BLOGOSFERA

Historia Chuchoka – od pogardy do świętości. Piotr Druzgała: Prosto z Tajlandii!

Czy widzieliście kiedyś aby przed świętym tańczyły przybrane w kuse stroje młode dziewczęta, na żądanie i  za pieniądze wiernych? Ja też nie, dlatego przecierałem oczy ze zdumienia, gdy zobaczyłem ten film.

Kapliczka na cześć Chuchoka znajduje się na przedmieściach Bangkoku, codziennie ponad 100 ludzie przychodzi tutaj, aby pomodlić się o pomyślność lub bogactwo.  Zgodnie z zasadami tajskiego buddyzmu, a właściwie buddyzmu animistycznego jaki panuje w Tajlandii, podczas próśb modlący się składa obietnicę wyświadczenia ofiary na cześć bóstwa za wyświadczoną przysługę. A każde bóstwo ma swoje ulubione przedmioty, jedzenie itp., na które dane bóstwo „jest łase”. Chuchok lubi taniec go go. Za wyświadczone żądanie wierny musi wywiązać się z obietnicy. Jeśli tego nie zrobi, może sprowadzić na siebie zemstę bóstwa. Jeśli bóstwo takiej przysługi  nie wyświadczy, nie traci bynajmniej na prestiżu – wina jest upatrywana w innych rzeczach, zwykle w niedopełnieniu obrzędu.

chukchok dance

Skąd w ogóle wziął się Chuchok?  Według buddyjskich legend był pustelnikiem i bramińskim kapłanem, którego wzięła pod opiekę młoda kobieta, po tym jak spełniły się prośby jej rodziny. Niestety jednak nie wyszło to pustelnikowi na dobre, gdyż Chuchok, jak mówi legenda, zmarł z obżarstwa. Tyle w skrócie, ale nie jest to całość historii i zupełnie nie tłumaczy fenomenu oddawania mu czci w takiej nietypowej formie.

Poniżej całość historii o Chuchoku, jednym z bohaterów opowieści  o księciu Wetsandonie, ostatnim  wcieleniu  bodhisatwy (bodhisatwa to istota, która dąży do stanu buddy, kierując się altruistyczną motywacją przynoszenia pożytku innym. Według popularnych, powierzchownych opinii bodhisatwa świadomie rezygnuje z wkroczenia do pełnej nirwany, dopóki nie wyzwoli wszystkich istot).

imachukchok

Phusatti, główny małżonka Sakkiego (inna nazwa indyjskiego boga bogów i boga grzmotu-Indra) zstąpiła na ziemię i stała się matką ostatniego wcielenia bodhisatwy – księcia Wetsandona. Z wdzięczności za udaną ciążę i poród Phusatti każe wybudować sześć hal gdzie udzielała co dzień jałmużnę. Książę Vessantara jest dobrym, zawsze niosącym pomoc innym człowiekiem, nie żałuje swego majątku na jałmużnę, chce rozdać wszystko co ma. Szczególną troską otacza słonia albinosa, który przyszedł na świat wtedy kiedy on i w którym mieszkańcy królestwa upatrywali symbolu, który sprowadza deszcz.

Pewnego dnia książę wysyła białego słonia do Birmy co rozwściecza mieszkańców królestwa. Wypędzają oni księcia wraz z rodziną. Przed wyjazdem książę jeszcze  rozdaje cały swój majątek.

W drodze księże spotyka ludzi, którzy proszą go o jego konie i tym razem książę nie odmawia jałmużny. W nagrodę dewy (hinduistyczne dobre duchy, strażnicy natury) pod postacią jeleni pomagają ciągnąć jego karocę. Wkrótce książę oddaje też innym karoce i wędrując pieszo dociera od miasta, którego mieszkańcy chcą by wraz z żoną królowali im. Książę odmawia i dalej kontynuują pieszą wędrówkę pomagając potrzebującym. W końcu zatrzymuje się  u podnóża olbrzymiej góry gdzie postanawia osiąść w pustelni leśnej. Mąż i żona składają  przysięgę życia w czystości.

W pobliskiej miejscowości, mieszka stary bramin o imieniu Chuchok. Jego żona jest bardzo młoda dziewczyna, która poślubia go aby spłacić rodzinne długi. Bardzo dba o męża słynącego z porywczego charakteru. To jej podejście do małżonka wywołuje złość wśród innych kobiet, gdyż ich mężowie zaczęli domagać się podobnego traktowania i stawiali żonę bramina za wzór. Niestety obowiązki żony Chuchaka okazują się ponad jej siły i buntując się przeciw mężowi żąda pomocnicy. Bramin był jednak biedny a słysząc o hojności księcia Wetsandona postanawia poprosić go o pomoc. Chuchaka udaje się do lasu na poszukiwanie księcia gdzie spotka pustelnika znającego miejsce gdzie mieszka Wetsandon. Oszukując pustelnika Chuchokowi udaje się zdobyć potrzebne informacje. Udając królewskiego posłańca Chuchok prosi Wetsandona by oddał swoje dzieci na służbę królowi. W tym czasie żona Wetsandona, Maddi zostaje zatrzymana w lesie gdzie wyszła zbierać owoce leśnego runa przez dewy, które pod postacią dzikich zwierząt postanowiły ją zatrzymać by nie przeszkadzała, bo nie będzie w stanie zrozumieć testu jaki musi pokonać jej mąż.

Książę Wetsandon początkowo jest zszokowany i zły, gdy dowiaduje się że Chuchok prosi go aby oddał dzieci na służbę. Uświadamia sobie jednak, że dał tylko swoje materialne posiadłości, nigdy niczego, co było częścią jego własnej istoty. Wyjaśnia to dzieciom i prosi je o wykonanie tej ofiary. Jali jedno z dzieci akceptuje zalecenia ojca chętnie, ale drugie dziecko Kanha opiera się. Wetsandon obiecuje dodatkowo daninę Chuchakowi.

Chuchak w drodze powrotnej jest bardzo źle traktuje dzieci księcia, w nocy sam śpi na drzewie bezpieczny od skorpionów i węży a dzieci zostają przywiązane na ziemi. Jednak dzieciom udaje się zbiec, lecz po dotarciu do ojca, spotyka ich niespodzianka. Ojciec każe im wracać i wywiązać się przyrzeczenia.

Gdy Maddi wraca z lasu i dowiaduje się co się stało słabnie i jest bliska śmierci. Wetsandon wyjaśnię jej swój gest i po raz kolejny zostaje poddany próbie. Sakka pod postacią starca i prosi Wetsandona o jego żonę. Po raz kolejny książę się zgadza i pomyślnie przechodzi kolejny test. W nagrodę Sakka wraca do swojej boskiej postaci i zwraca żonę Wetsandonowi biorąc ją pod opiekę.

Dzieci w końcu uciekają do Chuchaka do swoich dziadków – króla i królowej, którzy poznając całą historię są źli na Wetsandona, ale Jali wyjaśnia dziadkowi znaczenie tych prób. Król rozumie próby i przyzywa Wetsandona z powrotem z wygnania i płaci umówiony z Chuchakiem okup za wnuki. Chuchak marnuje otrzymane pieniądze na wino i kobiety i umiera z obżarstwa .

Król udaje się osobiście by przywrócić księcia z wygnania i po darciu do jego pustelni przez miesiąc świętują w tym czasie przygotowywana jest droga aby orszak mógł triumfalnie wrócić. Rodzina znów jest w komplecie, księciu Wetsandonowi przywrócone są jego posiadłości i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

Dlaczego zatem Chuchok który wyrządził krzywdę bodisattwie uważany jest za bóstwo, które sprowadza bogactwo i pomyślność? Otóż dlatego że jak tłumaczą Tajowie,  właśnie podłość Chuchaka doprowadziła do Wetsandona do końca prób. Paradoksalnie , uważa się to zatem Chuchaka za postać, która dokonała wiele dobrego i po odkupieniu swych kar w „buddyjskim czyśćcu” odrodzi się on znów i będzie miał władzę i bogactwo. Ludzie zatem oddając mu część wierzą, że mogą „skorzystać” z zasług Chuchaka.

Coyote Dancers Make Merit at Bangkok Shrine
Zdjęcia i źródła: data.baltimoresun.com, kurtzjack.photoshelter.com

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Historia Chuchoka – od pogardy do świętości. Piotr Druzgała: Prosto z Tajlandii! Reviewed by on 12 stycznia 2014 .

Czy widzieliście kiedyś aby przed świętym tańczyły przybrane w kuse stroje młode dziewczęta, na żądanie i  za pieniądze wiernych? Ja też nie, dlatego przecierałem oczy ze zdumienia, gdy zobaczyłem ten film. Kapliczka na cześć Chuchoka znajduje się na przedmieściach Bangkoku, codziennie ponad 100 ludzie przychodzi tutaj, aby pomodlić się o pomyślność lub bogactwo.  Zgodnie z

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź