Indie news,News

Indyjska opinia publiczna krytykuje działania władz

 Burza, jaka rozpętała się wokół zbiorowego gwałtu studentki odbiła się negatywnie na postrzeganiu rządu w oczach indyjskiego społeczeństwa.  Wśród protestujących da się słyszeć głosy, jakoby władze zamykały się na potrzeby niższych grup społeczeństwa. Częste jest także cyniczne nazywanie indyjskiej demokracji „demokracją feudalną”.

Premier Manmohan Singh został skrytykowany za zabranie głosu w sprawie dopiero tydzień od zdarzenia, a osobiste spotkanie Sonii Gandhi z grupą protestujących oceniono jako „działanie pod publikę”. Oburzenie wywołały także słowa syna prezydenta Mukherjee, jakoby „protestujące kobiety robiły to dla dwóch minut sławy”. Sprawy nie polepszyła także wypowiedź ministra ds. federalnych, Sushila Kumara Shindego, który w wywiadzie udzielonym dla indyjskiej telewizji powiedział, iż „rząd nie ma w obowiązku spotykać się z każdą protestującą grupą ludzi”. „Nie jesteśmy maoistami” – dodał.

Protestujące kobiety wyraziły także swoje niezadowolenie z pracy funkcjonariuszy policji, którzy z założenia powinni dążyć do ich ochrony. Służbom zarzuca się bagatelizowanie ogromu niebezpieczeństwa, z jakim muszą zmagać się kobiety na ulicach Indii, szczególnie w świetle słów komisarza stołecznej policji, który stwierdził, iż „na ulicach Delhi równie niebezpiecznie mogą czuć się mężczyźni, choćby w obliczu poważnego problemu kieszonkowych kradzieży, do których dochodzi każdego dnia”.

W obliczu krytyki rząd obiecał wprowadzenia środków, które mają uczynić indyjskie miasta miejscami bezpiecznymi dla kobiet. Zadeklarowano więcej nocnych patroli policji, dokładny monitoring autobusów krążących po ulicach miast oraz legitymowanie ich kierowców. Zasłony w oknach autobusów mają zostać zakazane. Rozpoczęto także prace nad sporządzeniem nowego prawa przeciwko gwałtom oraz zaostrzeniem kar wobec przestępców seksualnych.

Źródło: BBC, Press Trust of India

Opracowanie: Marlena Kalmuk

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Indyjska opinia publiczna krytykuje działania władz Reviewed by on 2 stycznia 2013 .

 Burza, jaka rozpętała się wokół zbiorowego gwałtu studentki odbiła się negatywnie na postrzeganiu rządu w oczach indyjskiego społeczeństwa.  Wśród protestujących da się słyszeć głosy, jakoby władze zamykały się na potrzeby niższych grup społeczeństwa. Częste jest także cyniczne nazywanie indyjskiej demokracji „demokracją feudalną”. Premier Manmohan Singh został skrytykowany za zabranie głosu w sprawie dopiero tydzień od zdarzenia, a

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar