Komentarz eksperta,Korea Pd news

K. Dygulska-Jamro: Antyamerykańskie sentymenty w Korei

Seulska prasa rozpisuje się o kolejnym przypadku napadu amerykańskiego żołnierza na nieletnią Koreankę. Miałby on włamać się do jej mieszkania i zgwałcić, a następnie uciec z jej laptopem. Amerykanin zaprzecza. Twierdzi, że przecież całą noc bawili się razem, i że dziewczyna zgodziła się na upojną noc, stąd nie ma mowy o przestępstwie.

Zaledwie dwa tygodnie temu seulska prasa pisała o innym przypadku przestępstwa na tle seksualnym, jakiego dopuścił się wobec 18-latki żołnierz z innej jednostki USA. Również i ten Amerykanin zaprzecza i również twierdzi, że nic nie odbyło się bez zgody Koreanki. Jednak seulska prasa pozostaje bezwzględna. Podają alarmujące dane według których od 2007 roku 1455 amerykańskich żołnierzy popełniło w Seulu wykroczenia, w 30 przypadkach były to przestępstwa o naturze seksualnej. W związku z tym w bazach amerykańskich na Półwyspie wprowadzono zakaz opuszczania jednostek w wyznaczonych godzinach.

W Korei Południowej antyamerykańskie sentymenty są od lat bardzo mocno widoczne.  W czerwcu 2002 r. Koreę obiegła wieść o dwóch pijanych żołnierzach armii USA, którzy celowo rozjechali 60 tonowym wozem pancernym dwie 14-latki. Całą sprawę przedstawiono jako okrutną zabawę na drodze wśród pól ryżowych. Przez Koreę przewaliła się fala protestów i demonstracji, żądających wycofania wojska amerykańskich z Półwyspu. Dopiero śledztwo wykazało, że żołnierze byli trzeźwi i że był to tragiczny wypadek, którego nie udało się uniknąć.

Mimo że Korea Południowa od lat ma otwarte drzwi dla obcokrajowców i wydawałoby się, że dawno minęły już czasy, gdy amerykańsko-koreańskie dzieci pozostają na marginesie społeczeństwa, jako niegodne uczestniczenia w społeczeństwie „czystej rasy” – wedle tzw. teorii tanilsong, to w Seulu regularnie dochodzi o ekspresji antyamerykańskich emocji, a życie społeczne pełne jest przykładów  propagandy wycelowanej w samo serce Waszyngtonu.

Zupełnie niedawno w Korei Południowej wyświetlano film „Zabijmy ich wszystkich” („Kill them all”), reklamowany poprzez dość oryginalny plakat. W jego centrum widzimy postać zapłakanego koreańskiego chłopca, a za nim kilku amerykańskich żołnierzy, którzy mierzą w niego karabinami. Cała scena wygląda dość drastycznie, zwłaszcza w zestawieniu ze wspomnianym wyżej tytułem filmu.

Propaganda ta niewiele odbiega od propagandy północnokoreańskiej, która przez wiele lat wręcz pławiła się w scenach przedstawiających północnokoreańskie dzieci maltretowane przez amerykańskich żołnierzy. Wiele takich plakatów pojawiło się w roku 1999, gdy USA były największym dostawcą żywności do Korei Północnej.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
K. Dygulska-Jamro: Antyamerykańskie sentymenty w Korei Reviewed by on 10 października 2011 .

Seulska prasa rozpisuje się o kolejnym przypadku napadu amerykańskiego żołnierza na nieletnią Koreankę. Miałby on włamać się do jej mieszkania i zgwałcić, a następnie uciec z jej laptopem. Amerykanin zaprzecza. Twierdzi, że przecież całą noc bawili się razem, i że dziewczyna zgodziła się na upojną noc, stąd nie ma mowy o przestępstwie. Zaledwie dwa tygodnie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Wierzę w podany opis zjawiska, ale chciałbym zrozumieć przyczyny. Czy można prosić o linki do anglojezycznych źródeł koreańskich. Bez obecności Amerykanów rozwiązanie wietnamskie byłoby nieuniknione? Bo niemieckie jest chyba niemożliwe…

Pozostaw odpowiedź