Indie news,News

Indie: Przypadkowo odkryta wioska

Członek plemienia Muria

Bodiguda- tak nazywa się leżąca w stanie Ćhattisgarh wioska, którą przypadkiem właśnie odkryły indyjskie władze. Zamieszkaną przez plemię Muria osadę ‚odnaleziono’ przy okazji szeroko zakrojonej akcji przeciwko partyzantom ukrywającym się w gęstej dżungli rozpościerającej się na terenach Maharasztry i Ćhattisgarhu. W dżungli, która od czasów brytyjskich nie została zbadana przez władze.

Helikoptery czekały w pogotowiu na wypadek konieczności przeprowadzenia ewakuacji rannych, cele zostały wybrane z uwagą po przestudiowaniu obrazów satelitarnych, służby zostały ostrzeżone, że starcia mogą mieć dramatyczny przebieg, a naksalitów mogą być setki, jeśli nie tysiące – tak Hindustan Times opisuje przygotowania do operacji. Przed nią służby namierzyły dzięki Google Earth kilka struktur, które zidentyfikowały jako obozy naksalitów. Tereny te, bastion naksalitów, były strefą ‚wolną’ od kontroli władz. Misja miała to zmienić.

Przygotowani na ostre starcie, uzbrojeni po zęby żołnierze przybyli do osady, którą mieli za obóz partyzantów. Tymczasem ich oczom ukazała się wioska z kilkunastu chatek. Zbiór budynków, który służby widziały na Google Earth, okazał się domem plemieńców, przerażonych widokiem uzbrojonych mężczyzn w mundurach.

„Nikt nie widział o wiosce zwanej Bodiguda” – powiedział S. Elango, dowódca grupy CRPF (Central Reserve Police Force). Plemieńcy nigdy nie zetknęli się z elektrycznością, bieżącą wodą, szkołami, maszynami. Ich jedynymi pośrednikami ze światem byli dotąd naksalici, których mieszkańcy Bodigudy uważali za władze. To partyzanci dbali o ich potrzeby, dostarczali im ryż, czy medykamenty.

Najbliższe wiosce miasto, Behramgarh, leży 29 kilometrów od niej. Mieszkańcy rzadko wypuszczali się tak daleko.

Maoiści zostali określeni przez wypowiadające im wojnę władze indyjskie jako „największe zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego kraju”. Media nieustannie donoszą o zamachach dokonanych przez partyzantów rozsianych po kilku stanach. Do tej pory brak spektakularnych sukcesów.

Niedawno media relacjonowały negocjacje z maoistami, którzy w stanie Orisa porwali dwóch Włochów. Był to pierwszy przypadek, kiedy partyzanci posunęli się do uprowadzenia zagranicznych turystów. Maoiści tłumaczyli swoje działanie koniecznością interwencji, wobec nieodpowiedniego zachowania Włochów. Ciekawscy turyści weszli na tereny plemienne i fotografowali między innymi kąpiące się kobiety.

Jak cierpko zauważa Hindustan Times, wynikiem planowanej przez tygodnie operacji była godzinna wymiana ognia, dwóch rannych żołnierzy, zero aresztowań naksalitów, oraz właśnie odkrycie Bodigudy. Niedawno minister spraw wewnętrznych P. Chidambaram zwracał się do premierów rządów stanowych w sprawie zagrożenia ze strony maoistów. Władze centralne Indii postulują utworzenie organu do walki z partyzantami o ponadstanowym zasięgu, co budzi kontrowersje. Chidambaram tłumaczył, że poszczególne stany nie mają między innymi „wystarczająco dużo personelu, broni, pojazdów”. Zapomniał dodać, że administracja niektórych stanów nie wie o wioskach leżących w ich jurysdykcji – komentuje HT.

 

Zob. też: Maoiści największym zagrożeniem dla Indii

Maoiści: Turyści traktują plemiona jak zwierzęta w zoo

Źródło: Hindustan Times

Opracowanie:Agnieszka Budyńska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Indie: Przypadkowo odkryta wioska Reviewed by on 22 kwietnia 2012 .

Bodiguda- tak nazywa się leżąca w stanie Ćhattisgarh wioska, którą przypadkiem właśnie odkryły indyjskie władze. Zamieszkaną przez plemię Muria osadę ‚odnaleziono’ przy okazji szeroko zakrojonej akcji przeciwko partyzantom ukrywającym się w gęstej dżungli rozpościerającej się na terenach Maharasztry i Ćhattisgarhu. W dżungli, która od czasów brytyjskich nie została zbadana przez władze. Helikoptery czekały w pogotowiu

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź