BLOGOSFERA

„Japonia.org.pl”: Kōdō – Droga Kadzideł

Wszyscy słyszeliśmy o Drodze Herbaty czy Ikebany. Jednak niewiele osób wie o Kōdō – Drodze kadzideł, praktykowanej od wieków w Japonii. Jej spuścizna dotarła na Zachód w postaci kadzidełek w formie pałeczek lub stożków, tak chętnie palonych w celu przywołania określonego nastroju. Trzymając w dłoni kruchy patyczek nie wiemy, że zawarta jest w nim tradycja i wiedza wielu pokoleń mistrzów i rzemieślników. Tymczasem pisana historia japońskich kadzideł sięga roku 595.

Droga kōdō to sztuka, w której kolor, kształt czy dźwięk schodzą na dalszy plan, a jej duszą jest ulotny zapach. Delikatny gest wdychania aromatu nazywany jest w Japonii „słuchaniem zapachu”.

Ceremonię kadzideł określa japońskie słowo „kokai”. Uczestnicy zebrali się, aby delektować się wyrafinowanym zapachem aromatycznego drewna, którego kawałeczki mistrz spala zgodnie z tradycyjnym rytuałem. Ceremonia kadzideł jest również grą, często wspominaną w japońskiej literaturze.
Mistrz przygotował pomieszczenie. Podłogę pokrywają tradycyjne tatami o surowych, lecz delikatnych barwach. We wnęce pokoju umieścił kwiatową kompozycję lub kaligrafię. To miejsce całkowicie poświęcone jest kadzidłom, więc kwiaty nie wydzielają żadnego zapachu. Są tutaj, by przywołać panującą porę roku, ukazać jej charakter i przemijające piękno. U stóp wnęki stoi lekki, zdobiony mebel, na którym leżą równo poukładane akcesoria do ceremonii kadzideł i kaligrafii. Przestrzeń tchnie delikatnością pustki.
Goście wchodzą w ustalonej kolejności. Kłaniają się, podziwiają kaligrafię, kwiatową kompozycję lub czasami piękny przedmiot, którego duch przenika atmosferę miejsca. Prosta kompozycja jest zawsze asymetryczna. Przywołuje na myśl niedoskonałość będącą metaforą bytu, nieskończoności. W Japonii wszystko co symetryczne uznawane jest za pozbawione życia powtórzenie, które nie pozostawia miejsca dla wyobraźni. Do widza należy dopełnienie tego, co niedokończone.
Jako ostatni wchodzą do pokoju mistrz i kaligraf. Drzwi powoli zasuwają się. Każdy uczestnik siada na piętach ze złączonymi kolanami. Wszyscy ubrani są w proste kimona i śnieżnobiałe tabi. Słowa padają bardzo rzadko, gdyż to właśnie w ciszy najlepiej brzmi delikatne i właściwe słowo. Mimo, że kōdō jest pełną gracji i elegancką rozrywką, jest też drogą koncentracji i zachowuje dużą część surowej estetyki zapożyczonej ze świata wojowników.
Uczestnicy nie noszą żadnych ozdób ani nie używają perfum, ich ciało i umysł są lekkie. Jak wspominają pisma, w dawnych czasach praktyka kōdō wymagała, aby każdy uczestnik wziął przed ceremonią gorącą kąpiel i zjadł tylko lekki posiłek z owoców, wtedy przystępował do niej z oczyszczonym ciałem i umysłem.
Ceremonia kadzideł przebiega w dwóch etapach. Pierwszy to prawdziwa symfonia zapachów. Nos i umysł sycą się urokliwym zapachowym pejzażem. Uczestnicy podają sobie z rąk do rąk kadzielnicę z dobraną przez mistrza kompozycją aromatycznego drewna. Goście rozpoznają i zapamiętują nazwy kolejnych zapachów. Po pierwszym „słuchaniu” przechodzą do prawdziwej gry, w której mistrz komponuje swój własny melanż aromatycznych składników. Miesza ze sobą poszczególne zapachy a uczestnicy kolejno starają się je odgadywać.
Wszystko odbywa się zgodnie z dawnym rytuałem i w każdej grze gesty są niemal identyczne, doprowadzone do perfekcji, a każdy z przyborów ma swoje miejsce i rolę.
Posługując się dwiema ceramicznymi kadzielnicami, zdobionymi motywami roślinnymi, mistrz przygotowuje popiół. Napełniwszy naczynia przesianym popiołem umieszcza w centrum każdego z nich rozżarzony węgielek. Nad nim, przy pomocy srebrnej szpatułki formuje drobny pył w stożek, na koniec rysując na nim ozdobne, geometryczne wzory, przywodzące na myśl suchy japoński ogród. Następnie umocowanym na rączce z kości słoniowej piórkiem precyzyjnie omiata brzeg naczynia z niewidzialnych drobin popiołu, a raczej z ich wyobrażenia. W dawnych czasach służyło do tego pióro ibisa.
Na brokatowym prostokącie przed kolanami mistrza leżą przybory, które posłużą do gry: małe srebrne narzędzia przypominające instrumenty złotnicze, pudełeczka z laki na kawałki aromatycznego drewna, zdobione roślinnymi ornamentami podstawki, których motywy zmieniają się zależnie od pory roku… Przybory do ceremonii kadzideł, które początkowo były dość proste, z czasem zastąpione zostały prawdziwymi, miniaturowymi dziełami sztuki. Ich liczba robi wrażenie, gdyż niemal każdemu gestowi mistrza odpowiada określone narzędzie. Wśród nich znajdują się też przejrzyste płytki z miki, niezwykle trwałe i migocące złotymi refleksami

Każdy gest jest doskonały i precyzyjny. Mistrz kładzie cieniutki płatek aromatycznego drewna na płytce, tę zaś umieszcza w kadzielnicy i „słucha” kadzidła, delikatnie podnosząc ją do nosa i osłaniając dłonią. Naczynie krąży z rąk do rąk, a każdy z gości z delikatnym ukłonem przyjmuje je i przekazuje dalej.
Każdy zapach wdycha się najwyżej trzy razy. Następnie uczestnik zapisuje na kwadratowym kawałku papieru odgadniętą nazwę aromatycznego składnika. Kaligraf spisuje wszystkie odpowiedzi na zwoju morwowego papieru, zachowując w ten sposób ślad ulotnej jak zapach chwili, gdy amatorzy aromatycznego drewna zebrali się by wspólnie celebrować ceremonię kadzideł. Ta kaligrafia jest jedyną nagrodą, którą otrzyma zwycięzca gry.
„Ko michimashita” czyli „kadzidło wypełniło pokój” – ta tradycyjna formuła wypowiedziana przez mistrza jest znakiem do zakończenia spotkania. Nie było nic i nagle nieuchwytne jest wszędzie. Ostatnie ukłony i mistrz wraz z kaligrafem jako pierwsi opuszczają pomieszczenie, które powraca do ciszy wraz z ulatującymi zapachami.

Artykuł opublikowany został na portlau japonia.org.pl, jego autorem jest ZenStyle.pl

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„Japonia.org.pl”: Kōdō – Droga Kadzideł Reviewed by on 15 maja 2010 .

Wszyscy słyszeliśmy o Drodze Herbaty czy Ikebany. Jednak niewiele osób wie o Kōdō – Drodze kadzideł, praktykowanej od wieków w Japonii. Jej spuścizna dotarła na Zachód w postaci kadzidełek w formie pałeczek lub stożków, tak chętnie palonych w celu przywołania określonego nastroju. Trzymając w dłoni kruchy patyczek nie wiemy, że zawarta jest w nim tradycja

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź