Komentarz eksperta,Wietnam news

G. Szymańska-Matusiewicz: „Nowy element odwiecznej tradycji”, czyli polityka kulturalna władz wietnamskich w sporze o Wyspy Paracelskie i Spratly

Dr Grażyna Szymańska-MatusiewiczWe wszelkiego rodzaju dyskusjach na temat polityki zagranicznej Wietnamu, a także zagadnień bezpieczeństwa i obronności,  nieuchronnie pojawić musi się kwestia uwikłania tego kraju w spory terytorialne dotyczące archipelagów leżących na  Morzu Południowochińskim – Wysp Paracelskich i Spratly. Konflikt o Wyspy Paracelskie (wietn. Hoàng Sa), do których prawo roszczą sobie także Chiny i Tajwan, oraz Spratly (wietn. Trường Sa), wobec których oprócz trzech wymienionych państw roszczenia zgłaszają także Filipiny, Malezja i Brunei, jest szeroko opisywany w publicystyce i literaturze naukowej. W poniższym komentarzu skoncentruję się na pewnym wycinku owego konfliktu – a mianowicie, kwestii specyficznej strategii, która  została przyjęta w ostatnim czasie przez władze wietnamskie przy rozgrywaniu opisywanego sporu. Strategię tę można w największym skrócie określić jako zwrot ku polityce kulturalnej i historycznej.

W chwili obecnej rząd Socjalistycznej Republiki Wietnamu podtrzymuje roszczenia odnośnie sprawowania suwerennej władzy nad obydwoma archipelagami. Jednakże liczne odsłony konfliktu terytorialnego na Morzu Południowochińskim, rozgrywające się na przestrzeni XX wieku, doprowadziły do stanu, który nie jest dla Wietnamczyków satysfakcjonujący. Aktualnie Chińska Republika Ludowa sprawuje kontrolę nad większością Wysp Paracelskich, które zostały podporządkowane specjalnie utworzonej jednostce administracyjnej – Sansha. Na wyspach konstruowana jest chińska infrastruktura, a w ostatnich dniach kwietnia 2013 roku, pomimo protestów ze strony wietnamskiego rządu, na wyspy zawitał pierwszy statek z chińskimi turystami. W minionych latach dochodziło kilkukrotnie do drobnych incydentów, w rodzaju ostrzeliwania wietnamskich kutrów rybackich (ostatnio – w marcu 2013 roku).  Tego rodzaju działania spotkały się z ostrymi reakcjami zarówno ze strony władz wietnamskich, jak i wietnamskiego społeczeństwa. Począwszy od 2008 roku w Hanoi i Sajgonie dochodziło do protestów, stanowiących rzadkie wydarzenie  w autorytarnym państwie. Jednakże ani słowa sprzeciwu powtarzane przez rząd wietnamski, ani też uliczne demonstracje nie wywierały specjalnego wrażenia na władzach Chin.

Sprawa Wysp Spratly i Paracelskich zaczęła stawać się dla rządu Wietnamu w coraz większym stopniu problemem z zakresu polityki wewnętrznej. Poczynania Chińczyków uderzały w głębokie pokłady antychińskich sentymentów, przejawianych przez ogromną część wietnamskiego społeczeństwa. Choć demonstranci w swoich wystąpieniach odwoływali  się do haseł patriotycznych i nacjonalistycznych, nie zaś antyrządowych, dawali rządowi wietnamskiemu do zrozumienia, iż uważają jego politykę względem Chin za niedostatecznie stanowczą. Władze Wietnamu podjęły więc ostrożną strategię względem protestów – nie tłumiono ich ostro, lecz dopuszczano w pewnym ograniczonym zakresie. Podczas odbywających się w Hanoi i Sajgonie demonstracji służby porządkowe, wzywając demonstrantów do rozejścia, jednocześnie zapewniały przez głośniki, iż rząd dokłada wszelkich starań, aby zabezpieczyć interesy Wietnamu w zakresie terytoriów na Morzu Południowochińskim; tego rodzaju zapewnienia nie były jednak wystarczającym środkiem do uspokojenia nastrojów. Z tego powodu władze Wietnamu zdecydowały się podjąć strategię oparcia się na polityce kulturalnej i historycznej, za pomocą których udowadniają prawomocność swoich roszczeń. Tego rodzaju postępowanie, choć zapewne nie skłoni Chińczyków do zmiany ich postępowania,  może stanowić ważny instrument zapewniający mu ugruntowanie legitymizacji roszczeń terytorialnych w świadomości społeczeństwa wietnamskiego.

W ostatnim czasie można było odnotować w Wietnamie prawdziwy wysyp wydarzeń kulturalnych i społecznych, nawiązujących do sprawy spornych archipelagów – w szczególności bliższych geograficznie względem wietnamskiego wybrzeża Wysp Paracelskich. W ostatnich dniach kwietnia ogłoszono fakt ustanowienia nowego „narodowego niematerialnego dziedzictwa kulturowego” Wietnamu  –  festiwalu na cześć flotylli Hoàng Sa.  W oficjalnym dyskursie rządowym, powielanym w mediach, można wyczytać, iż ów nowy element „odwiecznego dziedzictwa” to święto, które odbywa się corocznie w świątyni na wyspie  Lý Sơn,  mające na celu  upamiętnienie wietnamskich żołnierzy, wyruszających „od wieków” na tereny Morza Południowochińskiego w celu eksploracji wysp. Istotnie wyspa Lý Sơn stanowiła od XVII wieku bazę wypadową na Wyspy Paracelskie, będąc ważnym punktem na trasie statków wysyłanych w tamte rejony przez przedstawicieli dynastii Nguyen. Jednakże zaistnienie tego rodzaju święta było w zasadniczej mierze efektem starannie zaplanowanej polityki władz wietnamskich, które począwszy od 2007 roku realizowały zakrojony na szeroką skalę projekt, mający na celu stworzenie na wyspie Lý Sơn ośrodka legitymizującego wietnamskie roszczenia do wysp Hoàng Sa i Trường Sa. W ramach tego projektu władze lokalne prowincji Quang Ngai przeznaczyły ponad 700 000 USD na budowę  na wyspie muzeum, pomnika oraz renowację lokalnych świątyń[1]. Mieszkańcy Lý Sơn są zachęcani do organizowania uroczystości upamiętniających zmarłych marynarzy, w ramach praktyk związanych z kultem przodków obchodzonym wewnątrz patrylineaży, co znajduje wyraz między innymi w przydzielaniu dotacji na renowację zniszczonych domów lineażowych (nhà thờ họ).

Realizowany na wyspie Ly Son projekt jest tylko jednym z wielu elementów polityki kulturalnej i historycznej, prowadzonej przez władze Wietnamu. W ostatnim czasie władze organizowały również szereg konferencji, seminariów i sympozjów poświęconych zagadnieniom przynależności Wysp Paracelskich i Spratly. Cel tego rodzaju wydarzeń był jasno określony – jak zgrabnie sformułowano to w doniesieniu Vietnam News Agency, w odniesieniu do seminarium odbywającego się na wyspie Lý Sơn w dniach 27-29 kwietnia 2013 roku,  miały one za zadanie „dostarczyć prawnych i historycznych dowodów i dokumentów udowadniających sprawowanie przez Wietnam suwerenności nad archipelagami Hoàng Sa i Trường Sa w sposób pokojowy w zgodzie z prawem międzynarodowym”[2].

Również prace naukowe, podbudowane autorytetem stopni i tytułów, stanowią ważny element dyskursu rozgrywającego się wokół wysp. Szczególnie istotną rolę odgrywa praca doktorska autorstwa Nguyen Nha z Uniwersytetu Ho Chi Minh – “Process of Establishing Vietnamese Sovereignty in the Archipelagos of Paracel and Spratly”, powielana w wielu miejscach w internecie w wietnamskiej i angielskiej wersji językowej. Warto zauważyć, iż działalność na rzecz legitymizacji wietnamskiej suwerenności nad wyspami podejmowana jest także oddolnie, poprzez blogi i media społecznościowe. Wykracza ona również poza granicę Wietnamu, stanowiąc kwestię żywo angażującą wietnamską diasporę na świecie.

Podsumowując, można zauważyć, iż chociaż należy być sceptycznym wobec rezultatów, które powyżej opisywane działania podejmowane przez władze Wietnamu mogą odnieść w zakresie uzyskania władzy nad archipelagami Wysp Paracelskich i Spratly, trzeba docenić ich rolę w polityce wewnętrznej władz wietnamskich. Największym wyzwaniem dla władz Socjalistycznej Republiki Wietnamu wydaje się być bowiem obecnie zarządzanie nacjonalistycznymi nastrojami społecznymi, które – w sytuacji, gdy władze nie zdołają przekonać społeczeństwa o swej determinacji w zakresie obrony narodowych interesów – mogą zboczyć z antychińskiej ścieżki i potoczyć się w nieoczekiwanym, niechętnie widzianym przez rząd kierunku.



[1] Roszko E. (2012), From Spiritual Homes to National Shrines: ReligiousTraditions and Nation-Building in Vietnam w: East Asia (2012) 29:25-41

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
G. Szymańska-Matusiewicz: „Nowy element odwiecznej tradycji”, czyli polityka kulturalna władz wietnamskich w sporze o Wyspy Paracelskie i Spratly Reviewed by on 24 maja 2013 .

We wszelkiego rodzaju dyskusjach na temat polityki zagranicznej Wietnamu, a także zagadnień bezpieczeństwa i obronności,  nieuchronnie pojawić musi się kwestia uwikłania tego kraju w spory terytorialne dotyczące archipelagów leżących na  Morzu Południowochińskim – Wysp Paracelskich i Spratly. Konflikt o Wyspy Paracelskie (wietn. Hoàng Sa), do których prawo roszczą sobie także Chiny i Tajwan, oraz Spratly

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź