Artykuły,Publicystyka

K. Tomaszewska: Filar wietnamskiego społeczeństwa, część 2. Narodziny i wychowanie dziecka

W Wietnamie, zwłaszcza na na wsiach, trzy pokolenia mieszkały pod jednym dachem. Konfucjańska tradycja mówi, że kiedy dziewczyna wyjdzie za mąż musi podążać za swoim mężem i żyć z jego rodziną. Przynosiło to niekiedy może pewne trudności młodej żonie podczas jej pierwszej ciąży, dlatego też na czas tylko pierwszej ciąży powracała ona do rodzinnego domu aby pod opieką matki urodzić potomka. Działo się tak, ponieważ młode kobiety nie mają doświadczenia jak postępować w trakcie ciąży i po rozwiązaniu a nadal wahają się bądź wstydzą poprosić o pomoc teściową czy szwagierkę, nie mają tego problemu natomiast w swym rodzinnym domu, gdzie o poradę mogą poprosić matkę czy też babkę.

Narodziny dziecka zawsze były bardzo szczęśliwym i niezwykle ważnym wydarzeniem  w rodzinie, a jeśli pierwszym dzieckiem był chłopiec radowano się podwójnie. Zapewniało to ciągłość rodu i rodzinnych tradycji. W dniu narodzin dziecka sprowadzano wróżbitę aby poznać cechy charakteru i predyspozycje intelektualne niemowlęcia. Zapraszano także mnicha taoistycznego w celu przeprowadzenia obrzędu odegnania złych duchów. Krewni i sąsiedzi przychodzili składać rodzinie gratulacje i ofiarować pierwsze prezenty dla dziecka i matki ale nikt nie chwalił niemowlęcia ani zbytnio się nie cieszył. Przez 100 dni po urodzeniu dziecka nie pokazywano niemowlęcia nikomu spoza małego kręgu krewnych i bliskich sąsiadów. Te trzy pierwsze miesiące były ważne dla życia matki i dziecka. Ograniczenie spotkań z osobami spoza rodziny zmniejszało ryzyko kontaktu z bakteriami oraz dawało większe szanse na uniknięcie infekcji, która mogła doprowadzić do ciężkiej choroby, a nawet i śmierci. Dopiero po tym czasie pokazywano dziecko szerszemu gronu, dalszym sąsiadom, przyjaciołom czy osobom spoza rodziny. Nadal jednak nie chwalono dziecka, wręcz przeciwnie, skażono się na jego brzydotę, niegrzeczne zachowanie i przekonywało, że będzie nieszczęśliwe i nic z niego nie wyrośnie. Wszystko po to, by odstraszyć czyhające złe duchy, które słysząc pochwały nad dzieckiem mogły porwać go, a przynajmniej zabrać mu urodę. Dziś te przesądy nie są już tak popularne ale nadal spotykane.

Nadanie imienia

W trosce o bezpieczeństwo dziecka, aby chronić go przed demonami, nadawano mu w początkowym okresie życia brzydkie imię, dla chłopców było to „Thang cu” – penis, dla dziewczynki „Con him” – wagina. Kiedy na świat przyszedł długo wyczekiwany syn, rodzice często nadawali mu dziewczęce imię oraz ubierali w dziewczęce ubranka żeby oszukać złe duchy. O zmianie imienia na tak zwane imię prywatne – ten tuc, którego używano podczas oficjalnych uroczystościach rodzinnych, decydowała rodzina. Zazwyczaj decyzja ta zapadała, gdy dziecko miało dwa, trzy lata. Wyboru imienia dokonywał ojciec bądź dziadek ze strony ojca. Imię miało pokazać charakter dziecka, jego cechy fizyczne czy zdolności intelektualne. W praktyce oznaczało to nadawanie imion zgodnie z aspiracjami rodziców i nadziejami pokładanymi w potomku, bądź po prostu nadanie imienia zależało od fantazji rodziców.

źródło: pixabay.com

źródło: pixabay.com

Imię, w przeciwieństwie od nazwiska, jest przetłumaczalne. Chłopcom często nadawano imiona takie jak: Hung (od legendarnej dynastii Królów Hungów), Quan – żołnierz, Danh – sława, prestiż, Tam – serce,  Minh – mądry, inteligentny, dziewczynkom nazwy kwiatów – Hong – róża, owoców – Cam – pomarańcza, pór roku – Xuan – wiosna, Ha – rzeka, a także nazwy kamieni szlachetnych czy nazwy drzew. Później, w zależności od sytuacji, np. po uzyskaniu tytułu naukowego lub zajęciu wysokiego stanowiska, zazwyczaj pomiędzy 18 a 21 rokiem życia, imię zamieniano na jeszcze inne, tak zwane imię oficjalne, ten bo, które zapisywane było w rejestrach gminnych (państwo interesowało się jedynie pełnoletnimi obywatelami, którzy musieli płacić podatki bądź odbyć służbę wojskową, dlatego też dzieci po niżej 18 roku życia nie rejestrowano). Nikogo nie dziwiło, kiedy wybitni pisarze, artyści czy uczeni zmieniali po kolejnych sukcesach imiona według własnego uznania.

Dzisiaj w celu zapisania dziecka w oficjalnym rejestrze urodzeń wymagane jest od rodziców podanie imienia dziecka zaraz po urodzeniu, a wiec trudno jest mówić o nadaniu imienia początkowego, prywatnego itd., jednak intencje rodziców przy wyborze imienia są podobne, nadal ważne jest także zdanie dziadków. Rzadko można spotkać się z nadaniem brzydkiego imienia czy ubierania chłopca w dziewczęce ubranka, ale wiara w złe duchy pozostała i nie należy przesadnie wychwalać dziecka.

Wychowanie dziecka – syn i córka

Jak już pisałam w poprzednim artykule, od pokoleń dla Wietnamczyków rodzina jest sacrum, centralnym i najważniejszym punktem w życiu każdego z nich. Charakterystyczne jest to, że w tej zhierarchizowanej strukturze wielopokoleniowej rodziny jaką reprezentują, każdy jej członek ma określoną w niej pozycję. W niepisanym kodeksie liczą się przede wszystkim szacunek dla starszych i ciężka praca. Bardzo wyraźne jest także oddanie rodzinie, każdy liczy się ze słowami najstarszego z rodu, to on jest skarbnicą wiedzy, to jego młodsi członkowie rodziny radzą się gdy nie wiedzą jak postąpić. Konfucjańska zasada Ly, czyli zasada etyki, określa normy postępowania w stosunku do osób w całej hierarchii rodziny. Głową rodziny jest zawsze najstarsza osoba płci męskiej, żona miała niższy status od swojego męża czy teściowej. Każdej osobie o wyższym statusie należał się bezgraniczny szacunek i posłuszeństwo.[1] Gdy bliżej przyjrzymy się wietnamskiej rodzinie wychowaniem dzieci zajmowały się głównie matki, ojcowie natomiast nadzorowali jej poczynania a w razie konieczności wymierzali dzieciom kary.

„Dzieci do siódmego roku życia wychowywały się razem pod opieką matki(…) po ukończeniu siódmego roku życia dziewczynki zaczynano przygotowywać do zamążpójścia, a chłopców do pełnienia ich męskich ról w rodzinie i społeczeństwie.” [2] Podczas całego okresu wychowania od dziewczynek wymagano mniej, wymogi w nauce stawiano tylko wobec chłopców. W chwili obecnej takie sytuacje nie mają już raczej miejsca ale podczas rządów francuskich tylko mężczyźni zajmowali ważne stanowiska urzędnicze czy państwowe.  Dominującymi cechami, których oczekuje się od dziewcząt są skromność, umiejętność zachowania spokoju i, w większym stopniu niż u chłopców, posłuszeństwo. Każde z rodziców stara się tak wychować swe dzieci, by postępowały one zgodnie z etyką: „Zachowanie niezgodne z kodeksem postępowania oznaczało, bowiem utratę twarzy- the dien nie tylko pojedynczej jednostki, ale także całej rodziny, a nawet całego klanu.”[3]

Wielką uwagę kładzie się na wychowanie dzieci, ich zachowanie, od małego wpaja się zasady i normy panujące w tej kulturze.

Dzieckiem najbardziej oczekiwanym w rodzinie był syn, to na jego barkach spoczywała kontynuacja rodu i rodzinnych tradycji. Córka była wartościowa o ile spełniła oczekiwania rodziców, wyszła dobrze za mąż i urodziła wnuka. Tradycyjny konfucjański model rodziny wymuszał konieczność podziału płci. Chłopcy i dziewczynki przebywali razem, wspólnie mieszkali i bawili się do szóstego, siódmego roku życia. Następnie chłopcy przechodzili pod opiekę ojca i wkraczali w etap życia polegający na uczeniu się wypełniania swych przyszłych rodzinnych i społecznych ról – męża, ojca, podatnika, członka społeczności. Dziewczynki pozostawały pod opieką matki, od której uczyły się jak być dobrą żoną, synową, matką. Od tego czasu kontakty dzieci, czas i miejsce były zdeterminowane przez rytm życia rodziny – posiłki, modlitwy przy ołtarzu zmarłych i obowiązki związane z nauką przyszłych ról.

W bardziej ortodoksyjnych rodzinach dziewczynki jadły innymi pałeczkami a ich ubrania suszyły się w innym miejscu niż ubrania ich braci. W warunkach wiejskich ten sztywny model nie miał racji bytu z powodu typu wykonywanych prac jak i miejsca w wiejskim domu. Jednak okres przygotowywań do pełnienia społecznych ról wiązał się ze swego rodzaju separacją braci i sióstr.

Przyjmowano, iż synowie uczą się swych przyszłych ról naśladując zachowania ojców i nie wymagano od nich niczego ponadto. Dziewczynki natomiast, poza nauką prac domowych, takich jak gotowanie czy sprzątanie, musiały posiąść wiedzę jak się zachowywać w stosunku do przyszłego męża, teściów a także jak opiekować się dziećmi. Zgodnie z opinią Konfucjusza –  phu nhan nan hoa – kobiety trudno nauczać[4] , matki dokonywały wszelkich starań aby córki posiadły wszystkie te niezbędne umiejętności. To właśnie matki były odpowiedzialne za edukację dziewczynek i to one ponosiły odpowiedzialność gdy córka okazała się być buntownicza czy niewdzięczna. Dlatego też młode kobiety często zawracały się o pomoc do ciotek, sąsiadek czy starszej siostry. „Dziewczynki swą edukację zaczynały od nauczenia się na pamięć i bezwzględnego przestrzegania 6 podstawowych zasad zachowania, a były to:

  • nie mówić głośno
  • nie plotkować o innych
  • nie śmiać się głośno
  • nie przystrajać się makijażem
  • nie odpowiadać ostrym językiem
  • nie mieć frywolnych nawyków (w kontaktach ze starszymi i mężczyznami mieć spuszczony wzrok, nie kokietować, skromnie milczeć gdy się jest niepytaną).”[5]

Za niestosowanie się do tych zasad, niedbałość, bądź za wykonanie pracy nie dość dostatecznie, dziewczynki były karane, także cieleśnie, i publicznie wyśmiewane, że nikt nie zechce ich poślubić. W edukacji córki nader ważne było przygotowanie jej do roli żony. Wiejskie rodziny często zwracały się o pomoc do swatek, które miały za zadanie przygotować dziewczynę z perspektywy już wybranego przez rodzinę kandydata na męża. W rodzinach zamożnych po pomoc sięgano do podręczników poświęconym edukacji dziewcząt. Pomoce te były głównym źródłem wiedzy o tym w jaki sposób zachowywać się powinna przyszła żona, jakie cechy charakteru winna posiadać oraz jakie są jej obowiązki.  Pisane były w formie prostego wiersza i mało wyszukanym słownictwem, aby łatwo było je przekazać ustnie i żeby oszczędzić trudu nauczenia się ich na pamięć dziewczętom, które nie rzadko były analfabetkami. Oto przykład jak wyglądały porady dla przyszłych żon i matek zawarte w takich księgach:

„Gai thoi hoc nghiep cui canh

Trong viec gia dinh day som thuc khuya

Lam an thu vien viec ne

Giu gin danh tiet moi be sach trong

Vui niem Nu tac, Nu cong

Kiem can doi chu tam long cho sai”

 W czasie nauki, dziewczyna powinna uczyć się tkać

Wykonując prace domowe powinna wstawać wcześnie i kłaść się późno spać

W czasie wykonywania pracy powinna pracować wydajnie

Powinna zachowywać porządek i czystość

Powinna cieszyć się z zasad odnoszących się do prac żeńskich

Powinna zawsze pamiętać o słowach idących w parze: oszczędność i pracowitość.[6]

 Model wychowania potomstwa na przestrzeni wieków ulega zmianie. Wciąż obowiązuje model patriarchalnej rodziny z dominującą w niej pozycją mężczyzny i nadal przykłada się wielką wagę do wychowania dzieci tak, aby pełniły one wzorowo swe przyszłe role w rodzinie i społeczeństwie.

[1] K. Białek, D. T. Huong, E. Grabowska, T. Halik, N. V .Tuong., Edukacja dzieci i młodzieży wietnamskiej w Polsce,[w:] Uwarunkowania kulturowe Wietnamczyków, red. E. Grabowska, Fundacja Sztuki Arteria Warszawa 2009, s.16.

[2] T. Halik, A. Kosowicz, A. Marek, Imigranci w polskiej szkole,[w:] Rodzina- relacje w rodzinie, red. T. Halik, Stowarzyszenie Vox Humana, Warszawa 2009, s.97.

[3] K. Białek, D. T. Huong, E. Grabowska, T. Halik, N. V .Tuong., Edukacja dzieci i młodzieży wietnamskiej w Polsce,[w:] Uwarunkowania kulturowe Wietnamczyków, red. E. Grabowska, Fundacja Sztuki Arteria Warszawa 2009, s.17

[4] Trinh K.M. (red.) Nho giao Viet Nam, s.227

[5] Teresa Halik Dziecko wietnamskie w rodzinie i społeczeństwie

[6] Patrz: Do Thi Hao, .Sach gia huan va van de giao duc gia dinh theo quan niem cua cac nha nho Viet nam, w: Trinh K, M., (red.) Nho giao Viet Nam, s. 229

Katarzyna Tomaszewska

Udostępnij:
  • 4
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    4
    Udostępnienia
K. Tomaszewska: Filar wietnamskiego społeczeństwa, część 2. Narodziny i wychowanie dziecka Reviewed by on 7 listopada 2016 .

W Wietnamie, zwłaszcza na na wsiach, trzy pokolenia mieszkały pod jednym dachem. Konfucjańska tradycja mówi, że kiedy dziewczyna wyjdzie za mąż musi podążać za swoim mężem i żyć z jego rodziną. Przynosiło to niekiedy może pewne trudności młodej żonie podczas jej pierwszej ciąży, dlatego też na czas tylko pierwszej ciąży powracała ona do rodzinnego domu

Udostępnij:
  • 4
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    4
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź