Artykuły,Publicystyka

K. Negacz: Quemoy, Kinmen, Jinmen – Ścieżka rowerowa przez miny

Tabliczka przy ekologicznej ścieżce rowerowej głosi: „Piękna trasa oddana do użytku w 2004 roku dzięki wsparciu samorządu wyspy. Po prawej step trawiasty, po lewej wybrzeże, za nim tradycyjne pole minowe”. Kinmen, wyspa należąca do Republiki Chińskiej (Tajwan ROC), jest miniaturką całego kraju i próbą zmiany turystycznego wizerunku wyspy: od symbolu stanu wojny do normalnego życia i promocji czystego środowiska.

W upalny dzień jadę skuterem po pustej asfaltowej ścieżce wśród bujnej tropikalnej roślinności. Ścieżka urywa się, zamienia w polną drogę. Trafiam na dobrze oznaczoną drogę prowadzącą do plaż wśród drzew. Przez tereny położone wokół miejscowości Oucuo przebiega ścieżka ekologiczna obejmująca zarówno elementy przyrodnicze, takie jak stanowiska rzadkich gatunków roślin, lasy, wybrzeża, wąwozy, jak i wspomnienia związane z historią wyspy: pola minowe i poligon. Kinmen (w pinyinie Jīnmén, dawniej zwana Quemoy) stara się łączyć dawne i współczesne trendy, poszukuje nowej formy, która stanie się wizytówką wyspy.

rsz_dsc_0242

Lwy wiatru

Losy Kinmenu zawsze były nietypowe. Pierwszy raz wyraźnie zaznaczył się on w historii Chin i Tajwanu, kiedy zatrzymał się tam generał Koxinga, a właściwie Guóxìngye. Ten walczący po stronie dynastii Ming lojalista stworzył wielką flotę, która pobiła Kompanię Wschodnioindyjską oraz zajęła Tajwan. Do zbudowania floty generał wykorzystał gęste lasy porastające Kinmen, wycinając wszystkie znajdujące się na wyspie drzewa. Trzeba pamiętać, że ów kawałek lądu położony jest w cieśninie, na drodze tajfunów i silnych wiatrów, więc dla mieszkańców była to prawdziwa tragedia.  W sprzeciwie wobec okrucieństw i zniszczeń wojennych, zaczęli oni wznosić, symbolizujące boga Lwa Wiatru, posągi lwów w okolicy wsi i na brzegach rzek. Miały one chronić przed złem, przynosić szczęście, a przede wszystkim sprawić, aby drzewa powróciły na wyspę. Dziś porastają ją lasy, trawiaste równiny i inne formy roślinności. Modlitwy przyniosły skutek, a malownicze krajobrazy mogą stać się nowym znakiem rozpoznawczym wyspy.

Tajwan – wojna o środowisko

Kinmen, choć położony niedaleko Chin, przynależy do Republiki Chińskiej (Tajwan). Dla większości Europejczyków sam Tajwan kojarzy się z ucieczką Chang Kai Sheka oraz wieloletnim konfliktem z Chinami. Większość z nich nie zdaje sobie sprawy, że posiada produkty tam wytworzone, przykładowo telefony czy laptopy. Czasem ktoś zapamięta dodatkowo z lekcji geografii, że Tajwan należał do tzw. czterech azjatyckich tygrysów. Ale przecież cuda gospodarcze małych krajów Azji Południowo-Wschodniej to pieśń XX wieku, a teraz rozwijają się głównie Chiny kontynentalne. Tajwan, niewielka wyspa na Morzu Południowochińskim, staje więc przed pytaniem: kim być dla obcokrajowców? Krajem wojny? Lekko zakurzonym cudem gospodarczym? Mekką high-tech? Zapewne wszystkim po trochu. Kwitnie tu turystyka wojenna. Dla Chińczyków z kontynentu, którzy od kilku lat w zorganizowanych wycieczkach lub biznesowo mogą odwiedzać Tajwan, to okazja do zobaczenia drugiej strony cieśniny. Stare fortece z czasów różnych podbojów, japońskie kopalnie, kilkusetletnie świątynie. To główne cele takich wycieczek. Choć samotny wędrowiec, próbujący zobaczyć latarnie morską na odległym cyplu, może też minąć czynną bazę wojskową – pomalowaną na niebiesko-różowo…, przecież to najbardziej maskujące kolory w okolicy białej latarni, nieprawdaż?

rsz_dsc_0377

Państwo to stawia również na turystykę ekologiczną i promocję środowiska naturalnego wyspy. Niegdyś Tajpej, stolica kraju, była szarym, ponurym miejscem, bez żadnego stylu i spójności trendów architektonicznych. W krajobrazie wyróżniało się jedynie morze wylotów klimatyzatorów i wentylacji, którymi obwieszona była większość budynków. Po ulicach błąkały się grupki bezpańskich psów, pozornie spokojnych, ale zawsze czujnych, a na rogach ulic stały śmietniki wydzielające „ciekawy” zapach przy trzydziestu kilku stopniach. Przy 1/5 wielkości powierzchni Polski i liczbie ludności tylko o połowę mniejszej Tajwan był dosłownie zakopany w śmieciach. Dziś Tajpej to zupełnie inne miejsce, a wyspa znów zasługuje na swą dawną nazwę Ilha Formosa (piękna wyspa).

rsz_dsc_0396

Zielone wyspy

Na wyspach należących do Tajwanu coraz częściej spotyka się ekologiczne i zrównoważone rozwiązania przyciągające uwagę bardziej świadomych turystów. Również lokalni turyści zwiedzają świadomie, dbając o otoczenie, odwiedzając rezerwaty i starając się poznać lokalne zwyczaje miejsc, które odwiedzają (a zwłaszcza kuchnię!). Przede wszystkim rozpoczęto jednak wielką promocję naturalnego dziedzictwa wyspy: pięknych jasnych plaż, ciekawych formacji skalnych, tropikalnych lasów, łańcuchów górskich zamieszkanych przez plemiona aborygenów.

Niegdyś zaminowane plaże Kinmenu zostały częściowo oczyszczone i odgrodzone, a pomiędzy zielonymi równinami i morzem poprowadzono ścieżki rowerowe. W każdej miejscowości można wypożyczyć rower całkowicie za darmo. Wystarczy tylko oddać go w odpowiednim punkcie przed zmrokiem, co jest znacznym udogodnieniem w zwiedzaniu wyspy o powierzchni ok. 153 km kwadratowych.

Choć od roku 2003, po 50 latach przerwy, mogą tu legalnie przypływać Chińczycy z kontynentu, dużo częściej Kinmen jest miejscem weekendowych wyjazdów dla samych Tajwańczyków. Przyciąga ich spokojne tempo życia i dobra mieszanka tradycyjnej zabudowy, historycznych obiektów wojskowych i przyrody. Ta ostatnia jest chroniona w ramach Narodowego Parku Kinmen, który obejmuje tereny krajobrazowe, historyczne i rekreacyjne. Historię wyspy można poznać, zamieszkując w jednym z tradycyjnych domostw. Tego typu zabudowa była niegdyś popularna w chińskiej prowincji Fujian, jednak obecnie zachowała się głównie na Kinmenie.

rsz_dsc_0402

Nowe zielone oblicze wyspy cały czas przeplata się z wojenną tradycją. Ścieżka ekologiczna, którą jechałam, prowadziła na bezludną białą plażę. Po kilkudziesięciu minutach spotykam jednak kobietę wychodząca zza linii drzew. Nosi kolorowy strój oraz odblaskową kamizelkę – pełni więc jakąś funkcję. Przyjaźnie pyta skąd jestem i co robię na plaży. Przyszła powiedzieć, że z tej strony wyspy występują wysokie pływy. Pozornie pusta plaża jest jednak obserwowana. Czy mieszkańcy równie bacznie pilnują swojej przyrody jak w czasach wojny horyzontu od strony Chin?

FOTO: zdjęcia własne autorki

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Negacz: Quemoy, Kinmen, Jinmen – Ścieżka rowerowa przez miny Reviewed by on 7 listopada 2014 .

Tabliczka przy ekologicznej ścieżce rowerowej głosi: „Piękna trasa oddana do użytku w 2004 roku dzięki wsparciu samorządu wyspy. Po prawej step trawiasty, po lewej wybrzeże, za nim tradycyjne pole minowe”. Kinmen, wyspa należąca do Republiki Chińskiej (Tajwan ROC), jest miniaturką całego kraju i próbą zmiany turystycznego wizerunku wyspy: od symbolu stanu wojny do normalnego życia

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź