Artykuły,Publicystyka

E. Daszkowska: Indie jako druga gospodarka Azji i wschodzące mocarstwo XXI w. szansą dla Polski – wnioski z konferencji zorganizowanej przez PISM 16.04.2015 r.

„Połączenie działalności tzw. fabryki świata, którą są Chiny, i światowego zaplecza budowlanego, jakim są Indie, będzie motorem globalnego wzrostu gospodarczego”- Xi Jinping, przewodniczący ChRL.

Powyższa wypowiedź przywódcy światowej potęgi gospodarczej niemalże wyznacza pozycję Indii w hierarchii rodzącego się porządku świata w XXI w., w którym hegemonię przejmie Azja. W tym miejscu należy dodać, iż wiele think tanków, w tym zwłaszcza CSPA, od dawna sygnalizuje wzrost znaczenia wspomnianego kontynentu. Ostatnio coraz bardziej uwagi poświęca się też Indiom, co jest słuszne, biorąc pod uwagę przemiany i dynamikę rozwojową tego kraju. Można wręcz zauważyć, że ta była perła kolonii brytyjskiej, podobnie zresztą jak Chiny, wysyła w świat donośny komunikat, zachęcając do wejścia na swój przeszło 1,2 miliardowy rynek, niejako mówiąc: „mamy unikatową kulturę i dynamicznie się rozwijamy, tak więc przyjdźcie robić tu interesy”. O prawdziwości ww. tezy świadczy wypowiedź wspomnianego na początku przywódcy Państwa Środka, który stwierdził: „jako dwa motory napędowe gospodarki azjatyckiej musimy stać się współpracującymi ze sobą partnerami inicjującymi wzrost gospodarczy”. W tej samej wypowiedzi polityk ten zwraca uwagę na takie siły napędowe gospodarki sąsiada jak sektor IT oraz baza naukowa. Tak więc podział na bazę produkcyjną oraz usługową w tej części globu ziemskiego jest już dokonany, zaś istotnymi obszarami konkurencji między omawianymi gospodarkami narodowymi będą: baza surowcowa i pozyskiwanie technologii. W tym miejscu należy wspomnieć, że wschodząca gospodarka Indii stwarza państwom europejskim, w tym Polsce, szansę na rozbudowę relacji ekonomicznych na wielu płaszczyznach.

Świat zwrócił uwagę na Indie dzięki reformistycznej działalności nowego premiera tego kraju Pana Narendry Modiego, który wzbudził wielkie emocje w społeczeństwie porównywalne do charyzmy Indiry Gandhi i jest uważany za ojca cudu gospodarczego, jaki dokonał się w stanie Gudżarat. Podczas gdy kondycja gospodarcza kraju nad Gangesem w ostatnich latach podupadła, to w tej prowincji kraju wzrost gospodarczy sięgnął w 2014 r. 7%, a zgodnie z prognozami w tym roku ma przekroczyć 8%. Z kolei do 2050 r. Indie mają szanse, aby stać się trzecią gospodarką światową po USA i Chinach. [1]Warto również podkreślić, że w całym bloku BRIC to jedynie Indie wyróżniają się na gospodarczej mapie tego ugrupowania, podczas gdy gospodarka Chin wykazuje powoli oznaki przegrzania, Brazylii znajduje się w stagnacji, a Rosji wręcz w recesji. O ambicjach i reformistycznych zapędach nowego premiera świadczy wymownie program „Make in India”, zakładający przekształcenie kraju w globalne centrum produkcyjno-projektowo-innowacyjne i w tym celu konieczne jest ściągnięcie kapitału produkcyjnego. Zakładany wzrost udziału sektora wytwórczego w tworzeniu PKB ma wzrosnąć z 16% do 25-30% do 2025 r. , a udział w handlu globalnym z ok. 2% do 5% w 2030 r[2]. Celem polityki wewnętrznej szefa rządu jest redukcja poziomu ubóstwa społeczeństwa, którego 500 mln obywateli obecnie żyje w skrajnej nędzy i dlatego też polityka państwa zakłada wprowadzenie do biznesu większej rzeszy ludzi i tworzenie nowych i rejestrowanych miejsc pracy. Ponad 90% społeczeństwa państwa nad Gangesem pracuje w sektorze nieformalnym (tzn. praca nierejestrowana i bez żadnych zabezpieczeń socjalnych), a połowa populacji nie przekroczyła jeszcze 25 roku życia. [3]W celu zmiany opisanej sytuacji rząd otworzył konta dla 100 mln osób, a trzeba przyznać, że to właśnie kapitał ludzki stanowi potencjał rozwojowy Indii i jest określany jako drugi potencjał intelektualny świata. Indie są więc społeczeństwem młodym, bardzo dobrze wykształconym o rosnących ambicjach i coraz bardziej laickich poglądach. Dzięki temu państwo to znajduje się w światowej czołówce, jeśli chodzi o rozwój takich usług jak: obsługa centrów telefonicznych, analiza danych, sektor IT czy diagnostyka medyczna.

Jednakże do głównych problemów gospodarczych tego kraju trzeba zaliczyć: wysoką inflację (stąd kierunek bardzo restrykcyjnej polityki pieniężnej nowego rządu), korupcję (poprzedni rząd skompromitował się kilkoma aferami) oraz nadmierną biurokratyzację w postaci arbitralnych decyzji urzędniczych, zawiły system regulacji prawnych czy jawne faworyzowanie rodzimych producentów przy zamówieniach publicznych[4]. Dostęp do tego rynku jest bardzo utrudniony w wyniku jego ochrony systemem narzędzi taryfowych i pozataryfowych. Jak zauważył Pan A. Burakowski, państwo nad Gangesem jest bardzo duże, liczne i silnie zróżnicowane wewnętrznie i stąd nowy premier ostrożnie koryguje kurs gospodarczy, a nowe reformy mają charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. [5]Jak zauważyła Pani Minister A. Kalata, ocena dokonań rządu po pierwszym roku urzędowania wypada dość rozczarowująco dla zwolenników reform i liberalizacji gospodarki i gdyby dziś odbyły się wybory to obecny premier mógłby nie uzyskać piastowanego stanowiska. Potrzeba przemian i zmiany rzeczywistości gospodarczej jest bardzo silna w społeczeństwie Indusów, o czym może świadczyć fakt, że w prowincji New Delhi zwyciężyła Partia Zwykłego Człowieka (AAP), na czele której stał zwykły człowiek „z ulicy” A. Kejriwla a nie wytrawny polityk[6]. Tak więc ta wschodząca potęga azjatycka nie jest łatwym partnerem gospodarczym i ma poważne własne ograniczenia, ale z uwagi na swój potencjał wzbudza zainteresowanie wielu państw. Raport UNCTAD z 2009 r. uplasował Indie na trzecim miejscu pod względem atrakcyjności inwestycyjnej, a w ciągu najbliższych 5 lat wiele państw będzie próbowało wejść na ten rynek. Jak się okazuje, jest to również szansa dla Polski. New Delhi zwróciło się do Banku Światowego z prośbą o ocenę sytuacji i zgodnie z otrzymanymi wskazówkami obciążenia fiskalne w postaci podatków stanowych do 2016 r. zostaną zniesione i zastąpione jednym krajowym podatkiem, co po raz pierwszy stworzy wspólny rynek indyjski.

Źródło: flickr.com, Narendra Modi

Źródło: flickr.com, Narendra Modi

Program „Make in India” stanowi zaproszenie najskuteczniejszych firm do przeniesienia swojej produkcji (lub jej części) właśnie na ten rynek. Analiza przewag komparatywnych gospodarki Indii wskazuje dobitnie, że największe szanse dla biznesu występują w sektorze górnictwa, obronnym, energii, ale i coraz częściej w rolnictwie, ochronie środowiska naturalnego czy biotechnologii. Tę kwestię podniósł Pan Minister J. Piechociński, podkreślając że należy umieścić Indie wśród 15 strategicznych rynków, na które można przenieść ekspansję, co w związku z wojnami handlowymi w Europie byłoby jak najbardziej słuszne i będziemy w tym kierunku wysyłać kolejne misje gospodarcze[7]. W Polsce zainteresowanie Indiami zaczyna narastać, a odpowiedzią na program „Make In India” jest jego polski odpowiednik „Go Indie” który pojawia się w dobrym momencie i, jak zauważył analityk PISM Pan P. Kugiel, w 2014 r. polskie firmy zainwestowały w tym kraju więcej niż w Chinach[8]. Inicjatywie RP należy zapewnić wsparcie finansowe na odpowiednio wysokim poziomie i wzbogacić ofertę z zakresu współpracy technologicznej i edukacyjnej. Dobrym przykładem są w tym względzie Węgry, które corocznie oferują 200 stypendiów rządowych indyjskim studentom. Potencjał współpracy „B2B” na linii Polska-Indie jest wciąż słabo wykorzystywany i, jak zauważyła Pani Minister A. Kalata, nasza wymiana handlowa stanowi ułamek, wręcz znikomy procent możliwości gospodarczych obu państw[9]. Polska importuje z Indii trzykrotnie więcej niż eksportuje, tak więc deficyt handlowy wciąż rośnie. Stąd konieczne jest zacieśnienie współpracy bilateralnej i rozmowy w tym toku, a zainteresowanie partnera indyjskiego jest silne. Pan Minister J. Piechociński usłyszał słowa zapewnienia zainteresowania rozwojem wzajemnych relacji w dziedzinie handlu i inwestycji, a Polska w tej dziedzinie ma wiele do zaoferowania azjatyckiemu partnerowi, biorąc pod uwagę ponad dziesięcioletnią obecność na rynkach zachodnioeuropejskich, sprawne pozyskiwanie środków unijnych i dynamiczny rozwój wielu polskich miast, jaki jest obserwowany w ostatnich latach – to wszystko są atuty mogące zostać wykorzystane w modernizacji miast azjatyckiego partnera. Na pytanie jak Indie postrzegają Polskę, Pan Ambasador P. Kłodkowski zapewnił, iż skojarzenie Polski jest jak najbardziej pozytywne jako najlepszego po RFN kraju dysponującego nowoczesnymi centrami innowacyjnymi[10]. Polska nie może co prawda zapewnić nowoczesnych technologii w przemyśle obronnym, co jest Indiom potrzebne, jednakże w związku ze zbliżeniem na linii USA-Indie oraz tradycyjną rolą Polski jako sprawdzonego sojusznika Waszyngtonu warto nawiązać inicjatywy trójstronne w sektorach zbrojeniowym czy energetycznym.

Absolutną przewagą Polski są technologie wydobycia węgla metodą wysokogłębinową. Azjatycki partner wielokrotnie sygnalizował swoje zainteresowanie górnictwem, a nawet zakłada możliwość wejścia kapitałowego do tego sektora i stąd Indusi badają opłacalność importu węgla lub koksu.

Ogromną szansą dla polskich firm okazuje się być rosyjskie embargo na eksport artykułów rolno-spożywczych oraz napięta sytuacja na Ukrainie. Pomimo iż  indyjski rynek spożywczy jest bardzo silnie chroniony, to w rezultacie wspomnianych napięć i wojen ekonomicznych w Europie w poprzednim roku wzrosła dynamika eksportu produktów spożywczych aż o 42%, osiągając mniej niż 9 mln USD, co dobitnie świadczy o niewykorzystanej przestrzeni w rozwoju relacji bilateralnych[11]. Indyjski  premier Narendra Modi zaznaczył, że problemem jego kraju jest niedorozwinięte przetwórstwo, blisko 1/3 plonów marnuje się i stąd Indie chciałyby skorzystać z doświadczeń silniejszego partnera. Polska stanowi wzór i punkt odniesienia dla tego azjatyckiego kraju pod wieloma względami, jednakże istnieją również niewykorzystane obszary współpracy. Jak wspomniał Pan Ambasador P. Kłodkowski, główną bolączką polskich firm jest brak rozpoznawalności i atrakcyjnych marek, mimo że to właśnie „kraj nad Wisłą” stanowi centrum produkcji reklam wyświetlanych w Indiach i wydaje się, że w tej dziedzinie to właśnie Polska wygrywa konkurencję z UE czy Szwajcarią.

Dominacja gospodarcza Azji w XXI w. jest przesądzona i kontynent ten będzie stanowił szerokie pole ekspansji ekonomicznej, co zostało przedstawione właśnie na przykładzie Indii. Jednak sukces poszczególnych podmiotów gospodarczych i państw nie jest przesadzony automatycznie, konieczne jest dobre poznanie możliwości oraz potrzeb partnera i w oparciu o tę wiedzę przygotowanie atrakcyjnej oferty współpracy.

Elżbieta Daszkowska

[1] Raport Goldman SachsGlobal Economic Group „BRICs and Beyond”2007, str. 12, http://www.investingintamilnadu.com/india/doc/focus_india/goldman_sachs_report_india.pdf

[2] P. Kugiel „Go India: Nowy etap współpracy polsko-indyjskiej.”, PISM nr 36(1273) z dnia 16.04.2015

[3] Wyp. Ambasadora RP Pana P. Kłodkowskiego na konferencji PISM „Nowy rząd w Indiach- nowe otwarcie na Polskę?” z dnia 16.04.2015

[4] Wyp. Ambasadora RP Pana P. Kłodkowskiego na konferencji PISM „Nowy rząd w Indiach- nowe otwarcie na Polskę?” z dnia 16.04.2015

[5] Wyp. Pana A. Burakowski na konferencji PISM „Nowy rząd w Indiach- nowe otwarcie na Polskę?” z dnia 16.04.2015

[6] „Problemy nowego rządu w New Dehli” CSPA w dnia 30.03.2015, http://www.polska-azja.pl/

[7] Wyp. Pana J. Piechocińskiego „Indie. Świat popiera reformy Modiego szansy w nich szuka też Polska.” Gazeta Wyborcza 12.01.2015

[8] Wyp. Pana P. Kugiel na konferencji PISM „Nowy rząd w Indiach- nowe otwarcie na Polskę?” z dnia 16.04.2015

[9] Wyp. Pani Minister A. Kalaty na konferencji PISM „Nowy rząd w Indiach- nowe otwarcie na Polskę?” z dnia 16.04.2015

[9] „Problemy nowego rządu w New Dehli” CSPA w dnia 30.03.2015, http://www.polska-azja.pl/

[10] Wyp. Ambasadora RP Pana P. Kłodkowskiego na konferencji PISM „Nowy rząd w Indiach- nowe otwarcie na Polskę?” z dnia 16.04.2015

[11]  Wyp. Pani Minister A. Kalaty na konferencji PISM „Nowy rząd w Indiach- nowe otwarcie na Polskę?” z dnia 16.04.2015

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
E. Daszkowska: Indie jako druga gospodarka Azji i wschodzące mocarstwo XXI w. szansą dla Polski – wnioski z konferencji zorganizowanej przez PISM 16.04.2015 r. Reviewed by on 19 czerwca 2015 .

„Połączenie działalności tzw. fabryki świata, którą są Chiny, i światowego zaplecza budowlanego, jakim są Indie, będzie motorem globalnego wzrostu gospodarczego”- Xi Jinping, przewodniczący ChRL. Powyższa wypowiedź przywódcy światowej potęgi gospodarczej niemalże wyznacza pozycję Indii w hierarchii rodzącego się porządku świata w XXI w., w którym hegemonię przejmie Azja. W tym miejscu należy dodać, iż wiele

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź