Wydarzenia i zapowiedzi

Euroankieta CSPA – Karol Karski, lista nr 4, PiS, okręg nr 3 (podlaskie i warmińsko-mazurskie), miejsce 1

Karol_KarskiKolejnym z polskich polityków, który przesłał odpowiedzi na pytania naszej euroankiety, jest Karol Karski, lider listy PiS do Parlamentu Europejskiego w okręgu podlasko-warmińsko-mazurskim.

Jak ocenia Pan polską i europejską politykę wobec krajów Azji?

Wydaje się, że Polska nie ma określonej strategii wobec Azji, czego przykładem może być historia z Ambasadą RP w Ułan Bator. W 1995 r., gdy rządziła koalicja SLD-PSL ambasada w Mongolii została zamknięta. Następnie – cztery lata później – pod rządami AWS-UW ambasadę ponownie otwarto. W 2009 r. – w czasie rządów PO-PSL – ambasadę w Ułan Bator zamknięto, po czym prezydent Komorowski wezwał do jej ponownego uruchomienia.

To jest jeden z przykładów braku wizji wobec Azji. Warto zaznaczyć, że Mongolia, dzięki rozwojowi przemysłu wydobywczego, jest obecnie jednym z najszybciej rozwijających się państw świata. Natomiast Polska, która ma bogate tradycje i technologie w dziedzinie górnictwa, nie ma określonej polityki wobec tego kraju. Zresztą ten rejon świata ma obecnie coraz większy wpływ na nasze losy, co zauważono w Waszyngtonie, a efektem tego jest amerykański zwrot w kierunku Azji i Pacyfiku, zwany popularnie pivotem. Jeśli będziemy udawać, że tego nie widzimy to prędzej, czy później, Europa znajdzie się na marginesie polityki globalnej.

Natomiast jeśli chodzi o politykę europejską wobec Azji, to prawda jest taka, że główni gracze w UE starają się prowadzić własną politykę z pominięciem Brukseli. Gdy kanclerz Angela Merkel leci do Pekinu to robi to przede wszystkim w interesie Niemiec, a nie w interesie Unii Europejskiej. Inne państwa azjatyckie to widzą i wolą później rozmawiać bezpośrednio z Berlinem niż Brukselą. Polityka narodowa nie jest oczywiście niczym złym, gorzej jak później np. Rosja zaczyna grać na skłócenie krajów członkowskich UE. Na jednych nakłada embargo na produkty rolno-spożywcze, a od innych kupuje to na co ma ochotę i śmieje się z ewentualnych sankcji. Mamy tutaj klasyczny przykład dylematu więźnia.

Co chciałby Pan zrobić w Parlamencie Europejskim w sprawach relacji Polska-Azja i Europa-Azja?

Jako profesor prawa międzynarodowego będę służył swoją wiedzą i doświadczeniem w tym zakresie. Trzeba przy tym pamiętać, że w Brukseli zapada wiele istotnych decyzji, które mają wpływ na polską gospodarkę. Przykładem może być negocjowana obecnie umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Japonią. Sprawa jest niezwykle istotna, bo Japończycy pokazali ostatnio podczas negocjacji z Amerykanami w ramach Partnerstwa Transpacyficznego, że najtrudniejszą kwestią będzie dostęp do japońskiego rynku produktów rolno-spożywczych. A właśnie ten sektor odgrywa istotną rolę w moim okręgu wyborczym, obejmującym województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie.

W relacjach z Azją musimy także pamiętać o skali wielkości. Niektóre prowincje Chin są dużo większe niż Polska. Dzięki członkostwu w Unii Europejskiej, która posiada ogromny rynek wewnętrzny, łatwiej jest prowadzić rozmowy z takimi gigantami jak wspomniane Chiny czy Indie. Polskich przedsiębiorców należy wspierać w ekonomicznej ekspansji międzynarodowej, a Azja wydaje się być właściwym kierunkiem. O ile w Europie Zachodniej rynek jest już w miarę ustabilizowany i ciężko na nim zaistnieć nowym podmiotom, o tyle rynki azjatyckie ciągle rosną i stwarzają spore szanse dla nowych graczy. Będąc w Brukseli, gdzie dochodzi do wielu kontaktów między Europą i Azją, łatwiej jest także budować relacje między Polską a krajami azjatyckimi. Myślę, że tę okazję warto wykorzystać.

Prof. Karol Karski – lider listy PiS do Parlamentu Europejskiego w okręgu podlasko-warmińsko-mazurskim. Kierownik katedry prawa międzynarodowego na WPiA UW, profesor WWSH, współpracownik katedry Praw Człowieka i Prawa Europejskiego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Wiceminister spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Euroankieta CSPA – Karol Karski, lista nr 4, PiS, okręg nr 3 (podlaskie i warmińsko-mazurskie), miejsce 1 Reviewed by on 9 maja 2014 .

Kolejnym z polskich polityków, który przesłał odpowiedzi na pytania naszej euroankiety, jest Karol Karski, lider listy PiS do Parlamentu Europejskiego w okręgu podlasko-warmińsko-mazurskim. Jak ocenia Pan polską i europejską politykę wobec krajów Azji? Wydaje się, że Polska nie ma określonej strategii wobec Azji, czego przykładem może być historia z Ambasadą RP w Ułan Bator. W

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Uwagi Pana Profesora są bardzo cenne. Z własnego doświadczenia mogę je potwierdzić.
    Kiedy rozmawialiśmy z naszymi partnerami w Indiach, to argument, że jesteśmy częścią Unii Europejskiej faktycznie działał i „wzmacniał” nasze. Unia ma też zdecydowanie większą „siłę przebicia” niż sama Polska.

    Cenna jest uwaga, że polskich przedsiębioców należy wspierać w ekspansji miedzynarodowej – rynki azjatyckie są trudne i małem lun nawet średniej firmie, samotnie jest ciężko.

    Również uwaga, że główni gracze prowadzą własną politykę z pominięciem Brukseli jest celna. Widac to w Indiach. Indie nie zaniedbuja stosunków z Brukselą, ale bardzo dbają o stosunki z Niemcami. Polska może być oczywiście byc i tego beneficjentem, ponieważ wiele firm polskich jest podwykonawcami firm niemieckich obecnych w Azji.

Pozostaw odpowiedź