Indie news,News

Dyskusja nad przyszłością Air India

Siedziba Air India, Air India Building, Mumbai

W związku z trwającymi piąty już dzień protestami pilotów indyjskiego narodowego przewoźnika Air India kraj ogarnęła dyskusja na temat, czy rząd powinien nadal wspierać to nieefektywnie zarządzane przedsiębiorstwo?

 Linie będące państwową własnością obsługują blisko 50 połączeń międzynarodowych i 400 krajowych dziennie. W ciągu 3 ostatnich lat miało miejsce sześć strajków załogi linii, w tym cztery pilotów, którzy są nota bene najlepiej opłacanymi pracownikami.

Strajk pilotów w maju zeszłego roku kosztował przewoźnika blisko 37 milionów dolarów (ok. 100 milionów złotych). Tegoroczne strajki to koszt od 1.9 – 2.8 milionów dolarów dziennie (6 – 9 milionów złotych). Jest to dodatkowym ciosem dla przewoźnika, którego najnowszyme długi to kwota rzędu 4 milionów dolarów (13 milionów złotych).

W samym 2011 roku Air India przyniosły rekordową stratę  blisko 1.5 miliarda dolarów (ok. 5 miliardów złotych). Przy czym całkowite zadłużenie jest szacowane na kwotę, co najmniej 10 miliardów dolarów (32 miliardy złotych). W związku z planami podtrzymania umierającej spółki przy życiu, w samym kwietniu władze przeznaczyły na pomoc liniom kwotę 5.5 miliarda dolarów (18 miliardów złotych). Długofalowe plany rządowego wsparcia zakładają dalsze doinwestowanie przewoźnika kwotą oscylującą wokół 10 miliardów dolarów.

Odnosząc się do tych danych Saj Ahmad – pracujący w Londynie specjalista lotniczy stwierdził „Nieustanne subsydiowanie nierentownych Air India jest sprzeczne z zasadami prowadzenia biznesu i to nie tylko w branży lotniczej. Linie nadal nie dostosowały się do warunków panujących w XXI wieku”.

Kłopoty Air India są już wręcz legendarne, a plany kierownictwa, aby uczynić je dochodowymi do 2018 roku zakrawają na farsę, twierdzi Tushar Srivastava – dziennikarz Hindustan Times. Linie mają zbyt dużo pracowników (interesujące są w kontekście tego plany zatrudnienia przez przewoźnika dodatkowych 19 tysięcy pracowników do 2018 roku), zbyt mało połączeń i są źle zarządzane, co więcej jednym z największych błędów było połączenie Air India i Indian Airlines.

„Ta fuzja była ogromną pomyłką. Ludzie, którzy do tego doprowadzili powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności”, powiedział ekspert do spraw lotnictwa i pilot Mohan Ranganathan. „Obecny strajk jest niepoważny. Piloci myślą tylko o swojej przyszłości, ale nie zastanawiają się jaki wpływ może mieć odwołanie wielu lotów Air India dla biednych robotników z Kerali, udających się do pracy do państw Zatoki Perskiej. Rząd powinien podjąć zdecydowane działania, żeby zakończyć te nieustanne protesty” Jak dodał, „współcześnie wielu państwowych przewoźników na świecie przynosi zyski – np. Air China, czy Qatar Airways, ale tym co różni je od Air India jest profesjonalne zarządzanie”.

Jak konkluduje Saj Ahmad „Prywatyzacja byłaby dobrym rozwiązaniem, gdyby oznaczała całkowite odcięcie państwa od zarządzania liniami. Bez dopuszczenia świeżej krwi Air India będą nieustannie podtrzymywanym przy życiu przez dopływ pieniędzy podatników pacjentem, który nie będzie mógł wyrwać się ze stanu paraliżu”.

Źródło: Hindustan Times

Opracowanie: Konrad Leszczyński

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Dyskusja nad przyszłością Air India Reviewed by on 12 maja 2012 .

W związku z trwającymi piąty już dzień protestami pilotów indyjskiego narodowego przewoźnika Air India kraj ogarnęła dyskusja na temat, czy rząd powinien nadal wspierać to nieefektywnie zarządzane przedsiębiorstwo?  Linie będące państwową własnością obsługują blisko 50 połączeń międzynarodowych i 400 krajowych dziennie. W ciągu 3 ostatnich lat miało miejsce sześć strajków załogi linii, w tym cztery

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź