Video

Indyjskie gry wojenne

Minister Obrony Indii nakazał przeprowadzenie armii symulacji wojny na dwóch frontach: pakistańskim i chińskim. Były to pierwsze takie manewry w historii Indii.

M.S.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Indyjskie gry wojenne Reviewed by on 21 lutego 2011 .

Minister Obrony Indii nakazał przeprowadzenie armii symulacji wojny na dwóch frontach: pakistańskim i chińskim. Były to pierwsze takie manewry w historii Indii. M.S. Udostępnij:        

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • Jakkolwiek zgadzam się z główną tezą przedmówcy, to z tą potęgą (militarną) Chin nie przesadzajmy. Wydatki na wojsko są w Chinach jeszcze ponad sześciokrotnie mniejsze niż w USA i niewiele wyższe niż w starych europejskich potęgach. Tak poza tym, to nie jestem w niewielkim stopniu zainteresowany militariami i mam nadzieję, że pomiędzy głównymi graczami nie będzie żadnych wojen (militarnych) i to niezależnie od moich sympatii politycznych. Wojna to zawsze śmierć, krew, łzy i zniszczenie, a cała reszta to ideologia dla głupich.

    • I cóż z tego, że wydatki zbrojeniowe Chin są 6 x niższe niż w USA? Wydatki militarne ZSRR były też ileś tam razy niższe niż USA. A czy wyobraża Pan sobie, co nastąpiłoby odpowiednio w Chinach i USA po utracie np. miliona zabitych? Chiny byłyby w stanie to przetrwać, nieraz to udowodniły. A USA – kraj, w którym audycja Orsona Wellesa „Wojna światów” wystarczyła do wybuchu paniki?…

  • Ciekawe, jaką minę ma (będzie miał) indyjski minister gdy zobaczy(ł) efekty symulacji. Dodam tylko, że już gen. Carl von Klausewitz ostrzegał, iż Prusy powinny unikać jak ognia ryzyka wojny na dwa fronty z rywalami, z których jeden byłby tak samo jak one silny, bo taka wojna oznaczałaby klęskę Prus. Ani rząd Wilhelma II ani Hitler nie skorzystali z tej mądrej rady i wiadomo, jak się to dla Niemiec skończyło. W sytuacji ewentualnego konfliktu Chiny i Pakistan vs. Indie prawdopodobnie skończyłoby się spopieleniem głównych miast subkontynentu i zagładą milionów ludzi od Pendżabu po Tamilnadu, bowiem CAŁE Indie są w zasięgu chińskich pocisków. Nikt, kto ma przynajmniej odrobinę rozumu i wyobraźni, nie sprowokuje dziś konfrontacji militarnej z ChRL, bo nikt – ani Indie, ani USA, ani Rosja, ani żaden inny kraj nie ma gwarancji, że jeszcze by fizycznie istniał po takiej konfrontacji…

Pozostaw odpowiedź