Dr Krystyna Palonka: Petro-juan, naturalny proces czy twarda strategia?

 ›  ›  › Dr Krystyna Palonka: Petro-juan, naturalny proces czy twarda strategia?

Komentarz eksperta,Top news

Dr Krystyna Palonka: Petro-juan, naturalny proces czy twarda strategia?

Niektóre media podniosły ostatnio alarm w związku z doniesieniami o tym, że 26 marca 2018 Chiny zapoczątkowały możliwość handlu kontraktami futures na zakup ropy naftowej w walucie chińskiej RMB na giełdzie w Szanghaju (chodzi o giełdę Shanghai International Energy Exchange, na której zawiera się kontrakty na surowce energetyczne, dostępne dotychczas wyłącznie dla firm chińskich). Po raz pierwszy otwarto taka możliwość również dla firm zagranicznych. Od razu należy dodać, że tylko wybrane firmy zagraniczne maja dostęp do rynków finansowych w Chinach (posiadają one nazwy QFII Qualified Foreign Institutional Investor lub RQFII- Reminbi Qualified Foreign Institutional Investor). Te ostatnie mogą nawet używać chińskiej waluty do operacji na chińskich giełdach. Właśnie największe na świecie firmy handlujące ropą (Glencore i Trfigura) otrzymały status RQFII i miały udział w pierwszych transakcjach przy użyciu petro-yuanów w Szanghaju.

Trzeba od razu dodać, że tego rodzaju kontrakty na wiodących giełdach surowcowych w USA i Wielkiej Brytanii w dalszym ciągu stanowią ok. 90% całego światowego handlu ropą i operacje na tych giełdach wymagają posiadania amerykańskich dolarów, nazwanych petrodolarami, ponieważ ich wielkie rezerwy skumulowały się w krajach eksportujących ropę naftową – głównie krajach Zatoki Perskiej.

Co skłoniło Chiny do tego posunięcia? Po pierwsze Chiny są ostatnio największym importerem ropy na świecie. Jak wiadomo USA zmniejszyły swój import i pomimo, że w dalszym ciągu importują niektóre rodzaje ropy, to w ogólnym bilansie handlu paliwami stały się ostatnio większym eksporterem paliw niż importerem. Chiny chciały więc uchronić własnych importerów przed nadmiernymi wahaniami cen ropy wynikającymi, między innymi, ze zmian kursu RMB (yuana) w stosunku do dolara. Mogą więc one polegać na cenach wyrażonych w RMB.

W obecnych warunkach tzw. wojny handlowej USA-Chiny jest to tym bardzie atrakcyjne, gdyż jedną z kart przetargowych w rękach Chin jest sztuczne obniżenie kursu RMB dla zwiększenia atrakcyjności chińskiego eksportu. Wówczas importerzy ropy musieliby się liczyć ze wzrostem cen ropy na rynku krajowym, gdyby używali dolarów do jej zakupu.

Drugi powód to obostrzenia z końca ubiegłego roku, dotyczące odpływu rezerw walutowych z Chin- przeciwdziałanie nieroztropnym inwestycjom zagranicznym- co nakłada na firmy krajowe obowiązek uzasadnienia konieczności wywozu obcych walut powyżej 100 milionów dolarów, co oczywiście jest biurokratycznym kłopotem.

Drugim istotnym powodem wprowadzenia kontraktów w RMB jest chęć wpływania na ceny ropy, czyli pewnego rodzaju konkurencji dla rywali w Europie (Brent) i w USA (West Texas Intermediate). Aby to osiągnąć, należy oczywiście zachęcić międzynarodowych hurtowników handlujących ropą do udziału w transakcjach w Szanghaju (między innymi godziny handlu odpowiadają czasowi handlu w USA i zaczynają się o 2.30 w nocy czasu chińskiego). Niezależnie od tych udogodnień zarówno krajowi jak i zagraniczni inwestorzy muszą się poddać restrykcjom wspomnianym wyżej. A firmy zagraniczne muszą otworzyć konta w bankach na terenie Chin i nie mogą użyć zarobionych pieniędzy na żadne inne inwestycje w Chinach.

Jest wszakże grupa eksporterów ropy, która może być szczególnie zainteresowana handlem kontraktami na ropę w Szanghaju- są to kraje, które podlegają amerykańskim sankcjom gospodarczym- Iran, Rosja, Wenezuela. Wszystkie one cierpią na niedobór dolarów i maja dzięki handlowi z Chinami rezerwy w RMB, a także umowy tzw. SWAP, które pozwalają im na użycie waluty chińskiej. Mimo wszystko ograniczenia, jakimi Chiny w dalszym ciągu obwarowują swój system finansowy, nie uzasadniają obaw, że petro-yuan wyprze petrodolara. Myślę, że „świat jeszcze długo nie zadrży w posadach”.

Rola dolara amerykańskiego nie zależy jeszcze od działania Chin na rynku pieniężnym czy finansowy. Należy pamiętać elementarz ekonomii. Tłumaczy się tam m.in. funkcje pieniądza.

Pierwsza to pośrednik w transakcjach – a USD jest używany w największej mierze w międzynarodowych transakcjach- RMB (yuan) zaledwie w 1,68% wszystkich transakcji międzynarodowych.

Druga funkcja pieniądza to używanie go jako środka do utrzymywania rezerw walutowych (oszczędności) w skali międzynarodowej dolar w dalszym ciągu jest w czołówce. Ponad 60% rezerw w bakach centralnych w świecie jest utrzymywana w dolarach amerykańskich. Rezerwy w walucie chińskiej mieszczą się wśród 2,5% rezerw we wszystkich innych walutach. Patrz tabela poniżej.

Rezerwy światowe w głównych walutach
4 kwartał 2017- w miliardach dolarów amerykańskich

Ogółem rezerwy banków centralnych 10,018.61
Dolar amerykański 6,281.54
Euro 2,018.54
Jen japoński 490.14
Funt brytyjski 454.55
Australijski dolar 180.00
Kanadyjski dolar 202.82
Inne 250.08

Zródło: IMF

Trzecia funkcja pieniądza to przepływ aktywów finansowych w postaci inwestycji zagranicznych i kredytów napływających i wypływających z poszczególnych krajów. Chiny biorą udział w zdecydowanej mniejszości.

Powyższe dane dowodzą, że jeszcze długo dolar amerykański będzie miał dominującą roleę jako waluta światowa, a głównym tego powodem jest, że nie ma konkurencji. W interesie wszystkich ośrodków finansowych świata leży, aby jak najdłużej pozostał w miarę stabilny i godny zaufania. Upadek dolara- jego znaczna deprecjacja- oznaczałaby po prostu stopnienie rezerw wszystkich krajów, a to nie leży w ich interesie. Dlatego lamenty nad utrata pozycji dolara są przedwczesne. Ręczne regulowanie kursem RMB i ograniczenia w dostępie do chińskiego rynku finansowego skutecznie ograniczają role waluty chińskiej. Chiny naprawdę nie chcą umiędzynarodowienia swej waluty. Może w następnym pięćdziesięcioleciu?

 

 

Krystyna Palonka

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Dr Krystyna Palonka: Petro-juan, naturalny proces czy twarda strategia? Reviewed by on 10 kwietnia 2018 .

Niektóre media podniosły ostatnio alarm w związku z doniesieniami o tym, że 26 marca 2018 Chiny zapoczątkowały możliwość handlu kontraktami futures na zakup ropy naftowej w walucie chińskiej RMB na giełdzie w Szanghaju (chodzi o giełdę Shanghai International Energy Exchange, na której zawiera się kontrakty na surowce energetyczne, dostępne dotychczas wyłącznie dla firm chińskich). Po raz

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź