Pakistan

K. Iwanek: Kto rządzi Pendżabem, ten rządzi krajem. O wynikach wyborów w Pakistanie

Nawaz SharifPo raz drugi w historii Pakistanu demokratycznie wybrany rząd dotrwał do końca kadencji, nie rozpadając się po drodze i nie będąc rozwiązanym w wyniku wojskowego zamachu stanu. Tak, tak – stało się to drugi raz. Wszędzie wokół powtarza się, że to udało się po raz pierwszy. Ba, wczoraj od jednej z polskich rozgłośni radiowych dowiedziałem się nawet, że to pierwszy raz, kiedy w ogóle w Pakistanie zorganizowano demokratyczne wybory! A tymczasem pełną kadencję funkcjonował już rząd premiera Zulfikara Alego Bhutto w latach 1971-1977. Tak czy inaczej, jest to jednak wydarzenie doniosłe. W dziejach Pakistanu więcej było lat, gdy władzę sprawowali generałowie niż czasów rządów demokratycznych. W efekcie każdy dłuższy okres demokracji w Pakistanie staje się, niemal podświadomie, okresem odliczania do kolejnego zamachu stanu. Przeprowadzenie dwóch wyborów z pełną kadencją pośrodku jest z tej perspektywy sukcesem. Tak wówczas, jak i teraz do ponownych wyborów kraj doprowadziła ta sama partia: Pakistani Peoples Party. W latach 70. jednak te ponowne elekcje wygrała, acz bardzo sobie w tym ,,pomogła’’. Teraz zaś sromotnie je przegrała.

Największym zwycięzcą przeprowadzonych 11 maja 2013 r. wyborów jest Pakistani Muslim League (Nawaz Sharif), w skrócie PML-N. W chwili Jej przywódca, którego nazwisko nieskromnie widnieje zresztą w nazwie ugrupowania, wkrótce zostanie premierem Pakistanu po raz trzeci. Chociaż ostateczny wynik może być troszeczkę inny w chwili pisania tych słów wydaje się pewnym, że PML-N uzyskało 130 mandatów na 272 miejsc obieralnych w Zgromadzeniu Narodowym. Ponieważ kolejne 70 miejsc zarezerwowanych m.in. dla kobiet rozdziela się partiom w zależności od ich wyników, partia Nawaza Sharifa praktycznie na pewno uzyska bezpieczną większość w pakistańskim zgromadzeniu ustawodawczym. Dotąd rządząca Pakistani Peoples Party (PPP) uzyskała marne 33 mandaty, a Pakistan Tehrik-e-Insaaf, która według wielu miała wywołać polityczne trzęsienie ziemi, zakończyła na wynik na trzecim miejscu z 29 mandatami. Poradziła sobie zatem niewiele lepiej niż… kandydaci niezależni, którzy razem (ale zupełnie osobno) uzyskali 27 mandatów.

Tekst ten jest kontynuacją mojego artykułu ,,Punkt zwrotny czy bezzwrotny. O nadchodzących wyborach w Pakistanie’’. Pomijam tutaj zatem wszelkie wstępy, nie przedstawiam tutaj zatem głównych partii i przywódców, ani też moich ówczesnych hipotez co do wyników wyborów. Właściwą metodą byłoby najpierw zaprezentować bardziej szczegółowe rezultaty, następnie wnioski płynące z poszczególnych prowincji i dopiero na końcu nakreślić implikacje ogólnokrajowe i międzynarodowe. Zdecydowałem się jednak ułożyć ten tekst zupełnie odwrotnie. Większości czytelników może bowiem nie interesować lista wyników wyborczych partii w każdym dystrykcie w tych i dwóch poprzednich wyborach. Mimo że na jej kompilację poświęciłem pół nocy umieszczam ją zatem na samym dole. Podobnie nie wszyscy muszą się zajmować ogólnymi kwestiami politycznymi w poszczególnych prowincjach. Postanowiłem zatem zacząć od najbardziej ogólnych konkluzji – kto nie będzie zainteresowany bardziej szczegółowymi dywagacjami, będzie mógł na tym lekturę zakończyć.

1. Jakie to wszystko ma znaczenie?

W poprzednim tekście przyjąłem, że możliwe są dwa scenariusze: wynik rozłożony między wiodące partie: PML-N i PPP (z pewnym udziałem rosnącego w siłę PTI), lub zwycięstwo PTI. Stwierdziłem też, że jeśli PTI, partia o świetnie wypracowanej strategii PR, ale bez żadnego oparcia w strukturach lokalnych, odniosłaby jednoznaczne zwycięstwo, to znaczyłoby, że wybory w dużej mierze sfałszowano. Uczynić to mogliby najpewniej reprezentanci wywiadu i armii, który mogli uczynić z PTI nowego faworyta po tym, jak skłócili się z rządzącą PPP. Gdyby zaś lepszy wynik odniosłaby jedna ze ,,starych’’ partii władzy, PPP lub PML-N, to wskazywałoby to na bardziej wolne wybory, w tym sensie, że ich wyniki nie ustawiła żadna instytucja (bo oczywiście poza tym mogło dochodzić dojść np. do przekupywania wyborców czy wielu innych oszustw, zresztą przypadków łamania kodeksu wyborczego było bardzo wiele). Miałem rację połowicznie: PTI rzeczywiście nie było w stanie wygrać elekcji, ale PML-N i PPP nie podzieliły się wynikiem – ta pierwsza absolutnie zdystansowała drugą.

Ostateczny wynik wskazuje według mnie, że wybory te nie zostały sfałszowane. Nie są one bowiem po myśli ani dotychczasowego rządu PPP, ani wpływowych struktur wojska i wywiadu. Tak rząd, jak i wojsko mogły użyć swoich metod, by ustawić wynik wyborów, tymczasem zwycięska PML-N jest przeciwnikiem obu tych środowisk. Jej przywódca, Nawaz Sharif, premier Pakistanu z lat 1990-1993 i 1997-1999 był niegdyś bliski środowiskom wojskowym; karierę w latach 1980. zaczął pod patronatem generała-dyktatora Zia ul-Haqa. Haq jednak zginął w 1988 r., a z czasem relacje Sharifa z generałami, delikatnie mówiąc, oziębły. W roku 1999 jego rząd rozwiązał poprzez zamach stanu generał Musharraf. Po wycofaniu się Musharrafa z rządzenia i rozpisaniu wyborów w 2008 r. PML-N Nawaz Sharifa włączyła się do nowego rządu, ale wkrótce swoje poparcie wycofała. PML-N pozostawała zatem w opozycji tak wobec establishmentu wojskowego, jak i rządu PPP. Zwycięstwo Sharifa pokazuje zatem, że Pakistańczycy rozczarowani są władzą nie tylko PPP, ale także armii.

Media, tak pakistańskie jak i zagraniczne, ciągle powtarzały, że ,,tsunami’’ Imrana Khana jego PTI zmiecie scenę polityczną, wprowadzając na nie aktorów nowego pokolenia. Tsunami okazało się jednak silnym, ale znośnym wichrem. Owszem, wynik PTI i tak jest najlepszy w jego historii i w sumie niemal równy wynikowi PPP. W praktyce jednak oznacza to, że partia Imrana Khana, która najpewniej rządów Nawaza Sharifa nie poprze, zasiądzie w ławach opozycji obok PPP. Te dwie partie mają razem ponad 60 mandatów, nawet zatem łącznie nie byłyby w stanie uzyskać większości. Okazuje się zatem, że większość wyborców rzeczywiście pragnęła zmiany, ale nie na nieznanych i młodych ludzi z PTi, tylko sprawdzonych przywódców PML-N reprezentujących lokalne układy.

Dlaczego generałowie dopuścili do władzy Nawaza Sharifa, którego w 1999 r. obalili? Czy to znaczy, że pakistańska armia i wywiad puściły sznurki władzy? Tak twierdzi co raz więcej osób: czyta się, że pakistański system demokratyczny dojrzał, a panowie w epoletach nie mają już takich wpływów. Ja jednak pozostaję przy tezie, że armia nie tyle nie może, co nie chce przejmować sterów władzy. łatwiej i bardziej elegancko jest dopuścić do wyborów, ale poprzeć w nich swoich faworytów. Najwyraźniej generałowie przeliczyli się myśląc, że wygrają: ich prawdopodobny faworyt (PTI) zawiódł. Nie pomyliłem się w każdym razie co do pozycji byłego dyktatora Parveza Musharrafa w nowym układzie politycznym. Chociaż powrócił on do kraju tuż przed wyborami, został natychmiast postawiony przed sądem i pozbawiony prawa kandydowania. Z drugiej strony, okazało się, że choć nie jest nietykalny, nie jest też do końca ,,tykalny’’. Bez problemu opuścił salę sądową i zamiast być osadzonym w więzieniu osiadł w swojej rezydencji, strzeżony przez wiernych jemu żołnierzy i zapewne wiernych rządowi policjantowi. Ostatecznie jednak jego efemeryczna partia, All-Pakistani Muslim League, ogłosiła, że nawet nie weźmie udziału w wyborach (chociaż pojedynczy kandydaci APML bojkot ten złamali i odnieśli pojedyncze zwycięstwa, np. w okręgu NA-32). Podtrzymuję twierdzenie, że Musharraf od początku miał nie wygrać wybory, a odgrywać jedynie rolę straszaka, który ostrzega rząd, że jeśli przekroczy on pewne nakreślone przez wojsko granice, do zamachu stanu może dojść ponownie. Tym bardziej będzie tę rolę odgrywać teraz: przecież to Musharraf 14 lat temu obalił Nawaza Sharifa.

Wynika z tego wniosek, że demokracja w Pakistanie, choć właśnie przeszła bardzo ważny test, nadal jest bardzo krucha. Wraz ze zwycięstwem Sharifa ryzyko wojskowego zamachu stanu bez wątpienia rośnie. Nie można wykluczać, że aby wrócić do pozycji premiera musiał on jakoś porozumieć z generałami. Bez wątpienia nie zapomniał jednak upokorzenia z 1999 r. Przyszłość nowego układu zależy teraz od wypracowania zasad współżycia między wojskiem a rządem. Są co najmniej dwa potencjalne punkty zapalne między tymi dwoma środowiskami: (1) Premier Sharif będzie zapewne chciał skorzystać z idealnej okazji zemszczenia się na generale Musharrafie. (2) Przywódca PML-N zapowiadał przed wyborami, że czas już podporządkować wojskowych cywilnemu rządowi; jeśli spróbuje, armia praktycznie na pewno go powstrzyma (PPP również niedawno próbowało). Ponadto, generałowie chcą szczególnie mieć wpływ na politykę zagraniczną i tu mogą mieć szereg oczekiwań od nowego premiera. (1) Wkrótce wojska ISAF mają się wycofać z Afganistanu, co otwiera Indiom i Pakistanowi (i innym państwom) szersze pola do rywalizacji i wpływy w tym kraju. Panowie w epoletach chcą na pewno, by nowy premier kontynuował dotychczasową politykę Pakistanu w tej kwestii (to jest utrzymywania wpływów poprzez tajne układy z niektórymi radykalnymi organizacjami). Będą też życzyć sobie, by (2) utrzymał nieustępliwą politykę wobec Indii i (3) umiarkowaną wobec USA.

Jeśli chodzi o stosunki z USA, z jednej strony dla władz Pakistanu ciągłe amerykańskie naloty na pasztuńskie pogranicze to znaczny problem, wielu obywateli tego kraju krytykuje też samą wojnę w Afganistanie. Z drugiej zaś Islamabad na pewno nie chce stracić tej pomocy amerykańskiej, którą jeszcze utrzymuje; większość została wstrzymana po tym, jak odkryto, że bin Laden krył się w Pakistanie, nadal jednak to wsparcie to kilkaset milionów dolarów rocznie. Po napięciach od czasu wydarzeń abbotabadzkich wojskowi na pewno chcieliby, aby ich rząd ani zanadto nie przybliżał się ani nie oddalał od Waszyngtonu. Również Sharif krytykował ataki dronów, ale czyniło to wszak wielu innych polityków i nie musi to oznaczać, że teraz nie pozwoli na ich kontynuację. Za czas swoich rządów przywódca PML-N nie wykazał się specjalną wrogością wobec Amerykanów należy zatem zakładać, że będzie kontynuował obecną politykę Islamabadu wobec Waszyngtonu: ograniczona pomoc w walce z terrorystami w zamian za ograniczoną pomoc finansową.

W stosunkach z Indiami Nawaz Sharif jest przede wszystkim kojarzony z dwoma decyzjami podjętymi przez niego podczas drugiej kadencji: organizacją próby broni atomowej z 1998 r. i podjęciem dialogu z Nowym Delhi w 1999 r. Gdyby oceniać na podstawie tylko tych dwóch wydarzeń, to pozostałoby orzec, że jego polityka wobec Indii może być tak agresywna, jak i ugodowa. Ważniejsze jest jednak to, co zdarzyło się potem. Otóż to właśnie po próbie porozumienia się Nawaza Sharifa z Indiami generał Musharraf za jego plecami urządził krótki konflikt o Kargil z sąsiednim państwem, winę zrzucili na premiera i pozbawił go władzy. Armia pakistańska nie jest bowiem zainteresowana zakończeniem sporu z Indiami. Jak długo konflikt ten zajmuje ważne miejsce w pakistańskiej polityce, tak długo miejsce to zajmuje wojsko, postrzegane oczywiście jako ostatni ratunek przy problemach zewnętrznych i wewnętrznych. Wypływa z tego wniosek, że generałowie nie pozwolą nowemu premierowi na zbyt daleko idące układanie się z Indiami.

W porównaniu z PPP, która jest oficjalnie i praktycznie bardziej socjalistyczna, przywódca PML-N uchodzi za osobę preferującą gospodarkę rynkową. Przed karierą polityka Sharif parał się biznesem, a w latach 80. był w Pendżabie ministrem finansów. Podczas swoich dwóch kadencji dokonał pewnych prywatyzacji; trudno jednak ocenić na ile skuteczne były jego działania na dłuższą metę. Teraz jednak jego działania będą musiały bardzo przemyślane, bo odziedziczy gospodarkę w fatalnym stanie i państwo o ogromnym długo.

Nawaz Sharif jest też znany z dość pozytywnego stosunku do pewnych form radykalnego islamu i co najmniej neutralności w stosunku do ekstremistycznych organizacji, podobnie zresztą jak jego dawny patron, generał Zia ul-Haq. Za jego pierwszej kadencji wprowadzono w Pakistanie kontrowersyjne, oparta na Koranie prawodawstwo. Dalsze jego wprowadzanie może przysporzyć Sharifowi zbyt wielu przeciwników (wszak nie wrócił do tego podczas drugiej kadencji), ale można oczekiwać, że pod jego rządami konserwatywne elementy pakistańskiego prawa nie zostaną zmienione. Zwraca się także uwagę, że podczas ostatnich rządów PML-N w Pendżabie niepokojąco zaczęły rosnąć wpływy radykalnych ugrupowań islamskich. Kiedy za wypowiedzi przeciwko prawu o bluźnierstwie zamordowany został gubernator Pendżabu a jego syna wcześniej porwano, służbom w Pendżabie zarzucano co najmniej opieszałość w ściganiu sprawców (dodajmy, że gubernatorowie są reprezentantami centralnej władzy wykonawczej i był on członkiem PPP). Przywódca Lashkar-e-Tayyiby, organizacji odpowiedzialnej między innymi za zamachy w Mumbaju w 2008 r., żyje w Pendżabie na wolności. Tego typu informacje mogą stawiać rządy PML-N w zupełnie innym świetle jeśli chodzi o przyszłe stosunki z Indiami, jak też w ogóle prowadzą do dość niepokojących wniosków.

Kwestia radykalnych ugrupowań terrorystycznych jest też punktem wyjścia dla bardziej szczegółowych rozważań, dotyczących wyników wyboru w poszczególnych prowincjach.

2. Swat Team – o terytoriach pasztuńskich, talibach i politycznym terroryzmie

Dotychczas Imran Khan nie miał specjalnych związków z terytoriami pasztuńskimi. Teraz jednak uzyskał na nich bardzo dobry rezultat. Z 35 okręgów wyborczych w prowincji Chajber-Pachtunchwa jego partia uzyskała 16 mandatów, na dodatek najpewniej utworzy rząd w zgromadzeniu ustawodawczym tej prowincji. PTI wygrało między innymi w niegdyś idyllicznej, a od lat trapionej przez radykałów dolinie Swat. Można z przekorą spytać – kto w takim razie jest oddziałem SWAT Imrana Khana na terytoria pasztuńskie?

Działający na tym obszarze talibowie pakistańscy ogłosili, że są przeciw demokracji i wielokrotnie atakowali kandydatów, tak podczas kampanii jak i w dniu wyborów. W sumie w atakach (choć nie za wszystkie musieli odpowiadać talibowie) zginęło ponad 150 osób, z czego 24 w dniu wyborów. Jednakże ostrze ich terroru nie dotknęło PTI (ani PML-N i wielu innych ugrupowaniach). Rzecznik talibów pakistańskich stwierdził, że trzy partie ,,otwarcie nazywają się sekularnymi i liberalnymi’’. Mają to być: PPP, Awami National Party i MQM. Tak się składa, że pierwsza z nich do tego momentu rządziła krajem, a pozostałe dwie były jej koalicjantami. Na dodatek Awami National Party jest ugrupowaniem działającym na terenach pasztuńskich i od zawsze było tam głównym rywalem talibów. W efekcie kandydaci ANP musieli być bardzo ostrożni i oszczędni w swoje kampanii, podczas gdy PTI organizowało potężne i doskonale widoczne wiece.

Jak widać, jakimś sposobem według talibów żadna partia opozycyjna nie jest ,,sekularna ani liberalna’’. Tymczasem wielu wyborców tak właśnie określiłoby PTI. Sam Imran Khan jest typowym nowoczesnym politykiem i bohaterem dla młodzieży z wielkomiejskiej klasy średniej; reprezentuje zupełnie inny świat niż surowa, tradycyjna, górska i plemienna kraina Pasztunów. Przywódca PTI nie głosił, co prawda, żadnych radykalnych poglądów religijnych, ale też unikał wyraźnej krytyki talibów. Co najmniej jedna zaś sprawa go z nimi łączy: krytyka amerykańskich samolotów na pasztuński pogranicze. Tak jak niektórzy oskarżali go o zbyt łagodne nastawienie do talibów, tak wiele osób oskarżało ich o takie samo nastawienie do niego. W odpowiedzi na tę krytykę pakistańscy talibowie stwierdzili, że odrzucają demokrację w ogóle i że będą ,,dokładnie obserwować Imrana Khana, gdy dojdzie do władzy’’. Czy jednak to nie zdradza w pewien sposób założenia, że miał on wygrać?

Zachowanie talibów można zatem określić mianem terroryzmu politycznego. Ich agresywne działania wymierzone były w konkretne partie, a zatem dawały większe szanse innym. Ta taktyka nie ograniczyła się zresztą do ziem pasztuńskich. Do krwawych zamachów doszło między innymi w Karaći i także tu zapewne sprawcami byli najczęściej talibowie; chociaż bowiem miasto to jest bardzo daleko od pogranicza, żyje tam bardzo wielu Pasztunów i ich głos ma wielką wagę w polityce. Politykę zastraszania zastosowano również wobec rządzącej PPP, która w obliczu groźby zamachów praktycznie w ogóle nie prowadziła kampanii wyborczej i to na pewno przełożyło się na wynik. W przeddzień wyborów porwano na przykład syna niedawnego premiera z ramienia PPP, Yuosufa Razy Gilaniego; jego los nie jest w chwili pisania tych słów znany. Jakkolwiek w tym wypadku nie wiadomo, kto za czynem tym stoi, można założyć, że znacznie osłabił on wigor PPP.

Reasumując, PTI odniosło dobre rezultaty na terenach pasztuńskich dzięki głoszeniu się przeciwnikami amerykańskich nalotów i przychylnej neutralności ze strony talibów pakistańskich. Choć ostatni, chociaż nie są ,,oddziałem SWAT’’ Imrana Khana, nie są także wrogami. Ciekawie będzie obserwować, jak PTI poradzi sobie dalej na obcym sobie terenie pusztuńskim. Dotąd wydawało się, że partia Imrana Khana jest najbardziej ,,europejskim’’ z ugrupowań pakistańskich. Zamiast opierać się na konkretnych grupach językowych, etnicznych, zawodowych czy religijnych, próbował zwracać się do wszystkich, szczególnie do młodego pokolenia. W Pakistanie jednak mówienie do wszystkich może się okazać mówieniem o niczym, a oparcie na konkretnych grupach może dawać gwarancję zwycięstwa, jeśli są to grupy z Pendżabu i Sindhu (o czym niżej). Ciekawe, czy PTI, które na pewno nie powiedziało ostatniego słowa, pozostanie przy swojej ,,europejskiej’’ strategii, czy też zmniejszy się do partii regionalnej i okrzepnie na terenach pusztuńskich (co byłoby dość zaskakującym zwrotem). W takim razie trzy główne partie kraju stałyby się tożsame z trzema regionami wysyłającymi do parlamentu najwięcej kandydatów: PPP – Sindh, PML-N – Pendżab, PTI – Chajber-Pachtunchwa.

3. Najważniejsze pole bitwy – Pendżab

PML-N i PPP to dwie największe partie Pakistanu, mające oparcie w dwóch najbogatszych, najważniejszych ekonomicznie i politycznie prowincjach: Pendżabie i Sindhu. Ta pierwsza zapewnia jednak znacznie więcej kandydatów niż druga: 147 do 60. Jak dotąd siły PPP i PML-N były wyrównane, bowiem o ile PML-N nie ma żadnych wpływów w prowincji Sindh, o tyle PPP ma wpływy także w niektórych regionach Pendżabu. To jednak teraz się zmieniło. Dotychczasowe bastiony PPP, takie jak miasto Fajsalabad, zostały szturmem zdobyte przez PML-N. W 31 okręgach wyborczych w Pendżabie, w których w 2008 r. sukces odnosiło PPP, teraz zwyciężyło PML-N. Według dostępnych mi obecnie danych, PPP nie uzyskało w tej prowincji ani jednego mandatu. Bez wątpienia zatem jednym z najważniejszych aspektów tych wyborów była utrata popularności PPP w Pendżabie. Irytujący dla wielu fakt, że wystarczy mieć absolutną władzę w Pendżabie, by rządzić całym Pakistanem, najlepiej skwitował Altaf Hussain, przywódca partii MQM, reprezentującej mniejszość Mohadźirów z Sindhu (patrz niżej). Gratulując Nawazowi Sharifowi, Altaf Hussain dodał że poprzez swoje zwycięstwo PML-N udowodniła, że reprezentuje wszystkich… Pendżabczyków.

Drugim wielkim przegranym w Pendżabie jest PML-Q. Partia ta oddzieliła się w 2002 r. od PML-N, a zatem wielu jej polityków ma znaczne wpływy w Pendżabie. O ile jednak PML-N była w (zrozumiałej skądinąd) opozycji wobec dyktatury P. Musharrafa, PML-Q była jednym z najważniejszych politycznych filarów władzy generała. Od 2008 r. zaś, gdy dyktator ustąpił, partia poparła nowy rząd PPP. Oportunistyczna strategia PML-Q długo jej się opłacała, teraz jednak najwyraźniej przestała: jako że partia od 11 lat jest u władzy, została zapewne skojarzona ze wszystkimi niepowodzeniami rządów w tym okresie. W 21 okręgach, które PML-Q wygrała w 2008 r., w 2013 r. oddała pozycję PML-N. W chwili pisania tych słów wydaje się, że nie wprowadzi ona z Pendżabu do Zgromadzenia Narodowego ani jednego posła poza samym przywódcą – Chaudhrym Pervezem Ilahim (zwycięzcą z okręgu NA-105). Jeśli tak, to że PML-Q jest skończona jako ugrupowanie, a PML-N utwierdziło się w roli hegemona Pendżabu.

Dużo mówiono o tym, że wiele z głosów wielkomiejskiego elektoratu pendżabskiego PML-N może teraz podebrać PTI. Tak stało się w 13 okręgach. Nie jest to jednak tak wielki cios dla Nawaza Sharifa ze względu na klęski pozostałych partii. Dodajmy, że Imran Khan kandydował w 4 okręgach wyborczych jednocześnie, bo tak też można robić zgodnie z pakistańską konstytucją. Jest to metoda na pokazanie się wszędzie, czyli dbanie o rozpoznawalność, i zmierzenie się z kilkoma oponentami. Jednakże ostatecznie nawet przy 4 sukcesach zdobywa się tylko jeden mandat. Imran Khan lepiej sprawdziłby się w ordynacji proporcjonalne, gdzie wizerunek wodza, partyjnej ,,jedynki’’, ciągnie w górę całą partię. W ordynacji jednomandatowej nie był jednak w stanie wygrać wyborów za wszystkich swoich podopiecznych, często mało znanych. Nie był też zresztą w stanie wygrać ich we wszystkich swoich okręgach i to, gdzie przegrał, również jest znaczące. Khan wygrał w jednym okręgu na terenach pasztuńskich (NA-1, Peshawar-I) i dwóch w Pendżabie (NA 71, Mianwali-I, NA-56, Rawalpindi-VII), ale przegrał w kolejnym okręgu w tej prowincji: Lahore-V (NA-122). Lahore, zaznaczmy, to najważniejsze miasto Pendżabu i bastion PML-N; i to właśnie kandydat tej partii, Sardar Ayaz Sadiq, pokonał tam Imrana Khana. Symbolicznie zatem były krykiecista nie zdobył Pendżabu.

Pamiętajmy wreszcie, że choć przez ostatnie 5 lat PPP rządziło całym krajem, Pendżabem rządziło PML-N (premierem stanu był Muhammad Shahbaz Sharif, brat Nawaza Sharifa). Partia miała zatem dość czasu i możliwości, by zadbać sobie o względy elektoratu. Będzie miała do tego jeszcze więcej okazji teraz, gdyż od 2013 r. rządzić będzie tak Pakistanem, jak i dalej prowincją Pendżab.

4. Niezdobyta twierdza – Sindh

Pakistani Peoples Party obroniło natomiast swój bastion – Sindh. Od lat rządzi tam tak we władzach prowincjonalnych jak i zdobywa znaczną część mandatów do Zgromadzenia Narodowego. Sojusznikiem PPP na obu tych poziomach jest partia Muttahida Quami Movement. Dwa ugrupowania dzielą nie tylko władzą, ale i elektoratem. O ile PPP jest związane przede wszystkim z Sindhijczykami, MQM wspierane jest przez Mohadźirów, czyli potomków imigrantów z Indii, żyjących głównie w dużych miastach Sindhu. Szczególną rolę odgrywa tu nadmorskie Karaći, które jest z kolei twierdzą MQM. W mieście tym funkcjonuje aż dwadzieścia okręgów wyborczych, czyli jedna trzecia w całym Sindhu.

Obecne wybory nie złamały układu MQM-PPP i zmiany w prowincji Sindh były niewielkie. Wystarczy zerknąć na tabelkę umieszczoną na koniec tego tekstu. Na 60 okręgów wyborczych tylko w 14 wynik był inny od wyniku z 2008 r.: to jest wygrały te same partie (oczywiście ostateczne wyniki mogą być trochę inne, w niektórych okręgach zarzuca się malwersacje, w co najmniej jednym głosowanie musi być powtórzone). Tylko w dwóch okręgach PML-N pokonała PPP. Dodajmy jednak, że 6 mandatów zdobyli politycy Pakistani Muslim League (Functional), czyli kolejnego odłamu niegdyś jednej Ligi Muzułmańskiej. PML-F jest zaś obecnie w sojuszu z PML-N. Tsunami powinno najsilniej uderzać w wybrzeże, tymczasem wyborcze tsunami Imrana Khana tutaj okazało się ledwie powiewem; jego PTI zdobyło ledwie 3 mandaty. Swoją drogą, byłby to kolejny dowód, że pewne siły promują byłego krykiecistę. Jego partia, teoretycznie ogólnopakistańska, stworzyła dużo większą konkurencję dla ANP w Chajber-Pachtunchwie i dla PML-N w Pendżabie niż dla PPP i MQM w prowincji Sindh. W Karaći, mimo licznych ostatnio walk i przemocy podczas wyborów, tradycyjnie dominowało MQM, zdobywając mandaty w 15 okręgach.

PPP i MQM utrzymają też zapewne władzę w zgromadzeniu ustawodawczym Sindhu. Jak dotąd na 130 obieranych miejsc PPP uzyskało tu 58 mandatów, MQM zaś 18, jednakże w chwili pisania tych słów nie ma wyników z 40 okręgów. Wynika z tego, że PPP nie ma się co martwić o Sindh, musi natomiast pomyśleć, jak wrócić do Pendżabu. Nawaz Sharif zaś powinien myśleć o tym, jak rozbić sojusz MQM i PPP, bo szanse na zaistnienie PML-N wydają się niewielkie.

5. Rebelia, nie wybory – Beludżystan

Beludżystan z jego 13 reprezentantami w zgromadzeniu narodowym jest najmniej reprezentowanym obszarem Pakistanu (po Gilgicie-Balistatnie i Azad Kaśmirze, mieszkańcy których w ogóle nie głosują na posłów). Jest to też region zacofany gospodarczo, o silnym nurcie separatystycznym, który od dawna był krwawo tłumiony przez armię. Ze względu na niestabilność i w proteście przeciw brutalnym ekscesom sił bezpieczeństwa, jak i niewystarczającej reakcji rządu na nie, wielu Beludżów do wyborów po prostu nie poszło. O ile szacuje się, że w całym Pakistanie frekwencja wyniosła ok. 60%., w Beludżystanie mogła wahać się w granicach 35-40%.

Warto odnotować trzy mandaty Pakhtunkhwa Milli Awami Party. Jej silna obecność przypomina o fakcie, że drugą grupą językową Beludżystanu po samych Beludżach są Pasztuni. PkMAP głosi konieczność połączenia wszystkich terenów pasztuńskich w jedną prowincję, a zatem podziału Beludżystanu. Pozostanie patrzeć, jak na wzrost sił PkMAP zapatrywać się będą Beludżowie. Podobnie trzy mandaty zdobyła religijna partia Jamaat Ulema-e-Islam (Fazl), pod wodzą Fazlula Rehmana, która zaznaczyła także swoją obecność w Chajber-Pachtunchwie. Tymczasem partie skupiające się na elektoracie Beludżów odniosły mniejsze sukcesy: National Party (Pakistan) wprowadzi do Zgromadzenia Narodowego dwóch posłów, Balochistan National Party zaś jednego. Podobny rozkład jest w zgromadzeniu prowincjonalnym Beludżystanu. Na 51 bezpośrednio wybieranych reprezentantów według obecnych danych PkMAP będzie mieć 11, 9 to politycy niezależni, 6 wprowadzi NP(P), czterech JUI(F), ale ośmiu, co ciekawe, PM(N). Niska obecność ugrupowań odwołujących się do tożsamości Beludżów jest najlepszym dowodem na to, że wielu mieszkańców tej prowincji utraciło wiarę w demokratyczne wybory.

Porównanie wyników partii w trzech ostatnich wyborach:

Nazwy okręgów wyborczych w wyborach związkowych w Pakistanie określa się skrótem NA (od National Assembly, czyli Zgromadzenia Narodowego, odpowiednika Sejmu) i numerem cyfrą arabską. W rozwinięciu podaje się nazwę okręgu wyborczego; w sytuacji gdy nazwę tę nosi więcej niż jeden okrąg, dodaje się numer zapisany cyfrą rzymską.

W poniższej tabelce pomijam wyniki z pasztuńskich Federally Administered Tribal Areas (NA 36 do NA 47), nie mogą bowiem tam działać partia, a zatem wszyscy kandydaci są niezależni.

Nie podaję także wyników do zgromadzeń ustawodawczych poszczególnych prowincji (do których głosuje się z osobnych okręgów, ale w tym samym czasie co do Zgromadzenia Narodowego). Zasadniczo te same ugrupowania, które uzyskały większość mandatów do Zgromadzenia Narodowego w poszczególnych prowincjach zdobyły też większość w zgromadzeniach tych prowincji.

Wytłuszczeniem oznaczam zmianę na pozycji lidera w danym okręgu w 2013 r. w porównaniu z rokiem 2008.

Partia zwycięska w: 2013 2008 2002

Chajber-Pachtunchwa

NA-1 (Peshawar – I) PTI ANP MMA
NA-2 (Peshawar – II) PTI PPP MMA
NA-3 (Peshawar – III) PTI PPP MMA
NA-4 (Peshawar – IV) PTI ANP MMA
NA-5 (Nowshera – I) PTI PPP MMA
NA-6 (Nowshera – II) PTI ANP MMA
NA-7 (Charsadda – I) JUI-F ANP MMA
NA-8 (Charsadda – II) QWP PPP (Sh.) PPP (Sherpao)
NA-9 (Mardan – I) ANP ANP MMA
NA-10 (Mardan – II) JUI-F MMA MMA
NA-11 (Mardan – III) PTI PPP MMA
NA-12 (Swabi – I) AJIP IND MMA
NA-13 (Swabi – II) PTI ANP MMA
NA-14 (Kohat) PTI ANP MMA
NA-15 (Karak) PTI MMA MMA
NA-16 (Hangu) PTI ANP MMA
NA-17 (Abbotabad-I) PTI PML-N PML-Q
NA-18 (Abbotabad-II) PML-N PML-N PML-Q
NA-19 (Haripur) PTI PML-N PML-Q
NA-20 (Mansehra – I) PML-N PML-N PML-Q
NA-21 (Mansehra – II) PML-N PML-N MMA
NA-22 (Battagram) JUI-F PML-Q MMA
NA-23 (Kohistan) JUI-F IND MMA
NA-24 (D.I.Khan) JUI-F PPP MMA

NA-25 (D.I.Khan-cum-Tank)

JUI-F

MMA

MMA

NA-26 (Bannu)

JUI-F

MMA

MMA

NA-27 (Lakki Marwat)

JUI-F PML-Q

MMA

NA-28 (Buner)

JI

ANP

PPP (Sherpao)

NA-29 (Swat – I) PTI ANP MMA
NA-30 (Swat – II) PTI PPP MMA
NA-31 (Shangla) PML(N) PML-Q MMA
NA-32 (Chitral) APML PML-Q MMA
NA-33 (Upper-Dir-cum-Lower-Dir) JI PPP MMA
NA 34 (Lower Dir) JI PPP MMA
NA-35 (Malakand Protected Area) PTI PPP MMA

Islamabad

NA-48 (Islamabad – I) PTI PML-N MMA
NA-49 (Islamabad – II) PML-N PML-N PPP

Pendżab

NA-50 (Rawalpindi – I) PML-N PML-N PPP
NA-51 (Rawalpindi – II) PML-N PPP PPP
NA-52 (Rawalpindi –III) PML-N PML-N PML-N
NA-53 (Rawalpindi –IV) PTI PML-N IND
NA-54 (Rawalpindi –V) PML-N PML-N PPP
NA-55 (Rawalpindi- VI) APML PML-N IND
NA-56(Rawalpindi- VIII) PTI PML-N IND
NA-57 (Attock-I) PML-N PML-N PML-Q
NA-58 (Attock-II) PML-N PML-Q PML-Q
NA-59 (Attock-III) PML-N PPP PML-Q
NA-60 (Chakwal-I) PTI PML-N PML-Q
NA-61 (Chakwal-II) PTI PML-N IND
NA-62 (Jhelum – I) PTI PML-N PML-Q
NA-63 (Jhelum – II) PML-N PML-N PML-N
NA-64 (Sargodha-I) PML-N PPP PPP
NA-65 (Sargodha-II) PML-N PML-Q PML-Q
NA-66 (Sargodha-III) PML-N PPP PPP
NA-67 (Sargodha-IV) PML-N PML-Q PML-Q
NA-68 (Sargodha-V) PML-N PML-N PML-Q
NA-69 (Khushab-I) PML-N PML-Q NA
NA-70(Khushab-II) PML-N PML-N IND
NA-71 (Mianwali-I) PTI IND PTI
NA-72 (Mianwali-II) PTI IND PPP
NA-73 (Bhakkar-I) PML-N IND PML-Q
NA-74 (Bhakkar-II) IND IND PML-Q
NA-75 (Faisalabad-I) PML-N PPP PML-Q
NA-76 (Faisalabad-II) PML-N PPP PML-Q
NA-77 (Faisalabad-III) PML-N PML-Q PML-Q
NA-78 (Faisalabad-IV) PML-N PPP PML-Q
NA-79 (Faisalabad-V) PML-N IND PML-Q
NA-80 (Faisalabad-VI) PML-N PML-Q PML-N
NA-81 (Faisalabad-VII) PML-N PPP PPP
NA-82 (Faisalabad-VIII) PML-N PML-N PML-N
NA-83 (Faisalabad-IX) [wynik jeszcze nieznany] PPP PML-Q
NA-84 (Faisalabad-X) PML-N PML-N PML-N
NA-85 (Faisalabad-XI) PML-N PML-N PML-N
NA-86 (Jhang-I) PML-N PPP PML-Q
NA-87 (Jhang-II) PML-N PML-Q PML-Q
NA-88 (Jhang-III) IND PML-Q PPP
NA-89 (Jhang-IV) PML-N PML-Q IND
NA-90 (Jhang-V) IND IND IND
NA-91 (Jhang-VI) IND PML-Q PML-Q
NA-92 (Toba Tek Singh-I) PML-N PML-Q PML-J
NA-93 (Toba Tek Singh-II) PML-N PML-N IND
NA-94 (Toba Tek Singh-III) PML-N PML-Q IND
NA-95 (Gujranwala-I) PML-N PML-N PPP
NA-96 (Gujranwala-II) PML-N PML-N MMA
NA-97 (Gujranwala-III) PML-N PML-N PML-Q
NA-98 (Gujranwala-IV) PML-N PPP PPP
NA-99 (Gujranwala -V) PML-N PML-N PML-Q
NA-100(Gujranwala-VI) PML-N IND PML-Q
NA-101(Gujranwala-VII) PML-N PML-N PML-J
NA-102 (Hafizabad-I) PML-N PML-N PML-Q
NA-103 (Hafizabad-II) PML-N PML-Q PML-Q
NA-104 (Gujrat-I) PML-N PML-Q PML-Q
NA-105 (Gujrat– II) PML-Q PPP PML-Q
NA-106 (Gujrat –III) PML-N PPP PPP
NA-107 (Gujrat –IV) PML-N PML-N PPP
NA-108 (Mandi Bahauddin-I) IND PPP PMl-Q
NA-109 (Mandi Bahauddin-II) PML-N PPP PPP
NA-110 (Sialkot-I) PML-N PML-N PML-N
NA-111 (Sialkot-II) PML-N PPP PMl-Q
NA-112 (Sialkot-III) PTI PML-N PML-Q
NA-113 (Sialkot-IV) PML-N PML-N PML-Q
NA-114 (Sialkot-V) PML-N PML-N PML-Q
NA-115 (Narowal-I) PML-N PML-N PML-Q
NA-116 (Narowal-II) PML-N IND PML-Q
NA-117 (Narowal-III) PML-N PML-N PML-Q
NA-118 (Lahore-I) PML-N PML-N IND
NA-118 (Lahore-II) PML-N PML-N PML-N
NA-120 (Lahore – III) PML-N PML-N PML-N
NA-121 (Lahore – IV) PML-N PML-N MMA
NA-122 (Lahore – V) PML-N PML-N PML-N
NA-123 (Lahore – VI) PML-N PML-N PML-N
NA-124 (Lahore-VII) PML-N PML-N PML-N
NA-125 (Lahore-VIII) PML-N PML-N PML-Q
NA-126 (Lahore – IX) PTI PML-N MMA
NA-127 (Lahore – X) PML-N PML-N PAT
NA-128 (Lahore-XI ) PML-N PML-N PPP
NA-129 (Lahore-XII ) PML-N PPP PML-Q
NA-130 (Lahore-XIII ) PML-N PPP PPP
NA-131(Sheikhupura-I) PML-N PML-N PML-Q
NA-132(Sheikhupura-II) PML-N PML-N PML-N
NA-133(Sheikhupura-III) PML-N PML-N PML-N
NA-134(Sheikhupura-IV) PML-N PML-N PPP
NA-135(Sheikhupura-V) PML-N PML-N PML-Q
NA-136(Sheikhupura-VI) PML-N PML-N PML-Q
NA-137(Sheikhupura-VII) PML-N IND PML-Q
NA-138 (Kasur-I) PML-N PML-N PML-Q
NA-139 (Kasur-II) PML-N PML-N PPP
NA-140 (Kasur-III) PML-N PPP PML-Q
NA-141 (Kasur-IV) PML-N PML-N PML-Q
NA-142 (Kasur-V) PML-N PML-Q PML-Q
NA-143 (Okara-I) PML-N PPP PML-Q
NA-144 (Okara-II) PML-N IND PPP
NA-145 (Okara-III) PML-N PPP PML-Q
NA-146 (Okara–IV) PML-N IND IND
NA-147 (Okara-V) PML-N IND PML-J
NA-148 (Multain-I) PML-N PPP PPP
NA-149 (Multan-II) PTI PML-N PPP
NA-150 (Multan-III) PTI PML-N PML-N
NA-151 (Multan-IV) PML-N PPP PML-Q
NA-152 (Multan-V) PML-N PPP PPP
NA-153 (Multan-VI) PML-N PML-Q PML-N
NA-154 (Lodhran–I) PTI IND IND
NA-155 (Lodhran–II) IND PPP PML-Q
NA-156 (Khanewal-I) IND PML-Q PPP
NA-157 (Khanewal-II) PML-N PML-Q IND
NA-158 (Khanewal-III) PML-N PML-Q PPP
NA-159 (Khanewal-IV) PML-N PPP PML-Q
NA-160 (Sahiwal-I) PML-N PML-N PPP
NA-161 (Sahiwal-II) PML-N IND IND
NA-162 (Sahiwal-III) PTI PPP IND
NA-163 (Sahiwal-IV) PML-N PML-Q NA
NA-164 (Pakpattan-I) PML-N PML-N PML-Q
NA-165 (Pakpattan-II) PML-N PML-N PML-Q
NA-166 (Pakpattan-III) PML-N PML-N PML-Q
NA-167 (Vehari-I) PML-N PML-Q PML-Q
NA-168 (Vehari-II) PML-N PPP PML-Q
NA-169 (Vehari-IIII) IND PML-N PML-Q
NA-170 (Vehari-IV) PML-N PPP PPP
NA-171 (D.G.Khan-I) PML-N PML-Q PML-Q
NA-172 (D.G.Khan-II) IND PML-Q NA
NA-173 (D.G.Khan-III) IND PML-N NA
NA-174 (Rajanpur-I) PML-N PML-Q NA
NA-175(Rajanpur-II) PML-N PPP IND
NA-176(Muzaffgarh-I) PML-N PPP PPP
NA-177(Muzaffgarh-II) IND PPP PML-Q
NA-178(Muzaffgarh-III) IND PPP PML-Q
NA-179(Muzaffgarh-IV) PML-N PPP PML-Q
NA-180(Muzaffgarh-V) IND PPP PPP
NA-181(Layyah-I) PML-N PML-Q PML-Q
NA-182 (Layyah-II) PML-N PML-N PPP
NA-183(Bahawalpur-I) PML-N PPP PML-Q
NA-184(Bahawalpur-II) PML-N IND PPP
NA-185(Bahawalpur-III) PML-N PML-N NA
NA-186(Bahawalpur-IV) PML-N PML-Q NA
NA-187(Bahawalpur-V) PML-N PML-N PPP
NA-188 (Bahawalnagar-I) IND PML-Q PML-Q
NA-189 (Bahawalnagar-II) PML-N PPP PPP
NA-190 (Bahawalnagar-III) PML-N PPP PML-Q
NA-191 (Bahawalnagar-IV) PML-Z PPP PML-Q
NA-192(Rahim Yar Khan-I) PML-Z PPP IND
NA-193(Rahim Yar Khan-II) PML-N PPP PPP
NA-194(Rahim Yar Khan-III) IND PPP PML-Q
NA-195(Rahim Yar Khan-IV) PPP PML-F PML-Q
NA-196(Rahim Yar Khan-V) PML-N PPP PPP
NA-197(Rahim Yar Khan-VI)

PML-N

PML-N

PPP

Sindh

NA-198 (Sukkur-I) PPP PPP PML-F
NA-199 (Sukkur-II) PPP PPP PPP
NA-200 (Ghotki-I) PPP PPP PPP
NA-201 (Ghotki-II) PPP IND IND
NA-202 (Shikarpur) NPP PPP NA

NA-203 (Shikarpur-cum-Sukker-cum-Larkana)

PML(F)

PML(Q)

PML(Q)

NA-204 (Larkana)

PPP

PPP

PPP

NA-205 (Larkana-cum-Qambar-Shehdad-Kot) PPP PPP PPP
NA-206 (Qambar Shehdad Kot) PPP PPP PPP
NA-207 (Larkana-cum-Shikarpur-cum-Qambar-Shehdad-Kot) PPP PPP PPP
NA-208 (Jacobabad) PPP PPP PPP
NA-209 (Jacobabad-cum-Kashmor) PPP PPP PPP
NA-210 (Kashmor) PPP PML-Q NA
NA-211 (Noshehro Feroze I) NPP NPP NA
NA-212 (Noshehro Feroze II) PPP PPP PPP
NA-213 (Nawabshah-I) PPP PPP PPP
NA-214 (Nawabshah-II) PPP PPP PPP
NA-215 (Khairpur-I) PPP PPP PPP
NA-216 (Khairpur-II) PML(F) PML(F) PML(F)
NA-217 (Khairpur-III) PML(F) PPP PPP
NA-218 (Matyari-cum-Haiderabad) PPP PPP PPP
NA-219 (Haiderabad-I) MQM MQM MQM
NA-220 (Haiderabad-II) MQM MQM MMA
NA-221 (Haiderabad-cum-Matyari) PPP PPP PPP
NA-222 (Tando-Muhammad-Khan-cum-Haiderabad-cum-Badin)

PPP

PPP

PPP

NA-223 (Tando-Allahyar-cum-Matyari)

PPP

PPP

PPP

NA-224 (Badin-cum-Tando I) PPP PPP PPP
NA–225 (Badin-cum-Tando II) PPP IND IND
NA-226 (Mirpur-Khas-cum-Umarkot I) PPP PPP PPP
NA-227 (Mirpur-Khas-cum-Umarkot II) PPP PPP PPP
NA-228 (Mirpur-Khas-cum-Umarkot III) PPP PPP PPP
NA-229 (Tharparkar-I) IND PML-Q NA
NA-230 (Tharparkar-II) PTI PML-Q NA
NA-231 (Dadu-I) PPP PPP PPP
NA-232 (Dadu-II) PPP PPP PPP
NA-233 (Dadu-III) PPP PPP PPP
NA-234 (Sanghar-I) PML-F PML-F PML-F
NA-235 (Sanghar-II) PML-F PML-F PML-F
NA-236 (Sanghar-III) PML-F PPP PML-F
NA-237 (Thatta-I) PML(N) PPP PML-Q
NA-238 (Thatta-II) IND PML-Q PML-Q
NA-239 (Karachi–I) PTI PPP MMA
NA-240 (Karachi-II) MQM MQM MQM
NA-241 (Karachi-III) MQM MQM MMA
NA-242 (Karachi-IV) MQM MQM MQM
NA-243 (Karachi-V) MQM MQM MQM
NA-244 (Karachi-VI) MQM MQM MQM
NA-245 (Karachi-VII) MQM MQM MQM
NA-246 (Karachi – VIII) MQM MQM MQM
NA-247 (Karachi-IX)) MQM MQM MQM
NA-248 (Karachi – X) PPP PPP PPP
NA-249 (Karachi – XI) MQM MQM MQM
NA-250 (Karachi-XII) PTI MQM MMA
NA-251 (Karachi-XIII) MQM MQM MQM
NA-252 (Karachi-XIV) MQM MQM MQM
NA-253 (Karachi – XV) MQM MQM MMA
NA-254 (Karachi-XVI) [wynik jeszcze nieznany] MQM MQM
NA-255 (Karachi-XVII) MQM MQM MQM
NA-256 (Karachi-XVIII) MQM MQM MQM
NA-257 (Karachi-XIX) MQM MQM MQM
NA-258 (Karachi-XX) PML(N) PPP PPP

Beludżystan

NA-259 (Quetta) PkMAP PPP MMA
NA-260 (Quetta-cum-Chagai-cum-Mustang) PPP PPP MMA
NA-261 (Pishin-cum-Ziarat) PkMAP MMA MMA
NA-262 (Killa Abdullah) PkMAP MMA PkMAP
NA-263 (Loralai) JUI(F) PML-Q PML-N
NA-264 (Zhob-cum-Killa-Saifullah) JUI(F) IND MMA
NA-265 (Sibi-cum-Kohlu-cum-Dera-Bugti) IND PML-Q JWP
NA-266 (Nasirabad) IND PPP PML-Q
NA-267 (Kachhi) IND IND NA
NA-268 (Kalat-cum_Mastung) NP(P) PPP MMA
NA-269 (Khuzdar) JUI(F) IND BNP
NA-270 (Awaram-cum-Las-Bela) IND PML-Q PML-Q
NA-271 (Kharan-cum-Panjgur) BNP IND MMA
NA-272 (Kech-cum-Gwadar) NP(P) BNP IND

Skompilowane z pomocą strony Election Commission of Pakistan (ecp.gov.pk) i danych z gazety The Dawn: www.dawn.com.

Objaśnienia nazw partii:

APML – All-Pakistan Muslim League

AMLP – Awami Muslim League Pakistan

BNP – Balochistan National Party

IND – kandydat niezależny

JI – Jamaat-e-Islami

JMP – Jamhoori Watan Party

JUI-F – Jamaat Ulema-i-Islam (Fazl)

MMA – Muttahhida Majlis-e-Amal Pakistan

NA – National Alliance

NPP – National Peoples Party

NP(P) – National Party (Pakistan)

PkMAP –Pakhtunkhwa Milli Awami Party

PML-J – Pakistani Muslim League (Junejo)

PML-F – Pakistani Muslim League (Functional)

PML-N – Pakistani Muslim League (Nawaz)

PML-Q – Pakistani Muslim League(Quiad-e-Azam)

PML-Z – Pakistani Muslim League (Zia ul-Haq Shaheed)

PAT – Pakistan Awami Tehreek

PTI – Pakistan Tehreek-e-Insaf

PPP – Pakistani Peoples Party

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Iwanek: Kto rządzi Pendżabem, ten rządzi krajem. O wynikach wyborów w Pakistanie Reviewed by on 13 maja 2013 .

Po raz drugi w historii Pakistanu demokratycznie wybrany rząd dotrwał do końca kadencji, nie rozpadając się po drodze i nie będąc rozwiązanym w wyniku wojskowego zamachu stanu. Tak, tak – stało się to drugi raz. Wszędzie wokół powtarza się, że to udało się po raz pierwszy. Ba, wczoraj od jednej z polskich rozgłośni radiowych dowiedziałem

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • W Karaczi przynajmniej z tego, co „się słyszy”, głosowanie na MQM odbywało się pod przymusem i wiele osób, które chciały głosować na inne partie, nie mogło tego zrobić. Albo musieli głosować kilka razy… Jak na razie wybory powtórzono tylko w jednym okręgu,w Clifton, a protestów jest znacznie więcej, w innych dzielnicach Karaczi, i trudno powiedzieć, czy tam też zostanie podjęta decyzja o powtórce… Chętnie bym przeczytała jakąś analizę „z zewnątrz” działania MQM w Karaczi. Zetknęlam się już z różnymi porównaniami, szczególnie trafne mi się wydaje porównanie do partii bolszewickiej, oczywiście na mniejszą skalę. Od prawie 4 lat mieszkam w rejonie, w którym ta partia rządzi, niedaleko od jej różnych „historycznych” miejsc, i to jest jedno z najbardziej zdumiewających doświadczeń tu – życie „pod jej rządami”.

    • No tak, dlatego też napisałem – i ciągle podtrzymuję – że wybory jako takie nie zostały sfałszowane, ale oczywiście mogło dochodzić (i jak Pani pisze – najpewniej dochodziło) do oszustw w poszczególnych okręgach. To zresztą w ogóle jest pytanie, co rozumiemy przez oszustwo: przerobienie formularza lub podmienienie, zmuszenie kogoś do głosowania czy kupienie głosów. Dużo się czyta i słyszy, że np. to ostatnie dzieje się regularnie w Indiach i Pakistanie. I jest z pewnością praktyka zła, tylko że może do niej uciec się każdy, natomiast fałszowanie już złożonych w urnie formularzy jest możliwe tylko wtedy, gdy mamy wpływ na odpowiednie instytucje (no, możemy też wparować z karabinami i stosem gotowych formularzy, co też czasem się zdarzało, ale wtedy wszyscy o tym wiedzą).
      Na pewno zatem lepiej mówić, że te wybory pokazują nie tyle popularność, co wpływy partii – co Pani przykłady z MQM być może pokazują. Nie twierdzę zatem, że wygrała wolna wola obywatela, tylko że wygrała partia opozycyjna, a już jakimi zakulisowymi metodami to się stało, to inna sprawa; demokracja zaś wygrała w tym sensie, że wygrała jako alternatywa w stosunku do władzy wojskowej, natomiast to, czy wszędzie wygrała demokratycznie, to już osobna kwestia.
      Nadal jednak pokazuje to według mnie, że żadne ogólnokrajowe szare eminencje nie przerobiły potem papierów, bo skoro MQM to sojusznik PPP, to ,,powinno” teraz przegrać. Z drugiej strony, MQM trzyma się Karaći niezależnie od tego skąd wieje wiatr. Przecież byli u władzy i pod Musharrafem, kiedy były ewidentne oszustwa wyborcze i wspierali jego rząd, tak jak potem PPP – zresztą Musharraf jest Mohadźirem, tak jak elektorat MQM.
      Ja nie podołałbym osobnej analizie działalności MQM, na gruncie polskim ciekawie pisze o tym O.B. Jones w Pakistan. Oko Cyklonu – teraz już oczywiście trochę się ta książka zestarzała, ale generalne wrażenie z metod działania MQM jakie pozostaje po lekturze, jest bardzo negatywne. A tym gorsze jeśli chodzi o MQM-Haqiqi.

  • Niestety, już pierwszy akapit zawiera istotne nieścisłości.

    Za rządów Zufikara Ali Bhutto wybory w Pakistanie miały pierwotnie się odbyć w drugiej połowie 1977. Bhutto jednak doprowadził do przedterminowych wyborów 7 stycznia 1977. Zatem Zufikar Ali Bhutto i jego rząd NIE DOCZEKAŁ KOŃCA PEŁNEJ KADENCJI – odróżnieniu od tego rządu.

    Czego się jednak nie zauważa to fakt, że ten ostatni rząd – choć dotrwał do końca pełnej kadencji i te wybory nie były przedterminowe – to miał dwóch premierów, tj. Yousaf Raza Gillani i Raja Pervaiz Ashraf (zamiana nastąpiła w czerwcu 2012). Jeżeli by założyć, że zmiana premiera oznacza też zmianę rządu (a przynajmniej kluczową zmianę), to by znaczyło, że do tej pory nie było w Pakistanie ANI JEDNEGO RZĄDU, który by dotrwał do końca pełej kadencji z tym samym premierem.

    A na tezę autora, że wybory nie zostały sfałoszowane, lepiej spuścić zasłonę milczenia i zawstydzenia… Trudno by było w świetle tej karkołomnej tezy o zasadniczo uczciwych wyborach zrozumieć decyzję państwowej komisji wyborczej o powtórzeniu wyborów w szeregu okręgów wyborczych.

    • Szanowny Panie

      Po pierwsze.
      Tak w Indiach, jak w Pakistanie zdarza się, że rząd decyduje się zorganizować wybory trochę wcześniej, np. miesiąc czy kilka. Ale nikt tego nie traktuje jako skróconej kadencji.
      Po drugie.
      Napisałem w pierwszym zdaniu tekstu:
      ,,Po raz drugi w historii Pakistanu demokratycznie wybrany rząd dotrwał do końca kadencji, nie rozpadając się po drodze i nie będąc rozwiązanym w wyniku wojskowego zamachu stanu”
      Nie rozpatrywałem więc sytuacji rozpisania wcześniejszych wyborów, tylko tego czy po drodze rząd nie rozpadł się ani nie został rozwiązany przez wojsko.
      Po trzecie.
      Poprzednie wybory były na przełomie grudnia 1970 i stycznia 1971. Potem była, co prawda, wojna 1971 r. (bez której PPP nie utworzyłoby rządu, bo przecież wybory wygrała Awami League). Tak czy inaczej, rząd funkcjonował od 1970 do 1977. Było to zatem nawet więcej niż przewidziane pięć lat!
      Po czwarte.
      Nikt, nigdzie na świecie, nie traktuje zmiany premiera bez zmiany rządu jako koniec kadencji. Czy jak w Polsce Kazimierza Marcinkiewicza zastąpił Jarosław Kaczyński ktokolwiek nazwał to końcem kadencji.
      Po piąte.
      Oczywiście, nie mam wglądu za kotary pakistańskiej polityki i w tej kwestii mogę się mylić.
      Ale argument przedstawiłem: wygrała partia rywalizująca tak z wojskiem jak i z rządem. A tylko te dwie instytucje mogły sfałszować wybory. W 1977 fałszował je rząd. W latach 1999-2008 fałszowała je dyktatura generała Musharrafa. Jeśli wybory wygrała opozycja wobec rządzących instytucji, to jak mogła je sfałszować?
      Po szóste.
      Powtarzanie wyborów w okręgach się zdarza i oczywiście, że dowodzi nieścisłości a zapewne i oszustw w wielu okręgach. Ale gdyby wybory zostały całościowo sfałszowane, to fałszującym na pewno nie zależałoby na ich powtarzaniu w wielu okręgach. Powtarzanie wyborów dowodzi i słabości i siły systemu – słabości, ze dopuszczono do tylu sytuacji, ale siły, że przynajmniej nie zamiata się tego pod dywan, tylko oficjalnie przyznaje do porażek i powtarza głosowanie.

Pozostaw odpowiedź