Komentarz eksperta,Wietnam news

G. Szymańska-Matusiewicz: Wietnamska gospodarka w roku 2013 – wyzwania dla władz

Dr Grażyna Szymańska-MatusiewiczPrzez długi okres na przestrzeni lat 90. i 2000. Wietnam był opisywany jako jedna z najbardziej obiecujących gospodarek świata. W latach 2000-2007 wzrost PKB pozostawał na budzącym uznanie poziomie 7-8 proc. rocznie. Wraz ze światowym kryzysem, który w Azji Południowo-Wschodniej dał się odnotować w roku 2008, entuzjastyczny ton opinii o wietnamskiej gospodarce nieco osłabł. Ostatnie lata również nie dały powodu do powrotu ku optymistycznym narracjom. W szczególności miniony rok – 2012 – był trudnym czasem dla wietnamskiej gospodarki. Odnotowano najniższy przyrost PKB na przestrzeni ostatnich 10 lat, jak również spadek poziomu konsumpcji wewnętrznej i bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Prognozy ekonomiczne, formułowane na koniec 2012 przez Bank Światowy, również nie napawały optymizmem.

Aktualne dane dotyczące kondycji gospodarki wietnamskiej w pierwszym kwartale 2013 roku pozwalają sądzić, iż w bieżącym roku w Wietnamie będziemy mieć raczej do czynienia ze stabilizacją sytuacji gospodarczej, a nie z gwałtowną poprawą. W pierwszych trzech miesiącach 2013 roku odnotowano wzrost PKB o 4,89 proc., co stanowi lepszy wynik w porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku, gdy wartość ta wynosiła 4 proc. Jednocześnie odczuwalne było spowolnienie gospodarki w porównaniu z ostatnim kwartałem 2012 roku, kiedy to PKB wzrósł o 5,44 proc.

W ostatnich latach rząd wietnamski koncentrował się na stabilizacji makroekonomicznej, starając się redukować szalejącą w końcówce pierwszej dekady XXI wieku inflację poprzez utrzymywanie wysokich stóp procentowych. Działania te okazały się być skuteczne – inflacja spadła od poziomu 23 proc.w sierpniu 2011 roku do 7 proc. w grudniu 2012 roku. Wobec zahamowania rynku kredytowego i spadku poziomu konsumpcji wewnętrznej począwszy od II połowy 2012 roku, zdecydowano się na stopniowe łagodzenie polityki monetarnej, obniżając stopy w celu rozkręcenia gospodarki.

Istotną rolę w spowolnieniu ekonomicznym odegrały oczywiście trendy obecne w światowej ekonomii. Globalny kryzys gospodarczy był przyczyną wyhamowania wzrostu inwestycji – zarówno krajowych, jak i zagranicznych, począwszy od 2008 roku. Warto jednak – za analizami dokonywanymi przez Bank Światowy i inne podmioty, na przykład HBSC – zwrócić uwagę na wewnętrzne, strukturalne problemy wietnamskiej ekonomii. Do głównych przyczyn złej kondycji wietnamskiej gospodarki zaliczana jest sytuacja tamtejszego systemu bankowego. Największym problemem wydaje się być wysoki odsetek złych długów (NPL), który według oficjalnych komunikatów utrzymuje się na poziomie 8 proc., jednak prawdopodobnie jest znacznie wyższy. Komentatorzy zwracają również uwagę na niski poziom transakcji międzybankowych, który jest wynikiem dość słabego zakorzenienia systemu bankowego w wietnamskiej gospodarce, jak również niskiego poziomu zaufania poszczególnych podmiotów względem siebie.

Za najsłabsze ogniwo wietnamskiej gospodarki zasłużenie uchodzi sektor przedsiębiorstw państwowych (SOE). Koncerny państwowe, wytwarzające prawie 1/3 ogółu PKB, są w olbrzymiej większości nieefektywnie zarządzane. Zaciągane przez nie kredyty stanowią jedno z najważniejszych źródeł obciążających wietnamską gospodarkę „złych długów”.

Władze są świadome podstawowych źródeł słabości wietnamskiego systemu gospodarczego. W ostatnich latach w Wietnamie miał miejsce szereg spektakularnych aresztowań, związanych z oskarżeniami o malwersacje finansowe w przedsiębiorstwach państwowych (afery Vinalines i Vinashin), jak również w czołowych bankach. Oskarżenia wobec zarządców przedsiębiorstw i dyrektorów banków mają w pewnej mierze charakter pokazowy – władze starają się przekonać społeczeństwo, a także zagranicznych inwestorów, iż aktywnie walczą z patologiami na rzecz uzdrowienia gospodarki. Tego rodzaju działania nie są jednakże w stanie naprawić błędów systemowych, do których należy z jednej strony fatalna kondycja stated-owned enterprises, z drugiej zaś – słabe ugruntowanie sektora bankowego w całokształcie gospodarki.

Kolejnym problemem jest stagnacja na rynku nieruchomości. Ceny mieszkań w Wietnamie – lokujące się na 20. miejscu w rankingu państw świata – pozostają na niezwykle wysokim poziomie w stosunku do dochodów mieszkańców. Do wywindowania cen nieruchomości na niebotycznie wysoki poziom przyczyniły się między innymi wpływy finansowe płynące od wietnamskich migrantów, chętnie inwestujących w mieszkania w Wietnamie. W chwili obecnej mamy do czynienia z zahamowaniem popytu na kosztowne nieruchomości. Władze starają się przeciwdziałać temu zjawisku m.in. poprzez obniżki stóp procentowych oraz uruchomienie szeregu programów obejmujących tanie kredyty mieszkaniowe. Jednakże działania te nie przyniosły do tej pory oczekiwanych efektów, m.in. z uwagi na opór sektora bankowego, który w chwili obecnej musi borykać się z zakrojonym na szeroką skalę zjawiskiem złych długów.

Opisane powyżej wyzwania, z którymi boryka się wietnamska gospodarka – a co za tym idzie władze Socjalistycznej Republiki Wietnamu – nie są dramatycznym problemami, zwłaszcza biorąc pod uwagę ogólną sytuację panującą w gospodarce światowej. Jednakże należy mieć na uwadze fakt, iż w niedemokratycznym państwie – jakim jest Wietnam – rozwój ekonomiczny w większym stopniu niż w przypadku demokracji stanowi klucz do społecznej akceptacji władzy. Zdaniem części analityków, takich jak prof. Adam Fforde z Uniwersytetu Victoria w Melbourne, ekonomiczna stagnacja w perspektywie czasu stanowi zagrożenie dla legitymizacji władzy. W celu trwałej poprawy sytuacji niezbędne może okazać się pojawienie się w Wietnamie – kraju o dość wysokim poziomie rozwarstwienia ekonomicznego – dość licznej klasy średniej, stanowiącej stabilne źródło wewnętrznego popytu. Jednak dane wietnamskiego Głównego Urzędu Statystycznego z 2011 roku wskazują raczej na powiększanie się przepaści pomiędzy najbiedniejszą i najzamożniejszą warstwą społeczeństwa (co zresztą odzwierciedla trendy ogólnoświatowe). Jasnym punktem w wietnamskim krajobrazie gospodarczym niewątpliwie pozostają przekazy płynące od emigrantów – diaspory rozsianej po całym świecie – wykazujące stały trend wzrostowy i osiągające wartość porównywalną z wielkością bezpośrednich inwestycji zagranicznych (FDI). Jednakże z pewnością nie jest to wystarczające źródło dla zapewnienia stabilnego rozwoju kraju. Wygląda więc na to, że rząd Socjalistycznej Republiki Wietnamu będzie w najbliższym czasie miał ręce pełne roboty, będąc zmuszonym do podjęcia zróżnicowanych działań w wielu sektorach.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
G. Szymańska-Matusiewicz: Wietnamska gospodarka w roku 2013 – wyzwania dla władz Reviewed by on 5 maja 2013 .

Przez długi okres na przestrzeni lat 90. i 2000. Wietnam był opisywany jako jedna z najbardziej obiecujących gospodarek świata. W latach 2000-2007 wzrost PKB pozostawał na budzącym uznanie poziomie 7-8 proc. rocznie. Wraz ze światowym kryzysem, który w Azji Południowo-Wschodniej dał się odnotować w roku 2008, entuzjastyczny ton opinii o wietnamskiej gospodarce nieco osłabł. Ostatnie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź