Artykuły,Publicystyka

K. Cyrynger: Kultura picia kawy w Korei Południowej

Kraje azjatyckie są często postrzegane jako takie, w których ceremonia picia herbaty jest bardzo ważna. W Korei znajduje się kilka dobrych plantacji, Osulloc ma nawet muzeum i sieć herbaciarni, a liście zielonej herbaty, zapakowane w piękne pudełka, kuszą turystów i często stają się pamiątkami. Tradycyjne herbaciarnie są celem wycieczek, wielu turystów chce je odwiedzić i osobiście wziąć udział w ceremonii przyrządzania herbaty. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że herbata nie jest w Korei aż tak popularna jak mogłoby się wydawać i nie jest to jedynie wynik współczesnego trendu.  

Kawa rządzi w Korei od końca XIX wieku. W 1896 roku Cesarz Gojong, przebywając w rosyjskiej ambasadzie, został poczęstowany kawą przez szwagierkę konsula, a już w 1902 powstała pierwsza kawiarnia. Na początku kawa była serwowana głównie obcokrajowcom, następnie weszła na salony i stała się produktem dla elity. Wraz z wojną i obecnością w Korei amerykanów na półwysep trafiła kawa instant, która w latach 60-tych stała się popularna i dostępna dla wszystkich, dzięki Maxwell House. Obecnie na terenie Korei znajduje się ponad 50 000 kawiarni. Często zarzuca się Koreańczykom, że ich zamiłowanie do kawy to jedynie chwilowa moda lub efekt globalizacji czy fascynacji Stanami Zjednoczonymi. W Seulu znajduje się ponad 300 kawiarni sieci Starbucks, więcej niż jakimikolwiek innym miejscu na Ziemi. Poza kawą sprzedają też kanapki, desery, kubki, karty lojalnościowe, notesy oraz bardzo wiele innych rzeczy, które Koreańczycy masowo kupują. Tak dużo kawiarni sprawia, że czasami w jednym budynku znajdują się dwa oddziały, chodząc po mieście ma się wrażenie, że Starbucks jest wszędzie.

Najbardziej popularną sieciówką jest jednak koreańskie Caffe Bene, które ma ponad 700 oddziałów. Mimo obecności dużych sieci obecne są również lokalne kawiarnie, które zyskują popularność dzięki social media. Koreańczycy spożywają więcej kawy niż kimchi, rynek jest ogromny, więc nowe lokale szybko zyskują swoich fanów, a kawa w nich podawana pozostaje na wysokim poziomie.

Kawa jest nie tylko napojem. Dosyć szybko wpisała się w kulturę i obecna jest zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym Koreańczyków. W kawiarniach spędza się dużo czasu, mają zwykle odpowiednią do tego powierzchnię, znajdują się tam miejsca do nauki lub pracy, które są najbardziej zatłoczone w porze lunchu. Pójście po kawę stało się rytuałem. Odrębna od biznesowej kultura, skierowana dla czasu po pracy, to kawiarnie tematyczne. Wszystko kręci się w około kawy, ale ze względu na dużą konkurencję właściciele próbują przyciągnąć klientów na bardzo wiele sposobów, znajdziemy kawiarnie w których zamiast krzeseł znajdują się sofy, można łowić ryby, przyjść z psem, czy nawet odwiedzić kawiarnię w której znajdują się owce, koty lub inne zwierzęta.

Koreańczycy piją kawę około 13 razy w tygodniu. Mimo, że w domach nadal głównie wybierają instant to znaczenie kawiarni ciągle rośnie. Jakość kawy staje się priorytetem, a specjalistów w dziedzinie ciągle przybywa.

Katarzyna Cyrynger

fot. maxpixel.freegreatpicture.com

Udostępnij:
  • 15
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    15
    Udostępnienia
K. Cyrynger: Kultura picia kawy w Korei Południowej Reviewed by on 28 lipca 2017 .

Kraje azjatyckie są często postrzegane jako takie, w których ceremonia picia herbaty jest bardzo ważna. W Korei znajduje się kilka dobrych plantacji, Osulloc ma nawet muzeum i sieć herbaciarni, a liście zielonej herbaty, zapakowane w piękne pudełka, kuszą turystów i często stają się pamiątkami. Tradycyjne herbaciarnie są celem wycieczek, wielu turystów chce je odwiedzić i

Udostępnij:
  • 15
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    15
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź