Artykuły,Chiny news

K. Piekut: Filozofia w Chinach

Czym jest filozofia dla cywilizacji chińskiej? Otóż zajmuje ona podobne miejsce jak religia w innych cywilizacjach. Stanowi źródło norm i obyczajów, a także podstawę dla wartości. Jednakże Konfucjanizm jest tym dla chińczyka czym np. arystotelizm dla człowieka Zachodu. Mimo, że Czteroksiąg jest podstawą tej filozofii to jednak nie ma w nim historii stworzenia świata, nieba czy piekła.  Jest swoistym wyznacznikiem systematycznego myślenia refleksyjnego o życiu. To właśnie leży u podstaw „wiary” w konfucjanizm, gdzie przedmiotem analizy jest życie. W przypadku taoizmu trzeba rozróżnić filozofię od religii. W pierwszym przypadku propaguje się podążanie za naturą, zaś jako religia działanie przeciwko naturze. Filozofia pełni istotniejszą rolę w Państwie Środka niż u nas gdyż prawie każdy wykształcony człowiek ma z nią do czynienia podczas studiów. W znacznej mierze wynika to z historii gdzie za czasów cesarstwa obowiązywały egzaminy urzędnicze, podczas których sprawdzano znajomość, a raczej umiejętność recytacji, myśli konfucjańskich.

Wpływ warunków geograficznych

Chiny jako kraj kontynentalny dla starożytnych chińczyków były całym znanym światem. To cesarstwo chińskie było „wszystkim pod niebem” (tianxia). Myśliciele chińscy, w przeciwieństwie do Platona czy Sokratesa, nie podróżowali po morzu, nie zaznali ryzyka żeglugi na otwartych wodach. W dialogach konfucjańskich czy Mencjuszu wzmianki o rzekach czy morzach pojawiają się nie zwykle rzadko. Stąd też bierze się drugie określenie, że świat jest „wszystkim pośród czterech mórz”.

Wpływ warunków ekonomicznych

Państwo środka przez znaczną część swojej historii było krajem przede wszystkim rolniczym, co w efekcie miało wpływ na kształtowanie polityki społecznej i filozofii.  Dlatego też ziemia stanowiła tak istotny element myśli.  Tzw. „korzeń” czyli rolnictwo zajmowało się wytwarzaniem dlatego było znacznie ważniejszym składnikiem gospodarki niż handel. Mimo, że filozofowie sami nie uprawiali ziemi, często posiadali własność ziemską. Był to kolejny czynnik, który bezpośrednio wpłynął na kształtowanie myśli filozoficznej i politycznej. „Korzeń” jest przywiązany do ziemi w razie niebezpieczeństwa nie opuści kraju, natomiast kupcy mogą łatwo przenieść swój stragan gdzie indziej. Zarówno produkt rolnictwa jak i tryb życia są dużo ważniejsze dla państw niż handel.

Zasada złotego środka i ruch „dao”

Zarówno dla konfucjanistów jak i taoistów zasada „nigdy za wiele” stanowiła złoty środek. Gdy mamy za wiele do zrobienia, ryzykujemy, że efekt będzie przeciwny do zamierzonego. Mimo, upływu tylu wieków, jest to dalej widoczne w mentalności Chińczyków. Ponownie skorzystam z reform przeprowadzonych za czasów Deng Xiaoping’a, które były wprowadzane powoli i systematycznie bez zbędnego pośpiechu ani nigdy w nadmiarze.

Drugą istotną kwestią jest walka z przeciwnościami, gdzie według Laozi „dążenie ku swemu przeciwieństwu jest ruchem dao”. Walka z pojawiającymi się trudnościami jest czymś naturalnym. Teoria ta wywarła na tyle istotny wpływ na chińczyków, że nawet w okresach pomyślności zachowują przezorność, a nadzieja towarzyszy im nawet w niebezpieczeństwie.

System rodzinny

System rodzinny jest dotychczas podstawą systemu społecznego w Chinach, nawet w wielkich miastach jak Shanghai łatwo znaleźć trzy pokoleniowe rodziny mieszkające pod jednym dachem. W przeciwieństwie do Zachodu nie jest to powód do wstydu dla dzieci mieszkających z rodzicami ani przyczyna zmartwień rodziców żyjących wspólnie z potomstwem. Co więcej spośród pięciu tradycyjnych więzi społecznych, pomiędzy władcą a poddanym, ojcem a synem, starszym bratem a młodszym bratem, mężem a żoną oraz między przyjaciółmi, trzy reprezentują związki wewnątrz rodziny. Pozostałe też można ostatecznie interpretować na płaszczyźnie rodziny. Z tym systemem jest także powiązany kult przodków, gdzie pierwszy członek rodziny osiadły na danym terenie jest czczony. Takie osoby stawały się symbolem, który łączył rodziny na przestrzeni wielu pokoleń. Tak ustanowiona hierarchia utrzymuje się do dziś a posłuszeństwo wobec władzy jest czymś prawie, że uniwersalnym. Nawet rząd idąc razem tworzą trójkąt gdzie odległości odzwierciedlają rolę stanowiska, np. osoby w drugim rzędzie tj. osoba nr 2 i 3 w państwie zachowują odstęp, ukazując czyje stanowisko jest ważniejsze. O ile uwarunkowania ekonomiczne leżą u podstawy takiego systemu to dzięki konfucjanizmowi wyrażono jego znaczenie etyczne.

Zasięg filozofii chińskiej

To że początki filozofii chińskiej były tak ściśle powiązane z warunkami ekonomiczno-geograficznymi nie oznacza, iż jest ona ograniczona tylko jednego państwa. Oczywiście pewna część idei będzie się odnosiła do społeczeństwa zamieszkującego określone terytorium. To co by można uznać za względne często ma trwałą wartość i może zostać zastosowana w dowolnym miejscu.

Czy rozwój technologii ma wpływ na takie zagadnienia? Nie wątpliwie tak, ale nie oznacza to, że w np. w filozofii konfucjańskiej nie ma niczego co mogłoby być uzależnione od doraźnych uwarunkowań. To dzięki filozofii poznajemy ideał bytu ludzkiego, to ona wyznacza warunki społeczne.

Nawet tak proste zagadnienie jak szczęście jest uzależnione od kultury, której tak ważną częścią jest filozofia czy religia. Tu bardzo często pojawiają się różnice w podejściu do rodziny, drugiego człowieka, kariery czy władzy. O ile dla nas indywidualne odczucia są istotne, to w kulturze wschodu są niezbyt cenione. Zapoznanie się z wartościami, które kształtowały się przez milenia ułatwia nam zrozumienie odmiennych kultur, jaką niewątpliwie jest kultura chińska. Filozofia chińska jest cennym źródłem informacji skąd taki a nie inny ustrój panuje w Chinach, a także wyjaśnia skąd pochodzą pewne różnice w tak prostych czynnościach jak prowadzenie działalności gospodarczej.

Opracowanie na podstawie: Youlang F., Krótka historia filozofii chińskiej, Wyd, PWN, Warszawa 2001, s 19-33.

Autor: Karol Piekut

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Piekut: Filozofia w Chinach Reviewed by on 6 marca 2012 .

Czym jest filozofia dla cywilizacji chińskiej? Otóż zajmuje ona podobne miejsce jak religia w innych cywilizacjach. Stanowi źródło norm i obyczajów, a także podstawę dla wartości. Jednakże Konfucjanizm jest tym dla chińczyka czym np. arystotelizm dla człowieka Zachodu. Mimo, że Czteroksiąg jest podstawą tej filozofii to jednak nie ma w nim historii stworzenia świata, nieba

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 7

  • Choc to bardzo skrótowe omówienie, to jednak dziękuję Autorowi. A także dziękuję Wute za rozwinięcie tematu.
    Moją uwagę szczególnie przykuły dwa aspekty chińskiej filozofii obecne w życiu Chińczyków. Cyt. „Zasada złotego środka i ruch „dao”

    Zarówno dla konfucjanistów jak i taoistów zasada „nigdy za wiele” stanowiła złoty środek. Gdy mamy za wiele do zrobienia, ryzykujemy, że efekt będzie przeciwny do zamierzonego. Mimo, upływu tylu wieków, jest to dalej widoczne w mentalności Chińczyków. Ponownie skorzystam z reform przeprowadzonych za czasów Deng Xiaoping’a, które były wprowadzane powoli i systematycznie bez zbędnego pośpiechu ani nigdy w nadmiarze.

    Drugą istotną kwestią jest walka z przeciwnościami, gdzie według Laozi „dążenie ku swemu przeciwieństwu jest ruchem dao”. Walka z pojawiającymi się trudnościami jest czymś naturalnym. Teoria ta wywarła na tyle istotny wpływ na chińczyków, że nawet w okresach pomyślności zachowują przezorność, a nadzieja towarzyszy im nawet w niebezpieczeństwie.”

    Bardzo ciekawe spostrzeżenia na temat powiązania systemu filozoficznego z mentalnością Chińczyków. Ciekawe, co mogłyby o tym powiedziec osoby mieszkające na stałe w Kraju Środka.

  • Jeszcze jedna uwaga odnośnie egzaminów.

    „W znacznej mierze wynika to z historii gdzie za czasów cesarstwa obowiązywały egzaminy urzędnicze, podczas których sprawdzano znajomość, a raczej umiejętność recytacji, myśli konfucjańskich.”

    Pierwsze egzaminy pojawiły w okresie Królestw Walczących (V-III w. B.C.). Za czasów dynastii Han były jedną z form naboru na stanowiska urzędnicze, ale nie formą dominującą. Po okresie rozbicia dzielnicowego zostały przywrócone przez dynastię Sui w końcu VI w. i trwały aż do roku 1905. Na początku miały charakter ustny i rzeczywiście dotyczyły recytacji ustępów dzieł konfucjańskich.
    Jednakże później etos egzaminów był związany przede wszystkim z forma pisemną.
    Kandydaci byli „zamykani” w jednoosobowych celach (nieraz na trzy dni, z przerwami oczywiście), które raczej swoim kształtem przypominały toalety przenośne lub kabiny na plaży. Tam musieli wykazać się znajomością kanonu konfucjańskiego (dzieła plus
    komentarze), poezji i kaligrafii. Do tego dochodził obowiązek napisania wiersza oraz
    napisania wypracowania na dany temat.
    Egzaminy miały charakter trzystopniowy.: prowincjonalny, metropolitalny oraz pałacowy (dla najlepszych przed cesarzem). Ten ostatni był bardziej praktyczny
    ponieważ obejmował matematykę i znajomość pism urzędowych. Mandżurowie
    prowadzili jeszcze czwarty, najniższy stopień egzaminów, na poziomie powiatu.
    Egzaminy były piekielnie trudne i niesłychanie wyczerpujące a liczba przechodzących
    do następnego etapu była minimalna i oscylowała pomiędzy 1% i 2%.
    O trudności egzaminów świadczą choćby nazwy tytułów książek im poświęconych:
    Chaffee John – The Thorny Gates of Learning in Sung China
    Miyazaki Ischisada – China’s Examination Hell

    Jeszcze parę słów odnośnie profesora Fenga (1895 – 1990).
    Ukończył szkołę średnia w Szanghaju a potem studiował filozofię zachodnią i chińską
    na Uniwersytecie Pekińskim. Wyjechał do USA, gdzie na słynnym Uniwersytecie Columbia ukończył studia doktoranckie, ale nie odebrał dyplomu i wrócił do Chin.
    (Uniwersytet Columbia w 1982 r. przyznał mu doktorat honoris causa). W latach
    1926-1935 napisał dzieło swego życia, Historię filozofii chińskiej. Profesor Feng
    dla czytelników zachodnich napisał po angielsku skróconą wersję swojego dzieła,
    pt. A Short History of Chinese Philosophy, która została przetłumaczona na polski.
    Na początku wojny domowej, opuścił Chiny w 1946 r, wyjezdzając do USA, gdzie
    pozostał do 1952 r. i mimo presji przyjaciół, zdecydował się wrócić do Chin wierząc,
    że komuniści stworzą nowe, lepsze Chiny. Pomimo faktu, że uzyskał profesurę na
    Uniwersytecie Pekińskim, był wielokrotnie atakowany za swoje poglądy i zmuszony
    do kilkukrotnego zmieniania treści swojej Historii Filozofii Chińskiej w duchu filozofii
    marksistowskiej. Niektóre jego pisma, jak np. uwagi o Mao Zedongu zostały po raz
    pierwszy opublikowane po jego śmierci, na Tajwanie. Profesor Feng zmarł w 1990 r.
    na kilka dni przed swoja 95-letnią rocznicą urodzin.
    Feng Youlan jest powszechnie uważany za jednego z najwybitniejszych filozofów chińskich XX w., a zdaniem niektórych za najwybitniejszego.

  • @ wute
    Dziękuje za uwagi.
    Odnośnie tytułu. Pierwotnie brzmiał „uwarunkowania filozofii chińskiej”, artykuł miał być wstępem do dalszych, bardziej szczegółowych opracowań. Dlatego pewne rzeczy zostały tylko zasygnalizowane stąd taka objętość

    to nie niechlujsto tylko przypis nie został poprawiony po wersji roboczej. Nie miałem wątpliwości, która część to nazwisko.

  • Brawo dla pana Karola za bardzo dobre wprowadzenie w temat.
    a dla wute wielkie dzieki za rozwiniecie i uzupełnienia.
    pozdriawiam

  • cd.
    że córka profesora nazywa się Fang Zhongpu.

    Uwagi merytoryczne.
    „Mimo, że Czteroksiąg jest podstawą tej filozofii”
    Czteroksiąg nie jest podstawą tej filozofii. Jest nią Pięcioksiąg, napisany ca. 15 wieków wcześniej. Poza tym w skład Czteroksiągu wchodzą dwa bardzo krótkie dzieła: Wielka Nauka i Doktryna Środka, które są rozdziałami z Księgi Obyczajów, należącej do Pięcioksiągu. Faktycznie przeto Czteroksiąg można nazwać Dwuksiągiem (Dialogi Konfucjańskie, Mencjusz).
    Ponadto uważa się, że w kanonie konfucjańskim liczącym 13 dzieł, cztery z nich są
    podstawowe dla tej doktryny: Księga Obyczajów, Księga Przemian, Rytuały księcia
    Zhou i Dialogi Konfucjańskie. Tylko to ostatnie należy do Czteroksiągu.

    „Stąd też bierze się drugie określenie, że świat jest „wszystkim pośród czterech mórz”.
    Pisząc o czterech morzach, należałoby uściślić tą koncepcję do podania tych mórz.
    Były nimi: Żółte (Wschód), Południowochińskie (Południe), Ocean Indyjski (Zachód)
    i Jezioro Bajkał (Północ). Według tej koncepcji wszystko pomiędzy tymi morzami
    należało do cesarza chińskiego.

    „Tzw. „korzeń” czyli rolnictwo”
    Może nie tyle rolnictwo było „korzeniem” a szlachetny lud na który składali się
    urzędnicy-uczeni i chłopi, ale generalnie zostało napisane ok.

    „Co więcej spośród pięciu tradycyjnych więzi społecznych, pomiędzy władcą a poddanym, ojcem a synem, starszym bratem a młodszym bratem, mężem a żoną oraz między przyjaciółmi,…”
    Warto też dodać, że pomiędzy przyjaciółmi też jest hierarchia.

    „Zasięg filozofii chińskiej”
    Zabrakło podania jakie kraje znalazły się w jej zasięgu (Korea, Wietnam, Japonia).

  • Zawsze z przyjemnością oczekuję artykułów autorów po raz pierwszy lub rzadko
    piszących na naszym forum i raczej staram się unikać krytyki, żeby nie zniechęcić
    do naszego nielicznego środowiska.
    Niestety, w przypadku tego artykułu muszę napisać kilka słów krytycznych.

    Uwagi formalne.
    Napisanie artykułu na temat: Filozofia w Chinach na objętości ca. dwóch stron to chyba „profanacja”. To tak jakby na dwie strony napisać artykuł pt. Historia Polski.
    Pod artykułem jest notka: Opracowanie na podstawie: Youlang F., Krótka historia filozofii chińskiej, Wyd, PWN, Warszawa 2001, s 19-33.
    To niestety niechlujstwo. Podając autora jako Youlang F. to tak jakby napisać:
    Andrzej F. Autor ma na nazwisko Fang i jest według niektórych najwybitniejszym
    filozofem XX wieku. Jeśli się miało wątpliwości co jest nazwiskiem a co imieniem
    to można było w tej ksiązce sprawdzić na stronie XVI

    • Co do objętości artykułu to istotnie ma pan całkowicie rację panie Wute.Taki nieuk jak ja ale pragnący coś więcej dowiedzieć się na temat ma zdecydowane uczucie niedosytu.Oczywiście jest literatura ale uważam że jak się pisze to powinno się wyczerpywać temat w większym zakresie .Uważam że w ogóle powinno być poruszane więcej tego rodzaju tematów by poznać lepiej ten kraj.Podziwiam pana za wiadomości.

Pozostaw odpowiedź