Indonezja news

Indonezyjsko-chiński spór o archipelag

Chiny oraz Indonezja spierają się o terytorium archipelagu Natuna, którego ziemie są bogate w różne surowce mineralne.

commons.wikimedia.org

commons.wikimedia.org

Największe indonezyjskie miasto leżące w archipelagu Natuna to Ranai. Jak określają go sami mieszkańcy, jest ono senne i żyje w nim mało ludzi. Gdy podniesie się głowę do góry, zobaczy się otoczoną chmurami górę, która okazuje się później uśpionym wulkanem. Z miasta można wypłynąć w podróż i zwiedzić inne wyspy archipelagu. W tej chwili jednak mieszkańcy zaczęli się obawiać, że ich sielanka dobiegnie końca, ponieważ ziemię chcą przejąć Chińczycy.

Wszyscy sobie zdają sprawę, że archipelag jest cennym łupem. W jego wodach żyje wiele gatunków ryb, ale to nie jest najważniejsza rzecz. Natuna leży wewnątrz ekskluzywnej strefy ekonomicznej, a wraz z nią gigantyczne złoża gazu, które się tam znajdują. Co więcej, do tej pory nie zostały one naruszone.

Zdaniem ministra spraw zagranicznych Indonezja nie ma problemu z Chinami dotyczącego statusu Natuny, ale indonezyjskie siły zbrojne są całkiem innego zdania. Jak powiedział ich szef Moeldoko, w kwietniu Chiny zagarnęły sobie kilka wysp archipelagu, co więcej państwo chińskie uważa, że należy mu się 90% Morza Południowochińskiego wraz z wyspami.

Oficjalnie Chiny i Indonezja zgadzają się, że tereny należą do państwa indonezyjskiego, jednak sytuacja zaczęła się zmieniać. Od kilku lat Państwo Środka trwa w sporze z Wietnamem, Filipinami o różne wyspy, jednak do tej pory nie obejmowały one terenów, które znajdują się w pobliżu państwa indonezyjskiego, ale teraz Chiny chciałyby przejąć archipelag z jego całymi złożami surowców mineralnych.

Od 2010 roku Indonezja próbuje nieskutecznie wyjaśnić sprawę tzw. nine-dash line, czyli linii która ma wyznaczać granicę na Morzu Południowochińskim. Nie obejmuje ona indonezyjskiego terytorium, ale wszyscy się obawiają, że to może się zmienić. Zdaniem ministra Marty Natalegawy państwo powinno teraz skupić się na bezpieczeństwie mieszkańców archipelagu.

W chwili obecnej Chińczycy chętnie zapuszczają się na wody archipelagu, aby nielegalni łowić ryby. Stało się to punktem zapalnym konfliktu, ponieważ lokalni rybacy twierdzą, że zagraniczni rybacy łowią ich ryby. Podają nawet, że do 2010 roku łowili około 100 kg ryb dziennie, natomiast teraz około 30% z tego.

Kilka razy doszło już do aresztowania obywateli chińskich za nielegalne rybołówstwo, ale wszyscy zostali wypuszczeni, aby nie narażać się Państwu Środka. Jak podają analitycy, rząd zdał sobie sprawę, że teraz nie ma już dobrych opcji, aby rozwiązać problem. Z jednej strony nie można walczyć z Chinami, z drugiej jednak nie wolno pozwolić na odebranie Natuny.

Na podstawie: news.yahoo.com
Opracowanie: Katarzyna Hajduk

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Indonezyjsko-chiński spór o archipelag Reviewed by on 27 sierpnia 2014 .

Chiny oraz Indonezja spierają się o terytorium archipelagu Natuna, którego ziemie są bogate w różne surowce mineralne. Największe indonezyjskie miasto leżące w archipelagu Natuna to Ranai. Jak określają go sami mieszkańcy, jest ono senne i żyje w nim mało ludzi. Gdy podniesie się głowę do góry, zobaczy się otoczoną chmurami górę, która okazuje się później

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź