Chiny news,Komentarz eksperta

K.Palonka: Walka z inflacją. Chińska gospodarka w I kwartale 2011 r.

palonka_kW nocy z 14 na 15 kwietnia (czasu europejskiego) ogłoszono oficjalne dane dotyczące wyników chińskiej gospodarki. Narodowe Biuro Statystyczne (The National Bureau of Statistics) podało, iż PKB Chin wzrósł w pierwszym kwartale tego roku o 9,7% [1]. Nieco wyższy wynik niż się spodziewano. „Schładzania” gospodarki nie udaje się więc osiągnąć tak łatwo. Bank Centralny Chin (PBC) podejmuje wiele działań, tym bardziej że ogromne inwestycje pociągają za sobą nastepne bardzo niepokojące zjawisko – wyjątkowo wysoką inflację. Ceny dóbr inwestycyjnych (PPI- Producer Price Index) wzrosły o 7,3% w stosunku do lutego poprzedniego roku, a ceny dóbr konsumpcyjnych (CPI-Consumer Price Index ) wzrosły o 5,7%. Czynniki wpływające na poziom cen dóbr produkcyjnych to wysoki udział inwestycji w dochodzie narodowym i wzrost cen surowców na rynkach światowych.

Inwestycje w Chinach pociągają za sobą ogromny popyt na surowce, szczególnie że w ostatnich latach większość inwestycji to te w infrastrukturze. (W ciągu ostatnich lat wybudowano ponad 8000 kilometrów nowych linii kolejowych, tysiące kilometrów autostrad i ponad 200 lotnisk). Pociąga to za sobą oczywiście wzrost zakupów za granicą. Poniekąd więc, Chiny są „ same sobie winne” spowodowania tak ogromnego wzrostu cen podstawowych surowców na rynkach światowych (ruda żelazna, miedz, aluminium i oczywiście, ropa naftowa ). W tej sytuacji można wiec ostrożnie przewidywać, że wzrost wartości juana będzie poważnie rozważany jako czynnik wpływający na spadek cen importowanych surowców w kraju.

Następny przewidywany ruch w polityce gospodarczej to oczywiście dalszy wzrost stop procentowych (cena pieniądza) wewnątrz kraju. Rzecz w tym, że bank centralny podnosił je  wielokrotnie w zeszłym roku. Obecnie sięgają 3,5%. Wielokrotnie również zwiększano wymóg utrzymywania rezerw obowiązkowych przez banki komercyjne. Wszystkie te instrumenty polityki pieniężnej nie wydają się dostateczne. Przedsiębiorstwa prywatne, których udział w tworzeniu PKB sięga już 50%, często poszukują kredytów w „szarej strefie”; mają też ogromne rezerwy w postaci oszczędności. Banki komercyjne także uciekają przed restrykcyjnymi posunięciami banku centralnego, tworząc fundusze inwestycyjne wydzielone z oficjalnie  księgowych aktywów.

Inflację w sferze dóbr konsumpcyjnych powodują różne czynniki. Te obiektywne to nieurodzaj w wielu regionach kraju spowodowany np. suszą. Mniejsze zbiory zbóż, a także warzyw i owoców, spowodowały ogromne wzrosty cen (około 17% na warzywa i owoce, 11,7%,żywność ogółem, 2,7% inne produkty konsumpcyjne).Ale wzrost popytu był spowodowany także przez wzrost dochodów ludności. Według danych NBS dochody w miastach wzrosły o 7,15% ale dochody ludności wiejskiej aż o 14,3%. Opublikowane dane dotyczące sprzedaży detalicznej rozmaitych dóbr konsumpcyjnych pozwalają wyciągać ciekawe wnioski na temat współczesnego społeczeństwa chińskiego. Największy wzrost sprzedaży – 52,7% – to sprzedaż biżuterii (należy się domyślać, że złotej lub srebrnej), następne wielkie cyfry to: sprzedaż benzyny i olejów napędowych – 43,8% wzrostu, sprzedaż mebli – 31,9% wzrostu, kolejne 26% to artykuły gospodarstwa domowego, odzież – 21,9%. Sprzedaż samochodów to „zaledwie” 18,7% wzrostu, ale szczyt wzrostu – 37,8% – nastąpił w końcu ubiegłego roku (zapewne wyprzedaże i antycypowane wzrosty cen i podatku).

Z tej pobieżnej obserwacji wynika kilka wniosków. Po pierwsze Chińczycy się bogacą i następuje także powolny wzrost zamożności wsi, a także maja skłonność do zapobiegliwego oszczędzania (lokowanie części oszczędności w biżuterii?). Po drugie ciągle ogromny potencjał rozwojowy (rozwój regionów centralnych i wschodnich) oraz wielkie inwestycje w infrastrukturze nie dadzą w najbliższej przyszłości efektu spowolnienie gospodarki.

Po trzecie bank centralny będzie miał nadal kłopot z opanowaniem inflacji, stad będzie w dalszym ciągu podnosił stopy procentowe i wymagał zwiększania obowiązkowych rezerw. W związku z tym można przewidzieć, że jednym z pociągnięć może być oficjalny wzrost kursu juana.


[1] Wszystkie dane w procentach są porównywane do analogicznego okresu roku ubiegłego. Dane BS cytowane za Reuter Agency.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K.Palonka: Walka z inflacją. Chińska gospodarka w I kwartale 2011 r. Reviewed by on 18 kwietnia 2011 .

W nocy z 14 na 15 kwietnia (czasu europejskiego) ogłoszono oficjalne dane dotyczące wyników chińskiej gospodarki. Narodowe Biuro Statystyczne (The National Bureau of Statistics) podało, iż PKB Chin wzrósł w pierwszym kwartale tego roku o 9,7% [1]. Nieco wyższy wynik niż się spodziewano. „Schładzania” gospodarki nie udaje się więc osiągnąć tak łatwo. Bank Centralny Chin

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 8

  • Cyt. „Według danych NBS dochody w miastach wzrosły o 7,15% ale dochody ludności wiejskiej aż o 14,3%.” (domyślam się, że chodzi o wzrost w relacji do I kwartału ub.r.).
    A nieco dalej: „Po pierwsze Chińczycy się bogacą i następuje także powolny wzrost zamożności wsi, (…)”.
    Rzeczywiście, powolny wzrost na tej chińskiej wsi, o mizerne 14,3 %…

    • Nooo, panie Zyggi, niech Pan nie będzie złośliwy.
      14, 3 % to względnie dużo, ale w przypadku chińskiej wsi w wartościach bezwzględnych można określić to jako wzrost powolny.
      Podam Panu przekład. Niech wyobrazi sobie Pan, że zarabia Pan 1000 zł miesięczne, a Pański sąsiad 5000 zł miesięcznie. Dostał Pan podwyżkę 14,3 %, a sąsiad 3 %.
      Po podwyżce Pański zarobek wynosi 1143 zł, a sąsiada 5150 zł.
      Teraz pytanie: kto dostał większą podwyżkę ?

      Czasami zbytnio ulega się czarodziejskiemu wpływowi procentów, zapominając że w wartościach bezwzględnych wzrost biednego państwa, może być powolniejszy od wzrostu zamożnego.

      Rzecz w tym, aby wzrost był trwały (tak jak jest to w przypadku Chin), a nie krótkotrwały (tak jak jest w przypadku niektórych krajów Afryki). Zobrazuję to analogicznym przypadkiem:
      1) zarabiam 1000 zł, a zamożny sąsiad 5000 zł
      2) każdego roku otrzymuję 14,3 % podwyżkę, a sąsiad 3 %
      3) pytanie: po ilu latach moje zarobki zrównają się z zarobkami sąsiada ? Korzystając z ciągu geometrycznego wychodzi prawie 16 lat.
      Podobnie jest i będzie z Chinami.

      Dla przyjemności podam obliczenia dla czysto hipotetycznego pytania po ilu latach Chiny (przy obecnym wzroście gospodarczym) dogonią Polskę pod względem PKB per capita (zakładając, że liczba ludności nie ulegnie zmianie) :P

    • Więc zabieramy się:
      Źródłem statystyk niech będzie CIA World Factbook.
      PKB na osobę Chin: 7 400 $
      Wzrost gospodarczy: 9 % (i tak zaniżając, bo w tym roku 10 %)
      PKB na osobę Polski: 18 800 $
      Wzrost gospodarczy: 5 % (i tak zawyżając, bo w tym roku niecałe 4 %, ale niech to będzie mała optymistyczna prognoza).

      (^n to znaczy do n-tej potęgi)
      7400 * 1,09^n = 18 800 * 1,05^n
      (1,09^n)/(1,05^n) = 18800/7400
      1.038^n=2,54
      n= 25
      Czyli Chiny osiągną gospodarczy poziom polski po 25 latach przy obecnych wskaźnikach gospodarczych.

      • Avatar Adam Izydorczyk

        Ciekawy odnośnie % masz rację, ale brakuje tutaj pewnej kwestii związanej z teorią ekonomii, a mówię tutaj o akumulacji kapitału. W krajach w których ten kapitał jest wyniki rozwoju gospodarczego powinny być o wiele lepsze niż są dzisiaj ( mowa o starej 15 UE ) – oczywiście pomijam tutaj kwestie regulacji etc.etc. ( mowa tylko o wpływie kapitału )
        Możesz powiedzieć, że wzrost gospodarczy w Niemczech o 2 % to więcej niż w Polsce kiedy wynosi on 5 % ( patrząc odnośnie statystyk PKB, PKB per capita etc.etc. )
        Tylko posiadanie kapitału ułatwia sprawę, a nie utrudnia !!
        Więc Niemcy posiadając większy kapitał, dobra kapitałowe etc.etc. powinny bez problemowo osiągać 10 % rocznie jak Singapur czy Tajwan ….. a Niemcy od 1984 średnio idą od 1 do 3 % + czasami gospodarka się odwraca i się kurczy ( tak jak w 2009 roku ) + biorąc pod uwagę inflację gospodarka się cofa w pewnych okresach !!

  • Myślę że Sz. Pani się pomyliła w jednej drobnej kwestii: stopy procentowe wynoszą obecnie 6,31.
    I czegoś tu nie rozumiem. Pisze Pani: -„Inflację w sferze dóbr konsumpcyjnych powodują różne czynniki. Te obiektywne to nieurodzaj w wielu regionach kraju spowodowany np. suszą. Mniejsze zbiory zbóż, a także warzyw i owoców, spowodowały ogromne wzrosty cen (około 17% na warzywa i owoce, 11,7%,żywność ogółem, 2,7% inne produkty konsumpcyjne).Ale wzrost popytu był spowodowany także przez wzrost dochodów ludności. „… Chyba coś nie „posklejało się w tej partii tekstu.
    I bardzo ciekawe dane dotyczące sprzedaży rozmaitych dóbr. To daje b.dużo do myślenia. I sądzę ze sporo osób nie znających Chin po przeczytaniu tych danych byłoby zdumionych tym co się tam dzieje.

    • Panie Pilch! Naucz się Pan wreszcie, że w języku polskim nie zaczyna się zdań od „I”. A w dodatku kilku zdań pod rząd. Dyskredytujące!

  • W tym tempie to nie dalej jak za 5 lat Chiny będą pierwszą gospodarką świata uwzględniając siłę nabywczą…

Odpowiedz na „ZyggiAnuluj pisanie odpowiedzi