BLOGOSFERA

Indyjska dekada – Znajdowanie wczorajszego dnia czyli indyjska kolejowa podróż w czasie

Fot. Tomasz Rojek. Zdjecie umieszczone za uprzejmą zgodą P. Tomasza Rojka

Fot. Tomasz Rojek. Zdjecie umieszczone za jego uprzejmą zgodą.

O tym, że w Indiach przemieszczamy się nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie, wiadomo. Średniowiecze i nowoczesność, itd. Literatura SF i nauka piszą o różnym tempie upływu czasu w wypadku lotów międzygwiezdnych.

Ale czy można się przenieść w czasie w pociągu?

W marcu 2015 r mieliśmy grupę Turystów jadących z Varanasi do Darjeeling. Ciekawa wyprawa po pólnocnych Indiach ze spojrzeniem na Himalaje, a przede wszystkim ośmiotysieczniki.

Zwiedzanie Sarnath, jazda na stację, noc w pociągu, klimatyzowana klasa – standard, łatwo, miło. Pogoda normalna, zamieszki 1000 km stąd i pociąg chyba nie jedzie przez zagrożony rejon, pełen relaks.

Ale na stacji okazuje sie, że tego relaksu będzie coś za dużo i chyba przestanie być relaksem. Informacja o opóźnieniu jest nieco szokujaca – 13 godzin. Co ciekawe pociąg jest z Delhi, a sam czas jazdy z Delhi to coś koło tego.

I z takim przeglądem sytuacji odbieram telefon w Delhi. Sprawdzam w komputrzerze w systemie monitoringu pociągów – stoi jak przysłowiowy „wół”. 13 godzin opóźnienia, pociąg ledwie co wyjechał z Ghaziabadu, czyli przejechał ok 30 km. Zostało mu jeszcze 700.

Pytanie, co robić?

Terenu koło stacji nie znamy, ot wysiada i wsiada się na niej, nie przywiązujac większej uwagi. Na ogół hotele i samo otoczenie stacji nie są nadmiernie sympatyczne. Hałas, problemy z czystością, towarzystwo, które nie jest elitą kulturalną kraju.

Więc iść do hotelu? Nawet, jeśli jest mało sympatyczne, to można wygrać 10 godzin snu. A jeśli pociąg zmniejszy opóźnienie, co zresztą system monitoringu sugerował? Ja w Delhi mogę monitorować bieg pociągu, ale nigdy nie wiadomo, jak precyzyjne są informacje. Może w decydującym momencie nie zadziałać internet, zawieść łaczność, itd.  Trudno, poczekamy na stacji.

I miła niespodzianka – po 6 godzinach zapowiadają pociąg. Rozwinął raptem 100 km/h, ale sporo opóźnienia nadrobił, chwała maszyniście.

Nasi wsiadają do pociągu. Ale co u licha? Miejsca zajęte. Strony pokazują sobie bilety, zgadza się, jedni i drudzy mają prawo do tych samych miejsc. Wołać konduktora. Ten rozwiazuje zagadkę.

Miejsca się zgadzają, pociąg jest właściwy, tylko nie dzisiejszy, a wczorajszy. Ma 30 godzin opóżnienia. A ten „nasz” wlecze się gdzieś z tyłu. Na stacji zapowiedziano pociąg, podano numer, wszystko się zgadzało, tylko nikt nie pisnął nawet słowa, że to nie o ten pociąg chodzi.

Ostatecznie postanowiono pojechac dalej „wczorajszym”, jakieś miejsca się znalazły. I całe szczęście, ponieważ ten właściwy zwiększył opóźnienie do 17 godzin.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Indyjska dekada – Znajdowanie wczorajszego dnia czyli indyjska kolejowa podróż w czasie Reviewed by on 18 kwietnia 2015 .

O tym, że w Indiach przemieszczamy się nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie, wiadomo. Średniowiecze i nowoczesność, itd. Literatura SF i nauka piszą o różnym tempie upływu czasu w wypadku lotów międzygwiezdnych. Ale czy można się przenieść w czasie w pociągu? W marcu 2015 r mieliśmy grupę Turystów jadących z Varanasi do Darjeeling.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Włodzimierz Madziar

Autor niniejszego artykułu od 12 lat mieszka w New Delhi, gdzie wraz z żoną prowadzą własną firmę Oriental Adventure Pvt. Ltd. http://indianadventure.eu Główne obszary działania to: - konsulting głównie dla polskich przedsiębiorstw planujących działania w Indiach - turystyka (organizacja indywidualnych wypraw i wyjazdów biznesowych do Indii - eksport i import Żona autora pochodzi z Manipuru, stąd szczególnie bliskie są mu problemy North-Eastu.

Pozostaw odpowiedź