kontyngent wojskowy. Początkowo, Stanom Zjednoczonym zależało na zatrzymaniu procesu rozpowszechniania się komunizmu w Azji Wschodniej oraz na ograniczeniu imperialistyczno-militarystycznych zapędów Japonii. Motywy, które dzisiaj determinują obecność amerykańską w regionie to chęć utrzymania hegemonii ekonomicznej, powstrzymanie ekspansywności Chin oraz politycznych gier Korei Północnej.

Zupełnie inaczej zarysowuje się obraz polityki zagranicznej wobec Azji wschodniej, w tym Japonii, skompilowany z wypowiedzi prezydenta-elekta z czasów 18-miesięcznej kampanii wyborczej, uwieńczonej hasłem „Make America great again”.  Polityka „wycofania” się z areny międzynarodowej (ang. „disengagement”) i skupienie się na problemach polityki wewnętrznej, poprzez m.in. ekonomiczny protekcjonizm, stanowią fundamentalną część wizji rozwoju Ameryki prezydenta-elekta. Pewnym jest, że w scenariuszu, gdy Stany zmniejszą swoje zaangażowanie w regionie Pacyfiku, Japonia ma bardzo wiele do stracenia.

W aspekcie ekonomicznym

Jedną z głównych zmian, jakie zostaną nakreślone z białego domu po odejściu prezydenta Obamy, będzie załamanie się koncepcji Partnerstwa Transpacyficznego (ang. Trans-Pacific Partnership – TPP), ze Stanami zjednoczonymi jako jego centralnym elementem. TPP został uznany przez Donalda Trumpa za jedną z największych pomyłek tego wieku, kolidujących z interesami Ameryki. Niemniej, jednak, wbrew przekreśleniu konceptu przez zwycięskiego kandydata, 12 członków APEC, w tym Japonia, na spotkaniu w Peru, podtrzymało swoje poparcie dla transpacyficznej strefy wolnego handlu (Kyodo, 2016). Projekt ten miał się stać jedną z osi napędowych dla spowalniającej gospodarki Japońskiej. Zeszłotygodniowe, spontaniczne spotkanie Trumpa i Abe miało wydźwięk o tyle niefortunny, że głównym celem podroży premiera Japonii nie był Nowy Jork a Lima, gdzie zapewnił on pozostałych członków Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (ang. APEC) o chęci kontynuacji projektu TPP, bez względu na utratę poparcia Stanów dla projektu. W dalszej perspektywie, wycofanie się Stanów z Partnerstwa Transpacyficznego stworzy próżnię, którą Chiny bardzo chętnie wypełnią. Ewentualne niepowodzenie partnerstwa o wolnym handlu może otworzyć drogę Chinom do ekspansji ekonomicznej w regionie. Za pomocą Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (ang. Asian Infrastructure Investment Bank, AIIB) oraz całym spektrum instrumentów, Chiny będą w stanie kontrolować coraz większą część azjatyckiej ekonomii i dzięki temu wywierać presję na Japonię.

flickr.com

flickr.com

W aspekcie militarnym.

Zdumiewające dla wielu jest bezprecedensowe i niekonwencjonalne podejście prezydenta-elekta do kwestii geostrategii. Trump, wielokrotnie podkreślał, że za parasol obronny zapewniany przez Stany, koszty muszą ponieść beneficjenci rzekomej ochrony. Japonia, tak jak i inni sojusznicy USA, została sportretowana przez Donalda Trumpa, jako kraj, korzystający z ochrony militarnej USA niedający nic w zamian. W chwili obecnej, kontyngent Amerykański w Japonii liczy 54 tysiące żołnierzy, 42 tysiące osób zależnych oraz 800 reprezentantów administracji służby cywilnej (plus 25,5 tysiąca Japońskich cywili), co przysparza USA kosztów w wysokości około 5 mld dolarów rocznie (Koshino, 2016). W scenariuszu, renegocjacji rozłożenia kosztów, państwo kwitnącej wiśni znajdzie się w niezwykle niekorzystnej sytuacji. Każdy wybór niesie za sobą gamę negatywnych konsekwencji. Na mocy obowiązujących porozumień Japonia zobowiązana jest do pokrycia 56% kosztów utrzymania wojsk Amerykańskich (ponad 6 mld dolarów), stacjonujących na terenie swojego państwa.

W najbardziej pesymistycznej wizji, wycofanie się wojsk amerykańskich okupione byłoby destabilizacją całego regionu. Zarówno dla Chin, Korei Południowej, Japonii, a nawet Korei Północnej obecność wojsk amerykańskich w regionie służy zapewnieniu przewidywalności w historycznie niespokojnym regionie. W najbardziej wiarygodnym scenariuszu Japonia nie dopuści do wycofania się wojsk amerykańskich i pod presją USA zdecyduje się na zwiększenie wydatków na amerykańskich sojuszników. W celu zdobycia środków na pokrycie tej kwoty, Japonia musiałaby nadszarpnąć swoje rezerwy walutowe bądź zwiekszyc dług narodowy, co wpłynie niekorzystnie na stabilność rynku i waluty, znacząco potęgując deflację. W innej konfiguracji Państwo zmuszone byłoby do nałożenia większych podatków na społeczeństwo Japońskie, co spotkałoby się z licznymi protestami.

Trump nieświadomie wspiera projekty Abe.

Z drugiej jednak strony abstrahując od absurdalnie wielkich kosztów idących w miliardy dolarów rocznie, jakie Japonia musiałaby ponieść, scenariusz ten może wkomponować się w strategię odbudowy Japonii zadeklarowaną przez premiera Abe. Poza reformami w polityce gospodarczej (Abenomika – ang. Abenomics), Abe kładzie ogromny nacisk na przywrócenie podmiotowości Japonii na arenie międzynarodowej. Shinzō Abe jest pierwszym powojennym premierem Japonii, który odchodzi od kultywowanego tam statusu quo i optuje za wprowadzeniem zmian konstytucyjnych. Pacyfistyczny charakter konstytucji z 1946 stworzył Japonię de iure państwem zdemilitaryzowanym. Abe pragnie zagwarantować bezpieczeństwo Japonii poprzez skorygowanie artykułu 9, co pozwoliłoby na rozbudowę zdolności obronnych i stworzenie zdolności bojowych Japonii. Plan ten spotkał się początkowo z licznymi międzynarodowymi oraz wewnętrznymi protestami. Jednak, po wygraniu wyborów i zapewnieniu sobie większości konstytucyjnej (kwalifikowanej) w obu izbach przez koalicję rządzącą (Partię Liberalno-Demokratycznej oraz Komeito) w 2016 roku, cel ten wydał się zdecydowanie bliższy realizacji. Dotychczasowy sprzeciw Stanów, wobec wprowadzania zmian konstytucyjnych, był barierą niemożliwą do ominięcia. Jednak zmiana sytuacji międzynarodowej w postaci ewentualnego wycofania się Stanów, bez wątpienia zwiększy ilość zwolenników rewolucyjnej polityki premiera Abe (Hornung, 2016).

Nie odbędzie się to, jednak, bez epokowego zaognienia relacji z sąsiadami. Napięcie międzynarodowe wykreowane przez projekty Abego, spotęgowane jest stosunkiem Donalda Trumpa wobec proliferacji broni nuklearnej. Donald Trump wielokrotnie podkreślał pozytywne skutki obdarzenia sojuszników USA bronią masowego rażenia, twierdząc, że ten szczodry upominek, wpłynie korzystnie na międzynarodowe bezpieczeństwo oraz obniży koszty utrzymania amerykańskiego wojska (McCurry, 2016). Bardzo prosto jest wyobrazić sobie koncepcję Dylematu Bezpieczeństwa (ang. Security Dilemma), szczególnie wyraźnego w kontekście Azji Wschodniej, gdzie pojedynczy incydent może eskalować do regionalnego kryzysu albo otwartego konfliktu.

Dotychczasowa specyfika prowadzenia polityki przez Donalda Trumpa uniemożliwia określenie jego rzeczywistych zamiarów co do Japonii oraz regionu Azji Wschodniej. Z tego powodu nieodpowiedzialnym byłoby aspirować do wytyczenia klarownych odpowiedzi na pytanie: jakie implikacje dla Japonii niesie wygrana Donalda Trumpa. Czas pokaże, w którym kierunku potoczy się dyskusja dotycząca przyszłości relacji pomiędzy Japonią a Stanami Zjednoczonymi Ameryki.

Jan Kajetan Wojtyński

źródła

Hornung, J.W. (2016) ‘Constitutional Revision in Japan. Why Change is Hard to Come By.’, Foreign Affairs, Available at: https://www.foreignaffairs.com/articles/japan/2016-07-26/constitutional-revision-japan

Hunt, K., Ogura, J. and Wakatsuki, Y. (2016) Japan’s Abe on US mission to ‘build trust’ with Donald Trump. Available at: http://edition.cnn.com/2016/11/16/politics/japan-abe-trump-visit/

Koshino, Y. (2016) The Wall Street Journal. Available at: http://www.wsj.com/articles/q-a-how-much-do-u-s-military-bases-in-japan-and-korea-cost-1461822624

Kyodo, A.-J. (2016) Asia-Pacific leaders urged to defend free trade at APEC summit following trump’s win | the Japan times. Available at: http://www.japantimes.co.jp/news/2016/11/19/business/economy-business/asia-pacific-leaders-urged-defend-free-trade-apec-summit-following-trumps-win/#.WDALc9WLTIU

McCurry, J. (2016) Japanese PM Abe to meet trump against backdrop of security fears. Available at: https://www.theguardian.com/world/2016/nov/16/japan-pm-shinzo-abe-first-foreign-leader-meet-donald-trump

Udostępnij:
  • 15
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    15
    Udostępnienia
J. K. Wojtyński: Jakie implikacje ekonomiczno-militarne dla Japonii będzie miała wygrana Donalda Trumpa? Reviewed by on 24 listopada 2016 .

  17 listopada br. odbyło się spotkanie prezydenta-elekta Donalda Trumpa z premierem Japonii Shinzō Abe. Tuż przed spotkaniem, premier Abe bardzo ogólnikowo zaznaczył, ze podczas wizyty ma on zamiar poruszyć tematy wzajemnego zaufania, dobrej koniunktury oraz pokoju na świecie (Hunt i in., 2016). Jednak, głównym celem spotkania dla premiera Japonii, jak zdradza Tomohiko Taniguchi, było

Udostępnij:
  • 15
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    15
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź