Artykuły

K. Dygulska-Jamro: Korea Północna w finale w Rio – zabawna przewrotność propagandy

źródło: commons.wikimedia.org

źródło: commons.wikimedia.org

Któż z nas nie ogląda finału mistrzostw świata w Rio. Nawet watykaniści obstawiają, czy Benedykt XVI i Franciszek I po raz pierwszy obejrzą wspólnie mecz. Tymczasem w Internecie krąży jednominutowy filmik, w którym do finału przechodzi… Korea Północna i Portugalia.

Copacabana szaleje ze szczęścia, wiwatując na cześć przywódcy KRLD, Kim Jong-una. Tak tak, Korea Północna jest w finale. Wcześniej – dokładnie wedle najnowszych upodobań politycznych – radzi sobie z drużynami Japonii (7:0), USA (4:0) oraz Chin (2:0).

Spikerka podaje te wiadomości jak zwykle niezwykle podniosłym tonem, a wiadomości wyglądają poważnie, pokazując drugą szczęśliwą drużynę z Portugalii. Jednak gdy lepiej się przypatrzeć i przysłuchać, to ani dialekt ani tekst nie pasuje do ruchu ust dziennikarki, a więc filmik jest zapewne sfingowany. Nie wiemy dokładnie, kto jest jego autorem. Jeśli faktycznie źródłem jest KRLD, to zaczynamy darzyć ten kraj sympatią za duży dystans.

Filmik pokazywałby, że Koreańczycy rozmarzyli się o Ronaldo, Zidanie i Messim, którzy bez wątpienia całe życie poświęcili, by uścisnąć dłoń drogiego przywódcy Kima – najjaśniejszej gwiazdy Korei Północnej. Trudno się przy tym nie uśmiechnąć, dostrzegając wielką lekkość, z jaką wydział północnokoreańskiej propagandy podchodzi ostatnio do promocji własnego kraju w oczach – Północnych Koreańczyków. Nie byłby to pierwszy z serii takich filmów. Kilka miesięcy temu KCNA pochwaliło się krótkim materiałem pokazującym atak rakiety KRLD na Nowy Jork.

Jeśli film powstałby w KRLD, to kto byłby wytypowaną grupą odbiorczą? Nie ma wątpliwości, że są to sami Koreańczycy. Jak wiadomo, mieszkańcy Pyongyangu mają stały dostęp do Internetu i zapewne zasiądą przed ekranami. Już teraz nie mają najmniejszych wątpliwości, że do finału przeszli Niemcy i Argentyna. Jednak czy nie miło jest nacieszyć oko tłumami wiwatującymi na cześć Korei Północnej?

Ostatnie materiały propagandowe Korei Północnej bez wątpienia pokazują, że Kim Jong-un zmienia taktykę i linię promocji własnego kraju. Tak jak jego ojciec Kim Jong-il, ma świadomość, że nie uczyni kraju przodującą gospodarką świata, a więc stawia na silne wojsko oraz… sport. I to go odróżnia od ojca. Jong-un wie, że jeśli nie odniesie spektakularnych sukcesów w ekonomii, to z pewnością może zadziwić świat najnowszymi badaniami nad bronią chemiczną, biologiczną i w rozgrywkach natury bardziej pokojowej.

Jak na razie Korea Północna przoduje w boksie, taekwon-do, zapasach i gimnastyce artystycznej. Nie brakuje też Koreańczykom ambicji, bo nawet z jednym polem golfowym na kraj (Pyongyng Golf Complex) w 2011 roku zdołali zorganizować doroczne międzynarodowe rozgrywki golfowe. Idzie za tym rozbudowana linia produkcji luksusowych gadżetów golfowych eksportowanych do… USA.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Dygulska-Jamro: Korea Północna w finale w Rio – zabawna przewrotność propagandy Reviewed by on 13 lipca 2014 .

Któż z nas nie ogląda finału mistrzostw świata w Rio. Nawet watykaniści obstawiają, czy Benedykt XVI i Franciszek I po raz pierwszy obejrzą wspólnie mecz. Tymczasem w Internecie krąży jednominutowy filmik, w którym do finału przechodzi… Korea Północna i Portugalia. Copacabana szaleje ze szczęścia, wiwatując na cześć przywódcy KRLD, Kim Jong-una. Tak tak, Korea Północna

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź