Komentarz eksperta

K. Palonka: Wzrost cen nieruchomości w bezpiecznych krajach – „wina Chin”?

Wzrost zamożności, złagodzenie restrykcji w przepływie kapitału, poczucie niepewności czy też surowa polityka antykorupcyjna prezydenta Xi Jinpinga powodują, ze Chińczycy kupują coraz więcej nieruchomości poza granicami Chin? Starannie jednak wybierają kraje, gdzie chcą się osiedlić lub przebywać przez czas dłuższy, a są to głównie Europa, USA i Australia. W ubiegłym roku chińskie zakupy zagranicznych nieruchomości wzrosły o 46%. Dotyczyło to zarówno rezydencji, jak i nieruchomości o charakterze komercyjnym (wartość tych ostatnich wzrosła o ponad 50%).Były one po raz pierwszy większe niż krajowe zakupy na tym rynku.

W jakim stopniu działania Chińczyków poprawiają koniunkturę na rynku nieruchomości (to dobrze dla banków, deweloperów i pośredników, ale niezbyt dobrze dla potencjalnych nabywców)? Na dokładne, ilościowe analizy trzeba jeszcze poczekać. Wiadomo jednak już teraz, że „wina Chin” także tutaj staje się ewidentna.

Najbardziej spektakularne zakupy są nagłaśniane przez media i dotyczą działań wielkich prywatnych firm. Ostatnio to np. zakup przez największą w Chinach prywatna firmę developerską (o miłej dla polskiego ucha nazwie – WANDA-DALIAN) amerykańskiej sieci kin AMC za 2,6 mld dolarów i 20% udziału w futbolowym klubie Atletico Madrid czy sieci pięciogwiazdkowych hoteli w Sydney, Londynie, Chicago i Los Angeles. Albo zakup luksusowego hotelu Waldorf-Astoria w centrum Manhattanu za sumę 1,95 mld dolarów przez  firmę ANBANG – błyskawicznie rosnący chiński konglomerat ubezpieczeniowy.

Bardziej znaczące są jednak mniejsze, ale bardzo liczne transakcje zawierane przez osoby prywatne.

W USA, na przykład, przeciętna cena zakupu domu wynosiła około 268 000 dolarów dla cudzoziemców (w roku poprzednim 226 000), a stowarzyszenie pośredników sprzedaży nieruchomości opublikowało raport o stanie zakupów (domów i apartamentów) przez cudzoziemców. W ciągu ostatnich lat Chińczycy stanowili największa grupę kupujących (wykres poniżej, prawa strona), a generalnie wszyscy cudzoziemcy byli skłonni płacić wyższe ceny niż klienci krajowi (lewa strona wykresu).

Według wstępnych szacunków wydatki Chińczyków w tym sektorze osiągnęły wielkość 22 mld dolarów i stanowiły 24% wszystkich zakupów dokonanych przez cudzoziemców. Dla porównania w roku poprzednim było to 12,8 mld dolarów i tylko 19% ogółu zakupów dokonanych przez cudzoziemców[1].

1

Australia w roku 2014 wyprzedziła w tym zakresie USA. W ciągu ostatnich 9 miesięcy władze Australii wydały zezwolenia na zakup domów i apartamentów przez cudzoziemców w USA (residential property) na sumę 24,8 mld dolarów, głównie w aglomeracjach Sydney i Melbourne.

W przeciwieństwie do USA rząd Australii proponuje wprowadzenie restrykcyjnych przepisów dotyczących zakupu  nieruchomości przez cudzoziemców (co ciekawe ani razu nie pada w nich słowo o udziale Chińczyków w tym rynku, choć wiadomo, że jest on przeważający!). Według oficjalnego komentarza celem tej inicjatywy jest zapobieganie nadmiernemu wzrostowi cen (głównie domów), które staja się zbyt wysokie dla obywateli, a które cudzoziemcy są skłonni zaakceptować.

Główne propozycje to: ograniczenie wydawania pozwoleń zakupu tylko dla cudzoziemców mających wizy stałego pobytu na rok lub dłużej, (z warunkiem obowiązkowej sprzedaży, gdy wiza traci ważność), obowiązek uzyskania akceptacji Biura Oceny Inwestycji Zagranicznych przy zakupie nowego i starszego domu – przy zakupie domu o wartości poniżej 1 mln dolarów oplata transakcyjna ma wynieść 5000 dolarów, powyżej tej sumy 10 000 za każdy następny milion (opłaty dotyczą jedynie cudzoziemców!). Kary za nieprzestrzeganie tych przepisów maja wynosić 25% wartości nieruchomości (minister skarbu spodziewa się co najmniej 200 milionów dolarów dochodu budżetu z tego tytułu!).

Polityka Australii jest zupełnie odmienna niż amerykańska. Nasuwa się natychmiast pytanie, jaką postawę powinny przyjąć władze polskie i do jakiego stopnia przepisy unijne ograniczają przedsięwzięcia legislacyjne.

[1] Cudzoziemcy zawierają tylko 4% ogółu transakcji na tym rynku, ale jest to 7% wartości transakcji.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Palonka: Wzrost cen nieruchomości w bezpiecznych krajach – „wina Chin”? Reviewed by on 27 lutego 2015 .

Wzrost zamożności, złagodzenie restrykcji w przepływie kapitału, poczucie niepewności czy też surowa polityka antykorupcyjna prezydenta Xi Jinpinga powodują, ze Chińczycy kupują coraz więcej nieruchomości poza granicami Chin? Starannie jednak wybierają kraje, gdzie chcą się osiedlić lub przebywać przez czas dłuższy, a są to głównie Europa, USA i Australia. W ubiegłym roku chińskie zakupy zagranicznych nieruchomości

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź