Indie,Polecane

Indie jako ważny partner do współpracy gospodarczej z Polską

tuskindieNiniejszy artykuł Ireneusza Maklesa* jest drugą częścią tekstu wystąpienia zaprezentowanego podczas konferencji Dni Indii 2011, która odbyła się w Krakowie w dniach 23-26 maja a której organizatorem było Koło Naukowe Indologów UJ. Pierwszą część wystąpienia, mówiącą o gospodarczej potędze Indii można przeczytać na polska-azja.pl

Najnowsza historia stosunków polsko-indyjskich

Historia stosunków konsularnych i dyplomatycznych pomiędzy Polską i Indiami liczy już 78 lat. Pierwszy na kontynencie azjatyckim Konsulat RP otwarto 3-go października 1933 roku w Bombaju.. Pierwszy Konsulem był dr Eugeniusz Banasiński, a jego żonę Kirę, która została w Indiach – miałem okazje odwiedzać w Hyderabadzie, gdzie mieszkała i zmarła w wieku 102 lat. Była ujmującą kobietą, o wielkiej kulturze i skarbnicą wiedzy o Polakach w Indiach i świetnym ambasadorem naszej ojczyzny.

Oficjalne stosunki dyplomatyczne z Indiami nawiązano dopiero 30 marca 1954. Polska starała się nawiązać je już w 1947 roku, po uwolnieniu się tego kraju od dominacji kolonialnej. Jednak ze względu na opór Stalina, który trzymał nas na dystans od kraju Gandhiego i Nehru, nawiązanie stosunków nastąpiło dopiero po śmierci dyktatora.

W trakcie ponad 10-letniego pobytu w tym kraju, wielokrotnie mogłem się przekonać, że Indie mają z nami wiele wspólnego. Na przykład mamy zbieżne poglądy na najważniejsze kwestie międzynarodowe. Oba kraje są aktywnymi członkami antyterrorystycznej koalicji i efektywnie współpracują w zwalczaniu różnych negatywnych globalnych zjawisk, takich jak narkobiznes, proliferacja broni nuklearnej i środków do jej przenoszenia, nielegalna migracja i handel ludźmi, czy pranie pieniędzy. Pomocnymi są tu dwustronne umowy. podpisane w 2003 r. – o współpracy w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej i międzynarodowego terroryzmu; o ekstradycji i współpracy resortów obrony.

Bogata, różnorodna i wielowiekowa kultura Indii ma wśród Polaków wielu miłośników i znawców. Także Polska i jej kultura cieszyły się i cieszą w Indiach uznaniem tak wybitnych postaci jak Rabindranath Tagore, założyciel i pierwszy przewodniczący Towarzystwa Przyjaźni Indyjsko – Polskiej.

Polacy pamiętają życzliwość M. Gandhiego dla naszego narodu. Już 16 września 1939 r. zamieścił on w londyńskim wydaniu  swego pisma „Harijan” telegram Ignacego Paderewskiego, byłego premiera i wielkiego pianisty, powiadamiający o napaści Niemiec na Polskę, wraz z żarliwym potępieniem agresji. Gandhi poparł naszą walkę przeciwko najeźdźcy, dodawał otuchy wyrażając przekonanie, że słuszna sprawa Polaków zwycięży.

W okresie walki polskiej Solidarności, a potem w procesie transformacji, zarówno prasa indyjska jak i wielu naszych indyjskich znajomych podkreślali, podobieństwo działania Lecha Wałęsy do Mahatmy Ghandiego. Obaj działali bez użycia siły, stosowali z powodzeniem obywatelskie nieposłuszeństwo (civil disobedience),  w imię uzyskania niepodległości.

W latach 1942-1947 polscy uchodźcy znaleźli  bezpieczne schronienie w Indiach  w dwóch obozach w Jamnagar (Gujarat) i Kolhapur (Maharasztra) dla ponad 6 tysięcy naszych Rodaków, wygnańców z polskich ziem wschodnich po 17 września 1939 roku.  Konsul Generalny RP zaraz po wybuchu II Wojny Światowej powołał Komitet Pomocy Uchodźcom Polskim, a jego małżonka p. Kira Banasińska poderwała elity hinduskie do pomocy materialnej dla polskich wygnańców, organizując obozy, szkoły i rożne placówki pomocy

W dniu 2 marca 1998 r. w mieście Kolhapur, zamieszkałym przez Polskich uchodźców, dzięki staraniom Konsulatu RP w Bombaju i Koła Polaków z Indii – odsłonięto pomnik z polskim orłem symbol wdzięczności dla narodu indyjskiego za okazaną Polakom pomoc. Jednocześnie była to okazja raz jeszcze  szeroko zaprezentować w Indiach naszą martyrologię i walkę o wolność w czasie II Wojny Światowej.

W Indiach symbolem Polski stał się także w ostatnich latach polski duchowny, ksiądz Marian Żelazek, twórca leprozorium w Puri, kandydat do pokojowej Nagrody Nobla w 2002 roku, obdarzany ogromnym szacunkiem i wielką przyjaźnią społeczności świętego miasta hinduizmu.

Polsko-indyjska współpraca gospodarcza

Chlubne karty w historii  stosunków polsko-indyjskich tworzą życzliwy klimat do współpracy gospodarczej między obu krajami. Sprzyja tej współpracy dobra baza  prawno-traktatowa w obszarze gospodarki, która  obejmuje:

  • Umowę żeglugową z dnia 27 czerwca 1968 r.
  • Umowę o komunikacji lotniczej z dnia 25 stycznia 1977 r.
  • Umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania z dnia 21 czerwca 1989 r.
  • Umowę o współpracy w dziedzinie nauki i techniki z dnia 12 stycznia 1993 r.
  • Umowę o popieraniu i ochronie inwestycji z dnia 07 października 1996 r., która weszła w życie z dniem 31 grudnia 1997 r.
  • Umowa o współpracy w dziedzinie obronności z dnia 17 marca 2003 r.
  • Umowę o współpracy gospodarczej, podpisaną w Warszawie w dniu 19 maja 2006 r. [zatwierdzona Uchwałą RM Nr 145/2006 z dnia 05 września 2006 r.]. Weszła  ona w życie w dniu 27 lutego 2007 r. po spełnieniu przez obie strony stosownych wymogów wewnętrznych dot. jej zatwierdzenia.
  • Umowa o współpracy w dziedzinie turystyki z dnia 24 września 2009 r..

Indie postrzegane są przez nas jako jeden z najważniejszych, pozaeuropejskich partnerów gospodarczych. Przy polskiej współpracy powstało w Indiach 12 zakładów energetycznych, 13 obiektów górniczych, kilka zakładów przemysłu chemicznego, maszynowego, metalurgicznego, spożywczego, materiałów budowlanych, fabryka motocykli RAJDOOT, fabryka traktorów ESCORT oraz inne. Dostarczyliśmy do Indii 16 statków pełnomorskich oraz ponad 50 głównych silników do jednostek pływających.

Wizyty wysokiego szczebla są zawsze stymulatorem do pogłębienia współpracy we wszystkich dziedzinach. Przykładem tego były wizyty premierów RP w Indiach Leszka Millera w lutym 2003 r i  Donalda Tuska we wrześniu 2010 r. Przyczyniły się one do ożywienie polsko-indyjskich stosunków politycznych, a zwłaszcza gospodarczych i do zwiększenia dwustronnej wymiany handlowej.

Ważne znaczenie ma współpraca samorządów gospodarczych pomiędzy  Polską Izbą Producentów na rzecz Obrony Kraju i sekcją ds. przemysłu obronnego Konfederacji Przemysłu Indyjskiego CII Defence. We wrześniu 2010 r. podczas wizyty premiera Donalda Tuska w Indiach podpisane zostało ważne  porozumienie o współpracy między Konfederacją Przemysłu Indyjskiego CII, a Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Pomyślnie dla naszej regionalnej współpracy przyczynia się podpisane porozumienie o współpracy pomiędzy Województwem Małopolskim i indyjskim stanem Andhra Pradesh

Ważną rolę w pogłębianiu współpracy gospodarczej Polski z Indiami i rozwoju stosunków polsko azjatyckich odgrywa  Centrum Studiów Polska Azja. Prężny zespół Centrum prowadzi  profesjonalnie pożyteczną działalność, nie tylko rozpowszechniając wiedzę na temat Azji, przygotowując raporty i analizy dla instytucji państwowych, jak też konsulting biznesowy dla polskich firm, a ponadto organizuje spotkania, prelekcje, wykłady, szkolenia, seminaria oraz współpracę z mediami. Powstanie Centrum  sprzyja nakreślaniu strategicznych programów współpracy z tak ważną i perspektywiczną częścią świata w której Indie odgrywają kluczową rolę.

Z zadowoleniem należy powitać fakt powołania 17 września 2008 r Polsko – Indyjskiej Izby Gospodarczej, która przyczynia się do pogłębiania i wzmacniania więzi gospodarczych pomiędzy firmami w Polsce i Indiach, zachęcania do podejmowania wspólnych przedsięwzięć i wymiany doświadczeń biznesowych..

Dla pogłębienia naszej współpracy gospodarczej, wskazane byłoby prowadzenie efektywnej działalności informacyjno-promocyjnej oraz bezpośrednich kontaktów izb przemysłowo-handlowych Polski i Indii oraz udział w targach i wystawach organizowanych w naszych krajach oraz wymiana misji handlowych i gospodarczych.

Wymiana handlowa z Polską

Obroty towarowe Polski z Indiami w latach 2007-2010 (w mln USD)

2007

2008

2009

2010

Eksport

162,10

298,65

333,37

334,00

Import

699,70

976,12

803,67

977,00

Obroty

861,80

1 274,77

1141,04

1312,00

Saldo

-537,60

-677,47

– 466,30

-643,00

Obroty handlowe Indii z Polską cechowała w ostatnich  latach dynamika wzrostu. W 2010 r. polsko-indyjskie obroty towarowe zamknęły się kwotą 1 312 mln USD, co oznaczało 15% wzrost w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Podobnie jak w ubiegłych latach widoczna była znaczna pogłębiająca się dysproporcja pomiędzy wielkością polskiego eksportu i importu. W 2010 r. wartość sprzedawanych do Indii towarów zamknęła się kwotą 334 mln USD (spadek o 1% w stosunku do 2009 r.), a kupowanych 977 mln USD (wzrost o 22%). W rezultacie w analizowanym okresie doszło do znacznego pogłębienia naszego deficytu do – 643 mln USD (z – 466 mln USD). Powinniśmy dążyć do zwiększenia obrotów handlowych między naszymi krajami i ich zrównoważenia w dłuższym okresie czasowym.

Indie pozostają jednym z najważniejszych pozaeuropejskich parterów handlowych Polski, wyprzedzając takie gospodarki jak: Brazylia, Malezja i Tajlandia. Mimo to z punktu widzenia Polski obroty handlowe z Indiami stanowią jedynie 0,4% całej wymiany towarowej.

W 2010 r. na liście bezpośrednich odbiorców polskich towarów Indie – z udziałem 0,21% – zajmowały 41 miejsce (rok wcześniej 37). Nieco większe było znaczenie Indii w imporcie do Polski. Według wstępnych danych za 2010 r. kraj ten zajął 28 miejsce (w poprzednim roku 27 pozycja).

Główną pozycję wśród polskich towarów sprzedawanych do Indii były: eksport żelaza, żeliwa i stali oraz wyrobów z nich oraz miedzi i wyrobów z niej. Na drugiej pozycji w polskim eksporcie w 2010 r. znalazły się maszyny i urządzenia mechaniczne. Duże znaczenie miał także eksport polskich produktów przemysłu chemicznego. W porównaniu z analogicznym okresem 2009 r. znacznie spadła rola dostaw do Indii polskiego koksu.

W imporcie, podobnie jak w ubiegłych latach, dominowały wyroby przemysłu lekkiego: materiały i wyroby włókiennicze oraz obuwie. Wśród innych ważnych towarów sprowadzanych do Polski wymienić należy produkty przemysłu chemicznego, urządzenia mechaniczne i elektryczne, wyroby elektroniczne, oprogramowanie komputerowe oraz części i akcesoria do pojazdów samochodowych.

Inwestycje indyjskie w Polsce

Obecnie trudno uznać indyjskie inwestycje w Polsce za znaczące. Ich skumulowana wartość według NBP szacowana jest w 2009 r. na 44,3 mln USD. Należy jednak zauważyć, że często te inwestycje rejestrowane są w innych krajach, np. Mittal Steel, w ramach Arcelor Mittal, które kontroluje 70% polskiego hutnictwa i zainwestowała 3 mld PLN była zarejestrowana w Wielkiej Brytanii.

W ostatnich latach największe inwestycje indyjskie w Polsce miały miejsce w sektorze usług informatycznych i BPO: (sektor usług zakresu księgowości i finansów, usług typu IT, ale również prac badawczo – rozwojowych). PAIiIZ obecnie obsługuje 5 projektów z Indii (3 BPO, 2 motoryzacyjne).

Jedna z największych firm informatycznych „Infosys” przejęła centra obsługi BPO od firmy „Philips”, w tym: centrum w Łodzi. „Zensar” otworzył ośrodek w Gdańsku; „HCL” w Krakowie; firma Essel Propack wybudowała fabrykę opakowań kosmetycznych w Kostrzyńsko-Słubickiej, Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Ostatnio, kolejny indyjski gigant informatyczny, firma WIPRO podjęła decyzję o uruchomieniu swojej działalności we Wrocławiu.

Inwestycje polskie w Indiach

W ostatnich latach dynamicznie wzrasta wartość polskich inwestycji w Indiach. Według danych NBP skumulowana wartość inwestycji polskich firm w Indiach wyniosła na koniec 2009 r. 141,8 mln USD.

Na rynku indyjskim Polska znajduje się na  40 miejscu wśród inwestorów i stanowi 3% ogółu zainwestowanego kapitału w Indiach w latach 2000-2009 (wg. DIPP Ministry of Trade and Commerce). Należy zwrócić uwagę na fakt, iż statystyki indyjskie uwzględniają w swoich danych wyłącznie kraj pochodzenia kapitału, a nie inwestora, co zniekształca wynik, a  zatem np. inwestycja firmy Can Pack Poland S.A. nie została zaliczona jako polska inwestycja.

Dotychczas na terenie Indii funkcjonują dwa produkcyjne joint-ventures: Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych (TZMO), wchodząc na indyjski rynek materiałów higienicznych, utworzyły z indyjskim partnerem spółkę BELLA INDIA. Najważniejszą inwestycją polska w Indiach od 2009 jest fabryka firmy CAN PACK Poland S.A., która wybudowała w Aurangabadzie nowoczesną fabrykę opakowań aluminiowych (puszek) do napojów kosztem ok. 200 mln. USD,

Firma Polmor Sp. z o.o.  utworzyła w Hyderabadzie wraz z partnerem indyjskim zakład produkcyjny wytwarzający konstrukcje spawane mające zastosowanie w pojazdach szynowych oraz przemyśle kolejowym. W Bangalore firma VTS otworzyła biuro i centrum sprzedaży i serwisu urządzeń i systemów klimatyzacyjnych. Zainteresowanie inwestycjami w Indiach zadeklarował czołowy producent soków i makaronów firma „MASPEX” oraz producent układów hydrauliki siłowej firma „Ponar-Wadowice” i producent wentylatorów i klimatyzatorów firma „Dospel”. Zakłady Azotowe w Tarnowie rozważają możliwość utworzenia joint venture ds. produkcji kaprolaktamu z zakładami nawozowymi w Vadodara (stan Gujarat).

W 2010 r. polska firma OBRAM Sp. z o.o w Olsztynie sprzedała technologiczną linię do wyrobu tradycyjnego sera indyjskiego o nazwie paneer. Linie tę zakupiła w Polsce firma Amul, jedna z największych spółdzielni mleczarskich w Indiach.

Stosunkowo mała obecność polskich towarów oraz firm w Indiach nie jest związana z niską konkurencyjnością polskich towarów, ale przede wszystkim z faktem, że skuteczne i efektywne w Indiach mogą być tylko firmy trwale obecne na tym rynku, które mają dobre rozpoznanie i lepiej sobie radzą  z miejscowymi procedurami.

Kilka polskich firm utrzymuje swoje biura lub pracowników w Indiach. Są to Geofizyka Toruń, BUMAR S.A. oraz Cenzin Sp. z o o.

Potencjalne obszary współpracy gospodarczej

Wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu rynku indyjskiego i polskich możliwości eksportowych dużą szansę rozszerzenia współpracy mają tradycyjne branże, w których polskie firmy mają już wyrobioną, dobrą markę. Te dalsze ogromne możliwości  współpracy są w następujących obszarach:

  • górnictwo – podziemne i odkrywkowe w zakresie budowy kompletnych obiektów (w tym kopalń i zakładów wzbogacania i sortowania węgla), dostawy maszyn i urządzeń górniczych oraz usług i robót dla indyjskiego górnictwa węglowego;
  • energetyka – dostawy usług oraz zespołów, komponentów i części zamiennych do remontów i modernizacji (poprawa sprawności energetycznej) elektrowni zbudowanych w Indiach w latach 70 i 80 m.in. przez Elektrim i Megadex;
  • przemysł obronny – w zakresie współpracy kooperacyjnej, transferu technologii i rozwijania współpracy naukowo-badawczej (R&D);
  • poszukiwania  ropy naftowej i gazu ziemnego „on-shore” (na lądzie) z dostawą aparatury, oprzyrządowania i oprogramowania oraz z prowadzeniem wierceń (odwierty badawcze i eksploatacyjne, także kierunkowe), urządzeń do usług irygacji, wiercenia studni i uzdatniania wody
  • przemysł farmaceutyczny oraz aparatury i sprzętu medycznego – z uwagi na rozbudowującą się indyjską służbę zdrowia, zarówno państwową jak i prywatną z ponad miliardowym rynkiem potencjalnych pacjentów i konsumentów materiałów medycznych i higienicznych oraz lekarstw;
  • przemysł maszyn i urządzeń dla przetwórstwa rolno – spożywczego;
  • instalacje i transfer technologii w zakresie ochrony środowiska;
  • współpraca jednostek naukowo-badawczych (R&D).

Obecnie na specjalną uwagę zasługuje współpraca w atomistyce, gdzie Indie nagromadziły 50 letnie doświadczenia w badaniach i praktycznym zastosowaniu energii atomowej do celów pokojowych. Przy projektowaniu i budowie polskich elektrowni atomowych moglibyśmy wykorzystać bogate doświadczenia indyjskie w tej dziedzinie.

Polska umocniona politycznie i gospodarczo jest otwarta na współpracą z Indiami, które były, są i będą naszym tradycyjnym i ważnym  partnerem handlowym i gospodarczym.

Jesteśmy zainteresowani wzrostem współpracy gospodarczej a można to zrobić poprzez aktywną współpracę pomiędzy polskimi i indyjskimi firmami i izbami przemysłowo handlowymi. Do czego gorąco zachęcam i podejmuję na miarę swoich możliwości działania na rzecz rozszerzania tej współpracy.

*Ireneusz Makles – absolwent ekonomii na Akademii Ekonomicznej w Krakowie oraz Dwuletniego Podyplomowego Studium Afrykanistyki przy Uniwersytecie Warszawskim. Radca w pionach zagranicznych instytucji centralnych i ministerstw, między innymi Ministerstwa Kultury i Sztuki, Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej, MSZ, Ministerstwa Gospodarki, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przebywał na polskich placówkach za granicą, między innymi na stanowisku I Sekretarza ds. współpracy naukowo-technicznej i kulturalnej Ambasady RP w New Delhi (Indie) w latach 1982–1985, Konsula Generalnego RP w Mumbaju (Indie) w latach 1994–2001, Konsula Generalnego RP w Karaczi (Pakistan) w latach 2004–2008. Opracował około dwustu, i opublikował kilkadziesiąt, materiałów, analiz i prognoz na temat sytuacji w różnych krajach świata i możliwości rozwoju współpracy Polski z tymi krajami.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Indie jako ważny partner do współpracy gospodarczej z Polską Reviewed by on 8 czerwca 2011 .

Niniejszy artykuł Ireneusza Maklesa* jest drugą częścią tekstu wystąpienia zaprezentowanego podczas konferencji Dni Indii 2011, która odbyła się w Krakowie w dniach 23-26 maja a której organizatorem było Koło Naukowe Indologów UJ. Pierwszą część wystąpienia, mówiącą o gospodarczej potędze Indii można przeczytać na polska-azja.pl Najnowsza historia stosunków polsko-indyjskich Historia stosunków konsularnych i dyplomatycznych pomiędzy Polską

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • Ma Pan rację. Natomiast nawet na tym polu najsilniejszym graczem są Niemcy. Ale proszę pamiętać, że FAMUR ma świetną ofertę. To samo jest z firmą SONEL, która sprzedaje do Indii mierniki elektryczne, ale to tez jest znakomity towar, chyba na dziś bezkonkurencyjny. Czyli, jak ma się naprawdę dobrą ofertę, to klient się znajdzie. Naszym problemem jest brak takiej oferty. Nie twierdzę, że mamy złą – mamy średnią, a to na Indie jest za mało.
    W Indiach też sprzedają się polskie kosmetyki, sprzedaje je Oriflame, czyli można.
    Warto byłoby przygotować solidne opracowanie z case study znanych nam polskich firm działających w Indiach, lub wypartych z Indii. To dałoby nam pewien obraz działania na rynku. Trochę potrzeba na to czasu, ale da się zrobić.

  • Muszę podać kilka uwag do tego bardzo interesującego artykułu.
    Wiemy, że rynek indyjski jest wielki, ale nas na nim nie ma. Przede wszystkim naszym problemem jest, że nie mamy czego oferować, a nawet jak mamy to nie wiemy jak.
    Nasza gospodarka to przede wszystkim produkcja półproduktów na rynki Europy Zachodniej. Na rynek indyjski tego typu produktów z Polski transportować się nie opłaca. Czasem zdarzy się, że „pociągnie” nas firma zachodnia, jak ma to miejsce z jedną z wymienionych przez Pana firm (znam jeszcze jeden taki przypadek), ale to rzadkość.
    Indie są zainteresowane całymi elektrowniami, a nie ich elementami. Polacy w wielkich projektach strukturalnych nie uczestniczą, co ciekawe robią to Czesi. Czeska elektrownia będzie miała czeskie turbiny, nie polskie. Jedna firma pociągnie drugą, ale my nie mamy nawet tej jednej.
    Nie wiem, czy Bumar ma w swojej ofercie sprzęt interesujący stronę indyjską. Armia indyjska zainteresowana jest ultralekkim, supermobilnym sprzętem o bardzo wysokiej technologii przydatnym w Himalajach, czy dżungli. Nie wiem, czy my to mamy. Cenzin prawdopodobnie dostarcza głównie części zamienne. Kiedyś zostanie wycofany ostatni samolot, ostatni wóz, używający części oferowanych przez tą firmę. Ponadto obie te firmy korzystały z opieki ambasady – biura, mieszkania. To nie będzie trwało wiecznie. Czy utrzymają się, kiedy będzie trzeba płacić rynkowe ceny za biura i mieszkania – nie wiemy.
    Na nasze maszyny dla przetwórstwa rolno spożywczego teoretycznie powinien być rynek, tylko mało kto się nimi interesuje. Mogłaby je pociągnąć jakaś polska firma przetwórcze, która by je zainstalowała u siebie, takiej nie ma.
    Poważną część naszego eksportu w 2007 czy 2008 r stanowiły części samochodowe. Były to elementy produkowane przez jednego ze światowych producentów samochodów, czy ten trend się utrzyma? Prawdopodobnie nie, ponieważ bardziej będzie się je opłacało produkować w Indiach.
    Na koniec jedna uwaga o „wchodzeniu” polskich firm do Indii. W październiku miała miejsce delegacja firm Województwa Wielkopolskiego. Przyjechały chyba ze 3 spółdzielnie mleczarskie (kraj bardzo gorący, dzie konserwacja produktów mleczarskich jest bardzo trudna), producent pasztetów (do kraju, gdzie większość ludności to wegetarianie, a chleb nie jest popularny). Na moją, zgodną zresztą z Pańską, opinię, że w Indiach trzeba być trwale zakrzyczano mnie, że „my wiemy, jak eksportować”. Ukazał się artykuł, że zniechęcam polskich przedsiębiorców do działań w Indiach, z litości nie podam nazwiska autora. Do dziś prawdopodobnie żadna z tych firm nie sprzedała nic w Indiach. O wyczynach handlowych delegacji na tzw. ruskim bazarze mówi raport ambasady.
    Tak niestety do Indii nie wejdziemy. Albo przyjeżdżamy do tu robić interesy, albo na wycieczki.

    • Panie Włodzimierzu, ale widać też pozytywy np. sprzedaż polskich maszyn górniczych do Indii. O ile się orientuje Famur w tej dziedzinie działał dość sprawnie !! Z tego co też pamiętam kilka lat temu, podpisano umowę pomiędzy Famurem, a chińskimi kopalniami na mechanizację procesów produkcyjnych etc.etc.!! Oczywiście każdy z nas oczekuje czegoś więcej co jest oczywiście zrozumiałe :)

      pozdrawiam

Pozostaw odpowiedź