Korea Pd,Polecane

Hangeul kontra sushi? Promocja nowego wizerunku Korei Południowej i koreańskiego pisma.

Korea 1

Akcentowanie dumy narodowej jest we współczesnym świecie ( a zwłaszcza w Azji)  istotnym elementem zarówno polityki wewnętrznej jak i zagranicznej. Działania te kojarzone z szeroko manifestowanym patriotyzmem, propagowaniem dóbr kultury, czasem z indoktrynacją, są realizowane przez nietypowe narzędzia. Czy bowiem uczynienie z systemu pisma produktu reklamowanego w świecie jako obiekt dumy narodowej nie jest oryginalne? Japończycy zyskali pozytywny wizerunek dzięki lekko mdłemu kawałkowi ryby w glonie i specyficznym kreskówkom. Czy Koreańczykom uda się stworzyć pozornie neutralny politycznie brand z hangeulu? – zastanawia się Aleksandra Jezierska.

 

Wiele narodów azjatyckich szczyci się opracowaniem i stosowaniem unikalnego systemu pisma dostosowanego w stopniu lepszym lub gorszym do fonetyki ich języka. Chińczycy, mimo iż dokonali uproszczenia ideogramów, które tym samym straciły na symbolice i subtelności znaczeń poszczególnych ich komponentów, dają upust fascynacji swym pismem w kaligrafii. Mongołowie, choć na co dzień posługują się cyrylicą, w sytuacjach, którym pragną przydać na znaczeniu posługują się pismem klasycznym powstałym za czasów potęgi Wielkiego Chaana. Wśród uczonych mongolskich silna jest frakcja propagująca powrót do starego systemu zapisu. Mimo iż w opinii zagranicznych mongolistów niedoskonały dla wyrażania dźwięków chałchaszczyzny (dialekt języka mongolskiego, język oficjalny w Mongolii) i polifoniczny, zdaniem potomków Czyngis chaana świadczy o mongolskiej odrębności kulturowej i jak żaden inny system pisma nadaje się do zapisu dialektów mongolskich.

Wobec dość powszechnego w Azji umiłowania do pism narodowych ciekawym jawi się przykład Korei Południowej oraz jej zabiegi służące szeroko rozumianej propagacji hangeulu. Jakkolwiek w wypadkach Chin czy Mongolii umiejętność posługiwania się pismem była dana jedynie wykształconym i możnym, tak alfabet koreański opracowano dla ludu. Jest to argument powtarzany nie tylko we wszelkich filmach czy artykułach promujących kulturę państwa, ale także na koreańskich blogach czy forach poświęconych nauce języka. Fakt ten jest jednym z przejawów szeroko dyskutowanego nacjonalizmu powszechnego wśród współczesnych Koreańczyków z Południa.

 

Proces zyskiwania przez hangeul rangi skarbu narodowego i źródła dumy Koreańczyków rozpoczął się w 1443 roku, gdy Sejong, czwarty król Choseon (1392-1910), stworzył opracowanie nazwane przezeń hunmingchoeng-uem (proper sounds to instruct the people). Celem dzieła było umożliwienie Koreańczykom zapisywania własnego języka na własny sposób, a nie, jak dotąd, za pośrednictwem chińskich ideogramów.

Kształty grafemów bazujących na piśmie starochińskim, alfabecie ujgurskim oraz na pismach mongolskich (według niektórych także na piśmie ’Phags-pa) odzwierciedlają (w wypadku spółgłosek) kształty narządów mowy podczas artykulacji, zaś stanowiące trzony sylab grafemy składające się na samogłoski symbolizują niebo (.), ziemię (ㅡ) i człowieka (ㅣ). Prócz szczytnej idei dania mniej wyedukowanym poddanym możliwości spisywania własnych myśli i uczuć, stworzenie hangeulu miało także podtekst polityczny.

Hangeul stworzony został bowiem celem podkreślenia niezależności od chińskiej dynastii Yuan, z która prowadzono ożywione kontakty, także kulturowe. Dzięki, jak często mawiają Koreańczycy, „podarowaniu” przez Sejonga pisma stopniowo wzrastał procent piśmiennych poddanych, jednak brak znajomości znaków chińskich przez kolejne wieki uniemożliwiał zdanie egzaminów urzędniczych i tym samym zyskanie awansu społecznego. Mimo to, fakt opracowania hangeulu uchodził za narzędzie umacniające patriotyzm koreański. Co ciekawe, dopiero od 1895 hanmun (język koreański) stał się oficjalnym językiem państwowym, a od 1899 zaczęto go nauczać w państwowych szkołach podstawowych i średnich. Szeroka akcja propagująca pismo w kontekście narodowym miała swój początek dopiero w grudniu 1921, gdy 10 nauczycieli z prywatnych szkół zorganizowało chosoenoe oehakhoe – Korean Language Society. Misją stowarzyszenia było edukowanie przyszłych pokoleń poprzez studiowanie kwintesencji języka koreańskiego. Jeden ze stworzonych by wspierać ruch periodyków Chosun Ilbo ogłosił dzień hanguelu – festyn popularyzujący naukę o piśmie narodowym. Periodyk ukuł także slogan – „ruch dla ludzi”. W 1942 naczelni członkowie stowarzyszenia zostali aresztowani. Narodowościowy aspekt hangeulu znów zyskał na sile.

 Korea2

 

Współcześni Koreańczycy zapytani o ich pismo, oprócz historii króla Sejonga jednym tchem wyrecytują szereg argumentów, mających świadczyć o wyjątkowości systemu zapisu sylab koreańskich. Otóż: „Mniemanie o doskonałości hangeulu jako systemu pisma jest powszechne pośród międzynarodowej rzeszy lingwistów. Według czołowego akademickiego ośrodka badawczego – Centrum Języków i Filologii Uniwersytetu w Oksfordzie, hangeul jest na pierwszym miejscu pośród języków świata, jeśli analizować jego racjonalność, oryginalność i funkcjonalność” (cytat z jednego z blogów).

Ponadto, z racji, że pismo stworzono by dać niewyedukowanemu narodowi narzędzie wyrażania swych myśli, system hangeulu opiera się na kształtach, znaczeniach i kombinacjach znaków, które zestawiono uczenie, dzięki czemu alfabet koreański jest prosty i łatwo można się go nauczyc. Prawdopodobnie dzięki (a raczej „także dzięki”) takiemu sposobowi zbudowania pisma, wskaźnik analfabetyzmu w Korei plasuje się pośród najniższych na świecie. Z tej racji UNESCO przyznaje osobom walczącym z analfabetyzmem nagrodę Króla Sejonga. Co więcej, hangeul został uznany przez UNESCO za dziedzictwo światowej kultury piśmiennej. Zdaniem Koreańczyków, przekonanych o niezwykłości używanego przez nich systemu pisma, wiedza na temat międzynarodowej sławy hangeulu jest wciąż zbyt niska.

 

Jakkolwiek niepodważalny jest fakt, że hangeul jest systemem prostym do opanowania, mylnym wydaje się być powszechnie propagowane stwierdzenie, jakoby pismo koreańskie stanowić może doskonałe narzędzie komputerowe. W każdym z licznych filmów promujących Koreę niczym refren w piosence przewija się stwierdzenie, że komponowanie sylab koreańskich za pośrednictwem klawiatury jest podobne do gry na pianinie. Przykładowo: wciśnięcie trzech klawiszy odpowiednich komponentom sylaby pozwala zapisać ją w czasie trzykroć krótszym. Zdaniem twórców wspomnianych materiałów korzystanie z klawiatury hanguel może zrewolucjonizować programistykę i znacznie oszczędzić czas pracy informatyków. Pozostaje jedynie pytanie:  jak bowiem system, za pomocą którego nie sposób oddać wszystkich dźwięków języka, dla którego został opracowany, miałby być pomocny dla wyrażania innych języków azjatyckich czy europejskich?

 

Możliwe, iż stosując tego rodzaju miękką propagandę Korea Południowa, jako państwo z jednej strony zmuszone dbać o poprawne stosunki z Chinami oraz sąsiadem z północy, z drugiej zaś często spierające się na płaszczyznach politycznej i terytorialnej, a także konkurujące ekonomicznie z Japonią manifestuje w ten dość oryginalny sposób swą niezależność i odrębność kulturową. Stara się także wypromować, podobny wspomnianemu sushi, „logotyp” narodowy. Obserwując ten ciekawy proces, a nawet poddając się powolnie napływającej fali hangeulowych grafemów, należy pamiętać, iż każda zewnętrzna akcja promocyjna kraju ma także głęboki wymiar wewnętrzny. Czy zabieg koreański zadziała także poza granicami kraju, przekonamy się najprawdopodobniej na przestrzeni najbliższych dekad.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Hangeul kontra sushi? Promocja nowego wizerunku Korei Południowej i koreańskiego pisma. Reviewed by on 27 sierpnia 2009 .

Akcentowanie dumy narodowej jest we współczesnym świecie ( a zwłaszcza w Azji)  istotnym elementem zarówno polityki wewnętrznej jak i zagranicznej. Działania te kojarzone z szeroko manifestowanym patriotyzmem, propagowaniem dóbr kultury, czasem z indoktrynacją, są realizowane przez nietypowe narzędzia. Czy bowiem uczynienie z systemu pisma produktu reklamowanego w świecie jako obiekt dumy narodowej nie jest oryginalne?

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 5

  • Fajnie, warto rozwinac te mysli. Jaki bedzie mialo to wplyw na polityke wewnetrzna no i wiecej konkretow, ajk zamierzaja promowac ten s2woj jezyk? Otworza szkoly jezykowe? Pojawia sie jakies banery w najwiekszych polskich miastach z koreanskim pismem ( i na calym swiecie)?

    • dario, ale w Polsce jest juz kilka punktow nauczania jezyka koreanskiego – od uniwersytetow (na U. Warszawskim i UAM sa studia filologii koreanskiej, na UJ jest lektorat, lektoraty sa tez w Lodzi i Wroclawiu – tu PP) poczawszy na szkole jezykowej dla dzieci w Warszawie skonczywszy. A pomijam fakt licznych skzolen jezykowych i kursow dla konkretnych firm czy to w Plsce czy w Korei. co nie zmienia faktu, ze Korea jest znana mniej niz Chiny i Japonia, to przyznaje :)

    • Koreanczycy nie proznuja i juz zaszczepili hangeula wsrod jednej z mniejszosci w Indonezji (http://www.hani.co.kr/arti/english_edition/e_international/369998.html). Co wiecej, projektanci mody rowniez wykorzystuja motyw hangeula w swoich kolekcjach (Lie Sang Bong).
      Wracajac do artykulu, mysle, ze warto rowniez zastanowic sie, dlaczego hanmun tak pozno zostal uznany za oficjalny jezyk. Elita koreanska sprzeciwiala sie poczatkowo wprowadzeniu hanmuna, poniewaz to separowalo ich od reszty cywilizowanego swiata, ktory poslugiwal sie jezykiem chinskim. Jednym z powodow byl tez fakt, iz prosty alfabet byl potrzebny w celu ulatwienia komunikacji pomiedzy „ludem” a „wladza”, aby sciagac podatki. Hangeul nazywany byl „alfabetem dla kobiet” lub „alfabetem jednego poranka”, co mialo podkreslac latwosc jego nauki. Przez wiele lat byl on stosowany wlasnie przez lud, glownie kobiety. Koniec XIX to czasy wielkiej slabosci Korei, ale tez czas prob ratowania kraju. Okres okupacji japonskiej szczegolnie wzmocnil zainteresowanie Koreanczykow ich wlasna kultura oraz historia (podobnie, jak w Polsce okres zaborow)- stad tez tak silny powrot do wlasnego jezyka oraz alfabetu. pozdrawiam.

  • Świetny artykuł, lecz z jednym dużym błędem na marginesie. Klasyczne pismo mongolskie nie powstało w okresie imperium mongolskiego (czyba ten okres miała autorka na myśli – noszących tytuł „Wielkiego Chana” było kilkadziesiąt osób).

    • Z uwagi na temat i charakter tekstu pozwoliłam sobie na dokonanie uogólnień w sferze terminologii mongolistycznej. Pozdrawiam.

Pozostaw odpowiedź