BLOGOSFERA

Gra o tron… smok rośnie w siłę

Kryzys w Europie Wschodniej to temat nie tylko regionalny. To przede wszystkim temat globalny, ponieważ to właśnie globalni gracze biorą w nim udział. Niemcy, Anglia, Francja, Rosja, USA oraz Chiny rozgrywają swoją grę. Każde z tych państw walczy przede wszystkim o swój interes. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Tak było i zawsze będzie. W końcu również Polska w jakiś sposób gra sprawą Ukrainy, również na potrzeby wewnętrznej polityki.

ukraine-russia-china-international-affairs-20140307

Co na tym wszystkim mają do zyskania Chiny? To, że prawie nic o nich nie słychać, nie oznacza, że nic nie robią. Państwo Środka walczy o dominację w świecie jak każde silne państwo. Silne gospodarczo lub militarnie. Każde państwo ma swój styl. Rosja gra kartą militarną zmuszając do reakcji kraje NATO, takie jak na przykład USA czy choćby Niemcy.  Rosja chce wciąż poszerzać granice, USA umacnia strefy wpływu, a Niemcy walczą o swoją gospodarkę. Chiny również mają swój styl. Pozostać niezauważonym. Działać skutecznie, ale cicho.

Państwo Środka właśnie prowadzi rozmowy z Rosją na temat cen gazu. Można tylko domniemywać, że będą one bardzo korzystne dla coraz silniejszego gracza na arenie międzynarodowej. Rosja będąca wbrew pozorom w bardzo trudnej sytuacji zmuszona jest odpuszczać Chinom w negocjacjach.  Chiny rywalizują w Azji z Rosją o to, kto będzie graczem numer jeden w tej części świata. Pomyślmy zatem, gdzie inwestorzy będą lokować swoje pieniądze z mniejszym strachem o ich przyszłość? Do jakiego państwa zgłoszą się mniejsze, sąsiednie państwa w ramach zacieśniania relacji polityczno-gospodarczych. Na te i inne pytania coraz częściej pada odpowiedź – CHINY. To właśnie skuteczne wykorzystywanie nadarzających się okazji skutkuje ciągłym wzrostem wpływów tego państwa. Chiny nie mają charakteru imperialistycznego. Owszem, chcą być największe, ale niekoniecznie muszą poszerzać swoje granice.

Nie można zaprzeczyć, że USA prowadzą rozmowy z Chinami właśnie w związku z ewentualną potrzebą określenia się po której stronie konfliktu stoją. W polityce nic nie jest za darmo. Tak samo jak w życiu. Jeżeli nie ma się powtórzyć scenariusz z Syrii, gdzie Rosja i Chiny mówiły wspólnym głosem, to Państwo Środka musi coś na tym zyskać. Nie ma innej możliwości. Najbliższe miesiące pokażą kto został zwycięzcą a kto będzie musiał cofnąć się poraniony. Część zwycięzców będzie widoczna od razu. Będą państwa, które zyskają ale nie będzie to wprost widoczne. Gdzie będą Chiny?

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Gra o tron… smok rośnie w siłę Reviewed by on 27 kwietnia 2014 .

Kryzys w Europie Wschodniej to temat nie tylko regionalny. To przede wszystkim temat globalny, ponieważ to właśnie globalni gracze biorą w nim udział. Niemcy, Anglia, Francja, Rosja, USA oraz Chiny rozgrywają swoją grę. Każde z tych państw walczy przede wszystkim o swój interes. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Tak było i zawsze będzie. W końcu

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Piotr Chodak

肖达克 彼得 / www.chinytolubie.pl / Interested in: Business, China and Far East, public relations, political marketing, media

Pozostaw odpowiedź