BLOGOSFERA

„Financial Times”: Chiny nie umocnią swej waluty

800px-FakeWypowiadając się w coraz bardziej nieprzejednanym tonie w obliczu rosnących nacisków międzynarodowych, Premier Chin Wen Jiabao oświadczył, że Pekin nie ulegnie zagranicznym apelom o umocnienie swej waluty. W wywiadzie opublikowanym w niedzielę przez agencję informacyjną Xinhua, Wen stwierdził, że niektóre żądania aby Chiny pozwoliły na aprecjację swej waluty zmierzają do ograniczenia rozwoju Chin.

– Nie ulegniemy żadnym naciskom jakiegokolwiek rodzaju zmuszającym nas do aprecjacji. Jak mówiłem naszym zagranicznym przyjaciołom, z jednej strony zwracacie się o aprecjację juana, a z drugiej podejmujecie najrozmaitsze kroki protekcjonistyczne – oświadczył. Dodał, że utrzymując stały kurs juana wobec amerykańskiego dolara Chiny wnoszą wkład do ożywienia światowej gospodarki, oraz że „celem (apeli o aprecjację) jest powstrzymanie rozwoju Chin”.

Chiny zrezygnowały w 2005 roku z formalnego powiązania juana z kursem dolara pozwalając na jego wymianę w obrębie wąskiego pasma, jednak od połowy ubiegłego roku utrzymują de facto sztywne powiązanie z dolarem. Oznaczało to od początku tego roku deprecjację juana w stosunku do walut swych głównych partnerów handlowych, mimo iż gospodarka Chin ożywiła się szybciej od innych dużych gospodarek. Jednak oficjele chińscy utrzymują, że kurs ich waluty utrzymuje się z grubsza na poziomie z początku światowego kryzysu finansowego z września ubiegłego roku, gdy dolar najpierw się umocnił.

Żądania aby Chiny podwyższyły kurs juana aby dopomóc w przywróceniu równowagi gospodarki światowej pojawiły się w ostatnich tygodniach nie tylko ze strony USA i Unii Europejskiej, lecz także krajów rozwijających się w rodzaju Brazylii i Rosji.

Niektórzy ekonomiści przewidywali, że Pekin może zacząć zmieniać swą politykę na początku nowego roku, bowiem istnieje tam potrzeba przeciwstawienia się naciskom inflacyjnym, zaś każda zmiana polityki bliżej terminu czerwcowego szczytu G20 mogłaby w kraju wywołać wrażenie ulegania presji z zewnątrz.

Wen dał do zrozumienia, że rząd może wzmóc wysiłki na rzecz zapobieżenia przegrzaniu gospodarki. Rząd, jak powiedział, jest zaniepokojony zbyt szybkim wzrostem cen nieruchomości w niektórych częściach Chin oraz nadmiernym udzielaniem pożyczek przez banki. Dodał jednak, że władze podejmują już kroki zmierzające do uporania się z tym.

– Byłoby dobrze, gdyby nasze pożyczki bankowe były bardziej wyważone, miały lepszą strukturę i nie miały tak dużej skali – stwierdził. Zaznaczył, że nie ma obecnie oznak inflacji, jednak rząd musi być czujny, ponieważ „inflacja może się pojawić”.

W relacji Xinhua Wen powiedział także, iż w przyszłych rozmowach na temat zmian klimatu Chiny będą nadal walczyć o „swoje należne prawa do dalszego rozwoju”. Chiny były ostro krytykowane przez niektórych uczestników rozmów w Kopenhadze zarzucających Pekinowi blokowanie szerszego porozumienia.

Nawet prezydent USA Barack Obama upomniał Chiny za „opuszczanie obrad”, prawdopodobnie nawiązując do jednego ze spotkań z jego udziałem, na które Wen wysłał w swoim zastępstwie wiceministra spraw zagranicznych. Chiny próbowały się bronić, między innymi poprzez długi artykuł w Xinhua stwierdzający, że Wena nie poinformowano o „tajemniczym” spotkaniu z Obamą.

Autor: Geoff Dyer, Pekin

Artykuł ukazał się na portalu biznes.onet.pl.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„Financial Times”: Chiny nie umocnią swej waluty Reviewed by on 2 stycznia 2010 .

Wypowiadając się w coraz bardziej nieprzejednanym tonie w obliczu rosnących nacisków międzynarodowych, Premier Chin Wen Jiabao oświadczył, że Pekin nie ulegnie zagranicznym apelom o umocnienie swej waluty. W wywiadzie opublikowanym w niedzielę przez agencję informacyjną Xinhua, Wen stwierdził, że niektóre żądania aby Chiny pozwoliły na aprecjację swej waluty zmierzają do ograniczenia rozwoju Chin. – Nie

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź