Indonezja news,News

„Indonezja i Australia nigdy nie były tak blisko”; Bali 10 lat po tragedii

Dziś mija 10 lat od tragedii, która wstrząsnęła całym światem. 12 października 2002 roku terroryści z ugrupowania, powiązanego z Al-Kaidą, Dżimah Islamija przeprowadzili zamach terrorystyczny na wyspie Bali. Zginęły wówczas 202 osoby, kolejnych kilkaset zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych była polska reporterka Beata Pawlak.

Na wyspie, na czas obchodów, wprowadzono specjalne środki bezpieczeństwa. Ponad 2 tys. policjantów i żołnierzy pilnowało porządku publicznego. Wzmożona ochrona była podyktowana informacją podaną w środę przez lokalną policję, która ostrzegła przed możliwymi atakami.

Dziś oddano hołd tym, którzy wówczas zginęli. Zdumiewa wręcz nieobecność Prezydenta Indonezji (!), który w tym czasie, jak głosi oficjalny komunikat – „miał ważne zajęcia zaplanowane już jakiś czas temu”. Zajęcia te obejmowały między innymi wizytę w szpitalu. Prezydencki Rzecznik, Julian Aldrin Pasha, musiał tłumaczyć dziennikarzom, że Prezydent jest w dobrej kondycji a badania lekarskie są wykonywane rutynowo, a ostatni raz przeprowadzono je 14 marca. Pasha dodał także, że „Prezydent nie ma takiego obowiązku, który nakazywałby mu udział w ceremonii. Obecność Ministra Spraw Zagranicznych jest wystarczająca do reprezentowania indonezyjskiego rządu”. Kraj, w którym przeprowadzono zamachy i którego obywatele również wtedy zginęli, reprezentował zatem Marty Natalegawa (MSZ). Wielu komentatorów nie może się jednak oprzeć wrażeniu, że Prezydentowi zabrakło poczucia taktu, by nie powiedzieć – empatii. Sytuację próbował ratować prezydencki rzecznik ds. międzynarodowych, Teuku Faizasyah, który oznajmił, iż Kancelaria nie otrzymała żadnego formalnego wniosku ze strony australijskiej, w którym prosi się o obecność Yudhoyono. Co prawda szef państwa nie pojawił się osobiście na uroczystościach, ale wyraził swoją opinię i podzielił się refleksjami na łamach czwartkowego wydaniu australijskiego dziennika Sydney Morning Herald. Susilo Bambang Yudhoyono napisał w nim między innymi, że „dokonała się sprawiedliwość. Członkowie grupy terrorystycznej, którzy zaplanowali i dokonali zamachu, zostali zatrzymani, osądzeni i skazani.” (Umar Patek, „mastermind” całego zamachu został skazany w tym roku przez Dżakarcki sąd na karę 20 lat więzienia). Dalej czytamy, że „zamachy nie wywołały pożądanych efektów. Wręcz przeciwnie. W całej Indonezji muzułmanie, hindusi, chrześcijanie i buddyści w przeważającej większości potępili atak i wyparli się sprawców, którzy nadużyli argumentów religijnych do przeprowadzania aktów przemocy. Cały naród stanął wtedy do walki o obronę wolności, demokracji i tolerancji. W aspekcie międzynarodowym, Indonezja stała się kluczowym graczem w walce z globalnym terroryzmem. Indonezja stała się również aktywnym propagatorem międzywyznaniowej współpracy”. Prezydent wspomniał również o relacjach między Indonezją a Australią – „atak na Bali był także punktem zwrotnym w stosunkach na linii Indonezja-Australia, które nie należały do najlepszych od czasu wydarzeń w Timorze Wschodnim. Znalazł się [wówczas] powód, dla którego Dżakarta i Canberra musiały poszukać nowych sposobów współpracy w świecie nawiedzonym przez nowe i nieznane zagrożenia. Zamachy scementowały „emocjonalny związek” między Indonezją i Australią. Związek, który wzmocnił się po tragedii tsunami w Aceh i Nias i po historycznym rozwoju Wszechstronnego Partnerstwa i Traktacie [z] Lombok”. Na koniec Prezydent napisał, iż „ofiary nie umarły na próżno, i nie powinniśmy pozwolić, aby taka tragedia się kiedykolwiek powtórzyła”.

Opinię Yudhoyono podziela Premier Australii, Julia Gillard, która przybyła do Indonezji by oddać hołd ofiarom (w zamachu zginęli głównie obywatele jej kraju, 88 osób). Oprócz niej na Bali przylecieli: były australijski premier John Howard, przywódca opozycji Tony Abbott, a także setki jeśli nie tysiące Australijczyków, w tym rodziny ofiar oraz Ci, którzy przeżyli zamach.

Julia Gillard w swoim emocjonalnym przemówieniu mówiła o „bólu, któremu nigdy nie będzie końca” i o tym jak zamachowcom „ nie udało się zniszczyć wartości wyzwanych przez Australijczyków”. Jej zdaniem ataki przyczyniły się do zbliżenia dwóch krajów. „Indonezja i Australia nigdy nie były tak blisko” – powiedziała podczas głównych obchodów w kurorcie Jimbaran na południu wyspy. Podkreśliła triumf ludzkiego ducha – człowieczeństwa nad nienawiścią.

Ku pamięci ofiar i ich rodzin oraz osób, które przeżyły..

Źródło: The Jakarta Post, Sydney Morning Herald, BBC, Voice of America

Opracowanie: Iga Lewandowska

 

 

Udostępnij:
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    2
    Udostępnienia
„Indonezja i Australia nigdy nie były tak blisko”; Bali 10 lat po tragedii Reviewed by on 12 października 2012 .

Dziś mija 10 lat od tragedii, która wstrząsnęła całym światem. 12 października 2002 roku terroryści z ugrupowania, powiązanego z Al-Kaidą, Dżimah Islamija przeprowadzili zamach terrorystyczny na wyspie Bali. Zginęły wówczas 202 osoby, kolejnych kilkaset zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych była polska reporterka Beata Pawlak. Na wyspie, na czas obchodów, wprowadzono specjalne środki bezpieczeństwa. Ponad 2

Udostępnij:
  • 2
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    2
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź