Filipiny news,News

Filipiny: ubywa pracowników naukowych i specjalistów

fot. Roberto Verzo CCBY

fot. Roberto Verzo CCBY

Filipinom brakuje pracowników naukowych i technologów, ponieważ coraz więcej specjalistów szuka pracy poza granicami kraju, alarmuje Ministerstwo Nauki. Według standardów UNESCO, Filipiny powinny mieć 386 pracowników naukowych i technologów na 1 milion ludzi, ale obecnie mają tylko 165, stwierdziła Leticia Catris, szefowa ministerialnego Instytutu Edukacji Naukowej.

Badania instytutu wykazały, że coraz więcej specjalistów, zwłaszcza nauk ścisłych, medycznych i technicznych szuka pracy za granicą. Według statystyk, w 2009 roku kraj opuściło 24.502 pracowników naukowych i technologów, a liczba ta ciągle wzrasta.

„Kierują nimi głównie względy finansowe, za granicą mogą zarabiać więcej niż w kraju. To smutne, ale ludzie muszą jakoś  utrzymać rodziny”- powiedziała Catris w wywiadzie dla Francuskiej Agencji Prasowej (AFP).

Filipiny uważają technologię informacyjną za kluczową dla rozwoju kraju, ze względu na jej przydatność w firmach zajmujących się tzw. outsourcingiem.

Około 10% populacji, głównie osób wykształconych i specjalistów różnych dziedzin wyemigrowało z archipelagu ze względu na brak dobrze płatnej pracy.

źródło: www.philippinenews.com

opracowanie: AG

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Filipiny: ubywa pracowników naukowych i specjalistów Reviewed by on 15 lutego 2011 .

Filipinom brakuje pracowników naukowych i technologów, ponieważ coraz więcej specjalistów szuka pracy poza granicami kraju, alarmuje Ministerstwo Nauki. Według standardów UNESCO, Filipiny powinny mieć 386 pracowników naukowych i technologów na 1 milion ludzi, ale obecnie mają tylko 165, stwierdziła Leticia Catris, szefowa ministerialnego Instytutu Edukacji Naukowej. Badania instytutu wykazały, że coraz więcej specjalistów, zwłaszcza nauk

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Ciekawe, jaki tam jest system kształcenia kadr. Podejrzewam, że taki sam galimatias jak u nas. No i sami studenci też średnio rozgarnięci, skoro gros z nich pcha się na działy, które nie gwarantują sensownej pracy. To tak jak w Polsce: nie wiem jak teraz, ale jeszcze 2, 3 lata temu urzędy pracy pękały w szwach od tłumów niedoszłych bankowców…

Pozostaw odpowiedź