Artykuły

G. Szymańska-Matusiewicz: Wietnamscy absolwenci polskich uczelni i przepływy kulturowe pomiędzy Polską a Wietnamem – jak zmienić obecną asymetrię?

W dniu 16 lipca 2014 r. w siedzibie Związku Literatów Wietnamskich w Hanoi odbyło się spotkanie z okazji wydania w języku wietnamskim tomiku wierszy Wisławy Szymborskiej, w przekładzie pana Ta Minh Chau – byłego ambasadora Socjalistycznej Republiki Wietnamu w Polsce. Spotkanie miało niezwykle uroczysty charakter: uczestniczyli w nim przedstawiciele ambasady RP w Hanoi, członkowie władz Związku Literatów Wietnamskich oraz domu wydawniczego tegoż związku, wietnamscy literaci (poeci Nguyen Quang Thieu i Dang Huy Giang). Zaproszony został również gość z Polski, Michał Rusinek, dawny sekretarz, a obecnie przewodniczący Fundacji Wisławy Szymborskiej.

szymborska_1
Uczestniczącym w spotkaniu gościom wręczono świeżo wydane tomy poezji Wisławy Szymborskiej, a także aktualny numer czasopisma Związku Literatów Wietnamskich, „Tho”, w którym obok poematów autorów wietnamskich znalazły się wiersze Ryszarda Krynickiego, Adama Ważyka, Wisławy Szymborskiej, Adama Zagajewskiego, krótkie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza, a także notka biograficzna dotycząca Tadeusza Różewicza. Słuchając uroczystych przemówień wygłaszanych przez literatów i przedstawicieli wietnamskich stowarzyszeń, podczas których padały nazwiska doskonale znanych inteligencji wietnamskiej autorów: Czesława Miłosza, Jarosława Iwaszkiewicza czy też Henryka Sienkiewicza – nieodparcie nasuwała mi się refleksja, dotycząca asymetrii powiązań i przepływów pomiędzy Polską a Wietnamem.

Dla Wietnamczyków Polska od kilku dziesięcioleci jest jednym z miejsc docelowych w aspekcie migracji. W czasach Polski Ludowej, Wietnamczycy przybywali do naszego kraju w celu podjęcia studiów lub też studiów doktoranckich, w ramach umów pomiędzy państwami bloku socjalistycznego. W owym czasie, starannie wyselekcjonowane osoby – w tym najlepsi uczniowie, z wysokim potencjałem intelektualnym – miały możliwość podjęcia studiów za granicą. Dla osób tych, podjęcie zagranicznych studiów stanowiło ogromną nobilitację, zaś nękanego wojną i powojennym kryzysem Wietnamowi zapewnić miało dopływ wykwalifikowanej kadry. Migracje edukacyjne z owej epoki skutkowały więc przepływem kapitału społecznego i kulturowego z centrum na peryferia, przeciwstawnym w skutkach do często spotykanego zjawiska „drenażu mózgów”.

Dodatkowo absolwenci polskich uczelni stali się po powrocie do Wietnamu swoistymi ambasadorami polskiej kultury (zjawisko to do tej pory nie doczekało się adekwatnych analiz naukowych). Wielu z nich podjęło się przekładów polskiej literatury na język wietnamski. Wydany w ostatnim czasie tom wierszy Szymborskiej wpisuje się w szereg działań podejmowanych przez dawnych studentów. Należy tu wymienić między innymi działalność profesora Nguyen Chi Thuat, autora przekładu „Lalki” oraz fragmentów dzieł Ryszarda Kapuścińskiego; pana Nguyen Van Thai, który przetłumaczył na język wietnamski „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza; pana Tu Duc Hoa, tłumaczącego na język wietnamski nowele Henryka Sienkiewicza; pani Nguyen Thi Thanh Thu, tłumaczącej na język wietnamski współczesną polską literaturę (m.in. książki współczesnej pisarki młodego pokolenia Marty Dzido oraz popularne dzieła Katarzyny Grocholi i Janusza Wiśniewskiego), oraz wielu innych osób. Aktywność translatorska jest prowadzona w ramach transnarodowej przestrzeni społecznej, tworzonej przez Wietnamczyków posiadających doświadczenie migracyjne; podejmowana jest zarówno przez Wietnamczyków zamieszkujących aktualnie w Polsce, jak i tych, którzy powrócili do Wietnamu (lub przemieszczają się pomiędzy obydwoma krajami). Poezję polską na język wietnamski tłumaczyli między innymi poeta Lam Quang My, na stałe mieszkający w Polsce, oraz profesor Nguyen Chi Thuat, wykładający na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Na szczególną uwagę zasługują dokonania Nguyen Thai Linh, przynależącej do młodszego pokolenia tłumaczy, która przebywa w Polsce od 14. roku życia. Jest autorką przekładów na język wietnamski dzieł Ryszarda Kapuścińskiego i Leszka Kołakowskiego, a także osobą aktywnie udzielającą się podczas ostatnich protestów organizowanych przez Wietnamczyków przeciwko działaniom Chin w rejonie archipelagów Paracele i Spratly. Podsumowując, adekwatna wydaje się uwaga wygłoszona przez Michała Rusinka w kierunku tłumacza poezji Szymborskiej, pana Ta Minh Chau, iż w istocie powinien być on uznawany nie tylko za ambasadora Wietnamu w Polsce – ale także ambasadora Polski w Wietnamie.

Mogłoby więc się wydawać, iż współpraca polsko-wietnamska układa się doskonale (przynajmniej w wymiarze kulturalnym), zaś osoby niegdyś studiujące w Polsce pełnią godną uznania rolę swoistych łączników pomiędzy Polską a Wietnamem. Jednakże rozmawiając z wietnamskimi absolwentami polskich uczelni, w wypowiedziach części spośród nich, oprócz wyrażanej powszechnie sympatii, wdzięczności czy wręcz miłości do Polski, mogłam odnotować wyraźną nutę goryczy. Wielu spośród dawnych studentów chętnie kultywowałoby więzi z Polską – jednakże często napotykają na bariery urzędniczo-administracyjne, w postaci restrykcyjnej polityki wizowej. Zdarzało mi się słyszeć pełne wyrzutu wypowiedzi osób niegdyś zamieszkujących w naszym kraju, iż absolwenci polskich uczelni podejmują wiele bezinteresownych działań na rzecz promocji polskiej kultury – jednakże ze strony polskiej nie napotykają na żadne wyrazy uznania czy wdzięczności z tego tytułu. Co więcej, w aspekcie polityki wizowej, traktowani są jak potencjalni migranci ekonomiczni i jako tacy, niezbyt chętnie widziani przez władze Rzeczpospolitej Polskiej.

W tym miejscu dotykamy kwestii drugiego kierunku przepływów zachodzących pomiędzy Polską a Wietnamem. Podczas gdy przepływ treści kulturowych zasadniczo następuje od Warszawy ku Hanoi (przy bardzo niewielkim przepływie zwrotnym – współczesna kultura wietnamska jest w Polsce niezwykle mało obecna, chlubny wyjątek stanowi tu Festiwal Pięciu Smaków promujący kino azjatyckie), przepływ zasobów ludzkich odbywa się w kierunku przeciwnym. Począwszy od przemian politycznych zapoczątkowanych w 1989 roku, Polska stała się dla wielu Wietnamczyków celem migracji zarobkowej. Niektórzy spośród dawnych absolwentów polskich uczelni, którzy pozostali w Polsce, rozwinęli dobrze prosperujące przedsiębiorstwa, w których zatrudnienie znalazło między innymi wielu spośród migrantów nowej fali.

szymborska_2

Jednakże, pomimo iż społeczność wietnamska jest w Polsce dobrze ugruntowana od kilku dziesięcioleci, w małym stopniu obecna jest w polskiej przestrzeni publicznej. Często można się spotkać z twierdzeniem, iż jest to wynikiem specyficznych cech kultury wietnamskiej, które czynią ją „hermetyczną” czy też „zamkniętą” na wpływy zewnętrzne. Jest to jednak jedynie część prawdy, czego dowiodły niedawne protesty przeciwko działaniom Chin na Morzu Południowochińskim, organizowane w Warszawie przez społeczność wietnamską pod przywództwem pana Ngo Hoang Minh. Wietnamczykom zależało na jak najszerszym powiadomieniu opinii publicznej, w tym mediów i podjęli szereg działań w tym kierunku – jednakże polska prasa, telewizja i media elektroniczne nie wykazały zainteresowania tematem.

Podsumowując, obecność społeczności wietnamskiej w Polsce oraz zbiorowości absolwentów polskich uczelni w Wietnamie w chwili obecnej stanowi – cytując dr. Pawła Górznego – swoisty „niewykorzystany zasób”. Za przyczynę takiego stanu rzeczy, zwykło uważać się fakt rzekomego zamknięcia Wietnamczyków i niechęci do głębszego integrowania się z polskim otoczeniem społecznym. Jednakże wydaje się, iż w interesie Polski leży gruntowne przemyślenie strategii, która pozwoliłaby skuteczniej wykorzystać ów potencjał do wzmocnienia relacji pomiędzy Polską a Wietnamem – dynamicznie rozwijającym się ekonomicznie krajem, liczącym 90 milionów ludności.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
G. Szymańska-Matusiewicz: Wietnamscy absolwenci polskich uczelni i przepływy kulturowe pomiędzy Polską a Wietnamem – jak zmienić obecną asymetrię? Reviewed by on 17 lipca 2014 .

W dniu 16 lipca 2014 r. w siedzibie Związku Literatów Wietnamskich w Hanoi odbyło się spotkanie z okazji wydania w języku wietnamskim tomiku wierszy Wisławy Szymborskiej, w przekładzie pana Ta Minh Chau – byłego ambasadora Socjalistycznej Republiki Wietnamu w Polsce. Spotkanie miało niezwykle uroczysty charakter: uczestniczyli w nim przedstawiciele ambasady RP w Hanoi, członkowie władz

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź