BLOGOSFERA

[Dzienniki zza Tarczy] Zalało Pekin

Położony w dala od wielkich chińskich rzek Pekin nie jest miastem, w którym spodziewać by się można powodzi. Niemniej jednak wielka nawałnica  potrafi sparaliżować każde miasto, a właśnie taka miała miejsce wczoraj – opad wyniósł 212 mm (najwięcej od 1951 roku), zalane zostały drogi, stacje metra, większość odlotów ze stołecznego lotniska odwołano, powrót do domu z pracy setek tysięcy mieszkańców miasta przypominał drogę przez piekło – a przynajmniej 10 osób nie wróci do domów już nigdy, zginęli od obalonych przez wiatr drzew, od piorunów, bądź w samochodach zaklinowanych pod zalanymi estakadami. Wieczorem nie jeździły taksówki, część moich znajomych została odcięta w różnych odległych miejscach Pekinu, ale nikomu z nich nic się nie stało. Według doniesień medialnych najbardziej ucierpiały położone na zachodzie i północy przedmieścia Pekinu: Mentougou[门头沟], Pinggu[平谷], Fangshan[房山]i Huairou[怀柔]. Można się domyślać, dlaczego: to już taka trochę wieś, gdzie ulice nie krzyżują się pod kątem prostym jak we właściwym Pekinie, infrastruktura pewnie jest starsza, służby ratownicze bardziej rozproszone, w zasadzie są to odrębne miasta żyjące swoim odrębnym życiem, do których z centrum jedzie się przynajmniej 2 godziny autobusem. Tak czy owak, cały Pekin aż po najdalsze obrzeża jest zabetonowany i zamurowany, woda nie ma gdzie uciekać – sam widziałem, jak szybko zapychały się studzienki i ulice zamieniały się w rzeki.

 

woda

Konsekwencji tej nawałnicy nie miałem okazji jakoś szczególnie odczuć na własnej skórze: o dziesiątej rano pojechałem rowerem do Biblioteki Narodowej, wtedy tylko trochę mżyło, więc nawet nie chciało mi się brać parasola. Chińskie ulewy różnią się tym od polskich, że po deszczu temperatura ani trochę nie spada – zmoknie się, to i się wyschnie, nic nadzwyczajnego. Prognoza pogody zapowiadała opady, a nie armageddon – pierwsze ostrzeżenia dla całej prowincji wydano dopiero około 10-11, mniej więcej o 12 w przeszklony dach Biblioteki zaczęła walić woda – brzmiało to jakby ktoś w niebiosach odkręcił gigantyczny kran, deszcz zelżał nieco dopiero o 15 i wtedy wróciłem (osłabła tylko intensywność opadów, więc zmokłem tak czy owak, koła roweru cięły kilkucentymetrowe kałuże, ochlapując mnie już dokumentnie). Popołudnie było nie lepsze – burze w klimacie kontynentalnym mają w sobie coś z końca świata, niebo na przemian ciemniało i jaśniało, gdzieś w oddali waliły pioruny. W hallu akademików pojawiło się kilka dużych kałuż, obsługa usiłowała wyssać wodę odkurzaczami; w okolicznym supermarkecie, do którego się przeprawiłem po jedzenie, próbowano wykorzystać absorbcyjne właściwości kartonów – obie metody co najwyżej mogły sprawić, że pracownicy przez chwilę poczuli się potrzebni – woda bowiem została tam, gdzie była.

Deszcz skończył się ponoć dopiero około drugiej w nocy. Dzisiaj, wbrew prognozom, które zapowiadały dalsze ulewy, nad stolicą cały dzień świeciło słońce, a na niebieskim niebie powoli przesuwały się postrzępione pierzaste chmury, cienkie jak pajęcze nici. Ulewy zawsze zmywają z Pekinu smog i brud zanieczyszczeń – tym razem jednak cena, jaką przyszło zapłacić mieszkańcom miasta za piękną pogodę, była zdecydowanie zbyt wysoka.

 Linki:

http://www.unescap.org/idd/events/2009_EGM-DRR/SAARC-India-Shankar-Mahto-Urban-Flood-Mgt-Final.pdf

http://v.youku.com/v_show/id_XNDMwMzc4OTk2.html

http://v.youku.com/v_show/id_XNDMwMzcxOTMy.html

http://news.sina.com.cn/c/2012-07-22/033924819454.shtml

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
[Dzienniki zza Tarczy] Zalało Pekin Reviewed by on 22 lipca 2012 .

Położony w dala od wielkich chińskich rzek Pekin nie jest miastem, w którym spodziewać by się można powodzi. Niemniej jednak wielka nawałnica  potrafi sparaliżować każde miasto, a właśnie taka miała miejsce wczoraj – opad wyniósł 212 mm (najwięcej od 1951 roku), zalane zostały drogi, stacje metra, większość odlotów ze stołecznego lotniska odwołano, powrót do domu z

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź