Artykuły,Publicystyka

K. Hajduk: przegląd chiński #29

Chiny i Wielka Brytania zastanawiają się nad strefą wolnego handlu

Philip Hammond, brytyjski minister finansów, podczas konferencji prasowej odbywającej się przy okazji spotkania G20 w Chengdu powiedział, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie jest jedynym zmartwieniem światowej gospodarki. Na pewno przyczyni się ono do wahań i niestabilnej sytuacji rynku, jednakże Zjednoczone Królestwo widzi szansę rozwoju kontaktów z Państwem Środka oraz Australią i Indiami. Pytany o możliwości dotyczące otwarcia strefy wolnego handlu, minister potwierdził, że taka opcja jest brana pod uwagę.

Wielka Brytania i Chiny są związane ze sobą partnerstwem strategicznym. Pomimo że Brytyjczycy w referendum zdecydowali o opuszczeniu Unii Europejskiej, to Wielka Brytania nadal pragnie budować mocne relacje z Chinami, aby obie strony mogły z tego czerpać profity.

Podczas sesji zorganizowanej w niedzielę wszyscy zebrani ministrowie jednogłośnie stwierdzili, że Brexit naraża gospodarki na działanie niekorzystnych czynników, a co za tym idzie w interesie każdej strony jest używanie odpowiednich narzędzi, które ich przed tym ochronią.

Jak poinformowało chińskie Ministerstwo Handlu, dla Chin istotne jest podpisanie umowy o strefie wolnego handlu z Wielką Brytanią. Za porozumieniem kryłoby się zniesienie restrykcji Państwa Środka względem bankowości i inwestycji angielskich, co byłoby ważne dla eksportu.

http://finance.sina.com.cn/stock/usstock/c/2016-07-25/doc-ifxuhukv7445617.shtml

http://cn.reuters.com/article/column-china-capital-flow-idCNKCS1050I3

Źródło: commons.wikipedia.org

Źródło: commons.wikipedia.org

Szczyt Chiny-UE

W dniach 12-13 lipca w Pekinie odbył się szczyt Chiny – Unia Europejska, podczas którego zarówno poruszono kwestie polityczne oraz gospodarcze, jak również uzgodniono plan współpracy strategicznej China-EU 2020 oraz wydano zgodę na pierwsze projekty z nim związane. Kością niezgody podczas spotkania stała się wypowiedź pani komisarz Cecilii Malmström, która zaakcentowała, że Unia Europejska jak najbardziej wspiera działania Państwa Środka nastawione na otrzymanie statusu gospodarki rynkowej, jednakże jak do tej pory nie widać zbyt wielu działań świadczących o tym, że Chiny chcą osiągnąć ten cel. Komisarz skrytykowała chińskie władze, które „zalewają” zagraniczne rynki nadwyżkami surowców naturalnych oraz tanimi produktami, a dodatkowo dopuszczają się dyskryminacji niemacierzystych firm, które wchodzą na ich rynek.

W 2001 roku Chińska Republika Ludowa przystąpiła do Światowej Organizacji Handlu. Po 15 latach członkostwa w organizacji rząd chiński uważał, że nie będzie już problemów z uzyskaniem statusu gospodarki rynkowej. Nic bardziej mylnego. Owszem mieliby oni większą ochronę przed postępowaniem antydumpingowym, jednakże obecna sytuacja z nadprodukcją stali i eksportowaniem jej na rynki zagraniczne, nie ułatwia osiągnięcia celu.

Premier Li Keqiang podkreślił podczas szczytu, że problem z nadwyżkami występuje, ale rząd zajął się już pracami nad jego rozwiązaniem. Do opinii publicznej wypłynął komentarz, że około 1,8 miliona hutników może stracić z tego powodu prace, ponieważ wiele zakładów zostanie zamkniętych. Władze Państwa Środka dostrzegły, że nawet zwiększenie popytu wewnętrznego nie rozwiąże problemu, ponieważ stal przestaje być już tak poszukiwanym surowcem, jak było jeszcze kilka lat temu, a co za tym idzie wiele hut, które przestaną być rentowne, zostanie zlikwidowanych. Aby pozbyć się już wydobytej stali, producenci obniżają ceny jak tylko się da i zalewają rynki zachodnie.

Przystępując do WTO w 2001 roku, Chiny między innymi zobowiązały się do eliminacji zakazanych subsydiów oraz określania cen swoich produktów w oparciu o sytuację rynkową. Szczególnie to drugie jest argumentem wykorzystywanym przez Unię Europejską przeciwko przyznaniu państwu statusu gospodarki rynkowej. Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping podkreślił, że Chińczycy mają nadzieję na dotrzymanie Artykułu 15 umowy o przystąpieniu Chin do WTO, w którym napisano, że po 15 latach (a więc 11 grudnia 2016 roku) państwo otrzyma status gospodarki rynkowej. Aby podeprzeć swoją tezę, Xi napomknął o licznych inwestycjach Chińczyków w Europie oraz projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku.

Bój toczony o nadwyżki skupia się na wielu surowcach: grafit, kobalt, miedź, chrom, lit, magnez, antymon, ind, tantal. Jak podaje Komisja Europejska, część z nich figuruje na liście istotnych [dla Unii Europejskiej] surowców z 2013 roku, które są ważne dla podnoszenia jakości życia obywateli. Wartość całkowita eksportu tych surowców została oszacowana na 1,2 mld euro, z czego 1/6 trafiła do Europy. Według europejskich analityków po uzyskaniu przez Chiny statusu gospodarki rynkowej do Europy mogłaby trafiać większa ilość poszukiwanych surowców. Jednak strony rządzący obawiają się, że oprócz nich zwiększy się również eksport niechcianych towarów. Komisarz Cecilia Malmström jeszcze przed szczytem (dzień wcześniej miała swój wykład na jednym z chińskich uniwersytetów) zwróciła uwagę na fakt, że Chińczycy dużo wymagają od Zachodu, natomiast przemianę powinni zacząć od siebie samych, w szczególności od lepszego traktowania przedsiębiorców zagranicznych. Jak zaznaczyła, rozmowy o wolnym handlu nie zaczną się dopóki ten warunek nie zostanie spełniony.

Malmström zwróciła również uwagę na ograniczanie zagranicznych organizacji pozarządowych. Pod koniec kwietnia przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping zdecydował się na wprowadzenie kolejnych mechanizmów, które miałyby na celu większą kontrolę nad wpływami Zachodu. Tym samym zostało wprowadzone nowe prawo dotyczące zagranicznych NGO. Human Rights Watch ocenił nowe prawo negatywnie, oświadczając, że taki ruch ogranicza prawa człowieka do wolności słowa i opinii, a więc jest to niezgodne z artykułem 35 Konstytucji ChRL. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zwrócił uwagę, że Chiny są kluczowym partnerem handlowym dla Unii Europejskiej, jednakże nie można przymknąć oka na ograniczenia praw człowieka w kwestiach wolności słowa w mediach.

https://www.hrw.org/zh-hans/news/2016/07/12/292270

http://info.ec.hc360.com/2016/07/181524872644.shtml

Dalsze napięcie na Morzu Południowochińskim

Premier Li Keqiang zwrócił się z prośbą, aby Unia Europejska oraz kraje członkowskie z osobna nie angażowały się w sprawę Morza Południowochińskiego.

Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy w Hadze orzekł, że Państwo Środka nie ma żadnych historycznych praw do części wysp na Morzu Południowochińskim. Dla przypomnienia: Chińska Republika Ludowa powoływała się na tzw. nine-dash line, czyli linię, która wyznacza granice na Morzu Południowochińskim, jednakże zdaniem trybunału nie jest to wystarczającym dowodem na włączenie wysp w skład terytorium państwa. Ponadto stwierdzono, że państwo chińskie naruszyło suwerenność Filipin. Cała sprawa ciągnęła się przez trzy lata, odkąd Filipiny zgłosiły sprawę do rozpatrzenia przez Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy. Zdaniem rządu chińskiego taki wyrok jest krzywdzący dla Chin, ponieważ orzekający nie przywiązali należytej uwagi do rysu historycznego. Państwo Środka nie akceptuje takiej decyzji Trybunału. Rząd chiński przestrzegł również inne państwa, aby nie angażowały się w całą sprawę. W szczególności taka prośba została skierowana w stronę Japonii oraz Stanów Zjednoczonych.

W ostatnim tygodniu poświęcono specjalne seminarium na przedyskutowanie orzeczenia Trybunału. Pochodzący z Chin, Singapuru, Indonezji, Malezji i kilku innych krajów eksperci poszukiwali sposobu rozwiązania sporu między państwami leżącymi nad Morzem Południowochińskim.

Zheng Yongnian, dyrektor Instytutu do spraw Azji Wschodniej na National University of Singapore, stwierdził, że wody i terytoria na Morzu Południowochińskim zawsze były wikłane w politykę, ale nie w kwestie prawne. Zheng podkreślił, że dotychczas Chiny i Filipiny potrafiły się porozumieć, natomiast teraz doszło do sytuacji, gdy użyto stron trzecich, w tym wypadku instytucji w postaci Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego.

Li Guoqiang, zastępca dyrektora Chińskiej Akademii Nauk Społecznych podkreślił, że Trybunał jest poważaną instytucją, jednakże w tym przypadku wykazał się wyjątkową niekompetencją.

http://news.xinhuanet.com/2016-07/23/c_1119268233.htm

Katarzyna Hajduk

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Hajduk: przegląd chiński #29 Reviewed by on 27 lipca 2016 .

Chiny i Wielka Brytania zastanawiają się nad strefą wolnego handlu Philip Hammond, brytyjski minister finansów, podczas konferencji prasowej odbywającej się przy okazji spotkania G20 w Chengdu powiedział, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie jest jedynym zmartwieniem światowej gospodarki. Na pewno przyczyni się ono do wahań i niestabilnej sytuacji rynku, jednakże Zjednoczone Królestwo widzi

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź