Artykuły,Publicystyka

K. Palonka: Wydarzenia w Hongkongu – dlaczego wraca spokój

Od kilku tygodni Hongkong zapełnia sekcje zagraniczne wszystkich poważnych mediów w świecie. Nic dziwnego – nic, co dotyczy Chin, drugiej największej i najszybciej rozwijającej się gospodarki, nie jest bez znaczenia. Nie wspominając o tym, że system polityczny Chin nie wzbudza entuzjazmu, a napięcia w regionie powodują niepokój co do stabilności w całym obszarze Azji Południowo-Wschodniej.

Zdumiewająca jest różnorodność postaw i interpretacji komentujących studenckie protesty w mieście. Solidarność z ruchem studenckim Occupy Central, rozumianym jako idealistyczny poryw młodych ludzi, jest oczywista. Poparcie ruchu prodemokratycznego jest również zrozumiale. Napływ bogatych, ale „niewychowanych Chińczyków” z kontynentu budzi irytację mieszkańców.

Zagraniczne media proponują rozmaite formy wsparcia (łącznie z kuriozalnym apelem jednego z komentatorów BBC: „dlaczego Wielka Brytania nie wspiera protestów w Hongkongu”. Jakby zapomniał, że ponad 80% mieszkańców wypowiedziało się w referendum roku 1997 za przyłączeniem miasta do Chin! ).

Prawie nikt nie podnosi jednak istotnej sprawy, mianowicie znaczenia Hongkongu jako największego  centrum finansowego w tym regionie Azji i świata, gdzie ulokowane są gospodarcze interesy zarówno instytucji finansowych i firm z Chin kontynentalnych, firm i obywateli samego Hongkongu, jak i całego świata zewnętrznego (mam tu na myśli największe instytucje finansowe i korporacje  USA, Europy,  Australii i innych). Znakomita część obywateli Hongkongu pracuje w tych instytucjach i nieźle tam zarabia.

Hongkong jako rynek kapitalowy to ogromne centrum wielkich operacji. Jest według BISE (Bank for International Settlements), szwajcarskiego banku banków, piątym największym rynkiem wymiany walut, szóstym największym w świecie i drugim w  Azji (po Tokio) rynkiem giełdowym (Indeks Hang Seng spadł w ciągu ubiegłego tygodnia o 4,1 %). Giełda w Hongkongu jest najbardziej aktywnym rynkiem kapitałowym pod względem pierwotnych ofert publicznych, gdzie sa notowane największe na świecie pod względem wielkości aktywów firmy (między innymi chińskie państwowe banki, takie jak ICBC). W sumie notowano tam (do końca maja 2014 ) 1673 firmy, w tym 822 firmy z Chin kontynentalnych. Na rynku oferuje się nie tylko akcje, ale także obligacje, bony skarbowe i wiele innych instrumentów finansowych w tym również derywatywów.

Około 160 banków operuje tam jako licencjonowane jednostki, a 61 banków międzynarodowych ma swoje biura. Pochodzą one z 36 krajów i reprezentują 70 spośród stu największych banków na świecie.

Poprzez Hongkong można inwestować na wewnętrznym rynku kapitałowym Chin. Tamtejszy rynek finansowy jest najlepszym miejscem do zakupu chińskich papierów wartościowych (akcji i obligacji) i finansowania chińskich firm poprzez system bankowy dla inwestorów zagranicznych. Szacuje się, że 10% depozytów bankowych Hongkongu jest denominowana w RMB (wzrost z 1% pięć lat wcześniej), a pożyczki dla chińskich przedsiębiorstw stanowią ok. 20% aktywów systemu bankowego Hongkongu. Równocześnie regulacje tego rynku odpowiadają standardom rozwiniętych rynków i nie niosą za sobą ryzyka nadmiernej interwencji rządu, jak to bywa w Chinach kontynentalnych. Hongkong zostal oceniony jako pierwszy pod względem wolnosci gospodarczej przez amerykanską Heritage Foundation,i to w ciagu ostatnich 20 lat! Handel na rynkach pienieznych i kapitalowych odbywa się 24 godziny na dobę i oczywiście za posrednictwem licencjonowanych tam najwiekszych na swiecie instytucji finansowych. Giełda ma bezposredni kontakt elektroniczny umozliwiajacy rownolegle przeprowadzanie transakcji na 24 innych zagranicznych gieldach.

Rząd nie ma prawa ingerować bezpośrednio w regulacje na rynkach finansowych, są jednak instytucje sprawujące nadzór nad legalnością tych operacji i działają one zgodnie z zasadami ustalonymi poprzez komitet BISE w Bazylei (Core Principles for Effective Banking Supervision).

Wreszcie last but not least, Hongkong jest największym na świecie centrum operacji denominowanych w chińskiej walucie RMB. Kredyty, obligacje i akcje denominowane w RMB dają miastu wiodącą pozycję w handlu tymi instrumentami finansowymi – około 389 miliardów RMB w obligacjach na tamtejszym rynku (maj 2014 roku). Firmy handlujące z Chinami i firmy chińskie handlujące z zagranica używają instytucji finansowych miasta do przeprowadzenia różnorodnych transakcji. W ciagu pierwszych czterech miesięcy 2014 roku suma tych transakcji osiągnęła 1,950 miliarda RMB.

Żadna z wymienionych wcześniej grup interesów nie pragnie destabilizacji tego ważnego ośrodka światowych finansów. Mimo że wyartykułowane żądania protestantów HK były pozornie nie związane z ekonomią, dotyczyły w istocie tego samego, co oprotestowane w USA zjawiska: sprzeciwu wobec  nietransparentnych działań wielkich organizacji finansowych , które zawładnęły sporą częścią realnej przestrzeni globalnego świata. Dlatego Occupy Central,podobnie jak Ocuppy Wall Street  rozpłynie się w długich rozmowach. Nawet jeśli może doprowadzić do ustąpienia Leung Chun-yinga, któremu już wyciągnięto jakieś niezbyt legalne finansowe operacje, co oczywiście usprawiedliwi jego rezygnację i pozwoli prezydentowi Xi Jinpingowi bez utraty twarzy skreślić go z listy faworytów w ramach popularnej ostatnio czystki antykorupcyjnej.

Czy możemy mówić o bliskim sukcesie ruchu prodemokratycznego w Hongkongu? Osobiście wątpię. Nie widzę tam żadnej poważnej struktury politycznej, która mogłaby wyartykułować konkretne żądania, a jeśli nawet to się stanie, to czy znajdzie ona większościowe poparcie? Większość ludzi w HK chce się bogacić, robić pieniądze i pomnażać swój majątek, a instytucje finansowe (bez względu na to, czy reprezentują kapitał prywatny czy państwowy, chiński czy nie-chiński) potrafią zadbać o swoje dochody przy użyciu rożnych metod.

Jedno z haseł pozostawionych przez kontrdemonstrantow na ulicach HK, Źródło:  BBC.com

Jedno z haseł pozostawionych przez kontrdemonstrantow na ulicach HK, Źródło: BBC.com

Pamiętajmy, że młodzi demonstranci to zaledwie niewielki procent ludzi w w 7-milionowym mieście. Premier Li Keqiang może spokojnie zapewnić kanclerz Angele Merkel podczas swej podroży do Niemiec (10-11 października br.), że spokój w Hongkongu będzie utrzymany.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Palonka: Wydarzenia w Hongkongu – dlaczego wraca spokój Reviewed by on 12 października 2014 .

Od kilku tygodni Hongkong zapełnia sekcje zagraniczne wszystkich poważnych mediów w świecie. Nic dziwnego – nic, co dotyczy Chin, drugiej największej i najszybciej rozwijającej się gospodarki, nie jest bez znaczenia. Nie wspominając o tym, że system polityczny Chin nie wzbudza entuzjazmu, a napięcia w regionie powodują niepokój co do stabilności w całym obszarze Azji Południowo-Wschodniej.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź