Japonia,Polecane

Japonia będzie miała nowego premiera? – Przegląd prasy japońskiej 08.08. – 20.08. 2011

Zapraszam na przegląd dzienników Mainichi, Yomiuri i Sankei. Przyjrzymy się też bliżej życiu poszkodowanych z powodu trzęsienia i tsunami i dowiemy się, dlaczego część tymczasowo zbudowanych mieszkań stoi pusta a poszkodowani wolą przebywać w schronach.

Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego Naoto Kan znowu ściągnął na siebie falę krytyki i jaką zaliczył wpadkę, oraz kto być może zostanie następcą obecnego premiera, zapraszam do lektury!

6 sierpnia w Hiroshimie i 9 sierpnia w Nagasaki odbyły się obchody upamiętniające 66 rocznicę bombardowań. Najpierw w sobotę w Hiroshimie – prezydent miasta Kazumi Matsui oraz premier Naoto Kan wzywali do eliminacji broni atomowej na świecie. Kazumi Matsui wygłosił Pokojową Deklarację Hiroshimy. Stwierdził w niej, przywołując wspomnienia osób, które przeżyły bombardowanie, że musimy uczyć się z ich doświadczeń i przekazywać ich pragnienie pokoju i wspomnienia przyszłym generacjom. Prezydent Kazumi wezwał świat i państwa posiadające broń atomową do rezygnacji z tego rodzaju broni i wspomniał o planach zorganizowania w Hiroshimie międzynarodowej konferencji polityków nt. nierozprzestrzeniania broni jądrowej. Nie zabrakło też porównań obrazów destrukcji trzęsienia marcowego jak i tego po bombardowaniu. [1] Z kolei premier Naoto Kan mówił o tym, co ostatnio często mogliśmy z jego ust słyszeć, mianowicie  o  eliminacji broni nuklearnej i zmniejszeniu japońskiej zależności od energii jądrowej.[2] Prezydent Nagasaki Tomihisa Taue, podobnie jak burmistrz Hiroshimy wzywał do rezygnacji z przemysłu nuklearnego w polityce energetycznej. Nawoływał też prezydenta USA Baracka Obamę do realizacji przywództwa dla świata bez broni atomowej, jako że na ceremonię po raz pierwszy przyjechał wysłannik rządu amerykańskiego – James Zumwalt.[3] Nie obyło się bez wpadki na najwyższym szczeblu władzy, bowiem na konferencji prasowej po uroczystościach w Nagasaki, premier pomylił datę zrzucenia bomby i zamiast „9 sierpnia”, powiedział „8 sierpnia”[4]

Niektórzy członkowie partii rządzącej krytykowali przemówienia premiera, który nawiązywał w nich do rezygnacji z energii atomowej w kraju. Mogło to bowiem zostawić wrażenie, że Kan blisko łączy zrzucenie bomb atomowych i elektrownie atomowe. Mogła to też być próba zyskania popularności dla swoje polityki. Premier mówił jednak dziennikarzom, że chociaż zrzucenie bomb atomowych a elektrownie atomowe do różne sprawy, to mają jedną rzecz wspólną – problem radioaktywności.[5]

Krytycy i przeciwnicy Naoto Kana już raczej niedługo będą musieli patrzeć na premiera, którego poparcie jest dotąd najniższe w historii i wynosi według Yomiuri 18%. Być może już między 28-30 sierpnia poznamy nowego premiera Japonii. Wszystko wskazuje bowiem na to, że już wkrótce zostaną spełnione wszystkie trzy warunki, które Naoto Kan postawił jako warunek swojego odejścia. Dla przypomnienia, 25 lipca został uchwalony drugi dodatkowy budżet, dwie pozostałe ustawy – o rządowych obligacjach i promocji odnawialnych źródeł energii zostaną wkrótce uchwalone. Sekretarze Partrii Liberalno – Demokratycznej, Demokratycznej Partii Japonii i Kōmeitō zgodzili się na przyjęcie ustaw, nad którymi toczy się już proces legislacyjny. [6]

Naturalnie mówi się już od jakiegoś czasu w kuluarach o tym, kto miałby zostać nowym premierem. Gazeta Sankei, 9 sierpnia podała na swoim internetowym portalu, że nieformalnie mówi się o takich nazwiskach jak Noda Yoshihiko – minister finansów, Kano Michihiko – minister rolnictwa, Mabuchi Sumio – minister transportu, infrastruktury i rolnictwa czy Ozawa Sakihito – były minister środowiska.[7] Z kolei w informacji Yomiuri z 19 sierpnia czytamy, że kandydatem Partii Demokratycznej będzie Minister Ekonomii, Handlu i Przemysłu – Kaieda Banri, poza nim, wspomniany wyżej Kano Michihiko.[8] Co z tych politycznych przetasowań wyniknie, dowiemy się najpewniej około 30 sierpnia.

Atmosfera gorąca nie tylko w polityce – 11 sierpnia Asahi rozpisywało się bowiem o upałach doskwierających mieszkańcom tymczasowych schronów dla poszkodowanych w marcowym trzęsieniu. W Miyagi, w mieście Ishinomaki, uchodźcy narzekają na upał i zepsutą klimatyzację. W tych dniach gorąco musiało być prawie wszystkim w Japonii, bo w ciągu dwóch dni ponad 700 osób trafiło do szpitala i niestety 8 zmarło. W niektórych miejscach, np. w prefekturze Gunma, temperatura wyniosła aż 38,7 stopnia![9]

Mainichi zamieściło artykuł na temat pracy wolontariuszy w regionie dotkniętym marcowym trzęsieniem i tsunami. Od czasu katastrofy około 620 000 zarejestrowanych wolontariuszy przewinęło się przez Iwate, Miyagi i Fukushimę. Dziesiątki tysięcy pomagało bez rejestrowania się, trudno więc oszacować dokładną liczbę. Jest ich jednak o połowę mniej niż po wielkim trzęsieniu w Hanshin w 1995 roku. Powodem jest trudniejszy dostęp do poszkodowanych terenów z metropolii a wolontariusze często sami muszą pokrywać koszty przejazdu, wyżywienia i noclegu.  Region dotknięty podczas trzęsienia z 1995 położony jest dość blisko Osaki czy Kioto co pozwalało na szybki dojazd wolontariuszom i powrót do domu jeszcze tego samego dnia. Rodzaj pracy jaką wykonują chętni ciągle się zmienia. Jest to oczywiście sprzątanie szczątków i gruzów po tsunami, ale również czyszczenie fotografii z błota czy nagrywanie historii ofiar. Wolontariusze pomagają też przy organizowaniu lokalnych festynów i innych wydarzeń. [10]

Mimo pomocy wolontariuszy i różnych działań na rzecz odbudowy regiony,  lokalne władze w Miyagi mają problem z niechętnymi do wyprowadzki ze schronów do tymczasowych domów. Uniemożliwia to zamknięcie centrów ewakuacyjnych, które najczęściej są budynkami szkolnymi. Jeśli poszkodowani będą się opierać wyprowadzce, wpłynie to na działalność lokalnych szkół. Według oficjalnych danych około 7300 osób wciąż przebywa w schronach. W zasadzie trudno się dziwić niechęci do wyprowadzki – pomimo pewnych niewygód życia w schronach, jedzenie i przedmioty codziennego użytku są darmowe. W tymczasowych domach poszkodowani będą musieli się sami o siebie zatroszczyć. Starsza kobieta mieszkająca w gimnazjum w Ishinomaki odmówiła wyprowadzki do tymczasowego domu. „Nie ma tam szpitala, który dobrze znam i sklepów” stwierdziła. [11]

 Problematyczna jest również przeprowadzka osób, które zostały ewakuowane z powodu kryzysu w elektrowni w Fukushima. Aizuwakamatsu – miasto oddalone 100 km w głąb lądu od leżącej na wybrzeżu Okumy – tam lokalne władze przygotowały tymczasowe domy dla osób ewakuowanych z wybrzeża. Mieszkańcy Okumy, rezydujący od czasu kryzysu w hotelu w Aizuwakamatsu, nie chcą zostawać dłużej w tym regionie. Starsi ludzie narzekają teraz na upały i boją się śniegu, który regularnie tam pada w zimie. Na 558 ukończonych mieszkań, 116 podań zostało wycofanych. Inni z kolei chcieliby się tam wprowadzić, ale nie mogą. Wszystko przez lokalne władze, które aby zachować lokalne więzi z Okumy, przeprowadzają mieszkańców „grupowo”.[12]

W kontekście odbudowy prefektur Iwate, Aomori i Miyagi, interesująco wygląda propozycja stworzenia Parku Narodowego Sanriku, który miałby powstać z połączenia sześciu parków rozciągających się wzdłuż wybrzeża wyżej wymienionych prefektur. Ministerstwo Środowiska planuje uprzątnąć i naprawić zniszczone parki, stworzyć szlaki rekreacyjne i szlaki ewakuacyjne prowadzące ze ścieżek, na wypadek przyszłych katastrof. Ministerstwo mówi, że będzie promować ekoturystykę w tym regionie i ma nadzieję, że zachęci to przemysł turystyczny do inwestowania w regionie. Panel dyskusyjny zacznie się 5 września i i być może w Marcu przyszłego roku światło dzienne ujrzy pełen raport. Droga do powstania parku jest więc jeszcze dość odległa, ale pozostaje trzymać kciuki, aby wszystko się udało. [13]


Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Japonia będzie miała nowego premiera? – Przegląd prasy japońskiej 08.08. – 20.08. 2011 Reviewed by on 29 lipca 2011 .

Zapraszam na przegląd dzienników Mainichi, Yomiuri i Sankei. Przyjrzymy się też bliżej życiu poszkodowanych z powodu trzęsienia i tsunami i dowiemy się, dlaczego część tymczasowo zbudowanych mieszkań stoi pusta a poszkodowani wolą przebywać w schronach. Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego Naoto Kan znowu ściągnął na siebie falę krytyki i jaką zaliczył wpadkę, oraz kto być może

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Ja z kolei jak czytam te polityczne wiadomości mam wrażenie, że japońscy politycy bardziej się przejmują i robią wielkie skandale wokół tego, że ktoś palnął coś nieodpowiedniego i od razu zmiany, dymisje itd, jak chociażby ostatnio po 8 dniach odszedł minister ekonomii, handlu i przemysłu, bo nazwał wyludnione miasta Fukushimy miastami śmierci. Trudno, aby kraj się odbudowywał, gdy politycy toczą takie spory o słówka. No ale u nas to samo niestety, mamy polityków oderwanych od rzeczywistości.

  • Avatar Stefan Dudziński

    Na podstawie tego artykułu trudno wyciągnąć wniosek że Japończycy są zdeterminowani odbudowywać kraj i wierzą w przyszłość .Są ciężko przestraszeni ,wielokrotnie ich obawy są nieuzasadnione ,a raczej są nastawieni na otrzymanie dużych odszkodowań -tylko ciekawe z kąt je brać.Zgadzam się z panią że to dobrze nie wróży.

  • Z jednej strony nie jestem zaskoczona, bo historia powtarza się co roku, ale kolejny premier Japonii to moim zdaniem nic dobrego – żadnej stabilności politycznej nie ma obecnie w tym kraju. Kompletny chaos. I nikt tam chyba nie ma pomysłu, co z tym zrobić, a rad Europejczyków, czy Amerykanów Japończycy nie posłuchają dopóki kraj nie stanie na krawędzi katastrofy politycznej.

    • Ma Pani rację. Zmiany premierów to karuzela nic nie przynosząca poza
      chwilową nadzieją.
      Problemem Japonii jest skostniały system polityczno-społeczny na czele
      z niezatapialną biurokracją. Kan tak naprawdę poległ bo próbował naruszyć
      ten system. Systemy biurokratyczne są o wiele twardsze niż premierzy.
      Przypomnijcie sobie naszego Tuska, który całkiem niedawno próbował
      zredukować etaty w administracji i co? Przyznał się, że przegrał.
      Skuteczna walka z takim systemem jest wtedy możliwa kiedy on zaczyna się walić.

Pozostaw odpowiedź