BLOGOSFERA,Indie news

Hindustan Times: Delhi pogrążone w smogu

Tekst jest wolnym tłumaczeniem artykułu autorstwa Shivani Singh, który ukazał się w stołecznym wydaniu Hindustan Times 12 listopada 2012 r.

Podobnie jak i rząd, również my mamy krótką pamięć.
Minęły ledwie trzy dni, a już niewielu pamięta cienką, szarą warstwę zanieczyszczeń która przez ostatnie dwa tygodnie utrzymywała się nad Delhi.

Delhi pogrąża się w smogu każdej zimy, ale w ostatnim tygodniu utrzymywał się zbyt długo (9 listopada doliczono się 207 godzin i tylko 38 godzin brakowało do pobicia rekordu z listopada 2008 r.).

Rząd przyczyny upatrywał w warunkach pogodowych. Spalanie odpadów rolniczych w sąsiadujących stanach oraz zakłady przemysłowe na obrzeżach miasta miały być głównymi odpowiedzialnymi.

Sąd najwyższy wydał ostrzeżenie w tej sprawie i w końcu rząd podjął się rozwiązania problemu. Sąsiednie stany zgodziły się zrezygnować ze spalania odpadów rolniczych. Rząd Delhi zagroził wysokimi karami za palenie śmieci i zaostrzył akcję przeciwko pojazdom wjeżdżającym do miasta.

Tak samo jak w sprawie epidemii dengi i przerwach w dostawie prądu wina została wygodnie zrzucona na sąsiadów.
Stanowisko Centrum dla Nauki i Środowiska (CSE) jest jednak jasne.
Delhi nie może zaprzeczać istnieniu własnej emisji zanieczyszczeń.
Średnie stężenie PM10 (cząstek o wielkości 10 mikrometrów lub mniejszych) wzrosło w latach 2000-2011 o 47 %, a dwutlenku azotu o 57 %.
Główną przyczyną wzrostu zanieczyszczenia jest rosnąca liczba pojazdów.
Do obecnie zarejestrowanych 7 milionów pojazdów, każdego roku przybywa 10 %. Co 10 pojazd zarejestrowanych w Indiach jest rejestrowany właśnie w Delhi.
Tak więc korzyści z przeprowadzonej w 2002 r. wymiany silników w 100 000 autobusach, taksówkach i motorikszach na zasilane CNG zostały już dawno zniwelowane.
Obecnie zanieczyszczenie powietrza w Delhi jest większe niż w latach sprzed wymiany. Tymczasem rząd nie ma żadnych planów jak naprawić sytuację i nie wynika to bynajmniej z braku pomysłów.
Od lat eksperci zatrudnieni przez rząd rekomendują podniesienie podatków i ograniczenie przestrzeni miejskiej zajmowanej przez samochody.
Nieistotne jest czy samochód jest napędzany benzyną czy dieslem.

Przez lata dla indywidualnego transportu samochodowego nie było żadnej alternatywy, jednak obecnie 10 letnie Delhijskie Metro przewozi 2 mln pasażerów każdego dnia (w Warszawie 465 tys., w Pekinie ok. 8 mln – przyp. red).
Mimo to każdego na delhijskie ulice wyjeżdża 1100 nowych samochodów.
Niewielu z

tych których stać na własny samochód korzysta z metra.
Za główną przyczynę podaje się zbyt dużą odległość do stacji metra, zbyt małą liczbę autobusów wspomagających.

Pierwsze brytyjskie prawo poruszające kwestię zanieczyszczenie powietrza wdrożono zaraz po tym jak smog w 1952 r. przyczynił się do śmierci tysięcy osób. Czterdzieści lat zajęło Londynowi przejście drogi od zakazu pieców węglowych do wprowadzenia opłat od pojazdów wjeżdżających do centrum w dni robocze w godzinach od 6 do 18.

Pomogło to nie tylko ograniczyć zanieczyszczenia, ale również pozwoliło na sfinansowanie inwestycji w system transportowy. Mimo to, do ogłoszenia sukcesu jest jeszcze daleko. Zanieczyszczenie powietrza kosztuje Wielką Brytanię 20 mld funtów rocznie i jest uważany za drugie, najpoważniejsze po paleniu tytoniu zagrożenie zdrowotne.

Tymczasem w Delhi nie podjęto nawet pierwszego kroku.
Ten smog jest ostatnią okazją do działania.
Jeżeli konieczne reformy nie zostaną przeprowadzone, sytuacja może stać się krytyczna.

Komentarz:

Wzrost zamożności Indusów, a w szczególności mieszkańców stolicy sprawia że dawniej nieosiągalny samochód jest obecnie dla wielu w zasięgu ręki.
W Indiach podobnie jak i w Chinach w bardzo szybkim tempie przybywa nowych samochodów i nie należy oczekiwać żeby ten trend odwrócił się, zwłaszcza że liczba pojazdów (z wyłączeniem jednośladów) jest jeszcze w porównaniu do krajów rozwiniętych nadal bardzo niska (18 na 1000 mieszkańców). 
Polityka ograniczenia liczby samochodów wjeżdżających do centrum jest realizowana w Europie Zachodniej od ponad 20 lat, w Polsce od ok. 5 – 10 i w warunkach indyjskich jej wprowadzenie jest tylko kwestią czasu.
W Delhi ok. 70 % zanieczyszczeń jest emitowanych przez transport (jedynie 20 % przez przemysł i 10 % przez gospodarstwa domowe) i właśnie w tym kierunku muszą pójść działania władz.
Stężenia pyłów zawieszonych w Delhi należą do najwyższych na świecie.
Przykładowo 12 listopada o godz. 21:20 czasu miejscowego w stacji R.K. Puram zarejestrowano stężenie PM 10 na poziomie 684 mikrogramy na metr sześcienny, tymczasem w tym samym dniu w Krakowie w stacji przy Alejach Krasińskiego (w którym temat smogu jest również bardzo często poruszany w mediach) zanotowano o godz. 17 stężenie 102 mikrogramy.

Wysokie stężenie PM 10 zwiększa ryzyko infekcji układu oddechowego, przyczynia się do zaostrzenia objawów alergicznych, ma negatywny wpływ na na przebieg chorób serca (oraz samo jest czynnikiem sprzyjających), zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory, a w szczególności płuc, a także
ma ujemny wpływ na przebieg ciąży i zdrowie rozwijającego się płodu.

zp8497586rq
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Hindustan Times: Delhi pogrążone w smogu Reviewed by on 12 listopada 2012 .

Tekst jest wolnym tłumaczeniem artykułu autorstwa Shivani Singh, który ukazał się w stołecznym wydaniu Hindustan Times 12 listopada 2012 r. Podobnie jak i rząd, również my mamy krótką pamięć. Minęły ledwie trzy dni, a już niewielu pamięta cienką, szarą warstwę zanieczyszczeń która przez ostatnie dwa tygodnie utrzymywała się nad Delhi. Delhi pogrąża się w smogu

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar