Indie

J. Więckowski: Indyjski słoń na arabskiej pustyni, czyli rys obecnych relacji gospodarczych pomiędzy Republiką Indii a monarchiami Zatoki Perskiej.

„Gdziekolwiek tylko jest taka możliwość zwracamy się o większe dostawy” powiedział w grudniu 2011 r. Jaipal Reddy, minister ds. ropy naftowej i gazu w rządzie Manmohana Singha. W związku z sankcjami ekonomicznymi nałożonymi na Islamską Republikę Iranu przez społeczność międzynarodową New Delhi zaczyna coraz chętnie zwracać się w kierunku monarchii Zatoki Perskiej i ich olbrzymich złóż surowców energetycznych. Niemniej jednak, chociaż, podobnie jak w przypadku Japonii oraz Chin, współpraca Indii z arabskimi szejkanatami uległa znacznemu pogłębieniu w II poł. XX wieku, właśnie w związku z eksportem ropy naftowej i gazu na subkontynent indyjski to historia wzajemnych stosunków handlowych sięga ponad trzy tysiące lat wstecz. Intensywną wymianę handlową umożliwiała znaczna bliskość ośrodków oraz szlaki kupieckie z dalekiego wschodu do Europy. W monografii przygotowanej przy współudziale waszyngtońskiego Centrum Nixona i dubajskiego Centrum Badań nad Zatoką Perską stosunki indyjsko-arabskie sprzed narodzin Chrystusa określa się mianem początków globalizacji. Świadczy to o niezwykłej intensywności wymiany handlowej. Obecnie państwa zatoki Perskiej i Indie korzystają z tych samych udogodnień co trzy tysiące lat temu – państwa są oddzielone jedynie Morzem Arabskim, co umożliwia współprace w praktycznie każdej sferze – nie tylko gospodarczej, ale również politycznej i militarnej. Podobnie jak w przypadku Chin gwałtowny rozwój gospodarczy Indii wymaga dużych nakładów surowców energetycznych, jednakże nie w aż tak dużym stopniu. Wzrost gospodarczy w 2011 r. New Delhi zanotowało na poziomie 7.2%, podczas gdy Pekin mógł się pochwalić wzrostem na poziomie 9.2%. Również polityka gospodarcza Indii na przełomie XX i XXI wieku spowodowała spadek importu surowców energetycznych z regionu Zatoki. Deregulacja przemysłu naftowego w Indiach, opierająca się na zmniejszeniu roli państwa w tym sektorze zaowocowała spadkiem dostaw z regionu Zatoki Perskiej. Niemniej jednak obecnie ponad 50% importu ropy naftowej do Indii zapewniają nadmorskie szejkanaty oraz Iran. Oprócz widocznej współpracy w sektorze surowcowym, monarchie Zatoki Perskiej stanowią rynki zbytu dla produkcji indyjskiej, głownie tekstyliów, żywności oraz elektroniki i technologii informatycznych. Natomiast arabscy szejkowie chętnie wybierają Indie jak miejsce sprawdzonej i fachowej opieki medycznej oraz wysokiego poziomu edukacji. Niemniej jednak duże znaczenie ma fakt, który dodaje egzotyki wzajemnym relacjom, jak również powoduje, że to właśnie Indie a nie opisywane wcześniej Japonia oraz Chiny zawiązały tak głębokie relacje z szejkanatami Zatoki Perskiej. Bo żadne z tych państw nie ma łącznie ponad pięciomilionowej mniejszości swoich obywateli w monarchiach GCC. A Indie owszem.

Goście zza morza i co z się z tym wiąże

Tak liczna społeczność pochodzenia indyjskiego to efekt długoletnich kontaktów Indii z światem arabskim. Zdolności nawigacyjne Arabów umożliwiły obustronną wymianę handlową oraz transfer wiedzy z Europy do na subkontynent indyjski i z powrotem. Pośród towarów importowanych przez lokalnych władców indyjskich była kość słoniowa, którą kupcy arabscy zdobywali na wybrzeżach Afryki. Oprócz tego do Indii wysyłano transporty cyny, ołowiu, złota i srebra. Fracht umożliwiał monsunowy szlak morski. Jednakże jednym z najistotniejszych towarów, który ówczesnie wysyłano do Indii były konie. Szacuje się, że między XIII a XIV wiekiem do Indii wysyłano ponad 10 tys. koni rocznie z państw Bliskiego i Środkowego Wschodu. Pierwsze kolonie Indusów w świecie arabskim zostały odnotowane już przez zwiadowców Aleksandra Macedońskiego i egipskich władców z dynastii Ptolemeuszy. Znajdowały się one głównie na wybrzeżach obecnego Omanu i Jemenu. Natomiast późniejsza intensyfikacja wymiany handlowej miedzy ośrodkami oraz konieczność oczekiwania na monsun spowodowała osiedlanie się arabskich kupców na wybrzeżach indyjskich. Osadnictwo umożliwiło rozprzestrzenianie się islamu, zawieranie małżeństw i tworzenie rodzin. W następnych latach, gdy arabskie szejkanaty stały się niezwykle bogate w związku z posiadaniem złóż surowców energetycznych, te pielęgnowane przez lata kontakty rodzinne zaowocowały masową emigracją obywateli Indii do państw Zatoki. Nie bez znaczenia pozostawał również wysoki popyt na pracowników, szczególnie w przypadku Bahrajnu, który już w 1936 r. zaczął sprowadzać indyjskich pracowników na półwysep.

Szacuje się, ze w państwach GCC mieszka i pracuje od 4.5 do ponad 5 mln obywateli pochodzenia indyjskiego. Liczna społeczność indyjska, chociaż początkowo składała się wyłącznie z pracowników fizycznych obecnie stanowi egzotyczną kompilację klas i warstw społecznych. Emigranci mogą być podzieleni na cztery główne grupy: a) niewykwalifikowani robotnicy fizyczni, b) wykwalifikowani robotnicy i pracownicy, c) profesjonaliści i specjaliści tacy jak: inżynierowie, lekarze, eksperci finansowi, d) biznesmani.

Ponad 1.5 mln emigrantów to mieszkańcy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, 1.4 mln żyje w Arabii Saudyjskiej, w Omanie i Kuwejcie ok. 600 tys. natomiast na Bahrajnie i w Katarze między200 a300 tys. Z powyższego wynika, ze najbardziej znaczący odsetek emigracji indyjskiej zamieszkuje Zjednoczone Emiraty Arabskie. Stanowi on 33% całkowitej populacji i 42.5% siły roboczej w emiratach. Warto zauważyć, że emigranci zamieszkują tylko dwa największe i najbardziej znane emiraty tj. Dubaj i Abu Dhabi. Indyjscy emigranci w Arabii Saudyjskiej to przede wszystkim w dalszym ciągu niewykwalifikowani pracownicy wielkich zespołów petrochemicznych, rafinerii oraz robotnicy na budowach. Tylko 5% z nich to wykwalifikowani i wykształceni specjaliści. Podobnie jak w przypadku Zjednoczonych Emiratów Arabskich osoby pochodzenia indyjskiego stanowią największy odsetek emigrantów w kraju.

Znaczna liczba indyjskich emigrantów w państwach Zatoki niesie za sobą dwojakie skutki. Naturalnie jednym z nich są inwestycje w arabskich szejkanatach, jednakże to nie to, tak jak w przypadku Japonii czy Chin wysuwa się na pierwszy plan. Stwierdza się, że olbrzymia rzesza emigrantów w monarchiach Zatoki znalazła się tam w celach czysto zarobkowych. W związku z tym zarobione przez indyjskich pracowników pieniądze są w części wysyłane do ojczyzny. To powoduje, że Indie były największym odbiorcą przelewów finansowych w 2007 r. Ich łączna wartość przekroczyła ponad 27 mld USD, a 27% tej sumy to przelewy z regionu Zatoki Perskiej.

Drobne i większe interesy

Naturalnie, tak znaczna społeczność emigrantów determinuje możliwości inwestycyjne Indii na terenie szejkanatów. W związku z rozszerzająca się działalnością poszczególnych monarchii Zatoki zaprzestanie polityki ograniczania gospodarki tylko do sektora naftowego pojawiły się nowe możliwości. Liczna rzesza emigrantów oraz indyjskie korporacje zaczęły inwestować przede wszystkim w niewielkie przedsiębiorstwa i firmy takie jak hotele, restauracje i sklepy, które w ofercie mają głownie tekstylia i produkty zza Morza Arabskiego. Szacuje się, ze ponad 190 dużych kompanii i przedsiębiorstw indyjskich ma licencję na działania inwestycyjne na terenie Arabii Saudyjskiej. Jednak w odróżnieniu od Chin, które skupiają się na współpracy z Ar-Rijadem, Indie stawiają na mniejsze szejkanaty, przede wszystkim na Abu-Dhabi. W zasadzie każda duża firma indyjska posiada zaznacza swoje istnienie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, poprzez założenie tam oddziału, handel z tamtejszymi podmiotami, bądź realizację inwestycji. Firmom indyjskim sprzyja tworzenie specjalnych stref, gdzie opodatkowanie jest bardzo niewielkie, co umożliwia obniżenie kosztów prowadzenia biznesu. Takie strefy to między innymi: Jebel Ali Free Zone oraz wolne strefy w: Szardży, Adżmanie, Ras al-Chajma i w Fudżajrze. Większa część firm indyjskich realizująca inwestycje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich to przedsiębiorstwa, które zajmują się sektorem nowoczesnych technologii oraz edukacji. Pomimo, ze koszty działania firm w Indiach są znacznie niższe niż w Zjednoczonych Emiratach arabskich to skuteczna polityka stref wolnych od podatku oraz szerokiej bazy technicznej i przemysłowej powoduje, że firmy indyjskie chętnie realizują tu swoje plany inwestycyjne.

Indie były trzecim największym partnerem handlowym państw GCC w 2010 r. Wyprzedziły pod tym względem Chiny i Koreę Południową. W latach 2003-2007 wartość handlu towarami niezwiązanymi z sektorem naftowym wzrosła z 7.8 mld USD do 31.1 mld USD. W 2007 r. Zjednoczone Emiraty Arabskie kontrolowały ponad 66% wymiany handlowej wszystkich państw GCC, podczas gdy udział następnej w kolejce Arabii Saudyjskiej był równy 16%.  Pośród najistotniejszych towarów eksportowanych przez Indie do państw Zatoki Perskiej znajdują się: złoto oraz diamenty, nierzadko w nieprzetworzonej i nieobrobionej formie, amoniak, żelazo, nawozy mineralne oraz chemiczne, sprzęt RTV. Towary które importują Indie z państw Zatoki Perskiej to naturalnie na pierwszym miejscu ropa naftowa i gaz ziemny oraz produkty ropopochodne. Ponadto New Delhi importuje: elementy rur i tego typu urządzeń przesyłowych, produkty miedziane oraz całą gamę produktów biżuteryjnych, od drogiej diamentowej biżuterii po imitację klejnotów. Dywersyfikacja wymiany handlowej między Indiami i partnerami z GCC była możliwa dzięki znacznemu obniżeniu się dostaw ropy naftowej na przełomie XX i XXI wieku oraz dzięki olbrzymiej społeczności emigrantów w państwach Zatoki, na których potrzeby są wysyłane produkty pochodzenia indyjskiego.

W 2013 roku ma zostać podpisana Umowa o Wolnym Handlu pomiędzy państwami członkowskimi GCC oraz Indiami.

Turystyka nad armaty

Bogata historia wzajemnych relacji, bliskość geograficzna oraz olbrzymia społeczność emigrantów indyjskich w państwach Zatoki to czynniki, które umożliwiają tak intensywne kontakty gospodarcze. W przeciwieństwie do Chin Indie nie aspirują aż w takim stopniu do obecności militarnej na Bliskim Wschodzie, chociaż i to może się niedługo zmienić. Oprócz wyraźnej współpracy na płaszczyźnie gospodarczej równie istotna dla Indii i państw GCC jest kooperacja w sferze militarnej. W 2003 r. została podpisana Umowa o Współpracy Obronnej miedzy Indiami a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Na jej mocy oddziały emiratów są szkolone przez hinduskich specjalistów, natomiast rokrocznie odbywają się spotkania o nazwie Dialog Strategiczny. Odbywają się wspólne ćwiczenia flot obu państw i straży przybrzeżnej, jak również Abu Dhabi importuje bron i technologie wojskowe. Równie intensywne relacje w sferze strategiczno-obronnej z Indiami buduje Oman. Podobnie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie  prowadzi wspólne ćwiczenia z jednostkami indyjskimi, personel wojskowy szkoli się w Indiach a Maskat importuje broń i inne elementy uzbrojenia. Tak więc pomimo, zdawałoby się, niedużej i niewidocznej obecności politycznej Indii w regionie, powoli sytuacja ulega powolnej zmianie. Nie bez znaczenia będzie również wzrastająca na Bliskim wschodzie i w Zatoce Perskiej pozycja Chin, których agresywna polityka inwestycyjna jest bardzo lukratywna dla państw GCC, w szczególności dla lokalnego hegemona – Arabii Saudyjskiej. Obecnie jednak Indie bardziej skupiają swoja uwagę na rozwoju turystyki a grupę docelową mają stanowić właśnie zamożni obywatele państw GCC. Oprócz turystyki czysto rekreacyjnej, która opiera się na bazie ponad 200 tys. pięciogwiazdkowych hoteli, arabscy Szejowie utożsamiają subkontynent indyjski z fachowa opieka medyczną. Wysokiej klasy szpitale wyposażone w urządzenia najnowszej technologii, wyspecjalizowany personel chirurgów, fizjoterapeutów i lekarzy innych specjalności – to tylko niektóre z zalet indyjskiej służby zdrowia, naturalnie dla osób o odpowiedniej zasobności portfela. Ponadto, szpitale indyjskie oferują leczenie w ramach medycyny ajurwedyjskiej, bądź oparte na ćwiczeniach jogi.

Niewątpliwie, chociaż Indie nie prowadzą tak wyrazistej polityki inwestycyjnej względem Zatoki Perskiej jak Chiny czy Japonia oraz nie mają tak znaczących interesów politycznych w regionie jak Pekin, to ich pozycja nad Zatoka Perską pozostaje niezmiennie od kilku tysięcy lat niezwykle silna.

Powyższy tekst jest częścią cyklu Samum z Dalekiego Wschodu autorstwa Jakuba Więckowskiego. 

Jakub Więckowski – student III roku stosunków międzynarodowych i II roku arabistyki na Uniwersytecie Warszawskim. W granicach jego zainteresowań pozostaje region Bliskiego Wschodu w wymiarze politycznym i gospodarczym, ze szczególnym uwzględnieniem polityki zagranicznej i gospodarczej państw Zatoki Perskiej.

Bibliografia:

Zdanowski Jerzy, Historia Arabii Wschodniej, Ossolineum, Wrocław 2008

Łęgowska Blanka, Polityka naftowa państw arabskich Zatoki Perskiej, wyd. Ibidem, Łódź 2007

Zajączkowski Jakub, Indie w stosunkach międzynarodowych, wyd. SCHOLAR, Warszawa 2008

Pradhan Samir,  India’s Economic and Political Presencein the Gulf: A Gulf Perspective w:  India’s Growing Role in the Gulf, wyd. Gulf Research Center, Dubaj 2009,

Mohan C. Raja,  India’s Strategic Challenges in the Indian Ocean and the Gulf  w:  India’s Growing Role in the Gulf, wyd. Gulf Research Center, Dubaj 2009,

Achmed Zahid Shahab ; Bhatnagar Stuti,  Gulf States and the Conflict between India and Pakistan, Journal of Asia Pacific Studies 2010 tom 1, s. 259-291

Kumar Himendra Mohan, Gulf states urged to take India ties to next level  z 23.05.2012, GulfNews [dostepny w Internecie 12 września 2012 r.] [http://gulfnews.com/business/economy/gulf-states-urged-to-take-india-ties-to-next-level-1.1026591]

Abdurabb K.T., India plans tourism promotion forums across Gulf states, z 4.07.2012, ArabNews, [dostepny w Internecie 12 września 2012 r.] [http://arabnews.com/india-plans-tourism-promotion-forums-across-gulf-states]

Elham Esfahani Noori, India-Persian Gulf States Cooperation z 26.02.2012,  Instytut Studiów Strategicznych Bliskiego Wschodu , [dostepny w Internecie 13 września 2012 r.] [http://en.merc.ir/default.aspx?tabid=98&ArticleId=398]

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
J. Więckowski: Indyjski słoń na arabskiej pustyni, czyli rys obecnych relacji gospodarczych pomiędzy Republiką Indii a monarchiami Zatoki Perskiej. Reviewed by on 26 września 2012 .

„Gdziekolwiek tylko jest taka możliwość zwracamy się o większe dostawy” powiedział w grudniu 2011 r. Jaipal Reddy, minister ds. ropy naftowej i gazu w rządzie Manmohana Singha. W związku z sankcjami ekonomicznymi nałożonymi na Islamską Republikę Iranu przez społeczność międzynarodową New Delhi zaczyna coraz chętnie zwracać się w kierunku monarchii Zatoki Perskiej i ich olbrzymich

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

KOMENTARZE: 1

  • Wlodzimierz Madziar

    Bardzo ciekawy artykul.
    Jesli tylko moge go poprzec przykladami „z zycia wzietymi”:
    W Times of India na stronach poswieconych ogloszeniom o prace jest mnostwo ogloszen totyczacych Krajow Zatoki. Chyba wiecej niz 2 strony. I wcale to nie sa stanowiska robotnicze, a bardziej techniczne i inzynierskie.
    Spotykalem sie w wieloma firmami indyjskimi, majacymi mniej, lub bardziej ciekawa oferte, ale wiekszosc z nich jezeli eksportuje to wlasnie do Krajow Zatoki, czy przynajmniej tam zaczyna swoja przygode z eksportem.
    Zatoka jest bardzo popularnym elementem kariery indyjskiego lekarza, itd.
    Indie znakomicie potrafia wykorzystywac potencjal tkwiacy w indyjkich „koloniach” za granica i mozna oczekiwac, ze kontakty gospodarcze beda sie intensyfikowaly.
    Tylko zyczyc powodzenia i kopiowac.

Pozostaw odpowiedź