Artykuły,Publicystyka

K. Sobieraj: Chińsko – Pakistański Korytarz Ekonomiczny

China Pakistan Economic Corridor (CPEC, Chińsko – Pakistański Korytarz Ekonomiczny) to z jednej strony projekt regionalny, który ma za zadanie połączyć pakistański port w Gwadarze z chińską prowincją Xinjiang. Z drugiej strony inwestycje mają mieć wpływ nie tylko na rozwój regionów, przez które Korytarz przebiega, ale również przynieść korzyści krajom sąsiednim, takim jak Iran, Afganistan, Indie czy państwom Azji Centralnej. W jeszcze większej skali, ma być łącznikiem pomiędzy kontynentami afrykańskim, azjatyckim i europejskim. CPEC jest ściśle związany z Inicjatywą Jednego Pasa i Szlaku (Belt and Road Initiative – BRI) i można uznać, że jest to projekt flagowy BRI.

W Pakistanie powodzenie realizacji CPEC jest postrzegane jako projekt mający zapewnić krajowi lepszą przyszłość. Aby do tego doprowadzić, do porozumienia musiały dojść kraje o bardzo różnych systemach politycznych i kulturach. Z perspektywy Chin utworzenie Korytarza ma skrócić drogę importu surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu o ok. 12 tys. km, co przełoży się na oszczędności liczone w miliardach dolarów. Ponadto pozwoli to na dodatkowy dostęp do Oceanu Indyjskiego. CPEC jawi się więc jako przedsięwzięcie typu „win-win” dla obu stron i tak właśnie jest przedstawiane przez obu partnerów.

Za datę ustanowienia CPEC  należy przyjąć 5 lipca 2013r., kiedy to podczas wizyty Premiera Pakistanu Nawaza Sharifa w Chinach podpisano Memorandum o Porozumieniu (Memorandum of Understanding). Początków CPEC można jednak doszukiwać się jeszcze w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to zakończono budowę długiej na 1 300 km autostrady – znanej jako Karakorum Highway i China-Pakistan Friendship Highway – łączącej pakistańskie Pendżab, Chajber Pasztunchwa i Gilgit-Baltistan z chińską prowincją Xinjiang. Koncepcja CPEC, nad którą pracowano przez 10 lat, została przedstawiona w maju 2013 r. podczas wizyty chińskiego premiera Li Keqianga w Pakistanie.

Po stronie pakistańskiej za realizację CPEC odpowiedzialne jest Ministerstwo Planowania, Rozwoju i Reform. Z ramienia ChRL nad przedsięwzięciem czuwać ma Narodowa Komisja Rozwoju i Reform. Przedstawiciele obu instytucji tworzą Wspólny Komitet Współpracy (JCC – Joint Cooperation Committee). W ramach JCC pracuje 5 grup roboczych, które zajmują się planowaniem, energetyką, infrastrukturą transportową, budową portu w Gwadarze oraz tworzeniem stref ekonomicznych i parków przemysłowych.

Minister Planowania, Rozwoju i Reform Pakistanu liczy na to, że CPEC pozwoli osiągnąć w 2025 r. 4 200 USD produktu krajowego brutto na głowę mieszkańca Pakistanu. Gdyby tak się stało, większość pakistańskiego społeczeństwa można by zakwalifikować do klasy średniej. Stwierdził on również, że CPEC nie jest game-changerem, ale „fate-changerem”, który ma zmienić los 3 milionów ludzi zamieszkujących regiony, przez które przebiega Korytarz[1].

CPEC skupia się na współpracy w zakresie energetyki, transportu, rozbudowie portu w Gwadarze oraz tworzeniu parków przemysłowych. W dłuższej perspektywie planuje się rozwijać kolejne projekty przemysłowe oraz inwestycje w rolnictwo, turystykę, bankowość, itp.

Zgodnie z założeniami budowa CPEC ma zostać ukończona najpóźniej w 2028 r., a koszt budowy ma wynieść 46 mld USD. Korytarz ma być finansowany głównie z pożyczek udzielanych przez stronę chińską. Patrząc na dotychczasowe realizacje inwestycji zagranicznych prowadzonych przez chińskie firmy, można uznać dotrzymanie terminu za wysoce prawdopodobne. Natomiast projektowane koszty budzą większe zastrzeżenia i należy się spodziewać, że przewidywana dzisiaj kwota wzrośnie. Czy tak rzeczywiście będzie- pokaże przyszłość.

Najważniejszym elementem CPEC jest port znajdujący się w Gwadarze. W listopadzie 2015 r. podpisano 40-letnią umowę dzierżawy 2 tys. akrów terenu pod rozbudowę tego portu. Na podstawie umowy kontrolę nad terenem przejęła chińska firma państwowa Chinese Overseas Ports Holding Company Ltd. Przewiduje się, że pierwsze łopaty zostaną wbite w ziemię dopiero pod koniec 2017 r. Rozbudowa ma obejmować m.in. budowę drogi ekspresowej na wschód od portu, nowego lotniska międzynarodowego, falochronów, stacji uzdatniania wody, a nawet szpitala i uniwersytetu. Nie opracowano jeszcze szczegółowych kosztorysów tych elementów, ale należy się spodziewać, że inwestycje te mogą pochłonąć nawet 2 mld USD.

W trakcie budowy są obecnie bloki energetyczne o łącznej mocy ponad 11,1 GW. Największymi źródłami energii będą elektrownie węglowe w Karaczi (2 x 660 MW), Pendżabie (2 x 660 MW) oraz dwa bloki przy przy kopalni w Thar (1 320 MW każdy). Kolejnym największym źródłem energii elektrycznej jest kompleks trzech farm fotowoltaicznych znajdujących się w Bahawalpur w prowincji Pendżab o łącznej mocy zainstalowanej 1 000 MW. Ponadto utworzone zostaną dwie elektrownie wodne o łącznej mocy 1 590 MW, a także pięć farm wiatrowych o mocy 300 MW. Koszt realizacji tych projektów, włącznie z wcześniej wspomnianymi liniami przesyłowymi, a także z budowami towarzyszącymi, jak np. budowa kopalni odkrywkowych, ma wynieść ponad 22,2 mld USD.

Do tej pory (stan na początek sierpnia 2017 r.) udało się oddać do użytku obiekty
o łącznej mocy 960 MW:

  • Jedną farmę fotowoltaiczną (100 MW) Quaid e-Azam w Bahawalpur w sierpniu 2016 r.
  • elektrownię wodną w Gharo (50 MW) – 5 kwietnia 2017 r.
  • farmę wiatrowa (50 MW) w Jhimpir – 11 kwietnia 2017 r.
  • jeden blok (660 MW) w elektrowni Sahiwal w Pendżabie – 25 maja 2017 r.
  • farmę wiatrową (100 MW) w Jhimpri – 16 czerwca 2017 r.

Do odbioru została już zgłoszona 300 MW elektrownia węglowa w Gwadarze. Większość z planowanych obiektów energetycznych ma zostać ukończona jeszcze przed 2020 r. Do projektu należą także kopalnie węgla na pustyni Thar, znajdujące się daleko od wyznaczonego Korytarza, bo przy wschodniej granicy Pakistanu z Indiami. Elektrownie węglowe, wchodzące w skład CPEC, mają być zasilane właśnie węglem z tych kopalń.

W ramach CPEC nie widnieje projekt budowy terminala LNG, aczkolwiek trwają starania strony pakistańskiej, aby taki port gazowy oraz odpowiednie gazociągi powstały.

Poza wyznaczonym korytarzem, ale w ramach CPEC, znajdują się także niektóre projekty energetyczne. Do takich należy zaliczyć rozbudowę linii przesyłowych wysokiego napięcia z Matiari do Lahaur i z Matiari do Faisalabad. Wszystkie projekty energetyczne są realizowane z trybie IPP (Independent Power Producer), czyli po realizacji nie będą własnością państwa. Wynika to z nakładów finansowych, które trzeba ponieść, a których pakistański rząd nie byłby w stanie udźwignąć.

W ramach infrastruktury drogowej planuje się budowę pięciu odcinków o łącznej długości prawie 1 000 km. Prace nad dwoma odcinkami (rozbudowa Karakorum Highway
i 392 km odcinek z Peszawaru do Karaczi) rozpoczęły się w 2016 r., a ich koniec jest przewidywany najwcześniej na 2019 r. Pozostałe trzy wciąż są w fazie planowania. Koszt budowy wszystkich dróg, będących częścią CPEC, szacuje się na ponad 5,1 mld USD.

Niezwykle istotna dla strony pakistańskiej jest modernizacji i rozbudowa linii kolejowej łączącej Karaczi z Peszawarem. Koszt budowy kolei wraz z niezbędną infrastrukturą wycenia się na ponad 8,2 mld USD, ale należy się spodziewać znacznego wzrostu tej kwoty, ponieważ nie wykonano jeszcze kosztorysów wszystkich elementów infrastruktury. Dodatkowo nie podano do publicznej wiadomości wyceny projektów kolejowych transportu publicznego w Karaczi, Peszawarze, Kwecie i Lahaur, choć w ostatnim z wymienionych miast trwają już prace konstrukcyjne.

Jednym z ciekawszych projektów towarzyszącym CPEC są  plany budowy sieci światłowodów, które mają pokrywać Gilgit-Baltistan, Chajber Pasztunchwe i metropolię Islamabad-Rawalpindi. Pozwoli to na wejście tych regionów na zupełnie nowy poziom rozwoju telekomunikacyjnego, który najpewniej szybko pociągnie za sobą pozostałe regiony Pakistanu. Sieć powinna być gotowa do końca 2017 r.

Impuls do dalszego rozwoju mają dać specjalne strefy ekonomiczne i parki przemysłowe. Do tej pory zaproponowano dziewięć obszarów, gdzie mogłyby one powstać. Ich utworzenie osiągnęło status priorytetowego.

CPEC to nie tylko twarda infrastruktura. Dwa programy w ramach projektu mają na celu intensyfikację kontaktów między Pakistańczykami i Chińczykami poprzez wymianę kulturową, a także wymianę wiedzy.

W maju 2017 r. na łamach pakistańskiego czasopisma Dawn zrelacjonowano treść dokumentu o nazwie Long-Term Plan on China-Pakistan Economic Corridor opracowany w grudniu 2015 r. przez Komisję Narodowego Rozwoju i Reform oraz Bank Rozwoju Chin. Co prawda pakistański Minister Planowania, Rozwoju i Reform zdystansował się od tego dokumentu, stwierdzając, że jedynie zarysowuje aspiracje obu stron i prace nad szczegółowym planem wciąż trwają. Mimo prób dyskredytowania treści dokumentu, warto zapoznać się z relacją czasopisma i sprawdzić jak prezentują się owe „aspiracje”[2].Przede wszystkim czasopismo zauważa, że plan na lata 2017-2030 przesuwa akcent
z inwestycji przemysłowych na rolnictwo. Tysiące akrów ziemi mają zostać wydzierżawione pod stworzenie modelowych upraw, na których zaprezentowane zostaną najnowsze technologie nawadniania i pielęgnowania upraw.

Oczywiście nie oznacza to odwrócenia się od inwestycji przemysłowych, szczególnie w przemyśle wydobywczym. Chiny są największym kupcem pakistańskiego marmuru. Planuje się zwiększenie wydobycia marmuru, granitu, a także innych surowców mineralnych, poprzez stworzenie 12 nowych pól wydobywczych.

Gwadar pozostaje jednym z kluczowych elementów CPEC. W dokumencie jednak można zauważyć, że poza korzyściami dla przemysłu i handlu, planuje się rozwinąć tamtejszą turystykę, poprzez budowę bazy hotelowej i gastronomicznej. Warto przy tym zaznaczyć, że strona pakistańska gotowa jest stworzyć ruch bezwizowy dla turystów chińskich. Nie ma jednak mowy o zasadzie wzajemności w tej kwestii.

W myśl zaprezentowanego przez Dawn planu, sieć światłowodowa ma służyć nie tylko dostarczaniu internetu, ale również telewizji wysokiej jakości. Dużą rolę mają tu odegrać chińscy nadawcy. Ma to być jeden z elementów szerzenia chińskiej kultury w Pakistanie.

Chiny proponują Pakistanowi rozwiązanie kwestii utrzymania porządku i przestrzegania prawa. Ma w tym pomóc 24-godzinny monitoring zainstalowany przy najruchliwszych drogach i placach. Pierwszym, modelowym „bezpiecznym miastem” ma zostać Peszawar. Doświadczenia tam zebrane mają pozwolić na ulepszenie systemu i ułatwić jego implementację w innych miejscach.

Długoterminowy plan budowy CPEC przedstawiony przez Dawn wskazuje też na kwestie finansowe. Prawdopodobnie właśnie ta część publikacji była powodem protestów Ministra. Mowa w niej jest o wysokiej inflacji w Pakistanie i zagrożeniu niewypłacalności. Destabilizująco mają działać konflikty społeczne, religijne czy zagrożenie terrorystyczne.  Wyraźnie zostało powiedziane, że Pakistan musi wziąć na siebie część finansowania projektu i że niczego za darmo nie dostanie. Rekomenduje się, aby chińskie pożyczki na warunkach preferencyjnych nie wynosiły więcej niż 1 mld USD rocznie.

Szczególną rolę w projekcie CPEC wydaje się odgrywać najgęściej zaludnia prowincja Pakistanu –  Pendżab. Świadczyć może o tym wizyta premiera tej prowincji Shahbaza Sharifa w Chinach. W trakcie wizyty podpisano 7 porozumień oraz 17 Memorandów o Porozumieniu. Warto przy tym podkreślić, że nazwisko Shabaza nie jest przypadkowe – jest on bratem byłego już premiera Nawaza. Niektórzy eksperci uważają, że w dłuższej perspektywie Shahbaz Sharif zostanie premierem Pakistanu.

W kwestii bezpieczeństwa z pakistańską generalicją dość regularnie spotykają się chińscy wysłannicy. Ostatnie takie spotkanie miało miejsce w styczniu 2017 r., kiedy to w Rawalpindi z przedstawicielem ChRL spotkał się Szef Sztabu Wojskowego gen. Qamar Javed Bajwa. Armia pakistańska utworzyła specjalną dywizję, która została przydzielona do zapewnienia bezpieczeństwa chińskim pracownikom przy projektach powiązanych z CPEC. Szacuje się, że pracowników chińskiego pochodzenia pracujących przy tworzeniu Korytarza jest już ok. 10 tys. Pakistan zobowiązał się, że bezpieczeństwa będzie strzec 15 tys. personelu wojskowego, z czego 9 tys. mają stanowić żołnierze regularnej armii Pakistanu, a pozostałe 6 tys. oddziały paramilitarne. Poza pakistańskimi żołnierzami, bezpieczeństwo mają zapewniać także służby ochrony, składające się z kilku tysięcy Chińczyków.

Szczególnie narażony na niebezpieczeństwo jest odcinek biegnący przez Beludżystan, region od lat niespokojny z uwagi na działające od lat na jego terenie grupy secesjonistyczne. Stanowią one realne zagrożenie dla realizacji Korytarza, ale również znacząco podnoszą jego koszt. Sami mieszkańcy regionu wyrażają obawy, że realizacja CPEC spowoduje duży napływ ludzi z innych prowincji, i że rdzenni mieszkańcy staną się mniejszością na własnej ziemi. Wskazano również na brak konsultacji z lokalnymi społecznościami.

Dr Siegfried Wolf, Dyrektor Badań w South Asia Democratic Forum oraz badacz
w South Asia Institute na uniwersytecie w Heidelbergu, zwraca uwagę na możliwość wpływania Chin na politykę wewnętrzną Pakistanu. W obliczu ostatniej burzy politycznej[3] Chiny mogą chcieć zagwarantować sobie wszelkimi sposobami realizację CPEC, a także zapewnić bezpieczeństwo pracownikom i firmom działającym już w Pakistanie. Biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość inwestycji jest finansowana przez Chiny, wpływanie na politykę wewnętrzną w Pakistanie nie powinno władzom ChRL nastręczać dużych trudności[4]. Podobne obawy wyraził pakistański senator Tahir Mashhadi, który porównał projekt CPEC do „Kolejnej [Brytyjskiej] Kompanii Wschodnioindyjskiej”[5] Uważa, że jeśli pakistańskie interesy nie zostaną odpowiednio zabezpieczone, a kraj padnie ofiarą kolonizacji Chin.

Indie od początku są przeciwne budowie CPEC. Stanowisko tego kraju wobec Korytarza może jednak być kluczowe ze względu na to, że część korytarza przebiega przez kontrolowany przez Pakistan wycinek Kaszmiru (Gilgit-Baltistan). ChRL nie zajmują oficjalnego stanowiska co do Kaszmiru. Co więcej, nakłaniają Indie do włączenia się w prace nad CPEC i do pokojowego rozwiązania kwestii kaszmirskiej. Strona indyjska nie wydaje się być przekonana ani do projektu CPEC, ani do chińskich intencji. W marcu 2017 r. w The Kashmir Institute odbyło się seminarium, podczas którego omawiano potencjalny wpływ CPEC na rozwój regionu. Obok apeli o wzniesienie się ponad konflikt indyjsko-pakistański
i działalność na rzecz regionu, pojawiły się nawet pomysły o stworzeniu w tym miejscu specjalnej, wolnej strefy ekonomicznej. Władz w New Dehli nie przekonują  jednak korzyści, jakie Korytarz może przynieść regionowi. Wydaje się, że tym razem tak duże przedsięwzięcie jak CPEC nie spowoduje załagodzenia konfliktu o Kaszmir.

Postawę Pakistanu również nie można nazwać koncyliacyjną. Generał Sztabu Wojskowego Raheel Sharif oskarżył Indie o szpiegostwo i próbę sabotażu projektu Korytarza. Dowodem miało być aresztowanie agenta wywiadu indyjskiego pracującego dla Research and Analysis Wing (RAW), Kubhushana Yadava. Strona indyjska przyznała, że Yadav jest byłym oficerem indyjskiej marynarki wojennej, ale nie ma nic wspólnego z agencją wywiadowczą. Zakwestionowano nawet nagranie wideo upublicznione przez władze Pakistanu, na którym Yadav przyznaje się do przynależności do RAW, twierdząc że zeznanie zostało wymuszone.

Realizacja CPEC nie sprzyja kontaktom pakistańsko-irańskim, choć w tej kwestii należałoby ocenić, że Korytarz jest skutkiem, a nie przyczyną nienajlepszych stosunków pomiędzy oboma krajami. Niecałe 100 km od portu w Gwadarze Iran rozbudowuje swój port w Chabaharze. Pomimo zapewnień władz irańskich, że port nie jest budowany w kontrze do pakistańskiego, trudno inaczej postrzegać budowę bliźniaczych portów w tak bliskiej odległości. Wspólne wizytacje portów przez komitety złożone z parlamentarzystów pakistańskich i irańskich nie zmieniają stanu rzeczy. Oliwy do ognia dolewają Indie, które wspierają inwestycję w Chabaharze, co z kolei przez Pakistan jest postrzegane jako próba indyjskiego otoczenia Pakistanu przez nieprzyjaciół. Tezie o wrogich stosunkach obu krajów może przeczyć przystąpienie zarówno Indii jak i Pakistanu w 2017 r. do Szanghajskiej Organizacji Współpracy, choć raczej nie należy ściśle łączyć tych faktów. Trzeba również zaznaczyć, że nie sposób porównywać wielkości indyjskich inwestycji w Chabaharze (ok. 500 mln USD), do chińskich w Gwadarze.

Część ekspertów uważa, że przyczyn złych stosunków pomiędzy Iranem i Pakistanem należy doszukiwać się w Islamabadzie. Jako przykład może posłużyć wspólny projekt budowy gazociągu, który przeciągał się bardzo długo, a przyczyną była niezdecydowana postawa pakistańskich decydentów. Prawdopodobnie ich niezdecydowanie to efekt prób balansowania Pakistanu pomiędzy władzą w Teheranie i w Riyadzie. Szczególnie prywatne sympatie dopiero co usuniętego premiera Nawaza Sharifa miały niebagatelny wpływ na polepszające się stosunki pomiędzy Królestwem Arabii Saudyjskiej a Pakistanem[6]. Z kolei na dobre stosunki z Iranem może w niedalekiej przyszłości naciskać ChRL, której może zamarzyć się włączenie pakistańsko-irańskiego gazociągu do CPEC.

O ile relacje z Iranem nie rokują najlepiej (choć ze względu na graniczny, niespokojny region Beludżystanu dobra współpraca przynajmniej w tym zakresie byłaby co najmniej pożądana), to ChRL pośredniczy wraz ze Stanami Zjednoczonymi w mediacjach z Afganistanem. Chińczycy chcą nakłonić rząd w Islamabadzie, aby bardziej zaangażował się w proces pokojowy w Afganistanie, szczególnie w zakresie zwalczaniu rebeliantów. Poprawa niełatwych relacji między dwoma państwami, czego dobitnym przykładem są emocje wywołane przez budowę przejścia granicznego w Torkham[7], również byłyby przez Chiny mile widziane.

Dla Pakistanu CPEC to bardzo ważny projekt, który może zmienić kraj nie do poznania. W krótkim czasie Korytarz przyniesie Pakistanowi korzyści m. in. w postaci pobudzenia gospodarczego oraz rozbudowy infrastruktury transportowej i energetycznej. Jednak gdy spojrzy się na to w dłuższej perspektywie czasowej, może się okazać, że gros tego rozwoju będzie uzależnione od Chin i chińskich pieniędzy. Pakistan jest w stanie wiele poświęcić ze swojej (szczególnie muzułmańskiej) tożsamości, co widoczne jest chociażby w braku protestów Pakistanu przeciwko traktowaniu mniejszości muzułmańskich w Chinach, w szczególności Ujgurów. Aktorzy niezaangażowani bezpośrednio w CPEC również mogą mieć wpływ na ostateczne powodzenie projektu. Zadbanie o dobre stosunki z sąsiadami nie będzie łatwe, gdyż już teraz widać, że inicjatywa zamiast poprawić relację Pakistanu z Indiami czy Iranem, dodatkowo je zaognia. Prawdopodobna wydaje się poprawa relacji z Afganistanem, a także załagodzenie niepodległościowych zapędów Beludżystanu, o ile Korytarz odniesie sukces, którego wszyscy poczują się częścią. Nie należy jednak spodziewać się, że rozwiąże to problemy, które toczą Pakistan od dziesięcioleci, takich jak Kaszmir czy Beludżystan.

Dla Chin Korytarz to bardzo ważny projekt, ale tylko element BRI, który ma umocnić pozycję kraju w światowym układzie geopolitycznym i gospodarczym. Poza bezpośrednimi korzyściami gospodarczymi, ścisły związek z Pakistanem daje ChRL możliwość wpływania na region Azji Południowej i stanowi jedną z bram do Oceanu Indyjskiego.

 

Kamil Sobieraj

 

 

[1] Komunikat pakistańskiego Ministra Planowania, Rozwoju i Reform można znaleźć na oficjalnej stornie CPEC: http://cpec.gov.pk/messages/4 [dostęp 08.08.2017 r.].

[2]Artykuł dostępny jest tutaj: https://www.dawn.com/news/1333101 [dostęp 08.08.2017 r.]

[3]Ustąpienie z urzędu Premiera Nawaza Sharifa

[4]S. O. Wolf, A assessment of the latest premature end of Nawaz Sharif’s prime ministership, SADF Comment, 1 august 2017, Issue no 97. http://sadf.eu/new/blog/sadf-comment-97-assessment-latest-premature-end-nawaz-sharifs-prime-ministership-siegfried-o-wolf/ [dostęp: 21.08.2017 r.]

[5]„Another East India Company is in the offing”, cytat za S. I. Raza, CPEC could become another East India Company, Dawn, 18.10.2016, https://www.dawn.com/news/1290677 [dostęp 18.08.2017 r.]

[6]Po przewrocie w 1999 r. Nawaz Sharif udał się do Arabii Saudyjskiej, gdzie otrzymał azyl.

[7]Torkham, to w tej chwili największe przejście graniczne pomiędzy Afganistanem i Pakistanem. W lipcu 2016 r. zakończono budowę przejścia granicznego wraz z terminalem. Przejście zostało nazwane na cześć oficera, który zginął w potyczkach z siłami afgańskimi właśnie w tym miejscu. Był to też przyczynek do rozpoczęcia budowy tego przejścia. Ponadto pakistański rząd planuje budowę podobnych przejść granicznych w innych miejscach, co przez Afganistan jest odbierane jako wrogie inicjatywy.

zdjęcie: Abdullah Shakoor, https://pixabay.com/pl/rzeka-g%C3%B3rskie-pakistan-wody-natura-2224130/

Udostępnij:
  • 42
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    42
    Udostępnienia
K. Sobieraj: Chińsko – Pakistański Korytarz Ekonomiczny Reviewed by on 11 września 2017 .

China Pakistan Economic Corridor (CPEC, Chińsko – Pakistański Korytarz Ekonomiczny) to z jednej strony projekt regionalny, który ma za zadanie połączyć pakistański port w Gwadarze z chińską prowincją Xinjiang. Z drugiej strony inwestycje mają mieć wpływ nie tylko na rozwój regionów, przez które Korytarz przebiega, ale również przynieść korzyści krajom sąsiednim, takim jak Iran, Afganistan,

Udostępnij:
  • 42
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    42
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

Odpowiedz na „Włodzimierz MadziarAnuluj pisanie odpowiedzi