K. Michalewicz: II wojna chińsko – japońska w historiografii i współczesnej polityce historycznej Kraju Wschodzącego Słońca i Państwa Środka

 ›  ›  › K. Michalewicz: II wojna chińsko – japońska w historiografii i współczesnej polityce historycznej Kraju Wschodzącego Słońca i Państwa Środka

Artykuły,Publicystyka

K. Michalewicz: II wojna chińsko – japońska w historiografii i współczesnej polityce historycznej Kraju Wschodzącego Słońca i Państwa Środka

Historycy kontra politycy, którzy wciąż walczą o rząd dusz? Chociaż może nam się wydawać, że konflikt ten najbardziej widoczny jest na europejskiej scenie politycznej, to nic bardziej mylnego. Nasze naukowe i polityczne spory o wizje historii można nazwać jedynie drobną utarczką w porównaniu z tym, co dzieje się po drugiej stronie globu. Historia II wojny światowej na Pacyfiku wciąż budzi bowiem wielkie kontrowersje. Szczególnie jest to wyraźne w relacjach chińsko – japońskich, na które wpływ nadal mają demony przeszłości. Podczas gdy historycy chińscy i japońscy już się z nimi uporali, to politycy nadal je przywołują…

Historiografia chińska

Historia relacji chińsko – japońskich jest bardzo długa i złożona. Historycy chińscy dzielą na aż osiem okresów, cztery ostatnie określają mianem ,,gaochao”, co można tłumaczyć jako: ,,przypływ” albo ,,wysoka fala”. W tych okresach wpływ na rozwój chińskiego piśmiennictwa o Japonii miały właśnie konflikty pomiędzy oboma państwami. Lata 1931-1945 w tym układzie są drugą z trzech subfaz szóstego okresu, który trwa od roku 1912 (upadku monarchii chińskiej) do 1949 roku (powstania Chińskiej Republiki Ludowej) i to na nią przypada najwięcej dzieł poświęconych Japonii. Ówcześni chińscy historycy starali się zrozumieć jak to możliwe, że kraj, od którego wcześniej mogli, przez ostanie dwadzieścia lat, czerpać nauki, stał się teraz nieprzejednanym wrogiem i agresorem. Na temat kraju Wschodzącego Słońca powstało aż trzydzieści prac, w tym kilka wielotomowych monografii. Wśród zainteresowań badaczy znalazł się m.in. związek shintoizmu z imperializmem japońskim, a także rozwój faszyzmu i militaryzmu w Japonii.1

Po roku 1945 powstało kilka prac o powojennej Japonii. Jednak historycy, często pod naciskiem ówczesnego rządu, skupiali się bardziej na aspektach politycznych, a szczególnie na relacjach Japonii ze Stanami Zjednoczonymi. Wpływ na wspomniane badania, a ściślej mówiąc na ich ograniczenie, miał również wybuch rewolucji kulturalnej w 1966 roku. O pewnym postępie możemy mówić dopiero od roku 1972, kiedy to Chiny i Japonia ponownie nawiązały stosunki dyplomatyczne.2

Jednak dopiero od roku 1978 możemy mówić o rozgałęzieniu się dziedzin badawczych dotyczących nowożytnej historii Chin. Wśród nowych związków badawczych powstały te, które w swoich badaniach zajmowały się również okresem II wojny światowej m.in. Związek Badawczy Stosunków Chińsko – Japońskich” i ,,Związek Badawczy Wojny Antyjapońskiej”.3

W ramach polityki otwarcia się i promowania wiedzy o historii Chin władze Państwa Środka zorganizowały także szereg tematycznych, międzynarodowych konferencji, w tym również te, na których omawiano wydarzenia z lat 1931-1945 w tym regionie świata. Przykładami może być tutaj m.in. ,,Sympozjum tianjińskie na temat Baz Antyjapońskich” z 1984 roku oraz dwa kolejne naukowe spotkania w Pekinie: w 1991 Międzynarodowe Sympozjum „60. Rocznica Incydentu 18 września”4 oraz w 1997 Międzynarodowe Sympozjum „60. Rocznica ,Incydentu 7 lipca”5. Chińscy historycy końca lat 70 mieli także możliwość korzystania z zasobów zagranicznych archiwów m.in. japońskich. W wyniku ich badań światło dzienne ujrzała m.in. obszerna monografia poświęcona tzw. Wojnie Antyjapońskiej.6

Historiografia chińska obecnie

Obecnie II wojna chińsko – japońska jest szeroko omawiana w zarówno w historiografii chińskiej, jak i japońskiej. Jean – Louis Margolin używa na to zjawisko określenia: ,,hiperamnezji”. Punktem zapalnym, który do dzisiaj odgrywa znaczącą rolę w relacjach Japonii z Chinami i Koreą Południową jest odpowiednio: kwestia Masakry Nankińskiej jak i zmuszanie kobiet, w większości obywatelek Korei, do prostytucji. Według historyka jest to związane zarówno z niedostatecznym uznaniem przez Japonię tych zbrodni wojennych, oraz z ich umniejszaniem, a także obecnie z napiętą sytuacją w tym regionie świata.7 Jednak pomimo tego, nadal jest prowadzony dialog pomiędzy chińskimi naukowcami, zazwyczaj działającymi niezależnie od rządu chińskiego, oraz japońskimi historykami. Nierzadko też wspólnie organizują międzynarodowe konferencje oraz prowadzą projekty badawcze.8

Warto też wspomnieć, że w Państwie Środka obecnie istnieje kilka muzeów, które są poświęcone II wojnie chińsko – japońskiej. Wśród nich znajdują się: ,,Muzeum Upamiętniające Comfort Women” oraz ,,Muzeum Upamiętniające Ofiary Masakry Nankińskiej”, a także ,,Muzeum – Jednostka 7319”.

Historiografia japońska od 1945-1989 roku:

Postrzeganie II wojny chińsko – japońskiej w historiografii japońskiej również zmieniało się na przestrzeni lat. Takashi Yoshida wyróżnia trzy okresy: 1945-1971, 1971-1989 i od roku 1989.10

Pierwszy z nich miał się charakteryzować wciąż żywą pamięcią o wydarzeniach. Japończycy mieli postrzegać wojnę jako bezsensową i niesprawiedliwą.11 Oficjalny stosunek Japonii do II wojny chińsko – japońskiej ukazuje Konstytucja Kraju Kwitnącej Wiśni.12 Wpływ na ówczesne postrzeganie i ocenę konfliktu miała zakrojona na szeroką skalę działalność amerykańskiej organizacji: Civil Information and Education Section (Wydział ds. edukacji i informacji ludności cywilnej), mająca uświadomić Japończykom wydarzenia związane z wojną, o których wcześniej informacje nie docierały do opinii publicznej. Wśród nich znalazła się m.in. informacja o tzw. Masakrze Nankińskiej, oraz o zbrodniach Armii Kwantuńskiej dokonywanych na jeńcach wojennych. CIE jednak nie informowało o wydarzeniach, które mogłyby w jakiś sposób zdyskredytować Aliantów min. użycia bomby atomowej.13 Zreformowano także szkolnictwo m.in. poprzez rewizję programów i podręczników. Jak podaje John Whitney Hall: w miejsce lekcji o ,,moralności” wprowadzono ,,naukę o społeczeństwie”, a w podręcznikach od historii znalazły się pluralistyczne poglądy.14 Natomiast w powojennej literaturze japońskiej wytworzyła się tzw. ,,szkoła powojenna”. Jej autorzy zastanawiali się nad rolą jednostki w społeczeństwie, a także nad kwestią odpowiedzialności intelektualistów za wydarzenia jakie miały miejsce podczas wojny. Bardzo rzadko natomiast poruszali tematykę związaną ze zrzuceniem bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki. Związane to nie było jedynie z poczuciem odpowiedzialności za wojnę, ale przede wszystkim z cenzurą. Wspomniana tematyka zaczęła pojawiać się dopiero w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.15

Okres 1971-1989 cechuje wzrost świadomości o zbrodniach popełnionych przez Japonię podczas wojny wśród mieszkańców Kraju Wschodzącego Słońca. Wiąże się to z ponownym nawiązaniem kontaktów dyplomatycznych Kraju Wschodzącego Słońca z Państwem Środka. Tym samym możliwe stały się badania terenowe. Ponadto badacze zaczęli się skupiać na poszczególnych aspektach konfliktu, a ich zainteresowania często dotyczyły pojedynczych zagadnień jak np. roli elit wojskowych w tym okresie. Wśród japońskich historyków podejmujących tematykę związaną z ze zbrodniami dokonanymi przez Armię Kwantuńską na terenach przez nią okupowanych znalazł się m.in. Katsuichi Honda. Jednak zarówno badania jego, jak i innych badaczy nierzadko spotykały się z krytyką naukowego establishmentu jak np. Shichihei Yamamoto, którzy podważał autentyczność badań.16

Takashi Yoshida w swoim artykule: ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan” wskazuje na pewien paradoks. Z jednej strony wśród opinii publicznej, a szczególnie w środowisku artystów, ukazała się nowa perspektywa postrzegania historii swojego kraju: nie tylko jako ofiar ataku nuklearnego, ale także okupanta, który dopuścił się zbrodni wojennych. Z drugiej strony mamy też do czynienia z konsekwentną polityką rządu, której celem było wspieranie rozwoju nastrojów patriotycznych, szczególnie w edukacji. Również w oświecie rozgorzała dyskusja na temat złagodzenia opisów działalności armii japońskiej, w tym dokonanych zbrodni wojennych- podnoszono postulat o modyfikacji treści w podręcznikach szkolnych. Do głosu doszły także opinie rewizjonistów, którzy w swoich pracach negowali zbrodnie wojenne jak m.in. Masakrę Nankińską, a także odpowiedzialność Japonii za II wojną chińsko – japońską.17

Historiografia japońska współcześnie

Współczesna historiografia japońska poświęca dużo miejsca zagadnieniom związanym z II wojną chińsko – japońską i, jak zaznacza Jean Louis Margolin, stoi [ona] na wysokim poziomie. Do najważniejszych japońskich historyków zajmujących się tą tematyką należy m.in. Yoshiaki Yoshimi – założyciel Center for Research and Documentation on Japan’s War Responsibility, Yuki Tanaka oraz Hirofumi Hayashi. Są oni autorami publikacji poświęconych m.in. zbrodniom japońskim, w tym: zmuszaniu kobiet z okupowanych terenów do świadczenia usług seksualnych żołnierzom japońskim oraz nieludzkiemu traktowaniu jeńców wojennych. Do grona historyków, którzy zajmowali się podobnymi zagadnieniami należą: Masashiro Yamamoto, Shigeru Sato oraz Takashi Yoshida.18

Jak podkreśla Takashi Yoshida, od roku 1989 mamy do czynienia z nowym zagadnieniem w historiografii japońskiej: odpowiedzialnością cesarza Hirohito za II wojnę chińsko – japońską, zarówno wobec mieszkańców państw okupowanych przez Japonię, jak i własnych obywateli.19 Znamienne jest, że sama dyskusja mogła nastąpić dopiero po śmierci monarchy, która miała miejsce 7 stycznia 1989 roku.20 Kolejną kwestią szeroko dyskutowaną na forum publicznym było pogodzenie się z krajami sąsiednimi, których obywatele ucierpieli w wyniku japońskiej agresji, los tzw. ,,comfort women”, a także odpowiedzialność japońskich firm za wyrządzone szkody podczas wojny.21

Dopiero od lat 90. w Japonii zaczęto otwierać Muzea poświęcone II wojnie światowej na Pacyfiku, które informowały o japońskich zbrodniach wojennych.22 Chlubnym przykładem jest tutaj prywatne Muzeum Nagasaki stworzone przez Oka Masaharu, które informuje nie tylko o ofiarach ataku bomby atomowej, ale także o zbrodniach japońskich w Chinach i Korei. Z funduszy obywatelskich powstało również Muzeum Pokoju w Osase o podobnej wymowie. Podkreśla ono, że Japończycy byli zarówno ofiarami jak i agresorami podczas tej wojny i należy dążyć do pokoju.23 Niestety wyjątkiem na tym tle jest prywatne Muzeum Wojny Yushukan, które znajduje się na terenie świątyni Yasukuni i jest administrowane przez tę samą organizację religijną. Wśród kontrowersji, jakie wywołuje muzeum, można na pewno uznać zaprzeczanie zbrodniom wojennym. Masakra Nankińska jest tutaj określana mianem ,,Incydentu Nankińskiego”, albo ,,Kampanii Nankińskiej”. Jako winowajca wojny na Pacyfiku wskazane są zaś Stany Zjednoczone.24

II wojna chińsko – japońska – kwestie sporne

Z problematyką wynikającą z nacisków polityki historycznej zmaga się obecnie zarówno historiografia chińska, jak i japońska. Dotyczy ona szczególnie wciąż żywej i bolesnej tematyki związanej z II wojną chińską – japońską. Wiele kwestii nadal nie zostało jednoznacznie wyjaśnionych. Sporna zarówno wśród historyków zajmujących się tym tematem, jak i polityków odnoszących się do tej kwestii, jest nawet data wybuchu konfliktu.

Pomimo tego, że oficjalnie za początek II wojny chińsko – japońskiej uznaje się dopiero rok 1937, to już od roku 1931 możemy mówić o okupacji japońskiej na zajętych przez Armię Kwantuńską terenach. Według niektórych historyków japońskich okres 1931-1945 należy upatrywać jako jeden konflikt zbrojny trwający nieprzerwanie 15 lat.25 Natomiast historycy chińscy okres 1931-1945 dzielą na dwa etapy inwazji japońskiej, gdzie datą graniczną jest rok 1937.26 W pierwszym przypadku za początek wspomnianych wydarzeń uważa się tzw. Incydent Mukdeński z 18 września 1931 roku.27 Za tezą o ciągłości konfliktu przemawia również fakt, że już w 1932 Japonia na zaanektowanych terenach utworzyła marionetkowe państwa Mandżuko.28 Według natomiast drugiej wersji, omawiany konflikt miał rozpocząć się tzw. ,,Incydentem na moście Marco Polo”, który miał miejsce dopiero 18 września 1937. Data zakończenia wojny jest już jednak bezdyskusyjna. II wojna chińsko – japońska zakończyła się 9 września 1945 kapitulacją Japonii.

Obecnie ta dyskusja nabiera również charakteru politycznego. Niedawno chiński rząd, na czele z prezydentem Xi Jinpingiem zapowiedział, że w chińskich podręcznikach do historii za datę rozpoczęcia konfliktu będzie się podawało już nie rok 1937, a 1931. Ma to być odpowiedź na japońską propozycję reformy podręczników, w których, według Chińczyków, zbrodnie dokonane przez wojska japońskie mają zostać umniejszone.29

Inną sporną kwestią jest Masakra Nankińska oraz podręczniki do historii zarówno w Chinach jak i w Japonii. Podczas oblężenia tego miasta wojska japońskie dopuściły się licznych zbrodni wojennych. Ich ofiarami padli nie tylko chińscy żołnierze, ale i cywile, w tym nawet dzieci. Śmierć z rąk japońskich wojskowych poniosło około 300 000 ludzi.30 Jak zauważa autor ,,Never Forget National Humiliation: Historical Memory in Chinese Politics and Foreign Relations”- profesor Zheng Wang – w podręcznikach chińskich to wydarzenie jest ukazywane jako czołowy przykład zbrodni japońskich. Ponadto sama II wojna chińsko – japońska jest ukazywana jako jeden z elementów długiego tragicznego okresu w dziejach chińskich, który rozpoczyna się I wojną opiumową (1839-1842), a kończy się właśnie w roku 1945. Natomiast w japońskim podręczniku dla szkoły średniej istnieje jedynie wzmianka, że żołnierze okupowali to miasto od grudnia. Według badań wspomnianego już wcześniej japońskiego historyka, Takashi Yoshida, tylko dwa na siedem podręczników do historii dla szkół średnich podaje liczbę zabitych w Masakrze Nankinskiej. Inne używają zamienników: ,,wiele” i ,,masowo”.31 O tym jak, nadal istnieje silne napięcie pomiędzy Chinami a Japonią, świadczyć może również kwestia dystrybucji filmu poświęconego Johnowi Rabe, który udzielił schronienia ponad 250 000 mieszkańcom Nankinu.32 Obraz miał światową premierę w 2009 roku, a w Japonii dopiero w 2014, czyli pięć lat później.

Liczba poległych i rannych w wojnie po stronie chińskiej jest nadal dyskusyjna. Jednak przyczyna nieporozumień leży bardziej w różnorodności źródeł, na których opierają się badacze, niż w polityce, a potężne rozbieżności istnieją nawet pomiędzy poszczególnymi historykami chińskimi. Według historyków Menga Guoxianga i Zhanga Qinghuia, autorów pracy: ,,Badania Wojny Antyjapońskiej”, podczas wojny zginęło lub zostało rannych 21 mln mieszkańców Państwa Środka, natomiast według badaczy z Wydziału Historycznego Akademii Wojskowej liczba ta wyniosła 35 mln.33

Kolejnym punktem zapalnym jest forma upamiętnienia zmarłych żołnierzy w Japonii i odbiór tej kwestii w Chinach. Objawia się to w niesławnej świątyni Yasukuni, która ma upamiętniać dusze poległych żołnierzy i pracowników cywilnych, którzy zginęli w trakcie pełnienia służby. O ile dla Japończyków jest to miejsce, gdzie czci się dusze poległych, to dla Chin i Korei Południowej świątynia jest symbolem dawnego japońskiego militaryzmu, a także odmową wzięcia odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez japońskich dowódców w przeszłości.

Warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Pomimo tego, że w japońskiej opinii publicznej sama świątynia określana jest symbolem zbliżonym do ,,Grobu Nieznanego Żołnierza”, to tego kompleksu nie można uznać za mauzoleum. W jego obrębie fizycznie nie znajdują się ani szczątki ani prochy poległych wojskowych, a wspomnieni żołnierze są wymienieni z nazwiska. Podana jest ich także ranga, jednostka, w której służyli oraz miejsce i data śmierci. Ponadto jest to miejsce czci religijnej, a obrządki odprawiać mogą jedynie duchowni shinto. Przykładem ,,świeckiego” miejsca pamięci poświęconego ofiarom wojny jest ,,Grób Nieznanych Ofiar Wojny” w Chidorigafuchi.34

Obecnie jednak świątynia stanowi swoisty papier lakmusowy zarówno w relacjach chińsko – japońskich jak i wskazuje na politykę danego rządu. W 2013 roku świątynię oficjalnie odwiedził premier Japonii Shinzo Abe, a w 2016 japońska Minister Obrony narodowej Tomomi Inada. Obaj politycy reprezentują prawicę i są znani z kontrowersyjnych wypowiedzi na temat najnowszej historii Japonii. Druga ze wspomnianych wizyt była ponadto związana z konfliktem o wyspy Senkaku/Diaoyu.35 Podobna sytuacja miała również w 2015 roku, kiedy z okazji 70 lecia zakończenia II wojny światowej Shinzo Abe w oficjalnym oświadczeniu wyznał, że Japonia wyrządziła „niezmierne szkody i cierpienie” niewinnym istnieniom w czasie II Wojny Światowej. Polityk zaznaczył jednak, że chce zakończyć już okres przepraszania i na potwierdzenie swojego stanowiska wysłał rytualną ofiarę do świątyni Yasukuni.36

Sam konflikt wokół tej świątyni objawiał się nie tylko na najwyższych szczeblach władzy, ale także zaistniał w przestrzeni publicznej. Przykładowo w 2001 roku Feng Jihua – Chińczyk mieszkający w Japonii, po wizycie japońskiego premiera – Koizumi w świątyni Yasukuni, w akcie protestu pomalował sprejem ścianę budynku. Sprawa stała się głośna, a Jihua wkrótce został uznany za bohatera przez nacjonalistyczne środowiska w Chinach i zyskał w różnych rankingach tytuł ,,Człowieka Roku”. Natomiast Lu Yunfei – założyciel jednej z najpotężniejszych nacjonalistycznych stron internetowych: ,,Sojuszu patriotów” – zaprosił go do współpracy.37

Szczególnie bolesną sprawą, nadal zaważającą na relacjach Japonii ze swoimi sąsiadami, jest los tzw. ,,comfort women”. Podczas II wojny światowej ponad 200 000 kobiet było siłą zmuszanych do świadczenia usług seksualnych przez Armię Kwantuńska. Wśród ofiar aż 80% było Koreankami, dlatego też ta kwestia jest najczęściej poruszana przez władze Korei Południowej. Ofiarami jednak padały również m.in. Chinki, Hinduski, Indonezyjki, obywatelki Birmy, Filipinki i Wietnamki.38 Przez lata strona japońska twierdziła, że kobiety dobrowolnie podejmowały się tego zadania, a warunki w jakich żyły były dobre. Tym samym zaprzeczały jakoby doszło do zbrodni wojennej. W japońskich podręcznikach ukazała się nawet wzmianka, że były one płatnymi prostytutkami. Tematem sporu okazała się nawet sama nazwa. W japońskich dokumentach z okresu II wojny światowej były one określane mianem: ,,pocieszycielek”, natomiast w Korei, gdzie ta druga nazwa jest adekwatna: ,,niewolnic seksualnych”.39 Kwestia udowodnienia prawdy stała się dla Koreańczyków nie tylko sprawą honorową, ale także i polityczną. Koreańczycy uczynili z tego wydarzenia symbol upokorzeń i cierpień jakich doznali ze strony japońskiej podczas II wojny światowej. Sprawa ta miała także ,,pomóc” Korei w zablokowaniu przyznania stałego miejsca Japonii w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.40

Pomimo tego, że od tragicznych wydarzeń minęło już ponad 70 lat, a w 2015 pomiędzy premierem Japonii – Shinzo Abe a ówczesną prezydent Korei Południowej – Park Geun-hye, doszło do porozumienia w sprawie wypłaty odszkodowań dla ofiar, to spór ma realny wpływ na obecną politykę w tym regionie. W styczniu 2017 roku przed Konsulatem Generalnym Japonii w południowokoreańskim mieście Pusan odsłonięto pomnik upamiętniający tragiczny los Koreanek. W odpowiedzi na ten krok Japonia odwołała swojego ambasadora oraz wstrzymała wymianę handlową z Koreą Południową. Nie jest to jedyna tego typu inicjatywa. W 2016 roku w Seulu powstało Miejsce Pamięci, w którym postawiono kamienie, na których wyryto nazwiska ofiar. Czas i miejsce również nie było przypadkowe. Nawiązywało ono do daty aneksji Korei przez Japonię, oraz do miejsca, gdzie dawniej znajdowała się rezydencja japońskich gubernatorów generalnych Korei.41

Nacjonalizm a historiografia japońska

W Japonii obecnie wciąż jest silny rewizjonizm. Jak podkreśla Jean – Louis Margolin- ma on silniejszą pozycję niż analogiczny rewizjonizm w Niemczech. Jego obszarem działania jest prasa, manga oraz niektóre miejsca pamięci, a nie ośrodki edukacji jak np. szkoły i uniwersytety.42 Rumi Sakamoto dodaje natomiast, że rewizjonizm ten wiąże się z poszukiwaniem źródła narodowej dumy przez młodych Japończyków. O ile w latach 70. i 80. XX była to silna gospodarka oparta na japońskich wartościach, to w latach 90. było nią ponowna reinterpretacja najnowszej historii własnego kraju.43

Nacjonaliści, argumentując swoje zdanie na temat roli Japonii podczas II wojny światowej, często twierdzili, że odwołują się do historii pozytywnej, a za jedyne źródła do badań uznawali dokumenty, a przede wszystkim te oficjalne. Negowali natomiast jako źródło historyczne relacje świadków twierdząc, że są one nie tylko nieobiektywne, ale i nieprawdziwe. Sugerowali przy tym, że najczęściej zeznania obciążające Japonię były specjalnie spreparowane przez jej wrogów.44

Philip Seaton wskazuje tutaj na tendencyjność samych dokumentów, które według nacjonalistów mają ujawniać ,,prawdę”. W swoim artykule ,,Historiography and Japanese War Nationalism: Testimony in Sensoron. Sensoron as Testimony” wymienia trzy kluczowe błędy metodologiczne. Po pierwsze wspomniane archiwalia nie zawierają żadnych informacji ukazujących wojnę z perspektywy ofiar zarówno japońskich jak i z pozostałych krajów. Ponadto wspomniane źródła są niekompletne, gdyż większość z nich pod koniec wojny została celowo zniszczona. I po trzecie, nacjonaliści za słuszne uznają jedynie te źródła, które zostały wytworzone przez ówczesny rząd i armię japońską. Pozostała dokumentacja według nich ma być bowiem tendencyjna i antyjapońska, dlatego też nie warta wzięcia pod uwagę podczas badań. Wrogą propagandę historyczną mają według nich siać Chińczycy, a wspomniana działalność jest ich kartą przetargową w dyplomacji.45

Innym przykładem nadużyć w historiografii jest działalność japońskiego mangaki Yoshinori Kobayashi, który zyskał sławę dzięki kontrowersyjnej mandze: Gomanism Sengen46. Komiks ten został sprzedany w ponad 650 000 egzemplarzach.47 W swojej pracy Kobayashi przede wszystkim twierdzi, że Japonia podczas II wojny chińsko – japońskiej była nie agresorem, a stroną broniącą się. Dodaje przy tym, że Amerykanie i Europejczycy walczący po stronie Aliantów podczas II Wojny Światowej byli rasistami i mieli imperialistyczne zapędy, a obecnie nauczana wersja historii jest jedynie wynikiem ,,prania mózgu” przez amerykańskie instytucje, które działały w powojennej Japonii. Ponadto autor neguje zbrodnie japońskie, m.in.: twierdzi, że dowody dotyczące Masakry Nankińskiej zostały sfabrykowane, a ,,comfort women” nie były ofiarami przemocy, a wolontariuszkami, które dobrowolnie podejmowały prace w domach publicznych i chętnie godziły się na wspomniane intymne relacje.48 Jak zauważa Philip Seaton, Kobayashi swoje ,,racje” często uzasadnia za pomocą manipulacji i nieadekwatnych porównań. Porównuje on np. sytuację sportowców niesłusznie oskarżonych o gwałt, którzy muszą dowieść swojej niewinności, z oskarżeniami kierowanymi w stronę japońskich żołnierzy podczas II wojny światowej, o wykorzystywanie seksualne kobiet.49 W swojej pracy Kobayashi ukazuje także Japonię okresu wojny jako ,,utraconą utopię”, a żołnierzy japońskiej armii jako ,,bohaterów”. Sama wojna jest ukazywana jako coś chwalebnego oraz jako czas bohaterstwa, gdzie prawie wcale nie ma cierpienia, śmierci i zniszczeń.50 Innym przykładem są podwójne standardy moralne. Kobayashi za niehumanitarne zachowania podczas wspomnianego konfliktu wskazuje jedynie działania skierowane przeciwko Japonii, jak np. nalot dywanowe, albo zrzucenie obu bomb atomowych.51

Podsumowanie

Porównując sytuację w historiografii chińskiej i japońskiej, można zauważyć, że w obu przypadkach stoi ona na wysokim poziomie, a badacze starają się podejść do tematu uczciwie. Na szczególne uznanie zasługują tutaj historycy japońscy, którzy podjęli się zadania podwójnie trudnego. Nie mają oni bowiem do czynienia jedynie ze skomplikowaną i obciążającą psychicznie tematyką, jaką jest historia jednego z najbardziej krwawych konfliktów w historii ludzkości, ale także muszą się zmierzyć przy tym z niechlubną przeszłością własnego narodu. Widać też obustronną współpracę badaczy obu narodowości i ich solidarną próbę dojścia do prawdy.

Sytuacja zmienia się, kiedy do głosu dochodzi polityka. Nierzadko wtedy kwestie związane z wydarzeniami podczas II wojny chińsko – japońskiej stają się papierkiem lakmusowym, ukazującym jakie relacje panują pomiędzy Japonią a Chinami i Koreą Południową. Widoczne jest to m.in. w wizytach japońskich przedstawicieli władzy w świątyni Yasukuni, ale także w wypowiedzi prezydenta Xi Jingpinga w sprawie ,,nowej” daty II wojny chińsko – japońskiej.

Sam problem jest jednak znacznie głębszy. Pełne pojednanie, pomimo kilkukrotnych prób, jeszcze nie nastąpiło. Wynika to bowiem z odmiennych polityk historycznych tych trzech narodów. W Japonii, poza sferą akademicką, mamy wciąż do czynienia z dyskusją w sferze publicznej, w której udział mają także władze, jak Japończycy powinni podchodzić do swojej przeszłości. Często też kolejne japońskie rządy, poprzez ukazywanie swojego stosunku do faktów historycznych, określają swój profil, jak ma to miejsce w przypadku np. rządów o charakterze prawicowym. Z drugiej strony fakty związane z II wojną światową, o których japońscy politycy woleliby nie wspominać, albo wspominać jak najogólniej, są szeroko omawiane w Państwie Środka. Widać to na przykładzie podejścia do Masakry Nankińskiej w podręcznikach do historii w obu krajach.

Również sama kwestia przedstawienia faktów, a nawet ich historycznego nazewnictwa, budzi napięcia. Najdobitniej pokazuje to spór o określenie: ,,comfort women”, czy mają być one nazywane: ,,pocieszycielkami”, czy ,,niewolnicami seksualnymi”. Należy jednak pamiętać, że akurat w tym przypadku częściej z tego powodu do napięć dochodzi pomiędzy rządem Korei Południowej a Japonią. W trakcie dyskusji politycznych na te tematy nierzadko dochodzi do nadużyć, które przeczą zasadom metodologii historycznej. Najczęściej polegają one na odrzucaniu źródeł historycznych, które nie pasują do ówczesnej polityki historycznej, a także na interpretowaniu innych na korzyść wspomnianej polityki.

Przeszkodą, choć nie należy przeceniać wpływu tego zjawiska, w pełnym pojednaniu pomiędzy Chinami i Japonią, mogą być postawy nacjonalistyczne zarówno w Państwie Środka jak i w Kraju Wschodzącego Środka. Zarówno chińscy jak i japońscy nacjonaliści wykorzystują historyczne reminiscencje do budowania swojej ideologii. W pierwszym przypadku jest to retoryka polegająca na budzeniu nienawiści do Japończyków i ukazywanie ich jako wrogów. Dowodem ma być na to brak odpowiedniej skruchy za wyrządzone krzywdy, a symbolem tego jest świątynia Yasukuni. Natomiast japońscy nacjonaliści twierdzą, że Japonia jest ofiarą fałszywych oskarżeń o zbrodnie wojenne, a za sfabrykowane dowody w dużej mierze są odpowiedzialni Chińczycy nieprzychylni ich narodowi. Często też zarzucają chińskim władzom wykorzystywanie historii do polityki historycznej, ,,zapominając”, że ich rządy nierzadko czynią dokładnie to samo. Natomiast wciąż żywą pamięć w chińskim narodzie, o krzywdach doznanych podczas II wojny światowej przedstawiają jako cyniczne i wyrachowane zachowanie, nie zwracając uwagi na emocjonalny wymiar pamięci zbiorowej. Zwłaszcza że od opisywanych wydarzeń minęło ,,jedynie 70 lat” i nadal żyją Świadkowie Historii, którzy osobiście doświadczyli tych traumatycznych przeżyć.

Kiedy dojdzie do pełnego pojednania i kiedy blizny zagoją się po obu stronach? Na pewno to zadanie nie na należy do najłatwiejszych. Wszak we wspomnianej wojnie, w wyniku celowych działań wojennych, ucierpieli zarówno cywile chińscy jak i japońscy. Każdy z narodów po części przypisuje sobie ,,prawo do cierpienia”, uznając przy tym, że uznanie ,,cierpienia kogoś innego” osłabiłoby pamięć o ofiarach własnych obywateli. A to nie jest prawdą! Przykładem upamiętnienia własnych ofiar jak i uszanowania ofiar drugiej strony jest Muzeum Pokoju w Osace, które nota bene zostało zbudowane właśnie z funduszu społecznego.

Dlatego wskazanie drogi do pełnego porozumienia powinno w pierwszej kolejności leżeć w kompetencji historyków, a dopiero później polityków. Zwłaszcza w tym przypadku, gdzie historycy obu narodowości wspólnie starają się zrozumieć ten niełatwy okres i dojść jak najbliżej prawdy. Historia jednak ma prawo być obecna w polityce. Musi jednak spełniać dwa podstawowe warunki. Po pierwsze nie może być substytutem ustaleń kompetentnych badaczy. A po drugie powinna być przede wszystkim wykorzystywana do budowania pozytywnych więzi pomiędzy narodami, a nie do zaogniania sporu. Dlatego może uwypuklać pewne fakty w myśl zasady: ,,to co łączy, a nie to co dzieli”, jednak jednocześnie przy tym nie może negować, bądź zniekształcać ustaleń dokonanych przez historyków.

Katarzyna Michalewicz

Bibliografia:

Źródła:

  1. Konstytucja Japonii z 3.11.1946, tłum. Prof. Teruji Suzuki, [w:] http://www.pl.emb-japan.go.jp/relations/konstytucja.htm [dostęp: 21.11.2017].

Publikacje:

  1. Hall John Whitney, Japonia, Warszawa 1979, s. 292.

  2. Hardcare Helen, Shint and the State, 1868-1988, 1991, s.141.,,Nacjonalistyczna polityk nowym ministrem obrony Japonii”[w:] ,,TVN24” [na stronie:] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/nowa-minister-obrony-japonii,665644.html [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.].

  3. Margolin Jean Lous, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013, s.23.

  4. Melanowicz Mikołaj, Literatura japońska. Proza XX wieku, Warszawa 1994, s.199 i 272.

  5. Nakazato Nariaki, Neonationalist Mythology in Postwar Japan: Pal’s Dissenting Judgment at the Tokyo War Crimes Tribunal (AsiaWorld), 2016, s.201.

  6. Nowożytna Historia Chin, red. Roman Sławiński, Kraków 2005, s.261-262.

  7. Online Chinese Nationalism and China’s Bilateral Relations, red.Simon Shen, Shaun Breslin. 2010, s.47.

  8. Seitz Konrad, Chiny Powrót Olbrzyma, Warszawa 2008, s.120-121.

  9. Topolski Jerzy, Przedmiot metodologii historii, Warszawa 1984, s.29.

Leksykony:

  1. Kajdański Edward, Leksykon- Chiny, Warszawa 2005, s.98-99.

  2. Reynolds Douglas R., ,,Japan- China Relations”, [w:] Linsun Cheng, Brown Kerry, Berkshire, Encyclopedia of China, T.3, Great Barrington, Massachusetts 2009, s.1196, 1999.

Artykuły Naukowe:

  1. Hein Laura, Takenaka Akiko, ,,Exhibiting World War II in Japan and the United States’, [w:] ,,The Asia Pacific Journal”, T.3.,3 lipca 2007, [w:] http://apjjf.org/-Laura-Hein/2477/article.html, [dostęp: 21.11.2017].

  2. Orreill Kirsten, ,,Who are the Ianfu (Comfort Women)?”, [w:] ,,New Voices in Japanese Studies”, T.2. s.128-152.

  3. Sakamoto Rumi, ,,Will you go to war? Or will you stop being Japanese?” Nationalism and History in Kobayashi Yoshinori’s Sensoron, [w:] ,,The Asia Pacific Journal”, T.6.,1 stycznia 2008, [w:] http://apjjf.org/-Rumi-SAKAMOTO/2632/article.html, [dostęp: 21.11.2017].

  4. Seaton Philip, ,,Historiography and Japanese War Nationalism: Testimony in Sensoron. Sensoron as Testimony”, [w:] ,,The Asia – Pacific Journal”, T.8, nr 3, 9.08.2010, s.3.

  5. Wang Zheng, ,,History Education: The Source of Conflict Between China and Japan ” [w:] ,,The Diplomat” [na stronie:] https://thediplomat.com/2014/04/history-education-the-source-of-conflict-between-china-and-japan/ [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.].

  6. Yoshida Takashi, ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan”, 3 czerwca 2008.

Artykuły Popularnonaukowe i informacyjne:

  1. ,,Głęboki żal” i „wieczne ubolewanie” Japonii. Czy to wystarczy Chinom i Korei?”[w:] ,,TVN24” [na stronie:] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/oswiadczenie-premiera-japonii-abe-przeprasza-za-wojne,568653.html [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.]; ,,Rytualna ofiara i „głęboki żal” w rocznicę zakończenia wojny”[w:] ,,TVN24” [na stronie:] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/premier-japonii-zlozyl-rytualna-ofiare,568849.html [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.];

  2. ,,Pomnik ku czci niewolnic seksualnych dzieli Koreę i Japonię. Ambasador czasowo odwołany „[w:] ,,TVN24” [na stronie:] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/ambasador-japonii-czasowo-odwolany-z-korei-pld,704988.html [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.]

  3. ,,The story of World War II according to Japan’s controversial war museum” [w:] https://qz.com/223897/the-story-of-world-war-ii-according-to-japans-controversial-war-museum/[dostęp: 21.11.2017].

  4. ,,Why Did China Add 6 Years to the Second Sino-Japanese War?” [w:] ,,The Diplomat” https://thediplomat.com/2017/01/why-did-china-add-6-years-to-the-second-sino-japanese-war/ [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.].

  5. Leszkowicz Tomasz, ,,Czym jest polityka historyczna i do czego służy?” [w:] ,,Histmag.org”, dostępny na stronie: https://histmag.org/Czym-jest-polityka-historyczna-i-do-czego-sluzy-11411/3#author_link, [dostęp: 21.11.2017].

1D. R,Reynolds, ,,Japan- China Relations”, [w:] Linsun Cheng, Brown Kerry, Berkshire, Encyclopedia of China, T.3, Great Barrington, Massachusetts 2009, s.1196, 1999.

2D. R,Reynolds, ,,Japan- China Relations”, [w:] Linsun Cheng, Brown Kerry, Berkshire, Encyclopedia of China, T.3, Great Barrington, Massachusetts 2009, s.1196, 1200.

3Nowożytna Historia Chin, red. Roman Sławiński, Kraków 2005, s.261-262.

4,,Incydent 18 września” jest inaczej nazywany: ,,Incydentem mukdeńskim”. Była to prowokacja ze strony Armii Kwantuńskiej. Wydarzenie to stało się pretekstem do zajęcia przez Japonię aneksji chińskiej Mandżurii w 1931, gdzie parę miesięcy później na tym terenie założyła marionetkowe państwo Mańdżukuo.

5,,Incydent 7 lipca” jest inaczej nazywany: ,,Incydentem na moście Marco Polo”. Była to bitwa między chińską Narodową Armią Rewolucyjną a Cesarską Armią Japońską. Uważa się ą za początek wojny chińsko – japońskiej (1937-1945).

6Nowożytna Historia Chin, red. Roman Sławiński, Kraków 2005, s.261-262.

7J.L. Margolin, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013, s.23.

8D. R.Reynolds, ,,Japan- China Relations”, [w:] Linsun Cheng, Brown Kerry, Berkshire, Encyclopedia of China, T.3, Great Barrington, Massachusetts 2009, s.1196, 1200.

9Jednostka 731 – Jednostka specjalna Armii Kwantuńskiej, utworzona w 1935 r. Najbardziej znany przykład zbrodni wojennych jakich dopuszczała się armia japońska. Na jej terenie prowadzono pseudomedyczne eksperymenty na ludziach i zwierzętach. Jej zadaniem było m.in. przygotowanie broni bakteriologicznej oraz konstrukcja broni bakteriologicznej. Jej dowódcą był, uznany za zbrodniarza wojennego, generał Shirii ishii, którego działalność jest porównywania do zbrodni Josefa Mengele. E. Kajdański, Leksykon- Chiny, Warszawa 2005, s.98-99.

10T. Yoshida, ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan”, 3 czerwca 2008.

11T. Yoshida, ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan”, 3 czerwca 2008.

12Odzwierciedlenie tej idei mamy również w Konstytucji Japoni z 1946 roku. W rozdziale II zatytułowanym: ,,Wyrzeczenie się wojny” w artykule 9, czytamy: ,,Naród japoński, dążąc szczerze do międzynarodowego pokoju opartego na sprawiedliwości i porządku, wyrzeka się na zawsze wojny jako suwerennego prawa narodu, jak również użycia lub groźby użycia siły jako środka rozwiązywania sporów międzynarodowych. Dla osiągnięcia celu określonego w poprzednim ustępie nie będą nigdy utrzymywane siły zbrojne lądowe, morskie i powietrzne ani inne środki mogące służyć wojnie. Nie uznaje się prawa państwa do prowadzenia wojny. Należy jednak pamiętać, że bezpośredni wpływ na stworzenie samej konstytucji miał gen. Douglas MacArthur, jako naczelnego dowódcy sił sprzymierzonych (SCAP – Supreme Commander for the Allied Powers). Konstytucja Japonii z 3.11.1946, tłum. Prof. Teruji Suzuki, [w:] http://www.pl.emb-japan.go.jp/relations/konstytucja.htm [dostęp: 21.11.2017].

13T. Yoshida, ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan”, 3 czerwca 2008.

14J. W. Hall, Japonia, Warszawa 1979, s. 292.

15M. Melanowicz, Literatura japońska. Proza XX wieku, Warszawa 1994, s.199 i 272.

16T. Yoshida, ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan”, 3 czerwca 2008; J.L. Margolin, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013, s.27.

17T. Yoshida, ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan”, 3 czerwca 2008; J.L. Margolin, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013, s.27.

18J.L. Margolin, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013, s.26-28.

19T. Yoshida, ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan”, 3 czerwca 2008.

20Według artykułu 1 w rozdziale I Konstytucji Japonii: ,,Cesarz jest symbolem Państwa i jedności narodu, wywodzącym swoje stanowisko z woli narodu, do którego należy władza suwerenna.” Do dzisiaj jako głowa państwa jest on otaczany wielkim poważaniem. O silnej pozycji jaką miał cesarz w Japonii od połowy XIX wieku, może poświadczyć fakt, że Hirohito, zrzekł się ,,boskości” dopiero w 1946 roku. Konstytucja Japonii z 3.11.1946, tłum. Prof. Teruji Suzuki, [w:] http://www.pl.emb-japan.go.jp/relations/konstytucja.htm [dostęp: 21.11.2017].

21T. Yoshida, ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan”, 3 czerwca 2008.

22T. Yoshida, ,,Historiography of the Asia-Pacific War in Japan”, 3 czerwca 2008.

23L. Hein, A. Takenaka, ,,Exhibiting World War II in Japan and the United States’, [w:] ,,The Asia Pacific Journal”, T.3.,3 lipca 2007, [w:] http://apjjf.org/-Laura-Hein/2477/article.html, [dostęp: 21.11.2017].

24,,The story of World War II according to Japan’s controversial war museum” [w:] https://qz.com/223897/the-story-of-world-war-ii-according-to-japans-controversial-war-museum/[dostęp: 21.11.2017].

25 J.L. Margolin, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013, s.72.

26 D. R.Reynolds, ,,Japan- China Relations”, [w:] Linsun Cheng, Brown Kerry, Berkshire, Encyclopedia of China, T.3, Great Barrington, Massachusetts 2009, s.1199.

27Aneksja chińskiej części Mańdżurii przez Japonię trwała od września 1931 roku do marca 1932. Odpowiedzialnym za tzw. Incydent Mukdeński, była Armia Kwantuńska oraz skrajnie nacjonalistyczne stowarzyszenie: Kwiat Wiśni Armii Kwantuńskiej. Była to reakcja na nieudolne rządy gabinetu ówczesnego japońskiego premiera: Hamaguchi Osachi, które doprowadziły do kryzysu ekonomicznego w kraju. J.L. Margolin, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013, s.72.

287 marca 1932 na zajętych terenach przez japońską armię, ustanowiono marionetkowe Państwo Mańdżukuo, które początkowo było Republiką, a dopiero od 1 marca 1934 państewko stało się cesarstwem. Jego głową został były chiński cesarz – Pu Yi. Sam Pu Yi najpierw sprawował funkcję prezydenta, a później został koronowany na cesarza.

29,,Why Did China Add 6 Years to the Second Sino-Japanese War?” [w:] ,,The Diplomat” https://thediplomat.com/2017/01/why-did-china-add-6-years-to-the-second-sino-japanese-war/ [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.].

30K. Seitz, Chiny Powrót Olbrzyma, Warszawa 2008, s.120-121.

31Zheng Wang, ,,History Education: The Source of Conflict Between China and Japan ” [w:] ,,The Diplomat” [na stronie:] https://thediplomat.com/2014/04/history-education-the-source-of-conflict-between-china-and-japan/ [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.].

32K. Seitz, Chiny Powrót Olbrzyma, Warszawa 2008, s.120-121.

33Nowożytna Historia Chin, red. Roman Sławiński, Kraków 2005, s.199.

34H. Hardcare, Shint and the State, 1868-1988, 1991, s.141.

35,,Nacjonalistyczna polityk nowym ministrem obrony Japonii”[w:] ,,TVN24” [na stronie:] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/nowa-minister-obrony-japonii,665644.html [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.].

36,,Głęboki żal” i „wieczne ubolewanie” Japonii. Czy to wystarczy Chinom i Korei?”[w:] ,,TVN24” [na stronie:] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/oswiadczenie-premiera-japonii-abe-przeprasza-za-wojne,568653.html [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.]; ,,Rytualna ofiara i „głęboki żal” w rocznicę zakończenia wojny”[w:] ,,TVN24” [na stronie:] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/premier-japonii-zlozyl-rytualna-ofiare,568849.html [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.];

37Online Chinese Nationalism and China’s Bilateral Relations, red.Simon Shen, Shaun Breslin. 2010, s.47.

38K. Orreill, ,,Who are the Ianfu (Comfort Women)?”, [w:] ,,New Voices in Japanese Studies”, T.2. s.128-152.

39K. Orreill, ,,Who are the Ianfu (Comfort Women)?”, [w:] ,,New Voices in Japanese Studies”, T.2. s.128-152.

40K. Orreill, ,,Who are the Ianfu (Comfort Women)?”, [w:] ,,New Voices in Japanese Studies”, T.2. s.128-152.

41,,Pomnik ku czci niewolnic seksualnych dzieli Koreę i Japonię. Ambasador czasowo odwołany „[w:] ,,TVN24” [na stronie:] https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/ambasador-japonii-czasowo-odwolany-z-korei-pld,704988.html [dostęp z dnia: 23.11.2017 r.]

42J.L. Margolin, Japonia 1937-1945. Wojna armii cesarza, Warszawa 2013, s.26.

43R. Sakamoto, ,,Will you go to war? Or will you stop being Japanese?” Nationalism and History in Kobayashi Yoshinori’s Sensoron, [w:] ,,The Asia Pacific Journal”, T.6.,1 stycznia 2008, [w:] http://apjjf.org/-Rumi-SAKAMOTO/2632/article.html, [dostęp: 21.11.2017].

44P. Seaton, ,,Historiography and Japanese War Nationalism: Testimony in Sensoron. Sensoron as Testimony”, [w:] ,,The Asia – Pacific Journal”, T.8, nr 3, 9.08.2010, s.3.

45P. Seaton, ,,Historiography and Japanese War Nationalism: Testimony in Sensoron. Sensoron as Testimony”, [w:] ,,The Asia – Pacific Journal”, T.8, nr 3, 9.08.2010, s.4.

46Manga ta składa się z trzech tomów, w którym artysta komentuje historyczne wydarzenia z ,,nowego” punktu widzenia. Sama praca, a szczególnie jej pierwsza część, zawiera także liczne wątki autobiograficzne, Pierwszy tom, wydany w 1998 roku, poświęcony jest właśnie okresowi II wojny światowej. Postać autora mangi jest tym znaczna dla japońskiej historiografii, gdyż nie tylko jego praca miała wpływ na opinie kształtowaną przez przeciętnego odbiorcę, ale również sam artysta był jednym z koordynatorów ruchu: ,,Japońskiego społeczeństwa dla Reformy Podręczników do Historii”.

47R. Sakamoto, ,,Will you go to war? Or will you stop being Japanese?” Nationalism and History in Kobayashi Yoshinori’s Sensoron, [w:] ,,The Asia Pacific Journal”, T.6.,1 stycznia 2008, [w:] http://apjjf.org/-Rumi-SAKAMOTO/2632/article.html, [dostęp: 21.11.2017].

48N. Nakazato, Neonationalist Mythology in Postwar Japan: Pal’s Dissenting Judgment at the Tokyo War Crimes Tribunal (AsiaWorld), 2016, s.201.

49P. Seaton, ,,Historiography and Japanese War Nationalism: Testimony in Sensoron. Sensoron as Testimony”, [w:] ,,The Asia – Pacific Journal”, T.8, nr 3, 9.08.2010, s.5.

50R. Sakamoto, ,,Will you go to war? Or will you stop being Japanese?” Nationalism and History in Kobayashi Yoshinori’s Sensoron, [w:] ,,The Asia Pacific Journal”, T.6.,1 stycznia 2008, [w:] http://apjjf.org/-Rumi-SAKAMOTO/2632/article.html, [dostęp: 21.11.2017].

51P. Seaton, ,,Historiography and Japanese War Nationalism: Testimony in Sensoron. Sensoron as Testimony”, [w:] ,,The Asia – Pacific Journal”, T.8, nr 3, 9.08.2010, s.8.

Udostępnij:
  • 28
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    28
    Udostępnienia
K. Michalewicz: II wojna chińsko – japońska w historiografii i współczesnej polityce historycznej Kraju Wschodzącego Słońca i Państwa Środka Reviewed by on 29 listopada 2017 .

Historycy kontra politycy, którzy wciąż walczą o rząd dusz? Chociaż może nam się wydawać, że konflikt ten najbardziej widoczny jest na europejskiej scenie politycznej, to nic bardziej mylnego. Nasze naukowe i polityczne spory o wizje historii można nazwać jedynie drobną utarczką w porównaniu z tym, co dzieje się po drugiej stronie globu. Historia II wojny

Udostępnij:
  • 28
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    28
    Udostępnienia

O AUTORZE /

komentarze 2

  • Wyjątkowo dyskusyjne podsumowanie. „Dlatego wskazanie drogi do pełnego porozumienia powinno w pierwszej kolejności leżeć w kompetencji historyków, a dopiero później polityków.” Nic bardziej mylnego. Nie od tego są historycy. „Zwłaszcza w tym przypadku, gdzie historycy obu narodowości wspólnie starają się zrozumieć ten niełatwy okres i dojść jak najbliżej prawdy.” Dobry historyk to właśnie robi, ale nie jest to żaden tytuł do występowania w roli wskazywacza drogi do porozumienia. „Historia jednak ma prawo być obecna w polityce. Musi jednak spełniać dwa podstawowe warunki. Po pierwsze nie może być substytutem ustaleń kompetentnych badaczy.” Przecież ci badacze to historycy, a to, co jest przedmiotem ich ustaleń to właśnie historia. Dalej: do kogo należy ustalenie, jakie warunki musi spełniać historia, by miała prawo być obecna w polityce? „A po drugie powinna być przede wszystkim wykorzystywana do budowania pozytywnych więzi pomiędzy narodami, a nie do zaogniania sporu.” Rozumiem, że jest to postulat. Bardzo szlachetny, by użyć łagodnego wyrazu i niekoniecznie realistyczny. „Dlatego może uwypuklać pewne fakty w myśl zasady: ,,to co łączy, a nie to co dzieli”, jednak jednocześnie przy tym nie może negować, bądź zniekształcać ustaleń dokonanych przez historyków.” Jest to czysty postulat oparty na apriorycznych założeniach. A co wtedy, gdy z faktów wypada, że jedyną pozytywną rzeczą godną uwypuklenia jest krój mundurów żołnierzy dokonujących jakiejś zbrodni? Innymi słowy: artykuł bardzo pożyteczny, znakomicie obyłby się bez podsumowania. Pozdrawiam.

  • Katarzyna Michalewicz

    Bardzo dziękuję za merytoryczną i ciekawą odpowiedź i za zaproszenie do dyskusji.
    1) Będę jednak bronić tezy o historykach. Aby doszło do porozumienia, trzeba najpierw ustalić fakty. A ustalić rzetelnie fakty, potrafią jedynie historycy z odpowiednim warsztatem metodologicznym. Jedna strona musi wziąć swoją odpowiedzialność za winy, które dokonała względem drugiej strony. Dopiero wtedy możemy mówić o pierwszym etapie do porozumienia. Drugim jest już dobra wola obu stron tj. wyrażenie skruchy przez jedną z nich i wola drugiej do wybaczenia. Tutaj na gruncie relacji polsko – niemieckich mamy takie gesty jak: przeprosiny Willego Brandta oraz Orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich.
    2) Tutaj zgadzam się z Autorem opinii, że w wojnie chińsko – japońskiej wręcz niemożliwe jest znalezienie elementów do ,,łączenia”. To, że armia kwantuńska dokonywała zbrodni, a jej ofiarą byli m.in. żołnierze i ludność cywilna Państwa Środka jest niepodważalnym faktem. I dlatego też dopóki w dyskursie politycznym, niektóre środowiska polityczne w Japonii, nadal będą negować bądź umniejszać ten fakt, nie będzie mowy o wybaczeniu ani ze strony chińskiej ani ze strony koreańskiej (ani innych narodów, które ucierpiały podczas II wojny światowej podczas okupacji japońskiej). Tutaj przykładem próby dążenia do pojednania ze strony japońskiego społeczeństwa, może być natomiast Muzeum Pokoju w Osace. Ale również to obie strony powinny pamiętać, że historia relacji chińsko – japońskich to nie tylko I i II wojna chińsko – japońska. Jeżeli politykę oba państwa będą budować tylko na tych dwóch konfliktach, to trudno będzie znaleźć w ich wspólnej historii elementy: ,,łączące”. Oczywiście nie można zapominać o cierpieniach i ich umniejszać w imię budowania ,,dobrej” polityki historycznej, ale warto w całej historii obu narodów znaleźć i uwypuklić również te okresy, które łączyła współpraca i dobre relacje. Wtedy na pewno będzie to kolejny krok do pojednania pomiędzy narodami. Również w świadomości historycznej obu narodów, historyczny obraz sąsiada nie będzie już postrzegany tylko przez pryzmat obu wojen, ale w szerszym i bardziej korzystnym kontekście.
    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie do dalszej dyskusji.

Pozostaw odpowiedź